Proszę o pomoc, poradę, info, cokolwiek, co mi rozjaśni sytaucję!
Otóż mój 3 letni synek blisko miesiąc temu upadł na płytki, momentalnie zrobił
się duży guz, było pogotowie, tam powiedzieli, że skoro nic się nie dzieje,
czyli nie wymiotował, nie płakał itp to tomografii nie robią. Potem poszliśmy
do lekarza, powiedziała to samo, że skoro nie było dodatkowych objawów, to nie
ma się co martwić, ale mnie martwi to, że to już prawie miesiąc, a ten guz co
prawda dużo mniejszy, ale nadal jest na główce

((((((((
Czy ktoś może mi powiedzieć, czy to normalne, czy mam iść do innego lekarza,
ja jestem straszna panikara i bardzo się martwię, żebym czegoś nie zaniedbała.
Proszę o szczere i nawet najgrosze informacje.
Z góry bardzo Wam dziękuję, już nie raz nam pomogłyście