kamka-l
10.12.07, 13:07
Witam.
Moja mała Córcia (16m-cy) dzisiaj rano obudziła się ze stanem podgorączkowym
dałam więc jej łyżeczkę ibufenu. Ale przed południe zaczęła marudzi i płakać
tak jakby ją coś strasznie bolał(jak była malutka to przy kolkach tak
płakała). Policzki, dłonie i stópki ma chłodne wręcz zimne (co mnie niepokoi)
ale gdy zmierzyłam jej temperaturę okazało się, że jest 38,5. Dałam jej pół
czopka pyralginy i teraz śpi. Dodam, że nie ma kaszlu, kararu ani innych
objawów infekcji.
Poradnie mam jutro po południ (mieszkam w małej miejscowości) Ewentualnie
zostaje izba przyjęć.
Więc nie wiem czy poczekac do jutra czy jechac do szpitala?
Czy może miałyscie podobne przypadki?
Może to ząbki?
Pozdrawiam.