Jestem 4 miesiące po porodzie i niestety zaczęły mi wypadać włosy. Dosłownie wyciągam garście przy myciu i czesaniu. Podobno to normalne jakiś czas po urodzeniu dziecka, ale może jest jakiś sposób, żeby mi nie zostały 2 włosy na krzyż? Może któraś z Was przechodziła coś podobnego i zna jakąś metodę na wzomcnienie? Łykam Prenatal, ale to guzik daje (chociaż gdyby dawało guziki, to w tej chwili mogłabym otworzyć pasmanterię

). Pozdrawiam