Dodaj do ulubionych

wada serca a leki na podtrzymanie

08.02.07, 18:05
Witam!
Mam do was pytanie...czy w czasie ciąży (na początku) brałeście leki na
podtrzymanie ciązy? Ja brałam od 5 tygodnia luteinę i fenoterol przez kilka
tygodni(już dokładnie nie pamiętam ile to trwało)
Pytam bo cały czas nie daje mi spokoju z jakiej przyczyny maluszek ma tą
wadę. Aktualnie czekam na wyniki badań genetycznych ale tak jakoś pomyślałam
teraz o tych lekach i o tym że brałam je w czasie kiedy rozwija się serduszko
i się zastanawiam czy to moze byc przyczyna. Wiem że te leki są "bezpieczne"
ale jednak to... leki. Nie chciałabym siać paniki ani nic w tym rodzaju, to
tylko moje zastanowienia i przemyślenia. A co wy o tym myślicie?
Pozdrawiam
Magda mama Filipka TGA, PS
P.S. Czy wiecie może gdzie można znaleźć informacje na temat tego jak
dokładnie rozwija się serduszko? (co? kiedy? po kolei) Chciałabym poczytać na
ten temat.
Obserwuj wątek
    • chantti Re: wada serca a leki na podtrzymanie 08.02.07, 18:29
      Ja rowniez od 5 tygodnia brałam leki na podtrzymanie luteine, a potem jak
      dostałam skurczy na przelomie 5 i 6 miesiaca cordafen na ich powstrzymanie,
      bardzo zle sie po nim czulam.
      Czekamy na inne wpisy
    • basikrzy Re: wada serca a leki na podtrzymanie 08.02.07, 18:48
      hej,
      ja brałam kaprogest (progesteron w zastrzykach), kwas foliowy i NO-SPA,
      potem doszło coś jeszcze, ale to już później, kiedy organy były już uformowane,

      moje osobiste podejrzenia, to zanieczyszczenie środowiska i Czernobyl...
      oby kiedyś udało się znaleźć przyczyny i móc przeciwdziałać
      • kassia1976 Re: wada serca a leki na podtrzymanie 08.02.07, 18:59

        kobieta.gazeta.pl/edziecko/1,54938,1396396.html,
        może tu coś znajdziecie
      • perelka.80 Re: wada serca a leki na podtrzymanie 08.02.07, 20:31
        Witajcie!

        Ja też wiele razy zastanawiałam się nad tym dlczego moja córeczka urodziła się
        z wadą serca. W pierwszym trymestrze ciąży brałam na podtrzymanie Duphaston, aż
        do 6 jej miesiąca. Nie wiem czy może mieć to jakiś związek ze złym
        kształtowaniem się serca płodu. Kiedyś rozmawiałam na ten temat z lekarzem,
        który od urodzenia wykonuje echo serca Juleczce i on powiedział, że 90%
        wrodzonych wad serca to przyczyna genów (u mnie ani u ojca Julii w rodzinie
        nikt nie miał wady serca), a pozostałe 10% to zanieczyszczone środowisko,
        wdychany przez matkę dym papierosowy, Czanobyl itd.
        Uważam, że teraz nie ma sensu zastanawianie się nad tym. Po prostu tak się
        stało i już. Najważniejsze, że w obecnych czasach udaje się uratować coraz
        więcej maluszków i za to trzyba dziękować Bogu.

        Sedecznie pozdrawiam
        Agnieszka mama Julii po całkowitej korekcie Atrezji zastawki tętnicy płucnej,
        Tetralogii Fallota itd...
    • kassia1976 Re: wada serca a leki na podtrzymanie 08.02.07, 19:07
      Co roku rodzi się w Polsce parę tysięcy dzieci z wadami serca. Wady te powstają
      w pierwszych 8-10 tygodniach życia płodowego, kiedy serce rozwija się
      najbardziej intensywnie. Na szczęście w jednej trzeciej przypadków wada
      wyrównuje się sama, a w pozostałych leki i operacje przynoszą na ogół tak dobre
      rezultaty, że dzieci mogą prowadzić normalne życie.
      Pozdrawiam kasia mama Nikosia TGA
    • madzia8310 Re: wada serca a leki na podtrzymanie 08.02.07, 19:34
      Dzieki za odpowiedz i czekam na inne mamusie serduszek....
      Kasiu! link mi nie wchodzi sad
      Magda mama Filipka TGA, PS
    • chili25 Re: wada serca a leki na podtrzymanie 08.02.07, 22:51
      Ja też brałam leki podtrzymujace przy każdej ciąży( w pierwszej i drugiej
      turinal i kaprogest ) dwóch synków zdrowych ,w trzeciej duphaston (poronienie w
      12 tyg. a w czwartej duphaston, kaprogest iFranek urodził się z vsd ok.1cm
      +asd.Myślę jednak że to nie od leków ,a od infekcji w pierwszych tygodniach
      ciąży ,niestety takie w moim przypadku miały miejsce(lekko bolące gardło i
      tzw.zimno a to chyba wirus opryszczki.W ciąży ,którą poroniłam na usg długo nie
      było widać czynności serduszka u dzidziusia,potem była chyba zawolna tak mowiła
      mi moja koleżanka,która prowadziła ciąże,być może malutki też mógłby mieć wadę
      serduszka. Pozdrawiam Magda
    • ania12317 Re: wada serca a leki na podtrzymanie 09.02.07, 00:28
      Ja też brałam leki na podtrzymanie ciąży,na początku kaprogest w zastrzykach i
      póżniej turinal+no-spa do jakiegoś czasu,jeszcze brałam magnez w kroplówkach.
      W pierwszym trymestrze ciąży chorowałam i miałam stan zapalny zęba,-więc nie
      wiem która z tych rzeczy mogła być powodem wady serca mojej córci.
      Ania i Emilka
      • madzia8310 Re: wada serca a leki na podtrzymanie 09.02.07, 10:07
        Więc może to nie od leków, ja też byłam dwa razy lekko przeziębiona(7 i 9 tc)
        sad((
        Magda
    • dorek3 Re: wada serca a leki na podtrzymanie 09.02.07, 10:35
      Dziewczyny, ja skutecznie (chyba) obalam wszelkie teorie dlaczego ponieważ mam
      bliźniaki - jeden ze zdrowym serduchem a drugi z AS. Na samiutkim początku
      byłam lekko podziębiona, brałam duphaston do 12 tygodnia oraz fenoterol od 26
      tc. w rodzinie nikt nie ma wady serca. Na zwolnieniu byłam bodajże od 24
      tygodnia.
      Myślę, że to wszystko naprawdę kwestia przypadku czego najlepszym dowodem jest
      zdrowe serduszko Bartka.
    • mama_nicoli Re: wada serca a leki na podtrzymanie 09.02.07, 12:15
      ja też brałam na początku ciąż Duphaston przez trzy miesiące, tak czytam wasze
      spostrzeżenia i sie teraz znowu zastanawiam, od czego wada??
      Ania mama Nicolki
      • agamista Re: wada serca a leki na podtrzymanie 09.02.07, 12:20
        Ja nie brałam na podczymanie ale miałam opryszczkę. Bardzo małą koło 7 lub 8
        miesiąca. Ale też jak zaszłam w ciąże to miałam zepsuty ząb i w ciąży juz go
        nie leczyłam bo nie chciałam brać leków znieczulajacych i związanych z
        leczeniem bo ząb był mocno "posunięty". A teraz tak czytam wasze wypowiedzi i
        zastanawiam się czy to nie od tego?
        Mama Kubulinki.
    • wyczyny Re: wada serca a leki na podtrzymanie 09.02.07, 16:36
      mi na podtrzymanie dawali relanium (podobno w ulotce jest napisane o mozliwych wadach serca u dziecka-ja dostawalam w kroplowce, wiec nie moglam sobie poczytac), nospe i cos, czego nazwy nagle zapomnialamsmile
      potem miesiac duphaston - ktory zatrzymal krwawienie

      Kasia
      • madzia8310 Re: wada serca a leki na podtrzymanie 09.02.07, 17:14
        Już sama nie wiem!!! Chciałabym wiedzieć skąd to wszystko tak się potoczyło
        żeby nie popełnić jakiegoś błędu przy kolejnej ciąży. I teraz sobie
        przypomniałam że ja też dostałam relanium- właśnie w 5 tygodniu jednorazowo w
        zastrzyku u ginekolożki kiedy przyjechałam ze skurczamisad(
        A jeśli to świństwo zepsuło serce mojego dziecka...potem te przeziębienia...
    • mrowka517 Re: wada serca a leki na podtrzymanie 09.02.07, 18:03
      nie wiem jak to naprawde jest z tymi lekami branymi w ciazy. ja przez pewien
      czas tez bralam duphaston (od konca pierwszego trymestru), a na poczatku ciazy
      bylam dosc mocno przeziebiona i bralam antybiotyk (nie wiedzialam, ze jestem
      ciazy). gdy robilam badanie kariotypu plodu (przez amniopunkcje) pani genetyk w
      poradni genetycznej powiedziala mi, ze antybiotyk, ktory bralam jest
      bezpieczny, ale dla serduszka grozna mogla byc wysoka temperatura. jesli chodzi
      o leki podtrzymujace ciaze to znam osoby, ktore braly je przez caly okres ciazy
      i maja zdrowe dzieci, wiec chyba nie ma reguly... po prostu tak sie stalo sad
      tez czesto o tym mysle i szukam przyczyny sad
      pozdrawiam!
      Maja
    • ania12317 Re: wada serca a leki na podtrzymanie 09.02.07, 19:19
      Dodam jeszcze,że moja córka przeszła zapalenie wsierdzia jeszcze w życiu
      płodowym,a żeby to powstało to wydaje mi się,że musiał wystąpić jakiś stan
      zapalny-w moim przypadku myśle,że był to ząb(ewentualnie-przeziębienie).
      Może to nie przez lekarstwa?
      • madzia8310 Re: wada serca a leki na podtrzymanie 09.02.07, 19:32
        Ach... już się nie dowiemy niczego na 100% zostają tylko przypuszczenia. Ja
        caaały czas mam żal do losu że mimo tego że bardzo o siebie dbałam w ciąży i
        robiłam wszystko dla dobra maleństwa stało się jak się stało. No a tyle matek o
        siebie nie dba, robią wiele rzeczy które mogą zagrozić dziecku i twierdzą że
        będzie co ma być....i co?... rodzą zdrowe dzieci! Jak to możliwe???!!!
        Szkoda gadać! Czasu już nie cofniemy...teraz zostało nam wierzyć że już
        najgorsze za nami sad
        Pozdrawiam
        Magda mama Filipka TGA, PS

        • chantti Re: wada serca a leki na podtrzymanie 09.02.07, 20:52
          Przypomniała sobie ze ja tez miałam zapalenie zeba, ale to juz byl 5 miesiac
          ciazy....ale zdrowe zeby to zdrowe serce, wiec nasze stany zapalne w zabkach wg
          mnie mniela na pewno wolyw na serduszka naszych dzieci..a
          dodatkowo Czarnobyl


          W nieoficjalnej rozmowie z pewna osoba z poradni genetycznej uslyszałam ze
          lekarze podejrzejwaj iz tak wiele dzieci z wadami genetycznymi to wina
          Czarnobyl, yulko podobno nikt nie da peiniedzy na badaia, a nieoficjalnych
          statystyk robionych przez lekarzy na wlasny uzytek nikt nie opublikuje
    • pablo7419 Re: wada serca a leki na podtrzymanie 10.02.07, 16:29
      Ciężko jest znaleźć przyczynę. To straszne ale czasami nie mogę patrzeć na
      zdrowe dzieci w wieku mego synka których rodzice palą, kobiety w ciąży wcale o
      siebie nie dbaja, podpijają, a mimo to rodzą im się dzieci zdrowe. Nie miał bym
      może takich pretensji do całego świata gdybym znał przyczynę wady. Ale wszystko
      co mogło na nią wpłynąć nas nie dotyczy.
      Nie chodzi o to że chciałbym żeby te dzieci były chore, ale trudno mi znależc
      sens w tym wszystkim. Żona dbała o siebie jest okazem zdrowia a tu taka
      niespodzianka. Zaczynam czasami myśleć czy to nie jest może jakaś kara Boska na
      opamiętanie się i nawrócenie. Ale nie popełniliśmy w życiu nic tak złego. I jak
      widzę nieuczciwych ludzi, pazernych oszustów, którzy poływają we wszystko i
      maja zdrowe dzieci i generalnie wszystko gdzieś to trudno jest mi zrozumieć
      że "kary " spotykaja zawsze tych którym według ludzkiego myslenia się nie
      należą.
      Przepraszam za te wywnęcznienia, ale musiałem to wyrzucić z siebie sad
      Tata.
    • mdulniak Re: wada serca a leki na podtrzymanie 18.02.07, 11:53
      Mi kiedyś lekarz wygłosił dramatyczna prawdę, choć bardzo brutalną.
      Otóż dzieci z wadami wrodzonymi i genetycznymi, w tym również serca rodzą się
      często z ciąż zagrożonych, często podtrzymywanych, ratowanych i tak naprawdę to
      nie leki powodują chorobę, ale mimo choroby płodu - dzięki lekom nasze
      dzieciaczki są na świecie. To jest cena postępu medycyny.
      Ale ja osobiście jestem wdzięczna za ten postęp budząc się co dzień rano przy
      moim kochanym synku!!!
    • izaskun Re: wada serca a leki na podtrzymanie 18.02.07, 17:53
      nie brałam leków na podtrzymanie, nie chorowałam, nie paliłam, w rodzinie nie
      ma wad serca...
      • edilublin Re: wada serca a leki na podtrzymanie 20.02.07, 20:01
        Witam Was
        ja rownież jestem okazem zdrowia, żadnych leków, infekcji, żadnych wad w
        rodzinie, jedynie kwas foliowy przed ciążą ; który ma chronić płód, z zajśiem
        w ciążę rówież nie mieliśmy żadnych problemów, mówi się o tym że 60 % przyczyn
        odpowiedzialnych za wady to: to infekcje, choroby, uzywki; 30% %to sprawa genów
        a 10 % to przyczyny nieznane. My dowiedzieliśmy się w 23 tygodniu teraz
        jesteśmy w 29 tygodniu, najważniejsze że wiemy i możemy zrobić wszystko dla
        naszego syna, a często jest tak że Pan Bóg doświadcza dzieci zdrowe zabierając
        je do Siebie, warto cieszyć się z tego co dostaliśmy i wierzyć oraz walczyć, że
        wszystko będzie dobrze, o tyle będziemy bardziej mądzrzejsi i silniejsi.
        Pozdrawiam wszystkie maluchy i ich rodziców, ja wiele wiary i siły odnalazłam
        dzięki Wam, dziękuję za wszystko.
        Edyta z Lublina hlhs
        • paniiwonka1 Re: wada serca a leki na podtrzymanie 21.02.07, 11:20
          ja też brałam w ciąży duphaston, od 5 tyg do bodajże 18.przed porodem
          cordafen.dbałam i chuchałam, bo jedną ciążę już straciłam właśnie w 5 tyg, a o
          następną trudno było.mam podobne przemyślenia jak wyżej Tatuś, bo strasznie
          mnie bolało jak widziałam sąsiadkę w ciąży popijającą piwko i palącą na
          podwórku, a ja leżeć musiałam i co najwyżej przez okno popatrzeć!!!właśnie na
          nią.ona urodziła zdrowe dziecko, a mój Ludzik póżniej zmarł.całe życie dbam o
          zęby, ale też całe życie opryszczkę posiadam i często ukryte, bezobjawowe
          choróbska i infekcje.przeżyłam już też wewnętrzne przekonanie, że Bóg nie
          chciał dla mnie dzieci, bo jedno poroniłam, a drugie na siłę podtrzymywałam a i
          przekonanie posiadałam, że nie sprawdziłam się w roli matki chorego dziecka.bo
          nie takiego zycia dla swego dziecka chciałam.gdy straci się dziecko, szukamy
          przyczyny i obwiniamy siebie, i Boga i choć nic nam dziecka nie wróci, chcemy
          wiedzieć dlaczego tak sie stało.tak na przyszłość, żeby zrobic wszystko, żeby
          się to już nigdy więcej nie powtórzyło.
          trzy miesiące po smierci Ludzika zaszłam w ciążę.o tak, pogadałam z Bogiem
          wcześniej, że jak chce, to niech da nam zdrowe dziecko, dziewczynkę najlepiej i
          ogólnie do Ludzika niepodobną.w ciążę zaszłam przy przeziębieniu, po dwóch
          miesiącach brania silnych leków antydepresyjnych, palenia papierosów i alkoholu
          jeszcze, gdy nie wiedziałam o ciąży.przyznaję, że nie dbałam o siebie, bo nie
          bardzo wierzyłam w ponowne zajście w ciążę, po stracie Ludzika wszystko
          straciło sens.zostawiłam sprawę ciąży własnemu losowi.dopiero po 9 tygodniu
          poszłam do lekarza, który też przepisał duphaston, choć w mniejszej
          dawce.przyznam, że nie brałam go tak żarliwie jak przedtem a i skończyłam ok.
          13 tyg, bo nic sie nie działo.byłam na echu serca i dowiedziałam się, że
          wszystko ok.termin porodu miałam na 06.06.06, w pierwszą rocznicę śmierci
          Ludzika, ale Bóg dał nam Gruszkę w przeddzień Dnia Matki.na pozór niepodobna do
          Ludzika, bo Bóg powiedział:mówisz-masz, zdrowa dziewczynka, ale czasem tak
          bardzo podobna, bo Bóg robił co mógł, ale to w końcu rodzeństwo z tych samych
          rodziców.
          nie robiłam żadnych więcej badań genetycznych, nie szukałam niczego, Ludzik
          miał prawidłowy kariotyp, a ja czekałam na to dziecko, tak samo jak na chorego
          synka wcześniej.
          dużo ciepła i pocieszenia otrzymałam od znajomych z forum, dlatego często tu
          wracam, by cieszyć się życiem innych dzieci, których Bóg obdarzył większą misją
          na ziemi i by pocieszyć tych, którym przydarzyło się to samo co nam.
          pozdrawiam.

          Iwona - mama Ludzika z nieba i Gruszki z ziemi
          • kaka73 Re: wada serca a leki na podtrzymanie 21.02.07, 11:44
            Ja brałam duphaston przy trzech moich ciążach i dzieci sa zdrowe - tzn. bez
            wady serca, jedynie synkowie mają dodatkowe struny w serduszkach, jednak w
            niczym nie przeszkadzają. A w jednej z ciąż byłam non stop przeziębiona w
            pierwszym trymestrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka