Dodaj do ulubionych

coś na temat wcześniaka

IP: *.* 02.05.02, 09:36
Zuzia urodziła się w 32 tyg ciąży ważyła 2 kg i była taka bezbronna , przeleżała cały miesiąc w szpitalu razem ze mną było ciężko, w domu czekała na nas starsza córka i mąż który przez cały miesiąc musiał dać sobie radę sam wyobrażcie sobie ,że nie było nikogo kto zapytał by czy w czym nie pomóc a "przyjaciół" mamy wielu . Przeleżałam w szpitalu święta wielkanocne. Alenie o tym chcę pisać mała miaław szpitalu bezdechy i to mnie najbardzej martwi , każda noc jest dla mnie koszmarem bo wtedy gdy zasnę ,a śpię naprawde nie wiele boję się ,ze moje maleństwo przestanie odychać. Czy możejest ktoś kto przeżył coś takiegoi daje sobie radę potrzebuję pomocy bo inaczej zwariuję!!!
Obserwuj wątek
    • Gość: Gosiafka Re: coś na temat wcześniaka IP: *.* 02.05.02, 10:02
      Bardzo współczuję przejść w szpitalu. Przed tobą zapewne same dobre chwile.Jeżeli chodzi o bezdechy to rzeczywiście są bardzo niebezpieczne ale jest urządzenie moinorujące oddech dziecka .Nazywa się Appneal , wkłada się toto pod materacyk i w przypadku bezdechu aparat stawia na nogi całą rodzinę.Moja koleżanka stosowała to urządzenie ponad rok i była zachwycona.Wrzuć do wyszukiwarki "Appneal" a może wyskoczą jakieś konkretne informacje.Pozdrowionka Gosia :hello:
    • Gość: AgaI Re: coś na temat wcześniaka IP: *.* 02.05.02, 13:08
      Cześć Aniu,W zupełności rozumiem Ciebie i Twoje obawy. Mój synek również miał bezdechy - i tylko dzięki temu że był wtedy w szpitalu i był podłączony do aparatury nic się nie stało. Też boję się kiedy śpi, przychodzę do niego sprawdzam czy oddycha. Staram się jednak myśleć pozytywnie. Również zastanawiałam się nad zakupem tego urządzenia o którym pisze Gosiafka.Pozdrawiam,AgaI
    • Gość: Gosiafka Re: coś na temat wcześniaka IP: *.* 02.05.02, 17:21
      Znalazłam dwie strony z opisem urządzeń monitorujących oddech:www.tenor.pl/www.promedica.com.pl/Gosia :hello:
    • Gość: Siunia Re: coś na temat wcześniaka IP: *.* 02.05.02, 20:31
      Wiem cos na ten temat i doskonale Cie rozumiem.Moja Wika miała to samo. Wprawdzie też w szpitalu (też wcześniaczek i też miesiąc po porodzie tam musiałyśmy zostać)Wiktori ma 16 m-cy i nadal śpię czujnie jak królik. W głowie mam tak zakodowane czuwanie nad jej oddechem, że jak jej nie słyszę to zaraz się budze i sprawdzam co u niej - moje łóżko i jej łóżeczka przylega do siebie. Pilnnuje tego ndo dzis, bo ponoć do dwóch lat może coś takiego się zdarzyć. Niesteytuy, ale nasze dzieciaczki sa w grupie podwyższonego ryzyka.Trzymam kciuki, pozdrawiam- Siunia
      • Gość: EwG Re: coś na temat wcześniaka IP: *.* 02.05.02, 22:17
        Mój Michał nie miał bezdechów, bo nic o tym nie wiem.Ale był wcześniakiem (34 tydzień) i też się o nigo bardzo martwiłam. Jak sobie przypomnę te pierwsze noce w domu po szpitalu to, aż ciarki mnie przechodzą. Nie mogłam spać, sprawdzałam czy oddycha. Mój Michał nie chciał jeść, to był generalnie największy problem. On w ogóle się nie budził, że by jeść, nie płakał. Po przystawieniu do cycka, zaraz znów usypiał. Słabo przybierał na wadze.Dziś ma 2 lata i 4 miesiące i też jest niejadkiem. Ale już jakby mniej się o niego boję.Głowa do góry, wszystko będzie dobrze. Obserwuje swego dzieciaczka. Mama jest najlepszym lekarzem swojego dziecka.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka