Dodaj do ulubionych

ZAŁORZYĆ SOBIE SPIRALKĘ CZY NIE?

IP: *.* 07.03.03, 12:06
Witam Was kochane kobiety!!!Rok temu zostałam mamą, to był najszczęśliwszy dzień w moim życiu. Nie planujemy z mężem nastepnego dziecka przynajmniej teraz ponieważ wykańczamy dom.Do tej pory karmię swoją Misię i nie moge używać jako zabezpieczenie pigułek hormonalnych. Lekarz doradza mi spiralkę ale ja mam pewne obawy... (obce ciało w moim ciele) Proszę o poradę i uwagi na temat spiralki. PlisssssBuziale dla Wassmile
Obserwuj wątek
    • Gość: aaba Re: ZAŁORZYĆ SOBIE SPIRALKĘ CZY NIE? IP: *.* 07.03.03, 12:17
      czesc..... a co z Cerazette(tak sie chyba to pisze)...z tego co czytalam to pigulka wlasnie dla kobiet karmiacych....mnie to wprawdzie nie dotyczy.....przestalam karmic 1,5 rok temu i wowczas jeszcze o tym nie slyszalam....ale na forum sporo czytalam o tej pigulce..... Moze ktos cos o tym jeszcze napisze......Anita i Mateusz....z Krakowa !!!!
    • Gość: adadozet Re: ZAŁORZYĆ SOBIE SPIRALKĘ CZY NIE? IP: *.* 07.03.03, 21:25
      Spiralka to dla mnie jest jedyna, odpowiadająca mi całkowicie metoda antykoncepcji. Próbowałam kilku metod, niektórych nie akceptuję na samą myśl, a po ostatnich doświadczeniach z tabletkami i metodami naturalnymi - została mi tylko ona.Noszę juz którąś z kolei, świetnie się z nią czuję, nie mam żadnych ubocznych doznań. Badania cytologiczne robię i wszystko jest OK...ale aby ją załozyć musisz być do niej wewnętrznie przekonana CAŁKOWICIE.AniaZ
      • Gość: qwert Re: ZAŁORZYĆ SOBIE SPIRALKĘ CZY NIE? IP: *.* 07.03.03, 22:48
        Ja jetem calkowicie przeciwna tej metodzie. Uwazam, ze to jedna z najokrutniejszych metod zapobiegania ciazy. Czy tak naprawde wiesz jak dziala spiralka? Stosujac ja zachodzisz w ciaze co jakis czas, ale spiralka doprowadza do naturalnych poronien o ktorych nawet nie wiesz. Byly przypadki, ze rodzily sie dzieci z wrosnietymi w cialko spiralkami. Zastanow sie, sa przeciez inne metody.
        • Gość: Weronisia Re: ZAŁORZYĆ SOBIE SPIRALKĘ CZY NIE? IP: *.* 08.03.03, 00:34
          I tu się mylisz...Ty chyba piszesz o przedpotopowych spiralkach naszych babć.Teraz nawiększym hitem jest spiralka MIRENA, która nie dopuszcza do zapłodnienie poprzez zagęszczenie śluzu i zmiane PH w macicy , które zabija plemniki.Można o tym poczytać tutaj:http://www.schering.pl/aith_mirena.php?PHPSESSID=5518f3f877b234738396418a0be18acb
    • Gość: yda Re: ZAŁORZYĆ SOBIE SPIRALKĘ CZY NIE? IP: *.* 08.03.03, 09:09
      Nigdy,przenigdy!Ja 2 lata temu na studiach sie uczylam o dzieciach z wlasnie wrosnietymi spiralkami w cialko,ja bym przenigdy nie ryzykowala!!!!!!!!!!!
    • Gość: knabi Re: ZAŁORZYĆ SOBIE SPIRALKĘ CZY NIE? IP: *.* 08.03.03, 21:19
      A prezerwatywa wzbudza odrazę? Spiralka, nawet ta nowoczesna może powodować powikłania - odczyn zapalny i późniejsze problemy z zajściem w ciążę lub przy porodzie (wrośnięte łożysko). Jej głównym działaniem jest jednak zapobieganie zagnieżdżenia się zapłodnionego jaja, więc to nadal środek wczesnoporonny, chociaż ulepszony. Znam kilka przypadków ciąż pomimo wkładki, tyle,że była ona poza workiem owodniowym.ANN
    • Gość: gkasia Re: ZAŁOŻYĆ SOBIE SPIRALKĘ CZY NIE? IP: *.* 15.03.03, 23:56
      ja tez bylam po porodzie i p. doktor stwierdzila ze nie am zadnych tabletek (to bylo 3 lata temu). polecial mi spirale COPPER Cu. byla fajna, chociaz przez pierwsze pare miesiecy krwawienia miesiaczkowe byly duze i przerazliwie bolesne. pani doktor tlumaczyla bol tym ze organizm chce za wszelka cene pozbyc sie ciala obcego. ale pozniej juz bylo ok. po dwoch latach wyciagnelam wkladke, bo zaniepokojona brakiem okresu poszlam do lekarki. powiedziala: o, jest pani wciazy! wkladka sie pani obsunela. cieszy sie pani? jestem 2,5 miesiaca po porodzie, karmie dzidziusia i biore cerazette. moj obecny lekarz juz jakis czas temu zauwazyl ze rozciagnieta macica nie jest gwarancja wlasciwego usadowienia sie wkladki i czesto dochodzi do "obluzowania" i spiralka laduje miedzy kolanami, a dokladniej w szyjce zamiast w samej jamie macicy.aha, wydaja mi sie mocno przesadzone opowiesci o spiralkach w cialkach dzieci. przeciez pecherzyk ciazowy rosnie od wewnatrz. natomiast slyszalam ze wkladka moze rodzic sie przed dzidziusem albo jest przyklejona do lozyska.
    • Gość: Irma Re: ZAŁORZYĆ SOBIE SPIRALKĘ CZY NIE? IP: *.* 16.03.03, 12:23
      Jako kolejna osoba jestem przeciwna tej metodzie. Wprawdzie nigdy nie miałam okazji jej zastosować, uffffff na moje szczęście, ale sama myśl o niej powoduje nieprzyjemne myśli!!!Pozdrawiam!!!!
    • Gość: mirmix Re: ZAŁORZYĆ SOBIE SPIRALKĘ CZY NIE? IP: *.* 16.03.03, 15:02
      Cześć.Ja też zaszłam w ciążę mając spiralkę.Byłam załamana,ale cóż...dziś na świecie jest moja 5letnia Michasia.Spiralkę wyjęłam na początku ciąży,choć podobno nie jest to konieczne.Ja jednak wolałam zaryzykować(mogłam poronić).Spiralki nie polecam,bo się zawiodłam.....
      • Gość: MOKO Re: ZAŁORZYĆ SOBIE SPIRALKĘ CZY NIE? a ja mam IP: *.* 16.03.03, 19:52
        hejka, ja załozyłam sobie spiralke 2 miesiące temu i póki co jest ok.Mam taką z drutem miedzianym
        • gkasiag Re: ZAŁORZYĆ SOBIE SPIRALKĘ CZY NIE? a ja mam 29.04.03, 23:27
          podobno takie sa najlepsze bo miedz dziala przeciwzapalnie. ja tez takia
          mialam. pozdrawiam!
    • ekanka Re: ZAŁORZYĆ SOBIE SPIRALKĘ CZY NIE? 01.05.03, 17:21
      Nie miałam, nie mam i raczej się nie zdecyduję. Słyszałam , o wkładkach z
      miedzią ich działanie polega na uszkodzeniu plemników tak, że nie mogą
      połączyć się z komórką jajową.
      Po usunięciu wkładki nie wolno podobno zajśc przez jakiś czas w ciążę, bo jest
      ryzyko zwiazane z uszkodzeniem płodu.
      A co by było gdyby jednak taki uszkodzony plemnik zapłodnił komórkę jajową.
      Lepiej o tym nie myśleć. To jest właśnie ta moja psychiczna blokada przeciw
      wkładkom z miedzią. troszkę inaczej myślę o tych hormonalnych.
      • ehhermiona Re: ZAŁOŻYĆ SOBIE SPIRALKĘ CZY NIE? 01.05.03, 22:09
        No właśnie. Ja dokładnie od miesiąca mam Mirenę. Pierwszych parę dni
        było...hm...mało przyjemnych, żadnych wielkich sensacji, ale wielkie osłabienie
        i pobolewania. Za to od razu ominęły mnie comiesięczne "przyjemności" i mam
        nadzieję, że tak będzie dalej. Przez te pierwsze dni rzeczywiście miałam
        wrażenie, że jak się schylę, to poczuję w brzuchu wkładkę, ale to była
        oczywiście autosugestia. Teraz w ogóle nie myślę o tym, że ona tam jest.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka