Dodaj do ulubionych

Do Pana Profesora Edwarda Malca

10.03.07, 21:51
Najdroższy Panie Profesorze!
Ja wraz z moim synkiem Michałkiem(tym dzielnym maluszkiem od kompocików z
jabłuszek)Błagamy Pana,niech Pan nas nie zostawia.Tak naprawdę Miszka narodził
się po raz pierwszy 20 kwietnia,kiedy to Pan ze swoim cudownym zespołem
zoperował go po raz pierwszy,drugi raz Pan dał nam synusia 26 Pażdziernika.Dla
nas maluczkich,biednych Polaków jest Pan cudotwórcą,to Pan daje nam
nadzieję,wiarę,że może być jutro.Nam kazano ciąże usuwać,a Pan oddał nam
dzieci.Nas zwykłych Polaków nigdy nie będzie stać,aby szukać kolejnej Pana
pomocy za granicą.Nam często brakuje środków do życia w naszym pięknym i
dobrym kraju.Wiemy,że tak naprawdę na Pana nas nie będzie nigdy stać,że Pana
talent jest nieoceniony i w naszym kraju niedoceniony.Ale niech Pan wie,Panie
Profesorze,że my Pana KOCHAMY,nie ma dnia,by patrząc na nasze maluchy nie
myśleliśmy o Panu.Nie ma rodzica,który by powiedział cokolwiek przykrego na
Pana temat,Dla nas zawsze będzie Pan Dobroczyńcą.Nie mogę uwieżyć,że przez
ZŁYCH DOROSŁYCH mógłby Pan zostawić nasze maluchy,o któe życie Pan tak ciężko
walczył.Ja ,osobiście wierzę w Pana filantropię,wieżę,że oprócz tytułu jest
pan lekarzem od maluszków,a to ONI,a nie dorośli Pana potrzebują.Błagam,niecch
Pan wybaczy wszystko co złe dorosłym,a nie zapomnie o dzieciach,które chcą
żyć,a bez Pana nie mają szans,albo mają malutkie,zresztą jest Pan realistą i
dobrze o tym wie.Kochamy Pana i modlimy się za Pana,to nigdy nie ustanie.Ja
wierzę,że znajdzie Pan najlepsze rozwiązanie.
Mama 10 miesięcznego michałka(po II etapie HLHS)
Obserwuj wątek
    • pajda Re: Do Pana Profesora Edwarda Malca 10.03.07, 22:38
      macbeta napisałam na priv. Odbierz pocztę, proszę.
      • bartekko Re: Do Pana Profesora Edwarda Malca 12.03.07, 22:54
        Myślę, że wszystko zostało napisane już dogłębnie. Brak słów, aby wyrazić naszą
        wdzięczność dla Profesora i reszty jego składu, dzięki którym nasz synek może
        żyć i cieszyć się tym życiem- dlatego dołączam się do poprzednika. Łza w oku mi
        się kręci na każdą myśl, co byłoby gdyby nie ten cudowny człowiek i ogarnia mnie
        przerażenie na myśl, że ludzie którym ufam bezgranicznie mogliby nas opuścić.
        PS. Mam nadzieję, że to tylko zły sen.
    • daisy1405 Re: Do Pana Profesora Edwarda Malca 13.03.07, 21:29
      Podpisuję się obiema rękami pod słowami Autorki.Jest Pan po prostu
      cudotwórcą.To Bóg dał Panu talent,który ratuje nasze dzieci. Nie wiem co się
      wydarzyło i jaki jest powód ewentualnego odejścia i czy to wogóle jest
      prawda.Nie wnikam. Wiem tylko,że uratował Pan naszego Pawełka 7 lat temu
      25.01.2000 r.Nie wyobrażam sobie co byłoby wtedy, gdyby tam nie było
      Pana.Chociaż nie miałam nigdy okazji spotkać Pana i pokazać naszego już
      przecież całkiem dużego synka.Mam nadzieję,że kiedyś to się zdarzy.Dziękuję,że
      mój syn spotkał na swojej drodze do życia takich ludzi jak PAN, poocząwszy od
      prof.Lautenbacha z Kliniki na Kopernika,a skończywszy na Panu.Proszę nie
      zostawiać nas i przyszłych pacjentów.Będę wdzięczna do końca życia za ten
      wspaniały dar w osobie naszego zdrowego synka.
      Łączę wyrazy szacunku i tą drogą jeszcze raz dziękuję.
      Małgorzata -mama Pawełka TGA 7 lat
      • agness79 Re: Do Pana Profesora Edwarda Malca 15.03.07, 14:29
        Szanowny Panie Profesorze!
        Dołączam się do wszystkich małych serduszek o to, aby Pan Profesor nie
        opuszczał Kliniki w Krakowie. Nasza córeczka jest po korekcji Tetrallogii
        Fallota, operowana w Katowicach (mieszkamy również w Katowicach)przez dr Pająka
        i wiem co to jest wdzięczność dla lekarza po operacji dziecka. Dzięki Panu
        Doktorowi nasza córka dostała drugą szansę na życie i proszę mi wierzyć, nie ma
        słów, którymi mogłabym wyrazić jak bardzo mu za to dziękujemy.
        Wiem, co to znaczy mieć dziecko z wadą serca, czuć okropną bezradność, patrzeć
        na własne dziecko i nie móc mu pomóc. Dlatego my, rodzice oraz chore dzieciątka
        potrzebujemy takich wspaniałych ludzi jak Pan, Panie Profesorze, jak dr Pająk
        oraz inni lekarze. Wasza praca jest nieoceniona, Wasze ręcę, wiedza i
        umiejętności niezastąpione i niestety finansowo niezrekompensowane. Ale gdyby
        nie było Pana, wiele dzieci straciłoby szansę na życie, bo ich rodziców nie
        byłoby stać na leczenie za granicami naszego kraju.
        Dlatego prosimy wraz z innymi chorymi serduszkami, proszę nas nie opuszczać, bo
        my Pana potrzebujemy.
        Z wyrazami szacunku - rodzice 8 miesięcznej Marysi
    • bize4 Re: Do Pana Profesora Edwarda Malca 16.03.07, 19:26
      Drogi Panie Profesorze!

