popoludnie
08.02.07, 14:37
Miałam synka szczepić wczoraj na pneumokoki. badanie wykazało, że zdrowy, ale
pani doktor poczuła ciepła głowę i okazało się że ma 37 stopni. Powrót do
domu, dzisiaj drugie podejście, ale podejrzewam ze też nic z tego. Przed
południem temperatura 36,9. Zmierzę jeszcze o 16. Prawdę mówiąc jestem
załamana. Siedzę z nim przez ferie w domu żeby moc go zaszczepić. Prawie
miesiąc nie chodzi do przedszkola (miał zapalenie płuc). Nie wiem co teraz,
posłać go do przedszkola, czy dalej trzymać w domu. Płakać mi się chce. Do
tego wszystkiego lamblie, które nie chcą sie wyleczyć. Tak sobie piszę, bo
wtedy mi trochę raźniej. Pozdrawiam i życze wszystkim mamom zdrowych maluchów.