Dodaj do ulubionych

SZPITAL-POLSKA RZEŹNIA

IP: *.* 03.12.02, 23:20
Muszę napisać to co mi leży na wątrobie bo oszaleję taka jestem wściekła. Cała sprawa dotyczy mojej znajomej i jej 13 letniej córki oraz szpitala. Otóż Iza lat 13 dostała zapalenia wyrostka, tak przynajmniej wskazywały objawy jakie miała. Została zawieziona na pogotowie, dodam że było to akurat w świąteczny dzień, gdzie dyżurna lekarka nie rozpoznała zapalenia wyrostka a nawet nie raczyła wezwać kogoś na konsultacje tylko kazała dać dziecku środek przeciwbólowy i wysłała do domu. Po dwóch godzinach dziewczynka trafiła na stół operacyjny. Zabieg miał trwać około godziny, tak poinformowano matkę, trwał 2,5 godz. Kiedy koleżanka pytała dlaczego tak długo słyszała: "niech pani się nie denerwuje, może się rozlał" Po tym czasie wyszedł lekarz i powiedział że to tak długo trwało bo usunął wyrostek laparoskopem bo nie chciał żeby Iza miała szpetną bliznę. Oczywiście koleżanka się ucieszyła bo to znaczyło że wszystko szybciej się zagoi i Iza szybko wyjdzie ze szpitala. Była jednak poważnie zaniepokojona bo jak znalazła się z córką na sali wszyscy dookoła (personel) byli zaskoczeni, że wyrostek był usuwany laparoskopem bo jak dotąd rzadko lub nawet nigdy nie było to praktykowane. ??!!! Iza została po 2 dniach wypisana do domu bo niegorączkowała. Niestety w domu okazało się że ma temperaturę i zaczął boleć ją brzuch. W przychodni powiedziano im że tak może być ale ponieważ wszystkich nas to niepokoiło namówiliśmy koleżankę do zrobienia dziecku badań. I okazało się że ma bardzo wysokie OB. Za wysokie i inne badania są złe, poza tym USg wykazało płyn w okolicy wyrostka. Jeszcze tego samego dnia Iza trafiła na stół i tym razem ją pocieli w tradycyjny sposób. Po otwarciu jamy brzusznej okazało się że wokół jelit zebrała się ropa czyli zrobiło się tak zwane zapalenie otrzewnej. Przypomnę że od tego można umrzeć. Cudem zdążyli jej to wyczyśćić-tak przynajmniej nam się zdawało. Tu na moment zacznę kolejny wątek mojej opowiastki-OPIEKA POOPERACYJNA. Izę położono na chirurgii i zaczęły się szopki. Tym razem dziewczę samo już nie miało siły się podnieść żeby siusiu zrobić a te małpy piguły potrafiły przynieść basen, postawić koło łóżka i pójść sobie. Iza miała cały czas wysoką temperaturę a termometr szpitalny do uszny jej nie wykazywał, mierzyła zwykłym przyniesionym z domu termometrem- wtedy w jej stronę leciały teksty od piguł " od tego mierzenia to się rozchorujesz", albo kiedy Iza nie chciała brać tabletek przeciwbólowych bo jej nie pomagały słyszała " nie to nie, cierp sobie jak chcesz". Naszpikowali ją antybiotykami a nie dali nic dopochwowo przeciwgrzybiczo i mała szalała bo ją piekło i swędziało to na siłę piguły chciały jej czopka zapakować i się darły że ma 17 lat a nie daje sobie włożyć (nawet się małpom w kartę spojrzeć nie chciało) a żeby tego było mało jeszcze mama znalazła u niej po kilku dniach gnidy. Poszła powiedzieć o tym oddziałowej to jeszcze się nasłuchała że na jej oddziale to niemożliwe. Wreszcie wypisali dzieciaka do domu, a tu znowu ataki zaczęły się powtarzać i znowu kolejne badania wykazały że tym razem zebrał się jakiś płyn w brzuchu po lewej stronie. Ręce opadają, dzieciaka jest już pół, matka zrozpaczona a mi samej wyć się chce jak ją widzę w pracy i nic pomóc nie mogę. Jutro czyli 4 jadą do Olsztyna i tam Iza ma być 3 raz krojona-jeszcze o tym nie wie bo matka nie wie jak jej ma to powiedzieć. powiem Wam że ów wspaniały szpital znajduje się w Giżycku, na Mazurach. Ostatnio zmarła też tutaj po operacji pacjentka bo rzekomo podczas operacji lekarz przeciął tętnicę i nie zauważył. Kobieta miała 52 lata a zabieg był podobno rutynowy. Brak słów, gdybym miała to skomentować to zawiesiłby mi się komp od niecenzuralnych słów. Powiem tyle-jak ktoś w rodzinie Wam podpadł wyślijcie go na operację do szpitala-może akurat się uda.zdołowana Su
Obserwuj wątek
    • Gość: ez Re: SZPITAL-POLSKA RZEŹNIA IP: *.* 04.12.02, 09:11
      Ja przeżyłam we Wrocławiu na Kamieńskiego podobny horror. Będę o tym opowiadać w Rozmowach w Toku na temat "Depresji poporodowej". Leżałam 5 tygodni bez ruchu w szpitalu, myślę, że w moim szpitalu szybciej wykończą waszych złych krewnych
      • Gość: mysiam Re: SZPITAL-POLSKA RZEŹNIA IP: *.* 04.12.02, 11:31
        Cześć ,Mam pytanko: bardzo interesuje mnie problem depresji poporodowych i w związku z tym chcę obejrzeć ten program .Czy mogłabyś napisać kiedy będzie emisja?pozdrawiam
        • Gość: ez Re: SZPITAL-POLSKA RZEŹNIA IP: *.* 04.12.02, 11:35
          jak będę wiedzieć dam znać
    • Gość: lea Re: SZPITAL-POLSKA RZEŹNIA IP: *.* 04.12.02, 11:12
      ... szkoda słów i szkoda nerwów !!! jestem OBURZONA !!!"życzę" tym, którzy są odpowiedzialni za to bezsensowne cierpienie ludzi - aby skosztowali tego na własnej skórze !!!leaPs. Su - Izuni życzę fachowej pomocy i szybkiego powrotu do zdrowia.
    • Gość: Ente Re: SZPITAL-POLSKA RZEŹNIA IP: *.* 04.12.02, 11:28
      W ogóle musiałam czytać Twojego postu do końca. Niedawno rozpętałam burzę na forum, bo wystąpiłam z pomysłem założenia forum LEKARZE, co zostało odrzucone przez większość, gdyż zniesławienie, obraza, uraza, oskarżenie i tym podobne bzdury! Lekarz to ktoś, kto powinien liczyć się z odpowiedzialnością, kto wobec bezbronnego pacjenta jest prawie bogiem i dlatego MUSI podlegać ocenie, zwłaszcza jeśli się nie sprawdza!!! Za dużo może, żeby zostawić mu człowieka, zwłaszcza dziecko, tak po prostu, na słowo honoru.Ja też nie mam słów by wyrazić moje oburzenie po przeczytaniu Twojej historii. Rutyna zabija nawet resztki dobrej woli w pracownikach służby zdrowia. Nie możemy pozwolić, żeby takie rzeczy się zdarzały!!!!!!!! Życzę Izuni dużo zdrowia i słabej pamięci w tym momencie, by jak najszybciej zapomniała o koszmarze, jaki Ją spotkał.Pozdrawiam!Sunna
      • Gość: Ente Re: SZPITAL-POLSKA RZEŹNIA IP: *.* 04.12.02, 11:37
        No, jeszcze mi się przypomniało a propos szpitali: ostatnio w słynnym przyjaznym podobno kobiecie szpitalu ginekologiczno-położniczym Świętej Rodziny przy ul. Jarochowskiego w Poznaniu, dziecko zmarło przy porodzie, bo lekarze za późno przeprowadzili cesarskie cięcie, chcąc na siłę wypchnąć dziecko rzucając się na brzuch pacjentki. Zrozpaczeni rodzice skierowali sprawę do prokuratury, obecnie jest w toku. Dodam, że dyrektor szpitala nie chciał podać im personaliów lekarzy uczestniczących w porodzie a sprawę do prokuratora musiał zgłosić ojciec. Artykuł na ten temat jest w sobotnim Głosie Wielkopolskim. Na czerwiec mam termin porodu. Myślałam o tym szpitalu, bo na Polnej było koszmarnie. Ale już nie myślę. I chyba, mimo moich wcześniejszych zarzekań, znowu urodzę na Polnej.Nie mam słów jak wyrazić współczucie dla rodziców Emilki. Mam nadzieję, że winni dostaną za swoje. Przecież w końcu lekarze powinni przewidzieć co się tylko da. A było wiadomo, że dziecko jest duże i może być kłopot z porodem drogami natury.oburzona Sunna
    • Gość: Lia Re: SZPITAL-POLSKA RZEŹNIA IP: *.* 04.12.02, 17:20
      Rozumiem uczucie dyskomforu, złe samopoczucie - i chętnie przeczytam, pociesze osobe która ma zle doświadzczenia osobiste - i z różnych powodów ma żal, poczucie krzywdy lub jest oburzona. Nic natomiast nie usprawiedliwia osobe, która ze słow innej osoby powtarza lub powiela opowieści nie z własnego życia. Wydaje mi się ,że często przekazy te są mocno podbarwione, przeinaczone, trudno obwiniać kogokolwiek lub zarzucać komuś czyny - bez poważnych uzasadnionych i udowodnionych powodów. Dlatego proszę, nie powtarzajcie cudzych opowieści - nie dlatego, że nie uwierzę w nie, a dlatego, że moim zdaniem są pozbawione objektywizmu. A osoby negatywne, wymienione w tych horrorach, sa pozbawione prawa do obrony. Lia.
    • Gość: agacz2905 Re: SZPITAL-POLSKA RZEŹNIA IP: *.* 04.12.02, 17:26
      Boże, czytam, czytam i coraz bardziej mnie to wszystko przeraża. Rzeczywistość szpitalna niestety nie jest mi obca - jako dziecko nie chodziłam i leżałam w lubelskiej klinice ortopedii dziecięcej no nie wiem jak długo....chyba cały czas, przynajmniej ja to tak pamiętam. Potem w wieku 20 lat cystectomia lewego jajnika, wszyscy cackali się ze mną raczej, albo dlatego, że szef oddziału im kazał (mój tato przewidująco zaraz po operacji przekazał mu szeleszczące dowody wdzięczności), albo po prostu przestraszona 20 latka na ginekologii budziła sympatię i współczucie. W wieku lat niespełna 27 miałam cesarkę, jak najbardziej umówioną, choć mówię od razu: nie kupioną. Nawet przy super ewidentnych wskazaniach do c.c. ponad 50% lekarzy idiotów chciała dopuścić u mnie do porodu siłami natury!! Tylko dzięki temu, że zawczasu wskazano mi bardzo mądrego, przewidującego, doświadczonego i ludzkiego pana doktora n.medycznych,super położnika - wszystko co związane z ciążą i przyjściem na świat mojego dziecka wspominam tak miło. Generalnie uważam, że dla nieżyczliwego, chamskiego, tępego, niewrażliwego lekarza ignoranta NIE POWINNO BYĆ MIEJsCA w szpitalu czy przychodni. Jest to naprawdę szczególny zawód, powołanie, może nawet misja?? Odrębną kwestią jest moda na porody naturalne za wszelką cenę, lansowana obecnie z uporem godnym lepszej sprawy przez polskie szpitale.Oni chyba mają jakąś obsesję na punkcie wszystkiego co naturalne, a co nie zawsze jest najlepsze dla kobiety.Ech, nie napisałam nic odkrywczego, tylko to co myślę.A przy okazji: trzymam kciuki za Izę i jej powrót do zdrowia. Nie w każdym szpitalu pracują takie młoty i konowały!Po przeczytaniu tego typu smutnych historii aż ciśnie się na usta okrzyk: Pacjenci wszystkich szpitali - łączcie się!!Agnieszka, mama Szymka :hello:P.S.Nawet najbardziej upierdliwy i wredny krewny nie zasługuje na pobyt w takim szpitalu!!
    • Gość: Agnieszka.Z Re: SZPITAL-POLSKA RZEŹNIA IP: *.* 04.12.02, 20:02
      Powiem krótko !!!!!!!!!!!!Nie lubię jak się nas pięęgniarki obraża bo sobie na to nie zasłużyliśmy , a to że na niektóre jesteście złe to jeszcze nie powód do publicznej obrazy.Po drugie : skoro nie chciała brać tabletek przeciwbólowych to skąd mogła wiedzieć ,że jej nie pomogą?????A poza tym zawsze można poprosić o inne lub o zastrzyk.Po trzecie : co do gnid to ona na oddziale napewno ich nie załapała bo najpierw musi być wesz ,która składa jajka a dopiero po jakimś czasie (kwestia dobrych paru dni) są larwy gnid.Ja rozumiem ,że może Iza trafiła na niekompetentnych lekarzy ale ty nie masz prawa oczerniać tych ludzi tym bardziej ,że jesteś laikiem w sprawach medycznych( chyba że się mylę) i to ,że była ona operowana 2 - krotnie to nie do końca może oznaczać winę lekarską.Zawsze ale to zawsze istnieje ryzyko ,że po każdym zabiegu chirurgicznym może dojść do powikłań pooperacyjnych i to nie będzie wina lekarza.Ja rozumiem twoje oburzenie ale czasami trzeba spojrzeć na wszystko z innej strony ............
      • Gość: Rosa* Re: SZPITAL-POLSKA RZEŹNIA IP: *.* 04.12.02, 20:41
        Su, jestem oburzona na równi z Tobą. Trzymam kciuki za Ize i Jej mamę. Jeśli mogę coś doradzać- pchnęłabym tę sprawę do mediów i już.Do dziewczyn mających wątpliwości po przeczytaniu postu Su:Ja nie wierzę w odpowiedzialnośc zbiorową. moja mama jest lekarzem i napaści na "lekarzy- konowałów" nie odbieram jako napaści na Nią personalnie. Rozumiem, że zdarzają się fatalne pielęgniarki i pielęgniarki dobre, lekarze z powołania i Ci źli. I mamy prawo do wyrażania własnej opinii, a argument "jesteś laikiem" jest częstym argumentem osób, które nie chcą słyszeć, że "dzieje się żle". Jestem laikiem i wielu pacjentów jest laikami. To nie zmienia faktu, że lekarze którzy przeprowadzali dwie (!) operacje na Izie i dopuścili się zaniedbań nie zasługują na ocenę z naszej strony. Zasługują. Ból jest bólem, a krzywda- krzywdą. Ból jest uniwersalny i nie oszczędza ani laika, ani lekarza. W tym kontekście nie rozumiem postu mojej poprzedniczki. A o lekarskich klikach i niemożności udowodnienia czegokolwiek (tak zwana solidarnośc zawodowa, czyli ręka rękę myje) nasłuchałam się wiele od mojej mamy- też w końcu lekarza. Na tej samej zasadzie nie powinniśmy oceniać nauczyciela (skoro nie jesteśmy nauczycielami), polityka (bo nie mamy nic wspólnego z polityką), prawnika, urzędnika, mechanika, itd. Moim zdaniem prowadzi to do poczucia bezkarności. A polscy lekarze- w moim odczuciu- przyswoili to poczucie znakomicie, przynajmniej wielu z nich.pozdrawiamania
        • Gość: Aluc Re: SZPITAL-POLSKA RZEŹNIA IP: *.* 04.12.02, 21:00
          Rosa, wszystko pięknie, tylko trudno w takich sytuacjach wyważyć, kiedy kończy się prawo do wypowiadania własnych opinii, a zaczyna zniesławienie, czyli po prostu przestępstwo. Zwłaszcza, kiedy opowieść jest nie z pierwszej ręki. Zwłaszcza, kiedy opowieść-nie-z-pierwszej-ręki jest publikowana na ogólnodostępnym forum. O domniemaniu niewinności nie wspomnę przez grzeczność ;)Jeśli ktoś nam coś ukradł i sądzimy, że to Kowalski, to idziemy na policję, a nie rozwieszamy po mieście plakatów, że Kowalski złodziej. Bo może się okazać, że ukradł Nowak albo że sami zgubiliśmy. A wtedy Kowalski na policję pójdzie z całą przyjemnością po jego stronie ;)chili tytułem zgrabnego podsumowania - jeśli koleżanka jest niezadowolona z leczenia jej córki, to jej święte prawo wdrożyć wszelkie procedury zmierzające do ukarania lekarzy. I niech jej się powiedzie, i niech padnie solidarność zawodowa. Taką procedurą nie jest jednak magiel.
          • Gość: AgnieszkaP. Re: SZPITAL-POLSKA RZEŹNIA IP: *.* 04.12.02, 22:10
            mama Maksa napisała/ł:> chili tytułem zgrabnego podsumowania - jeśli koleżanka jest niezadowolona z leczenia jej córki, to jej święte prawo wdrożyć wszelkie procedury zmierzające do ukarania lekarzy. I niech jej się powiedzie, i niech padnie solidarność zawodowa. > > Taką procedurą nie jest jednak magiel.No wlasnie Aluc, i bicie piany na forum ktore nie bardzo wiem co ma na celu ? :what:Napisanie pare postow typu "jestem oburzona" i "lekarze to rzeznicy a piguly to wredoty bez seca " ? Podanie o ktory szpital chodzi - OK, niektorzy przynajmniej beda mogli ominac go szerokim lukiem, ale sa tacy ktorzy nie beda mieli tego wyboru. I co dalej ?A dlaczego nie Rzecznik praw Pacjenta ? Izba Lekarska ? Dyrektor szpitala, moze prokurator, prasa ? Dlaczego sie tego nie robi ? Zaraz ktos powie ze to nic nie da, bo solidarnosc zawodowa, bo "reka reke myje" ale ja w to juz nie wierze. Jezeli wszystkie takie sprawy zaczna trafiac tam gdzie powinny to w koncu cos sie zacznie dziac. Nie, lepiej podac na forum ze dziecko mialo trzy zabiegi zamiast jednego bo wystapily komplikacje i od razu eksperci wiedza - rzeznia i zaniedbanie. Wiecie co, tu gdzie mieszkam, w takiej sytuacji rodzina moze wystapic o dochodzenie publiczne, odbywa sie tzw. coroner"s inquest. Udowodnienie winy lekarza to dluga praca i zmudne dochodzenie, i prokuratora, i coronera. To przesluchania wszystkich ludzi ktorzy w jakis sposob mieli cos wspolnego z opieka nad pacjentem, studiowanie historii choroby, wszelkiej dokumentacji, badan, itp. itd. Zabiera to owszem, sporo czasu, ale przynajmniej daje to pewnosc ze niewinni nie zostana skrzywdzeni, a winni nie pozostana bezkarni. Ale nas to nie dotyczy, my wiemy lepiej bo jestesmy ekspertami we wszystkim, prawda ?I juz wydalismy wyrok, na podstawie informacji z badz co badz, drugiej reki.Rodzice Izy powinni jak najbardziej poruszyc niebo i ziemie i domagac sie wyjasnien, czy ktos cos zaniedbal czy nie, maja do tego najswietsze prawo. Jestem ciekawa, czy cos w tym kierunku juz zrobili ?
            • Gość: _Su_ Re: SZPITAL-POLSKA RZEŹNIA IP: *.* 04.12.02, 22:35
              AgnieszkoP na razie nic nie zrobili bo teraz mają inne rzeczy na głowie czyli doprowadzenie do wyzdrowienia Izy, a co do ciągania się po sądach to myślę, że nie będą mieli ochoty bo to nie są jacyś pieniacze tylko zwykli spokojni ludzie, którzy powierzyli lekarzom swoje dziecko. Poza tym to jest Polska nie Anglia czy Stany. I nie chodziło mi o to żeby wydać na nich wyrok-musiałam to z siebie wyrzucić. Ja pewnie bym już coś w tej sprawie robiła ale to nie moje dziecko więc ja nic nie mogę. A takich podobnych spraw jest wiele i tak naprawdę ludzie wygrywają tylko nieliczne. Wydaje mi się że to że podałam gdzie szpital jest nie jest zniesławieniem a poza tym są to fakty a nie jakieś bajania.
              • Gość: AgnieszkaP. Re: SZPITAL-POLSKA RZEŹNIA IP: *.* 05.12.02, 04:06
                Su,z przykladem innego kraju ( Kanady akurat ) chodzilo mi tylko i wylacznie o to, zeby pokazac ze takie sprawy jak udowodnienie winy lekarzowi jest dlugotrwale i wymaga drobiazgowej oceny jego postepowania. Akurat Kanada ma panstwowy system sluzby zdrowia i nie ma tu raczej mowy o podawaniu szpitali czy lekarzy do sadow o wielomilionowe odszkodowania. Nie bylo moim celem porownywanie tutaj Polski do tego czy innego kraju.Napisalas ze fakt iz w tym szpitalu nie wykonywalo sie do tej pory usuwania wyrostkow laparoskopem swiadczy o tym ze lekarz popelnil blad. Ale ten lekarz mogl miec na swoim koncie wiele takich zabiegow wykonanych, z tym ze niekoniecznie w tym osrodku, prawda ? Mogl tez byc totalnym amatorem, ktory przekroczyl swoje kompetencje. I albo po zabiegu wystapily komplikacje ktorych nie przewidzial/nie potrafil przewidziec - moze blad w ocenie stanu chorego/lub tez nie patrzac na nic, postanowil poeksperymentowac. Chyba dobrze by bylo dojsc do sedna tej sprawy, prawda ? Przed ciskaniem gromow. Powiem szczerze, ja akurat wierze w intuicje rodzicow, i mysle ze faktycznie Izie wyrzadzono krzywde. Szkoda ze jej rodzice nie maja sily na wszczecie jakiego postepowania, ktore w obiektywny sposob mogloby wyjasnic wszelkie watpliwosci i poddac ocenie postepowanie jej lekarza. Nie chodzi tu o zadne pieniactwo. Moze w ten sposob uchroniloby sie kolejne dziecko, jezeli lekarz przekroczyl swoje kompetencje. Ale tego w tym momencie nie wiemy ...Ja sama jestem "pigula" ;) i pracuje z najbardziej chorymi z chorych ( intensywna terapia ). W ciagu chociazby ostaniego miesiaca, dwoch, mialam dwoch pacjentow u ktorych zabieg laparoskopowy nie przebiegl tak jak trzeba i musieli wrocic na sale operacyjna. Dolaczyly sie tez inne, nieprzewidziane, powiklania. To samo zdarza sie przy "tradycyjnych" zabiegach. Lekarz dziala w dobrej wierze, chce aby pacjent przeszedl zabieg przy jak najmniejszym bolu, dyskomforcie, i szybko wrocil do zdrowia. Niestety. Komplikacje sie zdarzaja, nawet przy najbardziej z rutynowych zabiegow.Smutne to wszystko. Mam nadzieje ze Iza wraca do zdrowia, szybko zapomni o tym koszmarze.Agnieszka PS.Ciekawe kiedy skonczy sie ten mit termometrow dousznych. Z wlasnego doswiadczenia zawodowego wiem ze sa bardzo, bardzo zawodne i w pewnych warunkach nie powinny byc w ogole stosowane.
