Dodaj do ulubionych

serduszko kture potrzebuje rodzicow

28.12.06, 23:16
interwencja.interia.pl/archiwum/news?inf=850271
Obserwuj wątek
    • alrada Re: serduszko kture potrzebuje rodzicow 28.12.06, 23:29
      Kopiuję treść bo za kilka dni materiał zniknie.

      Jego dom to szpital
      21.12.2006

      Kuba trafił do domu dziecka. Dziś czeka na adopcję. / Telewizja Polsat

      Reportaż• Czy dziecko znajdzie swój dom? Zobacz reportaż.
      Telewizja Polsat


      Nie ma rodziców i ciężko choruje. Czeka na rodzinę, która go pokocha. Kuba ma
      niespełna trzy lata. Od urodzenia cierpi z powodu ciężkiej wady serca. Niemal
      całe swoje życie spędził w szpitalach. Opiekują się nim kolejne przyszywane
      ciocie i mamy. Wciąż nie ma miejsca, o którym mógłby powiedzieć: dom.

      Kuba był pod opieką rodziny zastępczej. Niestety, konieczność częstych wizyt w
      szpitalach, zmusiła jego opiekunów do zrezygnowania z wychowywania chłopca.
      Kuba trafił do domu dziecka. Dziś czeka na adopcję.

      Kuba cierpi na wrodzony niedorozwój serca. Aby mógł żyć, konieczne jest
      połączenie między lewą, a prawą komorą serca. Kuba przeszedł już kilka
      operacji. Niestety czekają go kolejne.

      - Kuba ładnie chodzi, bardzo lubi zabawy przy stoliczku, rysowanie. Uwielbia,
      jak mu się czyta książeczki - mówi Urszula Miłejszo, psycholog w Domu Dziecka
      im. J. Korczaka w Gdańsku.

      Osoby, które opiekują się Kubą w szpitalu, martwią się, by nie pozostał on
      domem chłopca na zawsze.

      - Kubuś jest w dobrym stanie. Niestety muszę go oddać w dziecięce zbiorowisko,
      gdzie kolejne kontakty z licznymi infekcjami, nie pozwolą mu długo wytrzymać w
      tak dobrym zdrowiu - mówi dr Bożena Kujawska - Kapiszka, ze Specjalistycznego
      Zespołu Opieki Zdrowotnej nad Matką i Dzieckiem w Gdańsku.

      Z czym powinni się liczyć rodzice, którzy zechcą zaopiekować się chorym
      dzieckiem? Pani Justyna trzy lata temu przyjęła do swego domu siedmioletniego
      Adriana. Chłopiec cierpi na autyzm. Jego nowa rodzinna z dumą opowiada o
      postępach, które poczynił przez ten czas.

      - Jest kochanym dzieckiem. Dużo biega, skacze, ma też dużo zmiennych nastrojów.
      Przez trzy lata zrobił bardzo duże postępy. Nie umiał samodzielnie jeść, niczym
      się nie zajmował, dziś jest inaczej - mówi Justyna Masella, sprawuje opiekę nad
      chłopcem chorym na autyzm.

      Kuba tak jak Adrian potrzebuje miłości i wsparcia. Chłopiec czeka na rodzinę,
      która zechce przyjąć go takim, jakim jest. Czeka na kogoś, kto zdecyduje się
      towarzyszyć mu na trudnej drodze leczenia, które jeszcze przed nim. *

      * skrót materiału

      Reporter: Milena Sławińska mslawinska@polsat.com.pl (Telewizja Polsat)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka