Gość: guest
IP: *.*
12.01.02, 23:36
Niestety spotkał mnie ten problem. Synek ma 4 latka, lekarz stwierdził, że ten stan będzie się nasilał. A ja już nie mam siły. Do tego dochodzi wolniejszy rozwój intelektualny i silne zachowania agresywne. A mam jeszcze drugiego maluszka, którego muszę często przed bratem chronić. On nawet miłość okazuje w bolesny sposób.Na zewnątrz staram się być oazą spokoju i optymizmu, wyciszać go, zajmować się nim, organizować mu czas. Ale oprócz tego, że jestem matką kochającą i wybaczającą, go jestem tylko człowiekiem i zdarza się, że nie wytrzymuję napięcia. Teoretycznie wiem chyba bardzo wiele. Tylko ta cała wiedza w moim przypadku zupełnie się nie sprawdza. Zawodzą rady psychologów. Właściwie zdaję się na własną intuicję. Wiem, że muszę być silna, ale jest mi bardzo ciężko. W mężu raczej oparcia nie mam, nad nim też muszę pracować. Pomagają mi tylko leki p-depresyjne.Bardzo potrzebuję wsparcia kogoś życzliwego i dodania otuchy.