ennkaa
12.02.07, 10:01
Po pierwsze czy możliwa jest zła diagnoza przy anginie?
Po drugie , czy jeśli to faktycznie angina, możliwe jest takie natychmiastowe
ozdrowienie??
Może się czepiam, ale mam w domu taką delikwentkę co gorączkowała mi od
piątku. W sobotę wezwałam lekarza, niby mu ufam bo to dobry pediatra i
świetnie mi zawsze dzieci leczy. Zawsze unika antybiotyków. Teraz jednak od
razu stwierdził anginę i zapisał ospamox. Mała miała ok. 39 stopni i podobno
naloty na migdałach (mnie sobie nie da zajrzeć, więc nie wiem).
To nasza pierwsza angina i lekarz mnie ostrzegł, że mała może wysoko
gorączkować, nie jeść i takie tam. Tymczasem dwie godziny po pierwszej dawce
antybiotyku mała odżyła. Zero gorączki, ładnie je (no może nie super, ale
ładnie). Szaleje jak okaz zdrowia. Po wyjściu lekarza nie podałam wcale
panadolu, więc na pewno to nie jest zasługa leków przeciwgorączkowych. Czy
jest możliwa taka natychmiastowa reakcja na lek? A może jednak niepotrzebnie
dałam antybiotyk i to nie jest/była angina?? Cieszę się, że mała tak super
dochodzi do siebie...no ale aż mi się wierzyć nie chce...