Dodaj do ulubionych

Nadpobudliwe dziecko

IP: *.* 12.01.02, 23:36
Niestety spotkał mnie ten problem. Synek ma 4 latka, lekarz stwierdził, że ten stan będzie się nasilał. A ja już nie mam siły. Do tego dochodzi wolniejszy rozwój intelektualny i silne zachowania agresywne. A mam jeszcze drugiego maluszka, którego muszę często przed bratem chronić. On nawet miłość okazuje w bolesny sposób.Na zewnątrz staram się być oazą spokoju i optymizmu, wyciszać go, zajmować się nim, organizować mu czas. Ale oprócz tego, że jestem matką kochającą i wybaczającą, go jestem tylko człowiekiem i zdarza się, że nie wytrzymuję napięcia. Teoretycznie wiem chyba bardzo wiele. Tylko ta cała wiedza w moim przypadku zupełnie się nie sprawdza. Zawodzą rady psychologów. Właściwie zdaję się na własną intuicję. Wiem, że muszę być silna, ale jest mi bardzo ciężko. W mężu raczej oparcia nie mam, nad nim też muszę pracować. Pomagają mi tylko leki p-depresyjne.Bardzo potrzebuję wsparcia kogoś życzliwego i dodania otuchy.
Obserwuj wątek
    • Gość: guest Re: Nadpobudliwe dziecko IP: *.* 13.01.02, 04:52
      Ilono !Przede wszystkim przeczytałam Twój post dopiero parę minut temu i już siedzę i piszę bo przykro mi że masz takie poczucie osamotnienia, że jesteś zupełnie sama ze swoją sytuacją. Na szczęście wpadłaś na ten genialny pomysł i napisałaś, na pewno dostaniesz mnóstwo odpowiedzi które dodadzą Ci otuchy. Teraz do rzeczy. Przede wszystkim nie napisałaś nic bliżej o sytuacji Twojego synka, co to znaczy że jest nadpobudliwy,jak długo to trwa, czy lekarz ma jakiś plan postępowania itd, jakie inne objawy obserwujesz. Po przeczytaniu Twojego postu od razu do głowy przyszła mi jedna myśl. Czy nie są to objawy tzw. Attention Deficit-Hyperactivity Disorder, w skrócie ADHD. OK, przepraszam za tą terminologię angielską, mieszkam w Kanadzie i naprawdę po pierwsze nie wiem jak przetłumaczyć to na polski tak aby miało to ręce i nogi, a poza tym może ten zespół jest znany w Polsce i ma swoją nazwę o której ja po prostu nie wiem. W skrócie jest to zespół objawów u dziecka takich jak właśnie nadpobudliwość, impulsywność, agresywność, zmiany nastroju, powoduje problemy w rozwoju, w nauce, oczywiście problemy stosunków z rówieśnikami, problemy z dyscypliną. Ja nie mam właściwie doświadczenia oprócz tego że styknęłam się z dwojgiem dzieci dotkniętych tym zespołem w czasie moich praktyk na pediatrii, jestem tutaj pielęgniarką, to zresztą było już parę lat temu i od tego czasu z pediatrią nie mam nic wspólnego, tak więc moja wiedza jest raczej niewielka, ale problem jest powszechny na tyle że właściwie każdy rodzic coś na ten temat wie. Są sposoby leczenia, są leki które mogą kontrolować objawy, tak więc naprawdę można dzieciom dotkniętym ADHD pomóc i przywrócić normalny rozwój. Ostatnio nawet pojawiły się kontrowersje ponieważ stwierdzono że ileś milionów dzieci w USA otrzymuje lek Ritalin który jest używany do leczenia ADHD i pojawiło się pytanie czy lekarze nie zaczęli przepisywać tego leku zbyt liberalnie, na przeróżne problemy z zachowaniem dzieci które niekoniecznie były spowodowane ADHD. Nie wiem czy to wszystko brzmi sensownie dla Ciebie, napisz coś więcej, jeżeli faktycznie okazałoby się że zachowanie Twojego synka ma coś wspólnego z ADHD to krótko, można to wziąć pod kontrolę. Może z innych postów okaże się czy ten problem jest znany i rozpowszechniony w Polsce, czy są lekarze którzy się w tym specjalizują i będą mogli Ci pomóc. Ja w każdym razie myślę o Tobie i jeżeli miałabyś jakieś pytania to napisz, bardzo chętnie wyszukałabym coś więcej na ten temat jeżeli byłabyś zainteresowana. Nie chcę Ci pisać rzeczy typu nie załamuj się bo to raczej banalne, ale napiszę NIE PODDAWAJ się. Bardzo mocno Cię pozdrawiam,Agnieszka
      • Gość: Anias Re: Nadpobudliwe dziecko IP: *.* 13.01.02, 11:58