            • Gość: ez Re: SZPITAL-POLSKA RZEŹNIA IP: *.* 05.12.02, 08:34
              Moja Droga ja próbowałam uruchomić tę procedurę jest to naprawdę bardzo skomplikowane i już pierwsze problemy były w szpitalu gdzie nie chciano wydać mi dokumentacji medycznej. Moja siostra jest lekarzem i realistą. Trzeba wielkiego zacięcia, pieniędzy i znajomości żeby sie udało. Szansa oczywiście jest np. co 300 poród jest skarżony. Problem odpowiada cały szpital nie pojedynczy lekarze a ja nieniawidzę odpowiedzialności zbiorowej. Teraz możesz sobie ze mną polemizować. A ze względu na to co ja przeszłam w polskim szpitalu nie wiem czy ktokolweik ma prawo. Ciągle pokazują w telewizji mamy, które skarżą szpital a na kolanach siedzą dzieci 2-3 letnie kalekie i te procesy trwają długo. Moje dziecko jest zdrowe, odniosłam straty moralne, psychiczne i co wywalczę upomnienie dla lekarza kosztem zszarganych nerwów. Gdyby procedura była prostsza w naszych szpitalach nie pracowałaby połowa lekarzy.
              • Gość: Aluc Re: SZPITAL-POLSKA RZEŹNIA - do ez IP: *.* 05.12.02, 09:19
                ez, nie bronię lekarzy i również uważam, że gdyby a, b i c to połowa pewnie straciłaby prawo do wykonywania zawodu. I uważam, że istnieje solidarność zawodowa lekarzy, skutecznie utrudniająca drogę do uzyskania odszkodowania czy jakiejkolwiek satysfakcji. I nigdzie nie napisałam, że proces bedzie szybki, łatwy i przyjemny i na pewno wygrany.Chodzi mi zupełnie o coś innego - Su opisała przypadek nie swój, nie swojego dziecka nawet, podając nazwę szpitala, opisując procedury medyczne, na których - z całym szacunkiem - ani ona, ani ty, ani ja się nie znamy, tytułując odpowiednio mocno post. I to uważam za nadużycie. Nie odbieram prawa do posiadania swojej opinii, ale nie na zasadzie "jedna pani powiedziała drugiej pani". Bo to jest magiel a nie wyrażanie opinii.
                • Gość: ez Re: SZPITAL-POLSKA RZEŹNIA - do ez IP: *.* 05.12.02, 09:51
                  Aluc zgadzam się w większości masz rację. Mnie po prostu boli to co mi się przydarzyło bardzo boli. Nie znałam się na medycynie, ale od czasu mojego pobytu przemaglowałam full książek i moją siostrę. Nie zawalczyłam a jedyne co zrobiłam to wystąpiłam w programie Ewy Drzyzgi i wyrzuciłam to z siebie i jest mi duzo lepiej.
          • Gość: Aluc Re: SZPITAL-POLSKA RZEŹNIA - jeszcze słówko... IP: *.* 04.12.02, 23:01
            ... o tak zwanym normalnym krajuw każdym normalnym kraju autor takiej obsmarowywujacej z nazwy albo nazwiska wypowiedzi miałby już na głowie tabun prawników obsmarowanego i w perspektywie paskudny proces o spore pieniądzepod tym względem także nie jesteśmy normalnym krajem, nie tylko popełniający błędy lekarze są bezkarni
            • Gość: ez Re: SZPITAL-POLSKA RZEŹNIA - jeszcze słówko... IP: *.* 05.12.02, 08:38
              Powtórze w takim kraju połowa obecnych lekarzy i pielęgniarek nie pracowałaby procesy byłyby łatwiejsze, ale u nas lekarz to świętość i nikt nie ma prawa zarzucić mu błędu.
    • Gość: _Su_ Re: SZPITAL-POLSKA RZEŹNIA IP: *.* 04.12.02, 22:15
      Hmm poczułam się wywołana do tablicy, wiec odpowiem na parę zarzutów. Najpierw do Lia: po pierwsze nie jest to opowieść z którejś tam ręki bo pracuję z tą kobietą, widzimy się codziennie, i znamy się wiele lat. Pisząc to co napisałam starałam się nie koloryzować bo nie siedzę tu od wczoraj i wiem że zdarza się że ktoś przeinacza fakty. Gdybym usłyszała to od kogoś innego na pewno nie wierzyłabym tak do końca ale akurat w tym przypadku ta osoba nie ma tendencji do zmieniania faktów i ja również.Teraz kolej na Agnieszkę: jeśli należysz do tych nielicznych dobrych pielęgniarek to jest mi przykro że musiałam coś takiego napisać. Dodam tylko że kiedy leżałam w tym szpitalu na podtrzymaniu i po porodzie a potem z małym na dziecięcym, trafiłam na tylko 2 miłe i solidne pielęgniarki-to chyba o czymś świadczy, wszystkie te pobyty chce wyrzucić z mojej pamięci i oby nie dane mi było prędko tam trafić. Co do tabletek przeciwbólowych i gnid: Iza leżała w szpitalu około 2 tyg., tabletki wcześniej brała i nie działały a zastrzyku nikt jej nie proponował. A poza tym nie chodziło mi o to czy chciała czy nie ale o ten głupi komentarz. Uważam, że jak ktoś czegoś nie chce z jakichkolwiek powodów to należy uszanować jego wolę a nie głupio komentować. Po trzecie laikiem nie jestem i mam ratownika medycznego w domu, pracującego w zespole reanimacyjnym. Wiem że istnieje ryzyko pooperacyjne ale sam fakt że lekarz który był sam na dyżurze i miał ostry wyrostek usuwał go laparoskopem jest co najmniej dziwny. Potwierdziły to reakcje personelu. Ja (podkreślam Ja) odebrałam to jako chęć poćwiczenia sobie na kimś-okazja była dobra bo nie było ordynatora. Wiesz staram się zawsze patrzeć z tej innej strony ale już mam dość niekompetentnych lekarzy, pielęgniarek a nawet nauczycieli mimo że sama jestem nauczycielką. Najbardziej w tym wszystkim irytuje mnie chyba ignorancja i podejście do drugiego człowieka, rozumiem że każdy może mieć swój zły dzień ale czasami wystarczyłoby powiedzieć że ma się zły dzień i że jak się na kogoś warczy to nie z jego winy, albo wczuć się w czyjąś sytuację i spróbować mu chociaż słowem pomóc. Agnieszko nie myśl, że jestem ideałem, nikt nie jest, popełniam błędy ale potrafię się do nich przyznać i jeśli trzeba przeprosić. Z tego przynajmniej jestem zadowolona bo dopóki to potrafię oznacza to, że nie jestem zepsuta. J Dodam jeszcze, że zawsze ma się wiarę w np. lekarzy, i inne profesje dopóki człowiek sam się na własnej skórze nie przejedzie. Mam też przykład z mojej rodziny gdzie lekarze wykończyli mi ciocię lat 51. Miała raka ale żyłaby jeszcze gdyby lekarze podczas operacji nie zainfekowali jej rany jej komórkami rakowymi. Przyznali się do błędu rodzinie ale potem wykręcili kota ogonem i nawet przepraszam nie powiedzieli. Zastanawialiśmy się nad sprawą w sądzie jak się przyznali ale ciocia zmarła wkrótce po tym. Może nie powinniśmy byli rezygnować ale to i tak nie wróciło by jej życia a my byśmy się tylko znowu nacierpieli wspominając to wszystko. Na tym skończę bo jestem paskudnie zmęczona i nie chciałabym niczego źle zinterpretować lub dwuznacznie napisać. Nie mam siły już myśleć.Obyśmy w ogóle nie mieli takich przypadków albo już ich nie mieli nigdy więcej.Su
    • Gość: maria_rosa Re: SZPITAL-POLSKA RZEŹNIA IP: *.* 04.12.02, 23:15
      Mnie jest tak smutno, po tym co przeczytałam.My z Kubim też jesteśmy po przejściach szpitalowych.Wiecie, kiedyś myślałam, że może przesadzam.Wiem jednak,iż nie.W ostatnim czasie zbyt wiele, złego dzieje się w szpitalach.A prawa pacjenta, prawa dziecka.?szkoda słów.coś mnie załamało.pa
      • Gość: w Re: SZPITAL-POLSKA RZEŹNIA IP: *.* 05.12.02, 14:52
        Taka mala dygresja do przemyslenia. Prawie od 10 lat mieszkam w Kanadzie. I tutaj ludzie za kazdym razem jak uwazaja, ze lekarz czy pielegniarka nieprawidlowo wykonali swoja prace skladaja skargi. Skargi te sa dokladnie rozpatrywane. Czasami trwa to dlugo jezeli przypadek jest skomplikowany. I oczywiscie wszystkie "bardziej gorace" przypadki sa naglasniane przez prase i telewizje. I w ciagu tych 10 lat moge policzyc na palcach jednej reki ile bylo przypadkow, ze faktycznie lekarz byl winny. A naprawde to pamietam tylko jeden taki przypadek, ze pielegniarka zostala skazana za niedopelnienie obowiazkow.O czyms to swiadczy. Prawda.Pozdrowienia i zyczenia dla Izy szybkiego powrotu do zdrowia.
        • Gość: ez Re: SZPITAL-POLSKA RZEŹNIA IP: *.* 05.12.02, 15:16
          Myślę, że może tak mała karalność wynika z tego że lekarze zdają sobie sprawę że jak coś spaprzą to koniec. W Polsce statystyka jest żenująca bo skarży się szpital lekarza bardzo ciężko oskarżyć. U mnie sam lekarz przyznał się do błędu i co proces długi, żmudny kosztowny.
        • Gość: ez Re: SZPITAL-POLSKA RZEŹNIA IP: *.* 05.12.02, 15:24
          Acha i jeszcze dygresja jako statystyka. Mieszkasz w kraju gdzie jest najwyższy stopień zadowolenia społecznego, służba zdrowia stoi na wysokim poziomie. Jestem statystykiem i jest coś takiego jak wskaźnik umieralności niemowląt który w Polsce jest żenująco wysoki, nawet Rumunia, Czechy mają niższy. Poza tym sorry, ale nie mieszkasz tu 10 lat nie zrozumiesz co się tu dzieje.
        • Gość: w Re: SZPITAL-POLSKA RZEŹNIA IP: *.* 05.12.02, 16:52
          Ewa(28 lat) mama Asi(14 mies.) napisała/ł:> Acha i jeszcze dygresja jako statystyka. Mieszkasz w kraju gdzie jest najwyższy stopień zadowolenia społecznego, służba zdrowia stoi na wysokim poziomie. Jestem statystykiem i jest coś takiego jak wskaźnik umieralności niemowląt który w Polsce jest żenująco wysoki, nawet Rumunia, Czechy mają niższy. > Poza tym sorry, ale nie mieszkasz tu 10 lat nie zrozumiesz co się tu dzieje.Hej, a czym sie mierzy ten "stopien zadowolenia spolecznego"?Pozdrowienia z kraju z panstwowa sluzba zdrowie, wiecznie niedofinansowana, gdzie zamykaja szpitale z braku gotowki. 50% pielegniarek zwialo do USA i teraz mamy wieczne braki w tej dziedzine. Lekarz w miejszych miejscowosciach to rarytas. Wyszyscy sa niezadowoleni za sluzby zdrowia i wiecznie na na psiocza, a do tego juz doszlo, ze jak przyszla mama idzie do szpitala rodzic to musi juz nawet wziac z soba wlasne podpaski i mydlo, bo szpitalnych nie dostanie.I jeszcze odmawiaja przyjecia nawet ciezkich przypadkow na izbie przyjec w szpitalu, bo nie maja wystarczajacej ilosci personelu. I czasem karetka z takim delikwentem jezdzi od szpitala do szpitala, az sie nad nim ktos zlituje.Ale moze ja sie nie znam i to jest wlasnie to "zadowolenie spoleczne". :lol::hello:
          • Gość: Edyś Re: SZPITAL-POLSKA RZEŹNIA IP: *.* 05.12.02, 19:05
            Jestem pedagogiem i wszystkim którzy uważają, że nie mamy prawa osądzać lekarzy, że ja jestem osądzana, oceniana bez przerwy. Moje sukcesy i porażki widać u postępach moich ( uczniów). Każdy z rodziców ma prawo powiedzieć, że mie chce nie zyczy sobie takich metod pracy, że oczekuje takich a nie innych efektów a ja muszę to szanować i dostować się do ich wymagań. Drażni mnie fakt, że lekarze mają być nietykalni. Nie są świętymi krowami. Ich zamknięte hermetyczne środowisko i niespotykana lojalnośc zawodowa powodują, ze w szpitalach jest tak źle. Ja uważam, że należy napiętnować kiepskich lekarzy i kiepskie pielęgniarki tak samo jak kiepskich pedagogów, urzędników, a może nawet bardziej, bo oni mają dbać o zdrowie poza tym wiele z nich (wszyscylekarze) składali przysięgę. Ja rodziłam moją córkę na Solcu szpitalna obsługa super, ale jedna pielęniarka ( przerażliwie chuda o twarzy myszy) była wręcz okropna i tak podałam mojej małej strzykawkę z mieszanką, ze dziecko poszło noskiem a mała kichała po tym dwie godziny. Piszę o tym bo taka jedna głupia baba psuje opinie innym dobrym pielęgniarkom. Dwa lata temu w szpitalu na Litewskiej w Warszawie leżała maja bratanica. Ponieważ pochodzi z Płocka jej mama spędziła dwa tygodnie na plastkiowym krzesełku, a mała miała super opiekę, bo miała szczęście i trafiła na dobrych lekarzy i pielęgniarki. No cóz wszystko zależy od ludzi.
            • Gość: Aluc Re: SZPITAL-POLSKA RZEŹNIA IP: *.* 05.12.02, 19:22
              Edyś, a ja znowu jak komu dobremu :DNie uznaję lekarzy za nietykalnych, ale tak samo bym zareagowała, gdyby któraś na przykład napisała, że mamy się wystrzegać nauczycielki Krystyny Kowalskiej z podstawówki nr 967 w Pcimiu, bo słyszałaś od swojej koleżanki, której kuzynka zna ciotkę jednej z uczennic, że podobno to nieuk i zboczona pedofilka, a post zatytułowała SODOMA I GOMORA W PCIMIU. I że najlepiej, żeby jakiś drab załatwił ją siekierą. I zaproponowała stworzenie Czarnej Listy Nauczycieli Nieuków i Zboczeńców.Protestowałabym do zdechu, mimo, że o kwalifikacjach zawodowych, psychicznych i moralnych nauczycieli jako grupy mam jeszcze gorsze zdanie niż o takichże lekarzy.jeśli ktoś jeszcze tego nie rozumie, to bardzo mi przykro :sweat: ale nie mam już siły tłumaczyć
              • Gość: AgnieszkaP. Re: SZPITAL-POLSKA RZEŹNIA IP: *.* 05.12.02, 19:45
                Aluc,naprawde Cie podziwiam, ze jeszcze Ci sie chce. Bo mi juz nie :( No i zapewne i tak nie mam racji, bo nie dosyc ze pisze zza ganicy, to jeszcze przez zadne polskie pieklo szpitalne nie przeszlam ...PS.Edys, a jaki ma zwiazek niekompetencja pielegniarki z faktem ze byla "przerazliwie chuda o mysiej twarzy" ? ;)
              • Gość: Edyś Re: SZPITAL-POLSKA RZEŹNIA IP: *.* 05.12.02, 20:32
                Czuję się wywołana do odpowiedzi. Aluc bardzo lubię twoje posty i chociaż znam Cię tylko z tego forum to traktuję Cię jak dobrą znajomą. (Dzięki tobie nie mamy chodzika fischer prica :) ). Jednak jeśli chodzi o szpitale to mam inne zdanie niż ty. W wielu pracują leniwi, niekompetni ludzie i tych należy posłać na bazar, aby sprzedawli pietruszkę a nie leczyli ludzi. Wielu to rutyniarze którzy pacjenta mają za nic liczy się tylko kasa i liit kasy chorych czy inej instytucji. Moja mała nie choruje więc chodzę z nią tylko na szczepiania ochronne, ale nawet te można zorganizować na dwa sposoby. Przychodnia x dzwonię umawiam się na godzinę idę i po 30 min dziecko szczepione , zważone z nalejką dzielny pacjent wychodzi z gabinetu. Jeśli się spóżnię siedzę i czekam ,ąż wyjdzie pacjent który korzystając z mojej nieobecności wszedł wcześniej. Dalej scenariusz podobny. Przychodnia y na szczepienie trzeba przyjść z dzieckiem o 8 rano i wyjąć kartę. Dostaje się numerk i się czeka jak się wyjdzie na dwór z dzieckiem ( bo ile można czekać w dusznym budynku) i się przeoczy swoją kolejkę to won na koniec kolejki. Na brak pieniędzy nie możemy nic poradzić, ale możemy zmienić myślenie. Akcja " Rodzić po ludzku " zmieniła polskie szpitale chociaż często ludzie są Ci sami. Właśnie zmianie myślenia i poszanowaniu godności mają służyć bunt przeciw szpitalnemu traktowaniu. Ten co nic nie mówi jest zadowolony. Oczekujemy dorej edukacj dla naszych dzieci, dobrego traktowania w urzędzie więć czemu mamy milczeć jeśli chodzi o szpital. Nie pamiętam nazwy szpitala wiem tylko, że był w Giżycku. Post autorki miał na celu zapewne pokazanie problemu a nie pokazanie palcem żle pracjącego lekarza ( z tym trzeba do sądu). Przynajmniej ja tak go odczytałam. Co do pielęniarki z Solca ( przerażliwie chudej o twarzy myszy ) to pisałam o niejna forum szpitale i chciałm być konsekwentna. Nie podałam jej nazwiska choć pamiętam, bo to byłoby nieuczciwe. Chciałabym stosować w życiu zasadę mojej babci " O zmarłych i nieobecnych mów dobrze, albo wcale" niestety nie zawsze się da, Choć pod niebiosa wychwalę Doktor Tramś - Sójkę która dbała o moją ciążę, doktor Andrysiak która robiła mi w ciąży USG orazpołożną ze szpitala na Solcu Katarzynę Najmrak, pediatrę z tegoż szpitala doktor Burzyńską a także doktor Joannę Chruściel która dba o moją Karolinkę i choć jest zdrowa to co miesiąć dzwoni do nas zapytać się jak mała. Pozdrawiam Edyta mama Karolinki. Od wody, ognia, głodu i...lekarzy chroń nas Boże. :)
                • Gość: Aluc Re: SZPITAL-POLSKA RZEŹNIA IP: *.* 05.12.02, 22:41
                  Edyś, z przykrością stwierdzam, że nie zrozumiałaś mnie ni w ząb :(
                  • Gość: Edyś Re: SZPITAL-POLSKA RZEŹNIA do Aluc IP: *.* 06.12.02, 02:00
                    Może fakt, że moje dziecię było dziś poszczepienne ( czyli marudne) a ja dorwałam się do forum jak głupi do mydła i nie doczytałam wszystkiego. ZAbawiałam dzidzię i czytałam przeoczyłam fakt, że autor postu opisuje cudze dośiwadczenia. :( .Szczyt głupoty z mojej strony. Chociaż przedstawiłam swoje poglądy i uważam, ze należy piętnować partaninę i wychwalać "dobrą robotę": to więcej głosu na ten temat zabierać nie będę. Rzeczywiście kiedy przedstawia się cudze historie trudno o bezstoność. <Mam nadzieję , że teraz się odgadałyśmy. Pozdrawiam mama Karolinki
                    • Gość: Aluc Re: SZPITAL-POLSKA RZEŹNIA do Edyś :) IP: *.* 06.12.02, 09:11
                      Edyś, lepszy jeden nawrócony grzesznik ... ;)idź i nie grzesz więcej :hello:
          • Gość: ez Re: SZPITAL-POLSKA RZEŹNIA IP: *.* 06.12.02, 08:48
            Wskaźnik zadowolenia jest składową wielu czynników, służby zdrowia, dostępu do szkolnictwa, zadowolenia mieszkańców itd. Według Statystyk Kanada jest na pierwszym miejscu zaś służba zdrowia statystycznie wypada dobrze. O ile pamiętam wskaźnik umieralności niemowląt jest na poziomie 2,2 na 1000 porodów w Polsce 9 ! na 1000 porodów.A podpaski u nas nikt się nie dziwi że na poród trzeba wziąść podpaski, pieluchy, zaangażować rodzinę do gotowania obiadów i zajmowania się kobietą. Myślę, że nie doceniasz tego co masz.
            • Gość: w Re: SZPITAL-POLSKA RZEŹNIA IP: *.* 06.12.02, 15:42
              Ewa(28 lat) mama Asi(14 mies.) napisała/ł:> Wskaźnik zadowolenia jest składową wielu czynników, służby zdrowia, dostępu do szkolnictwa, zadowolenia mieszkańców itd. Gdyby Polacy byli dla siebie nawzajem tak zyczliwi jak Kanadyczycy to tez byliby zadowoleni z zycia i juz dawno znalezli by sie na pierwszym miejscu tej listy.Ale z przykroscio musze stwierdzic, ze to pewnie nigdy nie bedzie mozliwe. Bo Polak ktory mowi , ze jest zadowolny z zycia uwazany jest za "wariata".:hello:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka