Dodaj do ulubionych

płyn w osierdziu

01.12.06, 15:03
Byłam dziś u kardiologa i stwierdzono u Kubusia trochę płynu w osierdziu.
Lekarka powiedziała że to nic strasznego. Czy ktoś wie może więcej na
temat płynów w osierdziu czy są grożne. Kubuś miał operację 22
listopada (kaorktacja aorty)

I drugie pytanie. Mały ma też otwarty otwór owalny. Też nam powiedziano
że to nic strasznego i się tego nie operuje bo operacja jest dużo
niebezpieczniejsza niż to i może się zrośnie a jak nie to można z tym żyć.
Czy wiecie coś więcej na ten temat?

Pozdrawiam.
Mama Kubulinki.
Obserwuj wątek
    • driadea Re: płyn w osierdziu 01.12.06, 15:22
      Płyn po operacji to niemal norma. Ważne, że jest go mało.
      Ja po pierwszej operacji miałam 2 cm płynu (tydzień po zabiegu) i nie chciał
      schodzić, włączono leczenie sterydowe i po 8 miesiącach płyn ustąpił (tzn.
      ustępował powoli, a po 8 m-cach nie było już wcale).
      Pozdrawiam.
    • aaparzoch1 Re: płyn w osierdziu 01.12.06, 15:55
      Najprostszą formą wrodzonego połączenia międzyprzedsionkowego jest niecałkowite
      zamknięcie otowru owalnego. U około 30 % zdrowych osób pozostaje w miejscu
      płodowego otworu owalnego niewielka, nieczynna czynnościowo szczelina. Ustanie
      przepływu krwi nie jest równoznaczne z anatomicznym zamknięciem otworu
      owalnego. U 50 % dzieci do 5-go roku życia otwór owalny całkowicie zarasta (
      zakmniecie anatomiczne) . U pozostałych jest wprawdzie funkcjolanie nieczynny,
      ale pozostaje niezarośnięty i pozwala na wprowadzenie cewnika z prawego do
      lewego przedsionka. Drożnośc otworu owalego pozostaje zachowana u 25 % osób
      dorosłych.
      sercedziecka.org.pl/index.php?url=3_drozny_otwor_owalny.inc
      Życzę Kubusiowi zdrówka. Pozdrawiam. Ola
    • mama_nicoli Re: płyn w osierdziu 01.12.06, 17:05
      aga trzmamy kciuki za Kubusia. Z tego co pamietam, z pobytu na kardiochirurgi
      jest to częste zjawisko po operacji, ze płyn sie zbiera. Nicoli się nie
      zbierał, ale to nie znaczy że Kubuś jest w gorszej sytuacji. Czekamy na
      wiadomości. Pozdrowienia
      Buziaki dla Kubusia od Nicolki
      Ania
    • basikrzy Re: płyn w osierdziu 01.12.06, 17:13
      u nas też były płyny, to częsta sytuacja, jeśli jest ich mało i dziecku nie
      przeszkadza, to nic strasznego - powinny się same stopniowo wchłonąć,
      ale jeśli płynów jest dużo, a dziecko odczuwa dyskomfort (niepokój, bóle,
      duszność), to lekarze mogą zdecydować o założeniu drenu i ściągnięciu płynów
      (wiąże się to oczywiście z pobytem w szpitalu),
      trzymam kciuki, żeby Wam szybko przeszło, obserwujcie Kubusia,
      pozdrawiam
      • agulek36 Re: płyn w osierdziu 02.12.06, 11:30
        Prosze moze ktos z Was moze mi powiedziec na temat płynów w opłucnych po
        operacji wady serduszka(zespół Follota)22 Listopada w Prokocimiu była operowana
        moje siostrzenica,11 miesieczna Weronika.Operacja sie udała,ale malutka cały
        czas nie opuszcza intensywnej terapi.Jak mówia lekarze,po tak ciezkiej operacji
        jest to normalne.Weroniczka jest cała opuchnieta,ledwie patrzy na oczka,ma
        kłopoty z oddychaniem i dostaje tlen.Od 3 doby po operacji zostały jej
        podłaczone dreny i tak do dzis.Jeszcze kilka dni temu lekarz zapewniał,ze
        płynów jest mniej a dzis znów jest ich wiecej.Lekarz zapewnia,ze to
        normalne,ale strasznie sie boimy czy czegos nie ukrywajasadProsze niech mi ktos
        napisze cos na ten tematsadWeronika przestała tez oddawac mocz!Boze podswiadomie
        czujemy,ze cos jest nie tak a lekarze wciaz mówia,ze to normalnesad
        • basikrzy Re: płyn w osierdziu 02.12.06, 12:42
          widziałam już wiele razy takie sytuacje i dzieci stopniowo z tego wychodziły,
          nie zawsze poprawa jest z dnia na dzień, czasem po dniach lepszych następują
          gorsze, ale potem znów się poprawia,
          rozumiem wasze obawy, więc trzeba o wszystko, co niepokoi, pytać,
          postarajcie się zaufać lekarzom, tylko oni są w stanie pomóc dziecku, robili to
          już wiele razy,
          po tak skomplikowanej operacji dziecko potrzebuje więcej czasu, żeby dojść do
          formy (czasem miesiąc, a może dłużej), trzeba być cierpliwym i dać dziecku czas
          na nabranie sił,
          jeśli lekarze pozwalają, warto odwiedzać małego pacjenta i choć przez kilka
          chwil przypominać, że się go kocha, żeby dać mu siły do walki,
          to ciężka próba dla maluszków i dla rodziny, ale z pomocą lekarzy będzie szło
          ku dobremu i pewnie już wkrótce usłyszycie, że przenoszą dziecko na oddział, a
          potem już blisko do wyjścia, chociaż nie spieszcie się, lepiej żeby dziecko
          było w pełni sił, kiedy będziecie zabierać je do domu,
          życzę dużo sił i cierpliwości, trzymam kciuki za szybki powrót do domu
          • agulek36 Re: płyn w osierdziu 02.12.06, 13:37
            Basiu bardzo Ci dziekuje za odpowiedz!Troszke mnie podniosła na duchu.Moja
            siostra razem z mezem sa cały czas w Prokocimiu przy malutkiejsmileWprawdzie
            lekarz pozwala im wejsc do malutkiej tylko 2 razy dziennie na dosłownie
            chwileczke,ale dla nich to duza radoscsmileWierzymy bardzo,ze Weroniczka da sobie
            rade!dziekuje sliczniesmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka