Dodaj do ulubionych

niezdrowa przesada

15.03.07, 11:22
Witajcie. Mój 11-miesieczny synek przeziębił sie. Kaszel nie przechodził wiec
poszliśmy do naszego pediatry. Pani doktor zbadała Sebe i powiedziała ze ma
zaczerwienione gardełko. Normalnie wypisałaby jakiś antybiotyk, jednak w
naszym przypadku (TOF) wypisze skierowanie do szpitala, bo nie wiadomo jak
bedzie. Strasznie sie rozkleiłam,bo z powodu przeziebienia mamy isc do
szpitala. Naszczescie zadzwoniłam do naszej pani kardiolog. Zdziwiła sie ze
mamy skierowanie do szpitala. Kazała nam przyjechac. Zbadala Sebe i wypisała
antybityk. Tak powinna postopić pediatra. Jednak boi sie dziecka po operacji.

Czy ktoś z was też ma takie problemy z lekarzem pediatrą?? My zmieniliśmy
lekarza. Mam nadzieje ze nie bedzie tak panikowała nowa pani doktor.
Pozdrawiamy wszytskie dzieciaczki i ich rodziców Emilia i Sebastian
Obserwuj wątek
    • madzia8310 Re: niezdrowa przesada 15.03.07, 13:38
      Och...znam ten problem. Nasz rodzinny nie panikuje chociaż jest bardziej
      wyczulony na Filipa to nie uważa że z byle przeziębieniem należy jechać do
      szpitala i woli unikać tego miejsca gdy nie jest konieczne ze względu na
      możliwość złapania jeszcze czegoś dodatkowo w szpitalu. Wiec jestem z niego
      zadowolona, ale niestety kiedy nasz doktor ma wolne i nie moze nas przyjąć to
      każdy inny wysyła nas do szpitala. I to zaraz po tym jak usłyszy o
      seduszku...oni po prostu się boją odpowiedzialności. Tak jak pewna pani doktor
      która kiedy Filip miał biegunkę kazała mu podawać leki i być w domu, ale jak
      powiedziałam że miał mały operację to zrobiła wystraszoną minę i wypisała
      skierowasnie...do szpitala bo mówi że u "takiego" dziecka to nigdy nie wiadomo
      co będzie dalej...
      Magda mama Filipka TGA,PS
      • kimila607 Re: niezdrowa przesada 15.03.07, 14:08
        Przy pierwszym katarze ( 4 m-ce) dostaliśmy skierowanie do szpitala. Nie dałam
        się zwariować. Od tego czasu lekkie infekcje leczę sama, a te z temp. dopadają
        nas na szczęście rzadko. Myślę, że chyba każdy dziecięcy kardiolog ma wyrobione
        zdanie na temat przezornych do przesady pediatrów smile.
        pozdrawiam!
    • danio.ola Re: niezdrowa przesada 15.03.07, 15:51
      Czasami lepiej zeby lekarz byl nadgorliwy nawet do przesady. Takie jest moje
      zdanie. Dzieci z wadami serca sa szczegolnie narazone na rozne infekcje, a
      zwykle przeziebienie bardzo czesto przeradza sie w cos bardziej powaznego
      Szczerze mowiac zazdroszcze Ci takiej nadgorliwej lekarki, bo ja musze o
      wszystko sie prosic i sama sugerowac. Czasami rece opadaja. Pozdrawiam i zycze
      zdrowia dla synka.
      Mama Poli(HLHS po I operacji)
    • basikrzy Re: niezdrowa przesada 15.03.07, 20:33
      nasza pediatra jest ok (przyznam, że na początku ją sprawdzałam i wszystkie jej
      zalecenia konsultowałam z naszymi kardiochirurgami, zawsze potwierdzali, więc
      nabrałam zaufania i teraz wiem, że jest w porządku),
      nie boi się Bartka i ma zdrowe podejście do niego,
      za to raz jedna okulistka rozbroiła mnie zupełnie, poszliśmy na badanie,
      pokazała synkowi rysunki do czytania jednym i drugim oczkiem, popatrzyła mu w
      źrenice i stwierdziła, że trzeba jeszcze zakropić mu kropelki i zrobić
      dodatkowe badanie, więc spytałam tylko, czy ten specyfik nie koliduje z
      lekarstwami, które synek przyjmuje na seduszko i wtedy pani doktor o mało nie
      dostała apopleksji, wydarła się na mnie dlaczego jej nie uprzedziłam, że
      dziecko jest po operacjach i cała w nerwach mówiąc strasznie dużo wygoniła nas
      z gabinetu i stwierdziła, żebyśmy najlepiej pojechali do Krakowa do szpitala i
      tam niech mu badają oczy, no komedia, na szczęście znaleźliśmy inną, mniej
      strachliwą okulistkę i bez problemu zakropiła kropelki i zbadała dziecko,
      tacy pecjenci nie zawsze są przyjmowani z uśmiechem niestety
    • kpiekuta Re: niezdrowa przesada 15.03.07, 20:48
      Nasza pediatra też jest ok, nie przesadza, ale jak Kamil miał raz gorączkę bez
      dodatkowych dolegliwości typu kaszel i katar to kazała przyjechać do szpitala
      na dyżur żeby zrobić RTG płuc "tak na wszelki wypadek" i odwiedziła nas w domu
      bez uprzedzenia bo martwiła się co to może być. Okazało się potem, że to była
      trzydniówka.
      A z okulistą to też mieliśmy podobną historie jak poprzedniczka. Kamil miał
      sondowanie oczu, bo strasznie mu ropiały. Jedno oko zrobili mu bez problemu w
      poradni, a jak pojechałam z drugim okiem to okulistka stwierdziła, że dziecko
      jest sine i mamy jechać do szpitala na sondowanie, bo musi przy tym być
      anestezjolog. A w szpitalu nawet w papiery nie zajrzeli - 5 minut i było po
      sprawie.

      Karola, mama Kamila TOF+PA
    • aguniapiest Re: niezdrowa przesada 15.03.07, 21:04
      Takie sytuacje to już chyba standart u naszych dzieci. U nas to samo mamy dwóch
      lekarzy pediatrów, jeden w poradni a drugi przyjeżdza jak tego pierwszego nie
      ma. Kiedyś byłam z Bartkiem u nas w szpitalu na izbie przyjęc bo mały miał stan
      podgorączkowy a pani doktor prosto z mostu powiedziała że lepiej jak nie będe z
      nim przychodzic na izbę bo oni się go boją, bo jest siny itd...! Nie mogą nic
      wysłuchać poza szmerem z serca(na kardiologi pani doktor nieraz badała bartka
      przez ubranie). Normalnie paranoja, innym razem doktor przepisał antybiotyk bo
      nie do końca wiedział co mu jest "tak na wszelki wypadek". Ja mu go nie
      podałam. Kolejnym razem przepisał lek który serduszkowe dzieci nie mogą brać.
      Teraz konsultuje brane leki z naszym kardiologiem. Jeszce jedna śmieszna choć
      smutna historia, pamiętam jak przyszła do Bartka pielęgniarka położna zobaczyć
      go, tak jej się ręce trzęsły że nawet go nie dotkneła. Powiedziała że jeszcze
      przyjdzie bo inaczej będzie miała wyrzuty sumienia...do tej pory jej nie
      widziałam smile)). Jak widzisz takie sytuacje mają miejsce choć nie powinny...
    • aguniapiest Re: niezdrowa przesada 15.03.07, 21:10
      Teraz zmienili nam w poradni pediatrę, poszłam do niej z Bartkiem jak miał
      katarek ropny i powiedziałam żeby przepisała jakieś krople z antybiotykiem.
      Popatrzyła w kartę małego i przepisała takie które jaj powiedziałam , jak bym
      poprosiła pawulon to by też pewnie przepisała bo by uznała że tak trzeba.
      Spytała mi się co u niego z tą lewą komorą nie tak. Powiedzialam że nia ma jej
      wcale o mało z krzesła nie spadła. Zadnego pojęcia o wadzie. Dobrze że jeszcze
      miszkam w tej Łodzi jak coś mnie niepokoji to jadę na kardiologię do naszej
      NAJKOCHAŃSZEJ PANI DOKTOR MAZUREK.
      Pozdrawiam Agnieszka mama Bartka hlhs po II etapiei Wikci
      • tomek0303 Nasz pediatra jest wspaniały!!! 16.03.07, 08:48
        Witajcie,
        naszemu pediatrze do końce życia będę dziękować. To on jako pierwszy wysłuchał
        coś nie tak w serduszku Tomka. Neonatolodzy po porodzie nic nie stwierdzili.
        Tomuś miał miesiąc, nasz pediatra w moim przekonaniu uratował mu życiewink To po
        jego badaniu zaraz znaleźliśmy się w Prokocimiu. Teraz gdy tylko mały złapie
        jakieś przeziębienie nasz lekarz zawsze trafnie dobierze odpowiednie leki.

        Ale kiedyś zapytałam pewnego pediatrę o serduszkowe problemy. nie miał pojęcia.
        Powiedział, że ja wiem więcej od niego na ten temat. On zaraz by kierował
        dzieciaczka z np. zapaleniem gardła do szpitala. A najlepiej do placówki w
        której leczy serduszko.

        Tak to już bywa.

        Pozdrawiam
        Edyta, mama Tomcia (niezbalansowany kanał przedsionkowo-komorowy).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka