Dodaj do ulubionych

ropiejące oczko

15.01.07, 20:42
Mój synek ma 3,5 miesiąca. Od urodzenia ropieje mu jedno oczko. Jeszcze w
szpitalu drugiego dnia po porodzie wpuszczono mu kropelki, jak się później
dowiedziałam była to gentamecyna (niestety w szpitalach wciąż podają
antybiotyki bez zastanowienia). Do dziś walczymy z ropką w oczku, ale nieco
łagodniejszymi metodami - przemywam kilka razy dziennie solą fizjologiczną,
jakiś czas parzyłam rumianek, ale bezskutecznie. Nie chciałabym ponownie
stosować antybiotyku, z wiadomych powodów. Może znacie jakieś łagodniejsze
lecz skuteczne metody, by pozbyć się tych bakterii w oku? Dodam jeszcze, że w
szpitalu zrobiono synkowi wymaz z oczka i okazało się, że ma niegroźne
bakterie gram dodatnie, łatwe w opinii lekarki do usunięcia.

Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • dosweb Re: ropiejące oczko 15.01.07, 22:30
      A może ma zatkany kanalik łzowy. Moja (3,5 m-ca) również ma ropiejące oczko, w
      wymazie były bakterie, zostały wyleczone, ale po jakimś czasie wszystko wróciło.
      Srednio raz w tygodniu byliśmy u okulisty. Powód niedrożny kanalik. Za tydzień
      mamy zabieg.
    • mama_marcela1 Re: ropiejące oczko 15.01.07, 22:35
      mialam ten sam problem i tez tak długo - mi pomogło kilka kropelek własnego
      mleka jeżeli karmisz piersia to spróbuj naprawde pomaga. Możesz też złotem
      (obrączka ale Twoja) oraz woda swięcona np z Częstochowy jeżeli taka posiadasz.
      Jeżeli nic nie pomoże wybierz się do okulisty. Życze powodzenia!!
    • albarbaz Re: ropiejące oczko 15.01.07, 23:10
      To zatkany kanał łzowy! Oklulista pomoże. Mały zabieg i po sprawie. Moja córka
      też tak miała. Im wcześniej to się zrobi tym lepiej.
      • rowantree Re: ropiejące oczko 15.01.07, 23:15
        A czy może być to zatkany kanalik łzowy, skoro synek wylewa dziennie
        kilkanaście łez i to praktycznie tylko z tego oka?
        • b.bujak Re: ropiejące oczko 16.01.07, 10:42
          rowantree - bardzo Cie proszę - idź do lekarza;
          i nie przesadzaj z fobią antybiotykową - czasem po prostu bywa konieczny
          antybiotyk - do oka podaje się antybiotyk miejscowy, ktory nie sieje
          spustoszenia w organizmie - pamiętaj, ze masz doczynienia z delikatnym organem
          i zaniedbanie, czy kombinowanie na własną rękę może byc bardziej szkodliwe, niz
          antybiotyk
          • kasiakacprzak Re: ropiejące oczko 16.01.07, 10:51
            moj kacper tez mial ten problem, ale juz jest lepiej, pomoglo przemywanie zielem
            swietlika. lekarz powiedzial, ze gdyby nie pomoglo trzeba isc do okulisty. skoro
            to tak dlugo trwa, bez lekarza sie nie obejdzie.
        • tatiw Re: ropiejące oczko 16.01.07, 14:04
          Tak, właśnie łzawienie i stojąca w oku łezka, są objawami zatkania kanału
          łzowego. Oko nie oczyszcza się prawidłowo i stąd te bakterie. Konieczna wizyta
          u lekarza. Zanim będzie skierowani na zabieg udrożnienia to lekarz musi
          wyleczyć, prawdopodobnie antybiotykiem bakterie. W tym czasie zaleci masaże oka
          (kącika oczka) i może dzięki temu kanalik się udrożni, bez konieczności
          interwencji igłą. Przechodziliśmy to od pierwszego dnia urodzenia do 5 miesiąca.
          • myszynka Re: ropiejące oczko 16.01.07, 14:29
            Zgadzam się z moją przedmówczynią. Jednak jeśli nie chcesz podawać dzidziusiowi
            antybiotyku, możesz spróbować wykonać masaż tego kącika (lekko i delikatnie
            uciskasz od kącik od strony zewnętrznej w kierunku noska; jeśli masz obawy, czy
            właściwie naciskasz, spróbuj najpierw na sobie). Mojemu synkowi pomoógł.
            Niestety, taki masaż trzeba wykonywać podczas każdego karmienia i zanim oczko
            wyzdrowiało trwał dość długo, bo około dwóch tygodni. Dzięki niemu jednak obyło
            się bez lekarza, antybiotyku i zabiegu.
          • albarbaz Re: ropiejące oczko 19.01.07, 14:20
            No właśnie. Powyżej masz dokładną odpowiedź. To właśnie intensywne łzawienie
            świadczy o zatkanym kanale łzowym.
    • albarbaz Re: ropiejące oczko 19.01.07, 14:38
      Namawiam jednak na wizyte u lekarza. Ja walczyłam z oczkiem mojej Zosi prawie
      pół roku. Co chwilkę byłam u okulisty. Przepisywał kropelki ze świetlika,
      czasami antybiotyk, bo sie stan zapalny w oku robił i masażyki były i nie
      pomogło. A jak trafiłyśmy na zabieg to było troche za późno, ponieważ Zosia
      była już dużym dzieciatkiem i silnym. Sam zabieg trwał koło 1 min i przeszło
      jak ręką odjął, tyle tylko, że Zosia została związana do zabiegu, ponieważ już
      bardzo mocno machała rączkami.
      A propos rad Mamy_Marcela, to przypomina mi sie zasłyszana historia z życia
      wzięta. Jeden z księży mi opowiadał, że u nich w kościele ciągle gineła woda
      święcona z kościoła. Okazało się, że pewna starsza Pani przychodziła i zbierała
      tą wodę do butelki, a w domu robiła na niej jedzenie swojemu wnukowi. A woda
      święcona to zwykła "kranówa" jedynie pobłogosławiona przez kapłana znakiem
      krzyża. Chyba, ze Mama_Marcela uważa za lecznicze znajdujące się w tej wodzie
      zarazki, wynikające z tego, że tysiące osób moczą w niej swoje niekoniecznie
      czyste dłonie.
      Pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka