Gość: EwaŁR
IP: *.*
18.01.02, 10:39
Mam problem. Niezależnie od tego, czy jest ciepło czy zomno moja córeczka (5 m-cy) ma zimne stópki i rączki. Ubieram jej grube skarpetki, a ostatnio nawet paputki z futerkiem - i nic. Jeśli chodzi o rączki to ma ciepłe tylko wtedy, gdy jest w skafanderku na spacerze. W domu pomimo ubierania sweterków i polarków niestety nie. Rozgrzewa się kiedy śpi, ale po obudzeniu szybko się ochładza. Wiem, że podobno o tym, że dziecku jest zimno świadczy temperatura na karku. Niemniej jednak mnie samej bywa też nieprzyjemnie, gdy mam zimne stopy i dłonie - dlaczego więc dziecko miałoby to być obojętne? Z krążeniem raczej nie ma problemów. W domu jest średnia temperatura (mąż chodzi w krótkim rękawku, a ja w średnio grubym swetrze (ale ja jestem zmarźlak). Czy inne dzieci mają ciepłe "końcówki"? A jeśli nie, to co z tym robić? Pozdrawiam. Ewa