        Coraz więcej pisze się na ten temat, nazwa ADHD też jest znana i ma polskie tłumaczenie. Czytałam też kiedyś artykuł o pochopnym stosowaniu leków na ADHD w USA - straszne!!! Problem chyba we właściwym rozpoznaniu, bo czytając jakie są objawy prawie każdy rodzic może mieć wątpliwości czy jego dziecko nie jest przypadkiem nadpobudliwe. Gdzieś czytałam że nadpobudliwośc można rozpoznać dopiero ok. 6 roku życia. Sama czasem przyglądając się swojemu dziecku zastanawiam się czy on jest po prostu jeszcze bardzo żywy, czy może już nadpobudliwy. Wprawdzie Marek nie ma jeszcze 3 lat i na to pytanie pewnie nikt jeszcze nie jest mi w stanie odpowiedzieć. Ilono! Czy mogłabyś napisać coś więcej o zachowaniu Twojego dziecka. Ewentualnie proszę innych rodziców, którzy mają doświadzenia w tym względzie - napiszcie jak ten problem wygląda w praktyce, bo z artykułów w prasie właściwie nic nie wynika (ewentualnie to, że co drugie dziecko jest nadpobudliwe). Jak wygląda dorosłe życie nadpobudliwych dzieci? Chętnie się dowiem.PozdrawiamA.
        • Gość: guest Re: Nadpobudliwe dziecko IP: *.* 13.01.02, 14:41
          Trzymaj się. Ja też miałam (właściwie jeszcze mam) z sytuacją, gdzie teoria nie odnosiła rezultatu w praktyce. Okropność, można się załamać. Wszystko jedno, czy nazwiemy to nadpobudliwością, czy inaczej. Postaram odezwać się jeszcze. Powodzenia.
        • Gość: guest Re: Nadpobudliwe dziecko IP: *.* 14.01.02, 10:48
          Witam.Czytam właśnie książkę "Kiedy pozwolić? Kiedy zabronić?". Jest tam rozdział na temat postępowania z dziećmi nadpobudliwymi. Autor przyznaje, ze według oficjalnych kryteriów (trudności z koncentracją uwagi, ignorowanie poleceń... w książce jest to opisane - ja nie pamietam dokładnie) co drugie dziecko cierpi na tę przypadłość. Ale to nie jest prawdą. Każde dziecko ma swoje dobre i złe dni. Dziecko nadpobudliwe ma tych złych dni znacznie więcej niż przeciętne. Faktem jest, że w USA podają dzieciom w ramach terapii pochodną amfetaminy (brrrr...). Książkę polecam wszystkim rodzicom. Mój syn (8 lat) jest nadpobudliwy w stopniu umiarkowanym - to znaczy ma kłopoty z koncentracją uwagi i okazywaniem emocji ale daje się "okiełznać" bez pomocy farmakologii i lekarza-psychiatry. Ale konieczna jest współpraca rodziców ze szkołą. Pozdrowienia,Dagmara
          • Gość: guest Re: Nadpobudliwe dziecko IP: *.* 14.01.02, 11:15
            Mój syn ma 3 lata. Przed pójściem do przedszkola był aż nadto spokojnym dzieckiem, teraz miewa właśnie takie gorsze dni o jakich pisze Dagmara. Z moich obserwacji i rozmów z dzieckiem wynika, że zachowanie agresywne (u mojego dziecka) wynika z problemów jakie spotykją go w przedszkolu. Przykłądem jest np. stawianie do kąta, kiedy dziecko nie wie co źle zrobiło (pani stawiając każe mu się zastanowić co źle zrobiło zamiast wytłumaczyć o co jej chodzi). Po takim dniu przez kilka godzin walczę z okiełznaniem "małego diablika", który wlazł dziecku pod skórę. Ilona jestem z tobą. Pozdrawiam Dorka
            • Gość: maminka Re: Nadpobudliwe dziecko IP: *.* 02.02.02, 00:10
              Glowa do góry
              • Gość: maminka Re: Nadpobudliwe dziecko IP: *.* 02.02.02, 00:14
                Witaj Ilonko - nie jesteś sama! Współczuję i jeszcze raz współczuję. Zaden specjalista nie pomoże, jeżeli nie „przerabiał” prawie identycznego przypadku.Podobnie znajomi. A że dzieci są różne, ich geny, środowiska..., zostajemy w końcu same z problemem. U mnie też tak było, „Każdy powiedział, co wiedział”, wysłuchał, czasami udzielił rady, w ogóle nie lub b.mało skutecznej, często sprzecznej z inną, a problem jak był, tak był. Koszmar. W przypadku mojego dziecka nazwano to jeszcze „nadreaktywnością emocjonalną” plus podejrzenie ewentualnie innych chorób, z tym że rozwój intelektualny był powyżej przeciętnej. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że powstaje błędne koło: nasz nastrój, stan psychiczny, sposób reagowania bardzo poważnie wpływa na zachowanie takiego dziecka, jednocześnie jego sposób bycia determinuje nasz i powoduje, iż czasami po prostu wychodzimy z siebie. i nie zachowujemy się tak jak powinnyśmy (czyż ktoś z nas jest aniołem?). Ileż można wytrzymać? Więcej niż nam się wydaje. Czy mamy bowiem inne wyjście? Nie wolno się poddać. Powodzenia, trzymam kciuki.Na pocieszenie: z czasem jest lepiej, jeśli oczywiście Tobie starczy sił. Napisz coś więcej (chętnie na priva) o sposobie reagowania Twojego synka.Mam nadzieję, że wątek nie upadnie...
          • Gość: guest Re: Nadpobudliwe dziecko IP: *.* 14.01.02, 16:40
            Dagmaro (imienniczko mojej córki) jeśli dobrze kojarzę jesteś z trójmiasta - takoż i ja. Może znasz dobrego psychologa, do którego mogłabym sie udać z moim nadpobudliwym zerówkowiczem?
            • Gość: guest Re: Nadpobudliwe dziecko IP: *.* 15.01.02, 09:53
              Witam,jestem z Trójmiasta. Ale w kwestii psychologa narazie nie mogę Ci pomóc. Póki co z naszym "wulkanem energii" radzimy sobie samodzielnie. Popytam wśród znajomych i dam Ci znać, jesli się czegoś dowiem.Pozdrowienia,Dagmara
              • Gość: guest Re: Nadpobudliwe dziecko IP: *.* 15.01.02, 10:15
                Uzupełnienie:Kozystamy z rad zawartych w książkach "Jak mówić, żeby dzieci słuchały..." (to jest kilka książek w serii) i "Kiedy pozwolić? Kiedy zabronić?".Mimo, ze książki są pisane "pod Amerykanów" to jednak metody tam opisane działają całkiem skutecznie a czasem przynoszą nieoczekiwany efekt ;) Na przykład kilka razy powtórzyłam: "Mateusz, chcesz mieć zdenerwowaną mamę?", gdy jego postępowanie zaczynało mnie drażnić. Któregoś dnia usłyszałam: "Mamo, chcesz mieć zdenerwowanego synka?"...Moim zdaniem najważniejsze jest nawiazanie dialogu z dzieckiem. Powodzenia.Pozdrowienia,Dagmara
    • Gość: guest Re: Nadpobudliwe dziecko IP: *.* 14.01.02, 23:35
      Dziękuję Wam za wsparcie - tego potrzebuję najbardziej.Zastanawiam się, jak duży wpływ na to, co dzieje się z synkiem, miały problemy przy porodzie i jego ciężki stan po urodzeniu - zamartwica i zaledwie 1 pkt Apgar. Długo wahałam się przed nazwaniem jego stanu po imieniu, chociaż pewne symptomy (np. przerażające wrzaski przed każdym spaniem w niemowlęctwie, a potem brak zainteresowania zabawkami) zauważyłam już dawno. Fizycznie rozwijał się fenomenalnie, a ja cieszyłam się, że jest żywy, wszędobylski, sprawny. A teraz martwi mnie jego brak umiejętności skupienia się na jakimkolwiek zajęciu, nauki wierszyków i piosenek, zachowania histeryczne - zupełnie nieuzasadnione, całkowite ignorowanie próśb i poleceń, kłótliwość. Najbardziej bezradna jestem wobec jego zachowań w stosunku do obcych (właściwie do wszystkich oprócz mamy)- agresywne, pełne złości, pyskówki.Pracuję nad nim ja i moi rodzice, którzy rozumieją całą sytuację. Z teściową pokłóciłam się przed świętami, bo kiedy usypiałam młodsze dziecko, ona wdała się w kłótnię z małym, dosłownie słowo za słowo, choć widziała, że się bardzo zdenerwował. Na dodatek obarzyła go komplementami: jaki ty jesteś łobuz, niegrzeczny itp. Mama musi poszukać paska na ciebie. Przecież to dziecko, dorosły nie powinien na pewne zachowanie zwracać uwagi, inne załagodzić. Tym bardziej, że widziała, że go rozsierdza. Ale ona musi mieć ostatnie słowo. Mnie kazała powiesić pasek w widocznym miejscu, bo źle wychowuję dziecko, pozwalając mu na pewne zachowania. A ja powiedziałam, że tylko miłością można nauczyć miłości, że nikt obcy nie ma prawa straszyć mojego dziecka biciem i jeśli to się nie zmieni, to ona przestanie widywać wnuka. Poniosło mnie wtedy. Ona naprawdę kocha mojego synka. Niedługo wybieramy się do neurologa. Trzymajcie kciuki.
      • Gość: guest Re: Nadpobudliwe dziecko IP: *.* 15.01.02, 01:12
        Ilonkorzeczywiscie slyszalam o powiazaniach miedzy trudnym porodem a nadpobudliwoscia (czy innymi problemami psycho-fizycznymi)u dzieci.Jest to zalozenie z punktu widzenia osteopatii i wlasnie w tym kierunku prowadzone sa badania i odpowiednia terapia.Zdaje sobie sprawe w jak trudnej sytuacji jestes zwlaszcza,ze prawdopodobnie swiadomosc polskiego(i chyba nie tylko) spoleczenstwa jest jednak mala jesli chodzi o postepowanie z dziecmi nadpobudliwymi czy wogole jakakolwiek wiedze.Nie wiem czy znasz angielski.Jesli tak,podam Ci ciekawa strone w tym temacie(zasady terapii itp).Jesli nie,moge przeslac to co juz przetlumaczylam.Mozesz pisac na priva jesli chcesz:sawlsawl@yahoo.co.uk
    • Gość: guest Re: Nadpobudliwe dziecko IP: *.* 15.01.02, 11:30
      Ponieważ podejrzewam, że mój bratanek jest właśnie dzieckiem z ADD poszukałam troszkę na ten temat. Może pomogą Tobie te wiadomościhttp://www.swiatnauki.pl/pdf/199610/6-23/Kristin%20Leutwyler(Skup%20sie).pdfhttp://www.twoje-dziecko.pl/06-2001/tematm.htmlhttp://www.poradnia.cad.pl/referat.htmhttp://republika.pl/matkris/nadpobud.htmhttp://polityka.onet.pl/artykul.asp?DB=162&ITEM=6001Podobno odpowiednim postępowaniem można złagodzić zachowanie dziecka i osiągnąć swoje cele. Powodzenia!
    • Gość: mama_wiktora Re: Nadpobudliwe dziecko IP: *.* 16.01.02, 18:43
      Z tego co piszecie wynika, że nadpobudliwość można stwierdzić dopiero ok. 3-4 roku życia. A ja jestem ciekawa jak wasze dzieciaczki u których jest duże prawdopodobieństwo, że są dziećmi nadpobudliwimi, zachowywały się jak były niemowlętami. Pytam dlatego, że zachowanie mojego 10 miesięcznego dziecka zaczyna mnie na prawdę martwić. Wiem doskonale, że jest to wiek w którym dziecko odkrywa dużą radość z samodzielnego poruszania się i zwiedzania świata ale mam czasami duże obawy, że moje dziecko wpływa samo na siebie dość destrukcyjnie. Przykładem może być to, że do tej pory nie umie samo siedzieć bo po prostu nie lubi tej czynności i nie można go posadzić bo się od razu bardzo denerwuje i zaczyna płakać i wyginać się w pałączki. Z kolei jak go na chwilę posadzimy to odrazu rusza z miejsca aby zmienić pozycję. Moje dziecko nie przesiedziało w sumie nawet jednej minuty samo. Dlatego jestem ciekawa czy już u tak malutkich dzieci można rozpoznać pierwsze symptomy nadpobudliwości dziecięcej.pozdrawiam,Paulina mama Wiktora

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka