Dodaj do ulubionych

komisja lekarska

06.12.06, 14:35
Niedługo pójdziemy na komisię lekarską. Idziemy bez małego. Zastanawiam się o
co pytają na takiej komisji i jak się zachowywać. Czy to prawda że wydanie
orzeczenia o niepełnosprawności dziecka zależy od dobrego chumoru
orzeczników. Czy są jakieś sposoby na to by dobrze wypaść? Proszę napiszcie
czy coś wiecie na ten temat.
Pozdrawiam.
Mama Kubulinki.
Obserwuj wątek
    • monika_zawadzka1 Re: komisja lekarska 06.12.06, 15:44
      A można iść bez dziecka?
      • paso Re: komisja lekarska 06.12.06, 16:43
        czasem mozna ale trzeba mieć uzasadniony powód i ich zgodę.
        Co do komisji , to najlepiej mieć jak najwięcej "kwitów". Poza wypisami warto
        zrobić kopię czesci dokumentacji medycznej. Ja nie mam złych wspomnień z
        komisji.
      • teletombola1 Re: komisja lekarska 06.12.06, 16:44
        No właśnie, to dziwne, bez dziecka?
        • kassia1976 Re: komisja lekarska 06.12.06, 20:30
          My dostalismy orzeczenie o niepełnosprawności bez obecności dziecka na komisji,
          mąz złożył stosowne dokumenty i to wystarczyło.
          Kasia mama NIkosia TGA
    • a_s_i_e_k Re: komisja lekarska 06.12.06, 20:29
      faktycznie dziwne,ze bez dziecka,ja byłam tydzień temu na komisji i pytania
      standardowe,czy pracujemy z męzem,w jakim zawodzie no i czy mały rozwija się
      prawidłowo,lekarz chwilkę osłuchał małego no i potem coś gryzdał w swoich
      notatkach ,zebrał wszystkie badania i wypisy, trwało to z 10 minut,za tydzień
      mamy odpowiedź.
      powodzenia
      Asia mama Filipka(HLHS)
    • mama_nicoli Re: komisja lekarska 07.12.06, 14:07
      my Agnieszko mamy z Będzina mieszane wspomnienia. Co prawda Nicola dostala
      orzeczenie na trzy lata, w przyszlym roku nam się kończy, ale pan doktor nie
      był zbyt miły. Potem była rozmowa z panią psycholog, pytanie, które
      zapamiętałam, to czy Nicola ma swój pokój. Nie wiem, jakie to ma znaczenie prz
      wydawaniu orzeczenia. Czekam na informacje po komisji, powodzenia.
    • agamista Re: komisja lekarska 07.12.06, 14:58
      Jdziemy bez małego bo on po operacji ciągle niedomaga ma jakieś biegunki i
      lekarka pediatra nie pozwoliła nam wychodzić nawet na dwór. Zresztą po co
      niepotrzebnie go męczyć dosyć że na kontrole lata co chwila.
      A ponadto to taka mała torpeda, biega, krzyczy nie wygląda na chorego jak by go
      zobaczyli to myślę żę nie mielibyśmy dużych szans na zasiłek. Bo na oko to okaz
      zdrowia.
      Pozdrawiam. Jakby ktoś miał jeszcze jakieś informację to chętnie poczytam.
      Mama Kubulinki.
    • mandziola Re: komisja lekarska 09.12.06, 00:28
      żadko sie udzielam na forum, ale mam pytanie czy w przypadku VSD (ubytek
      zamkniety operacyjnie, przed operacją ok. 1 cm) tez moge sie starać o
      orzeczenie o niepełnosprawności?
      • agamista Re: komisja lekarska 11.12.06, 16:04
        Niestety nie wiem, ale co ci szkodzi spróbować.
        Pozdrawiam serdecznie .
        Mama Kubulinki.
        • madzialenaewa Re: komisja lekarska 11.12.06, 17:23
          u nas jesli o chodzi o dziecko bywa róznie-ja akurat byłam wezwana razem z
          moim Kubusiem

          do mandzioli -mój Kubus jest po vsd i asd+ poszerzenie krtanii,ale to ostatnie
          nie jest wada wrodzana uszkodzenie powstał po intubacji stawalismy z vsd i asd
          dostał orzeczenie na 2 lata
          Mysle ze powinnas próbowac
          powodzenia
    • grazyna98 Re: komisja lekarska 11.12.06, 23:26
      Witaj! Byłam dzisiaj z Martusią na komisji lekarskiej, w sprawie przyznania
      zasiłku pielęgnacyjnego. Wyszłam stamtąd potwornie zdenerwowana i prawie z
      płaczem. Nie wiem, może jestem przewrażliwiona, ale strasznie denerwuje mnie
      totalna ignorancja wobec chorego dziecka. Komisja to była tak naprawdę jedna osoba,
      jakaś pani doktor, jak się okazało z 40-to letnim doświadczeniem. Udawadniała
      mi, że wady wrodzone córki, to jest nic, to żaden problem. Najpierw nt. wad
      serduszka (PDA i ASDII) że to są niewielkie wady i skoro dziecko nie ma zaburzeń
      krążenia to jest właściwie zdrowa. A to, że czeka ją operacja zamknięcia ubytków
      to... będzie w przyszłości. A jeśli chodzi o rozszczep podniebienia, to przecież
      jest już po operacji i leczenie zakończone. Próbowałam przekonać, że przecież
      dopiero teraz zaczyna się nasza długa być może droga do poprawnego mówienia, że
      logopeda, foniatra, że wizyty co miesiąc lub dwa u specjalistów. Na to pani
      doktor okazała wielkie zdziwienie, co może robić logopeda u półtorarocznego dziecka.
      Skomentowała to w ten sposób, że nie wymawianie "r" to nie jest jeszcze
      niepełnosprawność. W tym momencie ręce mi opadły i się po prostu zamknęłam, bo
      jak można dyskutować, skoro lekarz ma takie podejscie. Było jeszcze coś, że
      jeżdżenie po specjalistach, skoro jest taka potrzeba,to jest obowiązek matki, a
      jeżeli brakuje na to środków finansowych to należy się starać o inny zasiłek.
      Wybaczcie, że tyle piszę, ale muszę to z siebie wyrzucić. Czy to ja jestem jakaś
      dziwna, i rzeczywiście nie mamy prawa do tego zasiłku, czy to niekompetencja
      lekarza? Pewnie zasiłku nie otrzymamy, a jeśli to na krótko.
      Pozdrawiamy!
      Grazyna z Martusią
      • aaparzoch1 Re: komisja lekarska 11.12.06, 23:38
        Grażyno rozumiem zupełnie Twoje zdenerwowanie. Jeśli dostaniesz decyzję odmowną
        koniecznie odwołaj się od niej. To Twoje prawo. Martusi życzę dużo zdrówka.
        Powodzenia. I daj znać co u Was.
        Ola
        • diara Re: komisja lekarska 13.12.06, 22:52
          Ja jestem po niedawnych przejściach z komisją.
          W miejscu zamieszkania dostałam odmowę. Też jakos tak mnie zbyli. Lekarka tylko osłuchała małego, praktycznie o nic sie nie pytała, tylko czy bierze jakies leki i jak często jeździmy na kontrole.
          Odwołałam sie i byliśmy na powtórnej komisji w województwie. Teraz właśnie czekamy na decyzję.
          Aż ciekawa jestem co zdecydują.
          A synek ma 3 lata i jest po operacji (DORV, PDA, VSD, CAO)
          Wcześniej jakoś dostał orzeczenie bez problemu, a przeciez dokładnie to samo miał. Też był po operacji. Ja nie wiem jak oni pracują. Chyba faktycznie to zależy od ich widzimisię.
          • agamista grazyna98 14.12.06, 16:16
            Koniecznie daj znać jaka decyzja. Ja jeszcze nie mam terminu ale już się boję
            że trafię na jakąś paniusie(lub pana) która będzie mi próbować udowadniać różne
            głupoty. Trochę słyszałam o kompetencjach tych komisji. Ale bądzmy dobrej myśli.
            Pozdrawiam.
            Mama Kubulinki.
            • grazyna98 Re: grazyna98 14.12.06, 22:54
              Mamy orzeczenie o niepelnosprawności ale tylko na rok. Dobre i to, jeżeli będzie
              potrzeba za rok ponownie będziemy się starać. Wam również życzymy powodzenia.
              Pozdrawiamy!
              Grazyna z Martusią

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka