Gość: aniap
IP: *.*
02.05.02, 09:36
Zuzia urodziła się w 32 tyg ciąży ważyła 2 kg i była taka bezbronna , przeleżała cały miesiąc w szpitalu razem ze mną było ciężko, w domu czekała na nas starsza córka i mąż który przez cały miesiąc musiał dać sobie radę sam wyobrażcie sobie ,że nie było nikogo kto zapytał by czy w czym nie pomóc a "przyjaciół" mamy wielu . Przeleżałam w szpitalu święta wielkanocne. Alenie o tym chcę pisać mała miaław szpitalu bezdechy i to mnie najbardzej martwi , każda noc jest dla mnie koszmarem bo wtedy gdy zasnę ,a śpię naprawde nie wiele boję się ,ze moje maleństwo przestanie odychać. Czy możejest ktoś kto przeżył coś takiegoi daje sobie radę potrzebuję pomocy bo inaczej zwariuję!!!