IP: *.* 17.01.03, 19:23
Moja córeczka ma 7 miesięcy i nie ma jeszcze ząbków, ale postanowiłam nie podawać jej Zymafluoru, gdyż owszem pomaga on chronić zęby przed próchnicą, lecz tak do końca nie wiadomo czy taka dawka fluoru jest bezpieczna, a fluor w nadmiarze może mieć właściwości rakotwórcze. Ostatnio wyczytałam, że nawet zacznie się odbiegać od fluoryzowania past do zębów dla dorosłych ( ma być on zastąpiony inną substancją o podobnym działaniu) tak więc nie jest on zupełnie bezpieczny. Pozdrawiam - Ola :)
Obserwuj wątek
    • Gość: nora Re: Zymafluor IP: *.* 17.01.03, 21:51
      Cześć Ja podaje 4 krople na dobe.Tak zalecił pediatra i mój lekarz dentysta(moja koleżanka).Moja znajoma nie podawała dziecku i dziecko nie ma szkliwa.Teraz ma z tym problem.Wszystko szkodzi w nadmiarze i co nie jest szkodliwe.Pomyśl wysłuchaj porad i zrób jak Ci podpowiada matczyne serce(zawsze jak najlepiej dla twojego maleństwa)pozdrawiam mamaMateusza
      • Gość: zgagusia Re: Zymafluor IP: *.* 18.01.03, 10:46
        w niektorych miastach w Polsce woda pitna jest fluoryzowana i stezenie flouru w wodzie sie zmienia tak wiec dawka zymafluoru ktora dziecko powinno otrzymywac musialaby uwzgeldniac obecne stezenie fluoru w wodzie (codziennie dzwonic do sanepidu??????), ilosc wody jaka dziecko wypija w ciagu dnia, ilosc fluoru w pascie do zebow wreszcie wiek i mase dziecka... zbyt wiele zmiennych, latwo mozna przedawkowac.... :-( a fluor to silna trucizna!!!! pracujac w apetce czesto spotykalam sie z sytuacja gdy przychodzi mama i prosi o zymafluor bez recepty - bo to przeciez nie jest zaden grozny lek, daje sie dziecku profilaktycznie wiec po co recepta?? nigdy nie wydalam. w aptece jest osobna szafka na trucizny - sposrod tysiaca preparatow w aptece tam znajduje sie nie wiecej niz kilkanascie.... i zymaflour tam wlasnie jest!!!! dlugotrwale niewielkie przedawkowywanie fluoru powoduje zaburzenia rozwoju koscca (fluor jako fluorek wapnia wbudowuje sie do kosci i staja sie one lamliwe) zas jednorazowe przedwakowanie moze doprowadzic do smierci. a przypadek braku szkliwa u jednego dziecka.... przeciez "jakosc" naszych zebow jest zaprogramowana genetycznie (i stomatolog to wie!) wiec gdybanie ze podawanie fluoru byc moze by temu zapobieglo jest niepowazne!! ja jestem przeciwna "nagonce" jako ostanio panuje na podawanie ZDROWYM niemowletom zymafluoru.... pozdrawiam agnieszka
        • Gość: mychol Re: Zymafluor IP: *.* 18.01.03, 16:50
          W pełni się zgadzam z Twoją wypowiedzią. Jestem biologiem i uczono nas,że fluor to trucizna, a jakość zębów w ogromnej mierze jest uwarunkowana genetycznie. Kiedy ja byłam niemowlęciem nie było Zymafluoru, a nie mogę narzekać na swoje zęby. Wiem, że fluor wzmacnia zęby, ale nie jestem pewna czy warto płacić nieraz tak wysoką cenę. Pozdrawiam i dziękuje za odpowiedzi. :) Ola
    • Gość: Ola_Budna Re: Zymafluor IP: *.* 18.01.03, 17:32
      Cześć Dziewczyny!Najpierw odpowiedź na przykład z dzieckiem bez szkliwa - mojemu synkowi ząbki wyrżnęły się jak miał 3 miesiące. Teraz ma 16 miesięcy i 16 ząbków. Nigdy nie stosowałam Zymafluoru (z powodów wymienionych przez dziewczyny). Jasio ma śliczne zdrowe ząbki. Stomatolog nie ma żadnych zastrzeżeń . Dodam jeszcze, że można zamiast podawać fluor w kroplach posmarować dziecku ząbki specjalnym lakierem (wydaje mi się, że ma to dużo więcej sensu, ponieważ stosuje się fluor miejscowo - tam gdzie jest potrzebny).Poza tym zgadzam się z opinią, że fluor nie ma dużego znaczenia w porównianiu z genami oraz właściwą pielęgnacją zębów.PozdrowionkaOla mama Jasia
    • Gość: Nowaczek Re: Zymafluor IP: *.* 25.01.03, 23:42
      Radziłam się lekarzy, najlepszym kompromisem dla karmiacych piersia mam, jest przyjmowanie przez nie same fluoru. sama tak stosuje myślę , że przez takie rozwiazanie" wilk jest syty i owca cała". Pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka