Gość: skwarek
IP: *.*
29.01.02, 11:33
Ineta! Pozwoliłem sobie przenieść Twojego posta w nowe miejsce.>Czy któraś z Was miała może podobny problem? Mój maluch urodził się z przyrośniętym języczkiem (tak napisano w karcie wypisu ze szpitala). Pediatra powiedział mi, że jest to za krótkie wędzidełko i zabieg podcięcia jest bardzo prosty. Nie wypowiedział się jednak jednoznacznie co do terminu tego zabiegu. Na samą myśl cierpnie mi skóra. Jak narazie to chyba wogóle to Miśkowi nie przeszkadza (ma 1,5 roku)a jako niemowlę nie miał żadnych kłopotów ze ssaniem .Martwię się tylko, że jak za długo poczekam to może mieć w przyszłości kłopoty z prawidłowym wymawianiem "r" i innych głosek. Z drugiej strony nie bardzo mogę wyobrazić sobie taki zabieg u malucha nawet jeśli jest bardzo prosty (znieczulenie miejscowe? a co zrobić żeby spokojnie pozwolił zajrzeć sobie do buzi?!)Jeśli ktos z was miał podobny problem i go rozwiązał to proszę o kilka słów które może rozwieją moje wątpliwości.