      Długo zastanawiałam się jakimi argumentami mogłabym Pana przekonać do
      pozostania w Krakowskiej Klinice Kardiochirurgii. Jest ich wiele: znakomita
      załoga kardiochirurgów, z którymi Pan ściśle współpracuje, kraj ojczysty, wiele
      lat tutaj spędzonych, nowa intensywna terapia, ale przede wszystkim i to co
      najważniejsze to zdrowie i życie naszych maluszków. Jest Pan naszym „Skarbem
      Narodowym”. Gdyby nie Pan naszej córeczki nie byłoby dziś z nami. Nikt nie
      dawał jej cienia szansy na przeżycie, dopóki nie dowiedzieliśmy się, że jest
      ktoś taki, kto daje Nadzieję i Nowe Życie zwłaszcza dzieciom z ciężkimi wadami
      serduszka – Pan Profesor Edward Malec.
      Zuzia jest z nami od 3 lat, trudno wyrazić mi ogromną wdzięczność dla Pana i
      całego zespołu kardiochirurgicznego. Jest Pan w naszym sercu, a zwłaszcza w
      serduszku naszej małej pociechy. I choć w naszym przypadku to nie koniec bo
      czeka nas jeszcze kolejna operacja DZIĘKUJEMY – za dni z nią wspólnie spędzone,
      bo co będzie dalej , tego nie wiemy. Dziękujemy za Pana oddanie i poświęcenie (
      te soboty i niedziele , w które przychodził Pan do szpitala, aby sprawdzić stan
      dziecka).
      W swym talencie i geniuszu jest Pan niezastąpiony. Jestem pewna, że wiele
      rodziców jest takiego samego zdania.
      Proszę pamiętać, że ważniejsze jest to, co ludzie robią a nie mówią.
      Nie można się poddawać.
      My będziemy zawsze po Pana stronie.
      Proszę nas nie zostawiać.

      Z wyrazami szacunku i podziękownia
      Mama Zuzi

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka