Dodaj do ulubionych

Etyka lekarza

17.11.07, 17:48
WItam, musze sie komus wyzalic. W zeszlym miesiacu kiedy w sobote zachorowala
moja mala za namowa znajomej zadzwonilam po lekarza. Wzial za wizyte 70zl, ale
bylam zadowolona, robil wrazenei kompetentnego lekarza. DZisiaj rano corka
wstala z goraczka, zadzwonilam po niego, mial dyzur w szpitalu wiec kazal do
siebie przyjechac na oddzial dzieciecy. Pojechalysmy, okazalo sie ze w tym
momencie lekarz byl na izbie przyjec, wiec pielegniarka kazala nam poczekac.
Oprocz mnie czekalo na niego jeszcze dwoje malych pacjentow, ktorzy tak jak my
byli umowieni telefonicznie. Lekarz przyszedl, zbadal, skasowal 50zl. Gdybym
zostala przyjeta na izbie przyjec nie zaplacilabym za badanie, facet stracil w
moich oczach. Uwazam ze to skandal, w godzinach pracy przyjmowac za
pieniadze!!!! Lekarz ktory przyjezdzal do nas w poprzednim miejscu
zamieszkania nie zrobil by czegos takiego. Za wizyte bral 30zl. przyjezdzal do
2 dzieci a bral jak za jedno, jest sweitnym specjalista, ordynatorem kliniki
dzieciecej. Co myslicie? Ja jestem zbulwersowana, chyba zrezygnuje z jego
''uslug'', razi mnie pazernosc. Pozdrawiam serdecznie i dzieki za uwage.
Obserwuj wątek
    • szamalka Re: Etyka lekarza 17.11.07, 18:38
      No faktycznie dziwna sytuacja. Rozumiem, że myślałaś o dziecku a nie
      o kasie ale ja to bym bezczelnie zapytała go czy to prywatna wizyta
      i płacąc poprosiłabym o rachunek. Nieżaruje. Co za szuja z niego. Ja
      bym zrezygnowała z jego usług, za wizyte prywatną to ma prawo brać i
      500zł jak znajdzie takich klientów ale na dyżurze to łamanie prawa
      bo korzysta z miejsca i sprzętu państwowego. Skoro jesteście jego
      prywatnymi pacjentami to gdyby od was nic niewziął to by tylko na
      tym zyskał bo byś mu zrobiła dobrą reklame wsród znajomych a już o
      etyce niewspomne bo taki materialista niezna takiego pojęcia.
      Koszmar
    • b.bujak Re: Etyka lekarza 17.11.07, 19:10
      co byś wolała usłyszeć od tego lekarza:
      - proszę przyjechać od razu z dzieckiem do szpitala, bo tu w tej
      chwili przebywam;
      czy:
      - przepraszam, ale kończę dyżur w szpitalu za 24 godziny, potem
      muszę odpocząć, zapraszam do prywatnego gabinetu za 2 dni o godzinie
      18.00;

      ciekawa jestem, czy jadąc do tego szpitala jechałaś ze świadomością,
      że to będzie prywatna wizyta w państwowym szpitalu? dlaczego
      zapłaciłaś, jeśli uważasz, że usługa należała Ci się w ramach
      ubezpieczenia?

      pazerność lekarza wygląda mi raczej na taki sposób gospodarowania
      czasem, bo pieniądze wziął raczej normalne...
      w takich sytacjach kierowałabym sie kompetancjami lekarza - jeśli są
      wysokie, to godziłabym się na tego rodzaju sytuacje
      • marzenaanna1 Re: Etyka lekarza 17.11.07, 19:36
        Nie bylam swiadoma ze bede przyjeta prywatnie w panstwowym szpitalu, gdzie i tak
        w zasadzie musiala bym pojechac z dzieckiem, bo wiadomo ze w soboty nigdzie
        indziej nie przyjmuja. Roznica polegala na tym, ze nie bylam na izbie przyjec,
        gdzie i tak lekarz przyjmowal, ale na oddziale, gdzie zostalam potraktowana jak
        w prywatnym gabinecie. Dlatego uwazam, ze to nie ok. Wolala bym uslyszec prosze
        przyjechac na izbe przyjec, bo tu moge (i powinienem)dziecko przyjac. Zaplacilam
        za to ze jestesmy jego pacjentami, pozostali mieli dzisiaj grtis izbe przyjec.
        Ciekawe czy potraktowal ich panstwowo czy prywatnie w sensie diagnozy? Bo skoro
        ja placilam, a na izbie przyjec bylo gratis, to pewniee i roznica w leczeniu
        musi byc. Zaplacilam, bo nie lubie konfrontacji, zaskoczyl mnie, pewnie brak mi
        asertywnosci, daje sie wykorzystywac. Naprawde sytuacja mnie zbulwersowana, nic
        tu wg mnie nie przemawia na korzysc lekarza. RAczej sie do niego zniechecilam.
        To nie lekarz. Pozdrawiam serdecznie
        • tygrysiatko1 Re: Etyka lekarza 17.11.07, 20:19
          wybacz, ale na izbie wręcz nie miała prawa Cię przyjąć jeżeli nie
          było zagrożenia życia dziecka... na izbie wyłącznie przyjecia są ze
          skierowaniami chyba, że szpital ma coś takiego, jak ostry dyżur to
          wtedy wyłącznie pilne...
          • seala Re: Etyka lekarza 18.11.07, 09:10
            > wybacz, ale na izbie wręcz nie miała prawa Cię przyjąć jeżeli nie
            > było zagrożenia życia dziecka...

            Absolutnie nieprawda. W sobotę i niedzielę izba przyjeć to to
            taki "ratunkowy" lekarz, bo przychodnie nie pracują. I wcale nie
            nie ma to nic wspólnego z zagrozonym życiem.
            A lekarz skoro i tak przyjmował na izbie, jakby miał odrobinę
            przyzwoitości, to i tam by przyjął dziewczynę tam, a nie zabierał
            na oddział i kasował 5 dych (na czarno). No ale cóż, czysty zysk
            • e_r_i_n Re: Etyka lekarza 18.11.07, 12:11
              seala napisała:

              > W sobotę i niedzielę izba przyjeć to to taki "ratunkowy" lekarz,
              > bo przychodnie nie pracują.

              Ratunkowy lekarz to nocna pomoc lekarska, ktora czasami jest w
              szpitalu (w malych miastach), w wiekszosci jednak w kilku
              przychodniach na terenie miasta.
              • seala Re: Etyka lekarza 18.11.07, 19:47
                Akurat we Wrocławiu - duże miasto - w czasie weekendów chore dzieci,
                ale zwyczajnie chore, nie zagrożone życie, przyjmowane są w
                dziecięcym szpitalu im. Korczaka.
                Z tego co wiem w Krakowie - duże miato - jest tak samo.
                • e_r_i_n Re: Etyka lekarza 18.11.07, 21:25
                  Nie twierdze, ze w szpitalach nie udzielana jest pomoc w nocy/w
                  swieta. Logicznie jednak myslac powinno dojsc sie do wniosku, ze z
                  przeziebieniem wystarczy pojechac do przychodni dyzurujacej (o tym,
                  gdzie taka jest, informują przychodnie). Szpital i ostry dyzur to
                  miejsce raczej dla powazniejszych przypadkow.
                  miasta.gazeta.pl/wroclaw/1,35752,3245090.html
                  • seala Re: Etyka lekarza 19.11.07, 09:12
                    Widać, że nie masz pojęcia co się dzieje we Wrocławiu, a się
                    mądrzysz. Akurat w tych przychodniach, ktore są wymienione w tym
                    artykule nie ma w weekendy, ani w święta dyżurów pediatrycznych.
                    Dlatego dzieci badane są w Korczaku.
                    • e_r_i_n Re: Etyka lekarza 19.11.07, 10:08
                      Dzieje sie zapewne to, co w innych miastach - a mialam okazje
                      korzystac z NPL w kilku. Jest lekarz rodzinny/internista, ktory
                      udziela doraznej pomocy i jesli trzeba odsyla do szpitala/doradza
                      wizyte u pediatry nastepnego dnia.
                      Uwazam, ze pogotowie/izby przyjec sa dla przypadkow wymagajacych
                      specjalistycznej i natychmiastowej pomocy. Nie dzwonie po karetke do
                      goraczkujacego dziecka i nie jade na ostry dyzur z dzieckiem z
                      atakiem kaszlu.
                      • alpepe Re: Etyka lekarza 19.11.07, 10:36
                        no dobra, to ja się wtrącę, moja przychodnia na NFZ ma zakontraktowaną pomoc
                        weekendową i nocną ze SZPITALEM MIEJSKIM, zresztą jedynym w mieście. Za każdym
                        razem, kiedy trzeba było z córką jechać w weekend do lekarza, przyjmowano nas
                        właśnie tam, owszem, nie był to z tego, co pamiętam nawet pediatra, tylko zwykły
                        internista, ale żadnych ceregieli tam nie było i sądzę, że wykłócasz się, nie
                        mając racji.
                        • e_r_i_n Re: Etyka lekarza 19.11.07, 10:49
                          Jakby kolezanka przeczytala moj pierwszy post uwaznie, to nie byloby
                          dyskusji.
                          Powtorze, dla jasnosci: NPL jest swiadczony ALBO w przychodniach
                          (wtedy IMO wizyta w szpitalu z goraczka nie jest uzasadniona), ALBO
                          w szpitalach (wtedy oczywiscie tam sie jedzie).
    • mruwa9 Re: Etyka lekarza 17.11.07, 19:51
      Podajesz relacje jednostronnie. osadzials lekarza, bez dania mu
      szansy na przedstawienie jego wersji wydarzen. czy lekarz po badaniu
      sam powiedzial "nalezy sie 50 zl"? czy sama mu po prostu dalas
      kase? Bardzo wielu pacjentow z wlasnej i nieprzymuszonej woli
      wciska lekarzom pieniadze, czasem bombonierke czy czeska podrobke
      koniaku za kilkanascie zlotych, a potem wszem i wobec rozpowiadaja o
      lapowkarstwie lekarzy... Dlatego na relacje takie, jak Twoja, biore
      duzy margines bledu.
      A w zasadzie nie mam nic przeciwko kasowaniu przez lekarzy pieniedzy
      od rodzicow, ktorzy nie wiedza, jak postepowac w przypadku zwyklej
      goraczki u dziecka, bo jak mozna wnioskowac z Twojego opisu, dziecko
      nie zapadlo na zadna grozna dla zycia chorobe, po prostu chcialas
      sama sie uspokoic...
      • marzenaanna1 Re: Etyka lekarza 17.11.07, 20:37
        nie chcialam sama siebie uspokoic, ale pomoc choremu, goraczkujacemu od wczoraj
        wieczora dziecku, ktore ma 14mc. Weisz kazdy moze miec swoj punkt widzenia, ale
        to co napisalas, ze mozna kasowac rodzicow za niewiedze, jest raczej przesada.
        Ciekawe czy taki z Ciebie ekspert we wszystkich dziedzinach, czy moze jestes
        wykorzystywana finasnowo za niewiedze i uwazasz ze inni maja prawo zerowac na
        Twojej niewiedzy bo sa specjalistami.
        Sam podal kwoete jaka sie nalezala za wizyte. Pozdrawiam serdecznie
        • tygrysiatko1 Re: Etyka lekarza 17.11.07, 22:25
          to szczerze nie dziwię się... gorączkę obniżamy paracetamolem, albo
          ibuprofenem... nie jedziemy z tym do szpitala...
          • szamalka Re: Etyka lekarza 18.11.07, 00:06
            Dlaczego tak atakujecie dziewczyne? Rozumiem, że możecie mieć swoje
            zdanie o lekarzu, mieć wątpliwości, czy ta sytuacja rzeczywiście tak
            wyglądała, uważać za słuszne, że wziął pieniadze itd itp Nierozumiem
            jednego zarzutu: dlaczego atakujecie dziewczyne,że w sytuacji gdy
            jej dziecko dostało goraczki a ona jako mama niewiedziałą co zrobić
            zwróciła się do lekarza. Czy to źle? Czy to źle, że do niego
            zadzwoniła? Każdy człowiek jest iny i inaczej reaguje w określonych
            sytuacjach. Mój synek ma dopiero 3 miesiące i Tfu, tfu odpukać
            niezapeszyć niemiał ani razu gorączki i powiem wam szczerze, że
            pomimo na wszelki wypadek kupionych i trzymanych w lodówce czopków z
            ibuprofenem to szczerze - niewiem jak się zachowam gdy mój synek
            dostanie pierwszy raz gorączki. Oczywiście być może znajdzie się
            ktoś kto mi napisze, że w takim razie jako matka przeżyje szok bo
            dziecko to różne kłopoty, gorączki, skaleczenie itd pewnie tak ale
            cały czas się ucze i zawsze będe wolała dmuchać na zimne.
            To lekarz kończył medycyne a nie autorka tego wątka.
            Drogie mamy: to dobrze, że świetnie sobie radzicie z gorączką
            waszych pociech ale po pierwsze niekażda młoda mama ma wasze
            doświadczenie i opanowanie a po drugie niekażda gorączka jest tylko
            goraczką. Bez względu na odmienne zdania czy bojowośc forumowiczek
            życzę żeby wszystkie szkraby jak najmniej chorowały.
            • mruwa9 Re: Etyka lekarza 18.11.07, 09:50
              Nie kazda goraczka to sepsa. Dzieci goraczkuja od czasu do czasu i
              odpowiedzialny rodzic powinien wiedziec, jak w takim przypadku
              postapic. I uzbroic apteczke domowa w leki przeciwgoraczkowe, bo
              takie sytuacje beda sie na pewno powtarzac.Jesli goraczka nie
              ustepuje po lekach przeciwgoraczkowych, lub sie podnosi, lub
              dolaczaja sie inne niepokojace objawy (ogolnie-stan dziecka nie
              ulega poprawie po 1-2 dniach), to jest to wskazanie do wizyty u
              lekarza. Nie kazda goraczka jako taka. a troche chlodnego, zdrowego
              rozsadku zawsze jest w cenie, przesadne emocje czy histeria w
              odniesieniu do zdrowia dziecka moze przyniesc wiecej szkody, niz
              pozytku.
              • szamalka Re: Etyka lekarza 18.11.07, 13:56
                Szkoda, że to co napisałam jest przezroczyste. Ja piszę, że niekażdy
                radzi sobie jak Wy drogie mamy a dostaję odpowiedź o tym co powinno
                być w apteczce. Piszę, ze zapewne znajdzie się ktoś kto napisze, że
                dzieci często choruję bo to normalne i zaznaczam, że niekażdy odrazu
                wie co robić a dostaję odpowiedź, że zdrowy rozsądek trzeba
                zachować. Tak , całkowicie się z tym zgadzam ale to jest dobra rada
                jako teoria. Jak ktoś niebył w takiej sytuacji to teoretycznie wie
                jak się zachować ale dopiero w praktyce poznajemy siebie, swoje
                emocje itd
                Szkoda, że zamiast odpowiedzi od doświadczonych mam, dziewczyna
                nieusłyszy, żeby następnym razem spokojnie zrobiła to i to a jak
                będzie źle to to. Tylko usłyszała, że źle zrobiła. Łatwo jest
                krytykować, oj łatwo. Niechodzi o bezszensowne bicie piany na forum.
                Poprostu moje zdanie jest takie, że dziewczyna w sytuacji gdy
                dziecko dostało gorączki zadzwoniła do lekarza. Jak by ten lekarz
                przyjechał z prywatną wizytą to byłoby okej, tak? A jak okazało się,
                że jest w szpitalu i tam matka z dzieckiem pojachała to wychodzi na
                to, że jest histeryczką, tak? Po pierwsze to lekarz zaproponował aby
                tam przyjechały, po drugie dziewczyna pisze, ze facet zainkasował 50
                zł a po paru innych postach okazuje się, ze być może sama mu te
                pieniądze wcisnęła. Jasne, prawdopodonie dziecko było zdrowe,
                dziewczyna ma maszynke do robienia pieniędzy i tak z nadmiaru
                wolnego czasu jak przychodzi sobota wieczór to sobie myśli:mhhhhh,
                co by tu porobić, wiem pojade do szpitala bo lubie tam jeździć i
                namówie lekarza, żeby przyjął odemnie pieniądze a później na forum
                napisze jaki był nieuczciwy.
                Właśnie, zdrowy rozsądek by się przydał ale empatia też. Według
                ostatnich badań socjologicznych Polska jest na przedostatnim miejscu
                jeśli chodzi o brak zaufania do ludzi, brak empatii.
                • mruwa9 Re: Etyka lekarza 18.11.07, 14:08
                  szamalka napisała:

                  > Szkoda, że to co napisałam jest przezroczyste. Ja piszę, że
                  niekażdy
                  > radzi sobie jak Wy drogie mamy a dostaję odpowiedź o tym co
                  powinno
                  > być w apteczce.

                  Ale jesli chcesz uzyskac prawo jazdy, musisz wykazac sie pewna
                  wiedza i umiejetnosciami z zakresu szeroko pojetego ruchu drogowego.
                  Rodzicem moze zostac kazdy,bez egzaminu, nawet najbardziej
                  niezrownowazona osoba (nie bierz tego do siebie). Caly dowcip w tym,
                  zeby nauczyc sie, wyksztalcic w sobie pewne zachowania i reakcje na
                  rozne przewidziane i nieprzewidziane sytuacje, jakie niesie ze soba
                  rodzicielstwo. A w omawianym zakresie- np. nabycie wiedzy (czy to z
                  ksiazek, czy z internetu,czy od lekarzy w trakcie wizyty w
                  przychodni) w jakich sytuacjach nalezy szukac pomocy medycznej, a w
                  jakich sytuacjach mozna sobie darowac, czy przynajmniej sprobowac
                  poradzic sobie z poczatku bez szarpania dziecka niepotrzebnie po
                  szpitalach. Oczywiscie, ze z ta wiedza nikt sie nie rodzi, ale jest
                  to wiedza jak najbardziej do zdobycia. Dla kazdego, zwlaszcza
                  odpowiedzialnego rodzica.
            • marzenaanna1 Re: Etyka lekarza 18.11.07, 17:10
              Witaj, dziekuje. Masz racje ,nie umie siedziec spokojnie keidy dziecko ma
              goraczke, zbijanie temperatury nie zawsze jest korzystne, a jezeli dziecko
              goraczkuje, to dlatego ze cos zlego sie dzieje. Maluszek ma dopiero 14mc, wole
              nie ryzykowac jego zdrowiem czy zyciem. Pozdrawiam.
              • mruwa9 Re: Etyka lekarza 18.11.07, 17:39
                marzenaanna1 napisała:

                > Witaj, dziekuje. Masz racje ,nie umie siedziec spokojnie keidy
                dziecko ma
                > goraczke, zbijanie temperatury nie zawsze jest korzystne,


                ??? mozesz wyjasnic, co masz na mysli?

                a jezeli dziecko
                > goraczkuje, to dlatego ze cos zlego sie dzieje.

                Oczywiscie. Najczesciej jest to jakas banalna infekcja wirusowa,
                niewymagajaca niczego wiecej, niz leczenia objawowego
                (przeciwgoraczkowe-paracetamol lub ibuprofen). Albo zabkowanie.


                Maluszek ma dopiero 14mc, wole
                > nie ryzykowac jego zdrowiem czy zyciem.

                Oczywiscie, ale dlaczego na koszt podatnika? Jesli Cie stac, mozesz
                nawet chodzic z dzieckiem do pedikiurzystki obcinac paznokcie co
                tydzien, albo konsultowac dziecko u wszystkich mozliwych
                specjalistow, ktorzy Ci przyjda na mysl, jesli ma Cie to uspokoic.
                Ale pprzygotuj sie, ze Twoje dziecko zagoraczuje jeszcze wiele razy.
                takie zycie.

                Pozdrawiam.


                Rowniez pozdrawiam (naprawde bez zlosliwosci, tylko z zamiarem dania
                do myslenia)


                • marzenaanna1 Re: Etyka lekarza 18.11.07, 18:17
                  dalas do myslenia smile))) na Twoj temat najwiecej
                  • ziemianin_pl Re: Etyka lekarza 18.11.07, 18:59
                    Matko, nie mowlaki szprycować (czopkować)ibuprofenem, nie dość że to podejżewane świństwo o wywoływanie białaczki to jeszcze na byle gorączkę to stosować to chyba przesada. Dla malucha gorączka pod 40 stopni nie jest niczym nadzwyczajnym, dzieci szybko potrafią uruchomić walkę z infekcją. Tak masz rację zbijanie gorączki nie zawsze ma sens. Ja sobie myślę że ma tylko wtedy gdy temperatura przekracza 40 stopni i dziecko zaczyna mieć bardziej niepokojące objawy niż tylko gorączka. A i tak pewnie bym się zastanawiał nad dawnymi metodami jak mokre przescieradło i kąpiel w chłodnej wodzie niż nad chemią. Tak jak nie podoba mi sie stosowanie antyalergicznych leków przy infekcji (z definicji osłabiają one reakcje obronną organizmu dając fory bakcylom) co jest modą ostatnią w śród "lekarzy".
                    • tygrysiatko1 Re: Etyka lekarza 18.11.07, 23:47
                      no pewnie... zapędź dziecko malutkie do 40st gorączki to może
                      wyawali Ci drgawki gorączkowe to wtedy może czegoś się nauczysz...
                      od 38.5 zawsze nalezy gorączkę obniżać m. in. ze względu strach
                      przed drgawkami gorączkowymi, którew mogą prowadzić do śmierci...
                      • ziemianin_pl Re: Etyka lekarza 19.11.07, 09:52
                        no tak, pojechalem troche za daleko, aczkolwiek napisałem pod 40 a nie do 40, 39 to tez pod 40 smile
                        Pozdrawiam i zycze niskich temperatur smile
                        Jacek
    • ziemianin_pl Re: Etyka lekarza 18.11.07, 18:38
      Może mały donosik? wystawił fakturę?
      Napisz jak sie nazywa i gdzie przyjmuje. Zanim PO rozwali CBA może zdążą się nim zająć. Może do UKS na początek w sumie wystarczy.
    • reszka2 Re: Etyka lekarza 19.11.07, 23:18
      Lekarz powinien cię poinformować - czy chcesz do niego przyjechać na
      prywatną wizytę od razu - czyli tam gdzie w danej chwili jest, czy
      msz ochotę na wizytę domowa po dyżurze (możliwe, że na nastepny
      dzień), czy może chcesz sie udac do miejsca, gdzie twoja przychodnia
      zakontraktowała całodobową opiekę dla swoich pacjentów - i tam
      najczęściej uczestniczyc w bitwie pod Grunwaldem, bo zazwyczaj w
      takich miejscach tak to najczęsciej wygląda.

      30 zł za wizytę? Do dwójki dzieci? Toż to kosztów dojazdu nie
      pokrywa. Dziwny ten doktor. Ciekawe czemu z niego zrezygnowałaś -
      taki tani, i ordynator na dodatek. Albo on z ciebie zrezygnował.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka