Dodaj do ulubionych

lakierowanie zębow

10.01.08, 09:01
witam!! czy ktos mogłby mi cos napisac własnie o lakierowaniu zebow,
chodzi mi o koszt takiego lakierowania no i ile razy w roku u
dziecka trzeba taki zabieg wykonac, bardzo dziekuje
Obserwuj wątek
    • dentystka2 polecam tansze wyjscie 10.01.08, 09:49
      1.Kontrola nawykow dietetycznych (niepodjadanie i niepopijanie!!
      niczego, poza nielodzona woda miedzy posilkami,2.Regularne posilki,
      3. Redukcja cukru w diecie do minimum (slodycze 1, max.2 razy w
      tygodniu, zamiast sokow i slodzonych herbatek mleko lub woda do
      picia), 4. Pasta z fluorem od pierwszzego zeba, nie plukac ust po
      myciu zebow (albo-wyplukac i ponownie szczotczka rozprowadzic po
      zebach troche pasty z fluorem ), skuteczniejsze jest czeste
      aplikowanie fluoru w malych dawkach i mozliwie dlugi kontakt fluoru
      z zebami (nieplukanie ust!), niz lakierowanie zebow w gabinecie 2
      razy w roku.
      • stypkaa Re: polecam tansze wyjscie 10.01.08, 10:16
        Witam,
        o ile z punktami 3 i 4 jestem w stanie się zgodzić, a nawet poprzeć.
        O tyle nie wyobrażam sobie, żeby dziecko nie piło niczego między
        posiłkami albo nie jadło. Bo co to znaczy między posiłkami? Tzn.
        między śniadaniem, obiadem i kolacją? Moje dziecko oprócz trzech
        głównych posiłków je jeszcze owoce, chrupki kukurydziane i mam mu
        tego nie dawać? Mam mu też nie dawać do picia soków w ogóle? Pije
        dużo, soczki są rozcieńczane z wodą w stosunku mniej wiecej 1 część
        soku i 3 częsci wody, więc słodkie ani gęste nie są. A na samej
        wodzie dziecka się raczej nie wychowa smile
        Starszy był wychowywany tak samo, teraz ma 3 lata i problemów z
        zębami póki co nie mamy.
        • slonko1335 Re: polecam tansze wyjscie 10.01.08, 11:41
          Dziecko nie powinno mieć tylko trzech głównych posiłków, drugie
          śniadanie i podwieczorek tez do nich się zalicza. Przerwa między
          posiłkami powinna być przynajmniej dwu godzinna, o to pewnie chodzi
          dentystce, żeby w ciągu tych dwóch czy trzech godzin nie dawać
          dziecku do popijania słodzonych napoi czy przekąsek. Moja na samej
          wodzie się chowa i jest ok, soczków do szczęścia nie potrzebuje.
          • domiska75 Re: polecam tansze wyjscie 10.01.08, 11:52
            Ja lakieruję synkowi ząbki raz w roku, u nas koszt 60zł, ma 6 lat i
            wszystkie ząbki zdrowe, ale tak naprawdę to chyba geny są
            najważniejsze - ja latam do dentysty karnie 2 x do roku, o higienę
            jamy ustnej dbam nawet przesadnie i prawie zawsze jakaś mini dziurka
            mi się trafi. A mój mąż ostatnio był u dentysty w 4 klasie szkoły
            podstawowej i kiedy go w końcu zaciągnęłam, okazało się, że mały
            kamień ma tylko!!! Na szczęcie synek w tatę się wdał...
          • dentystka2 i dokladnie o to chodzi 10.01.08, 21:37
            Jeszcze nie slyszalam o przypadku smierci glodowej po 2 godzinach
            postu.
            Posilki to: sniadanie, 2.sniadanie, obiad, podwieczorek i kolacja.
            Koniec! Na podwieczorek raczej kanapka z serem, niz drozdzowka czy
            chrupki (po co dziecku chrupki w diecie BTW?). Owoc chetnie na
            zakonczenie kazdego posilku, a nie pomiedzy. Do popicia mleko. W
            razie pragnienia miedzy posilkami-woda. Soki i slodzone napoje od
            swieta. Na codzien niepotrzebnie przyzwyczajaja dziecko do slodkiego
            smaku, co sprzyja zarowno otylosci, jak i prochnicy, oraz zniecheca
            dziecko do picia wody. jesli dziecko jest spragnione, pije wode.
            Dziecko przyzwyczajone do sokow popija soki co rusz nie dlatego, ze
            chce mu sie pic, ale dlatego, ze mu soki smakuja.
            Pal licho lakierowanie. najwazniejsze w profilaktyce prochnicy jest
            to, co sie robi na codzien, a nie, jak czesto chadza sie do
            dentysty, wydajac majatek na lakierowanie czy leczenie.
            • gusia210 Re: i dokladnie o to chodzi 10.01.08, 21:44
              słuchajcie.Dziewczyna nie prosiła o wykład o diecie dziecka tylko o info o
              lakierowaniu zębów.Co dziecko powinno jeść i pić to pewnie doskonale wie.
              Ja lakieruję mojemu dwu i pół latkowi żeby co pół roku.Koszt 20 zł.Co trzy
              miesiące stosowaliśmy fluoryzację.Ale nie wiem jak będzie teraz bo nasza
              dentystka zamknęła gabinet i muszę szukać nowego.
            • stypkaa Re: i dokladnie o to chodzi 11.01.08, 10:01
              > Jeszcze nie slyszalam o przypadku smierci glodowej po 2 godzinach
              > postu.
              To fakt, ja też nie smile

              > Posilki to: sniadanie, 2.sniadanie, obiad, podwieczorek i kolacja.
              > Koniec!
              Ok, 5 posiłków na dzień powinno wystarczyć starszemu dziecku, nie
              niemowlakowi który pije jeszcze np. mleko w nocy smile

              Na podwieczorek raczej kanapka z serem, niz drozdzowka czy
              > chrupki (po co dziecku chrupki w diecie BTW?).
              A co złego jest w chrupkach kukurydzianych? Przecież nawet cukru nie
              zawierają. A na jakim innym produkcie niemowlę ok. 6-7 miesięczne ma
              się nauczyć gryźć? Mi akurat lekarz zalecił dawać dziecku kilka
              chrupków, żeby właśnie gryźć się nauczyło. Ale może jakiegoś
              dziwnego lekarza mam w takim razie...

              Owoc chetnie na
              > zakonczenie kazdego posilku, a nie pomiedzy.

              Ja akurat słyszałam z góra odmienne zalecenie. Że owoce powinno się
              jeść albo co ok. 1 h przed głównym posiłkiem, albo min. 2-3 h po
              posiłku. Nie pamiętam dokładnie uzasadnienia, nie znam się zresztą
              na trawieniu wink ale podobno owoc po obiedzie sfermentuje w żołądku i
              żadnych wartości nie zostawi po sobie.

              Na codzien niepotrzebnie przyzwyczajaja dziecko do slodkiego
              > smaku, co sprzyja zarowno otylosci, jak i prochnicy, oraz
              zniecheca
              > dziecko do picia wody. jesli dziecko jest spragnione, pije wode.
              Ja daję moim dzieciom do picia głównie soki, ale po 1. soki
              klarowne, nie żadne gęste przecierowe, po 2. rozcieńczone bardzo
              mocno wodą - w proporcjach 1 część soku i ok. 3 części wody.
              Starszy tak pije już od 2,5 roku i zęby ma zdrowe, otyły nie jest,
              wręcz można powiedzieć, że jest chudy, wodę pije też np. w nocy, bo
              nauczony jest, że w nocy pijemy tylko i wyłącznie wodę.
              Naprawdę problemu nie widzę smile




              • dentystka2 Re: i dokladnie o to chodzi 11.01.08, 11:31
                stypkaa napisała:

                > Ok, 5 posiłków na dzień powinno wystarczyć starszemu dziecku, nie
                > niemowlakowi który pije jeszcze np. mleko w nocy smile
                >


                Nie wiem, ile masz lat, ale ja urodzilam sie w czasach, gdy
                bezwzglednie zalecano karmienie niemowlecia co 3 godziny, z
                zachowaniem 6-godzinnej przerwy nocnej, poczawszy od okresu
                noworodkowego, od urodzenia. I jakos moje pokolenie nie wymarlo, a
                patrzac na mnie, ma sie calkiem dobrze wink
                Poza tym bezzebne niemowleta raczej nie sa narazone na prochnice, a
                w momencie pojawienia sie pierwszego zeba reguly sa na tyle duze i
                dojrzale, aby przetrzymac noc bez jedzenia i to jest odpowieni
                moment na zastapienie mleka w nocy woda (a docelowo dziecko ma
                przesypiac noc bez budzenia na karmienie czy pojenie. U starszych
                niemowlat nie jest to kwestia glodu,ale przyzwyczjenia).

                > Na podwieczorek raczej kanapka z serem, niz drozdzowka czy
                > > chrupki (po co dziecku chrupki w diecie BTW?).
                > A co złego jest w chrupkach kukurydzianych? Przecież nawet cukru
                nie
                > zawierają. A na jakim innym produkcie niemowlę ok. 6-7 miesięczne
                ma
                > się nauczyć gryźć? Mi akurat lekarz zalecił dawać dziecku kilka
                > chrupków, żeby właśnie gryźć się nauczyło. Ale może jakiegoś
                > dziwnego lekarza mam w takim razie...


                Nie podoba mi sie konsystencja chrupkow (oblepiaja zeby). U
                niemowlat ok. Ale po ukonczeniu 1. roku zycia, czy nawet wczesniej,
                po wprowadzeniu glutenu, dobrze jest jak najszybciej zastapic
                chrupki kromka (skorka) chleba.
                >
                >
                > Ja akurat słyszałam z góra odmienne zalecenie. Że owoce powinno
                się
                > jeść albo co ok. 1 h przed głównym posiłkiem, albo min. 2-3 h po
                > posiłku. Nie pamiętam dokładnie uzasadnienia, nie znam się zresztą
                > na trawieniu wink ale podobno owoc po obiedzie sfermentuje w żołądku
                i
                > żadnych wartości nie zostawi po sobie.
                >

                Mam wrazenie, ze sa to teorie rodem z mchu i paproci, ale nie znam
                naukowej literatury na tn temat. Ze stomatologicznego punktu
                widzenia wazne jest zachowanie 2-godzinnej przerwy miedy
                JAKIMIKOLWIEK posilkami, nawet, jesli ma to byc lyk rozcienczonego
                soku (nie ma znaczenia, ze rozcienczony, i tak jest slodki, zawiera
                cukier, nawet soki niedosladzane zwieraja cukry pochodzace z
                owocow). Mozesz jesc owoc tuz przed glownym posilkiem lub tuz po,
                zalezy, jakie teorie wyznajesz, mozesz na drugie sniadanie czy
                podwieczorek zaserwowac talerz z owocami, jesli chcesz.
                Taka dygresja: dzieci czesto odmawiaja jedzenia warzyw do obiadu. W
                przedszkolu mojego dziecka rozwiazano to ten sposob, ze tuz przed
                obiadem wyglodniale dzieci dostaja talerz z warzywami. Rzucaja sie
                na nie jak sepy i zjadaja wszystko: marchewki, kalafiory,
                brokuly.Nikt nie zmusza potem dzieci podczas obiadu do jedzenia
                warzyw, bo juz swoja porcje pochlonely.

                >
                • stypkaa Re: i dokladnie o to chodzi 11.01.08, 14:01
                  > Nie wiem, ile masz lat,
                  30

                  ale ja urodzilam sie w czasach, gdy
                  > bezwzglednie zalecano karmienie niemowlecia co 3 godziny, z
                  > zachowaniem 6-godzinnej przerwy nocnej, poczawszy od okresu
                  > noworodkowego, od urodzenia.
                  A mnie zalecano, zarówno przy pierwszym (3 lata temu) i drugim
                  (prawie rok temu) dziecku aby karmić je NA ŻĄDANIE. Mówię tu
                  oczywiście o karmieniu piersią.
                  I o ile pierwszy syn był w stanie przespać prawie całą noc (6-8 h)
                  bez karmienia to drugi ma zupełnie inne potrzeby żywieniowe wink i
                  karmienie co 3 h było koniecznością przez pierwsze parę m-cy. Nie
                  chciałam go dokarmiać butlą, więc karmiłam go wtedy kiedy chciał,
                  nawet w nocy.

                  > Poza tym bezzebne niemowleta raczej nie sa narazone na prochnice,
                  a
                  > w momencie pojawienia sie pierwszego zeba reguly sa na tyle duze i
                  > dojrzale, aby przetrzymac noc bez jedzenia
                  Tu akurat bywa bardzo różnie. Moje dzieci dostały pierwsze zęby w
                  wieku ok. 7 m-cy, z czego ogromnie się cieszyłam wink. Ale znam
                  przypadki (z rodziny) gdzie dziecko pierwszego zęba miało mając już
                  4 m-ce.

                  to jest odpowieni
                  > moment na zastapienie mleka w nocy woda (a docelowo dziecko ma
                  > przesypiac noc bez budzenia na karmienie czy pojenie. U starszych
                  > niemowlat nie jest to kwestia glodu,ale przyzwyczjenia).
                  Tak, zgadzam się. Ale nie jest to takie hop siup - wyrasta pierwszy
                  ząb, więc nagle daję dziecku wodę zamiast mleka. Moim zdaniem trzeba
                  to robić stopniowo. I tak też odzwyczajałam swoje dzieci.
                  Młodszy (11 m-cy) pije już w zasadzie tylko wodę w nocy. Pierwszy
                  ranny posiłek w postaci mleka je ok. 4-5 rano (ale i kolację je
                  wcześnie bo 19-20)

                  > Mam wrazenie, ze sa to teorie rodem z mchu i paproci, ale nie znam
                  > naukowej literatury na tn temat.
                  Naukowej też nie znam, ale wystarczy wpisać w google coś się na
                  pewno znajdzie smile

                  Ze stomatologicznego punktu
                  > widzenia wazne jest zachowanie 2-godzinnej przerwy miedy
                  > JAKIMIKOLWIEK posilkami, nawet, jesli ma to byc lyk rozcienczonego
                  > soku (nie ma znaczenia, ze rozcienczony, i tak jest slodki,
                  zawiera
                  > cukier, nawet soki niedosladzane zwieraja cukry pochodzace z
                  > owocow).
                  Ja dbam o zęby bardzo. Moja Pani stomatolog zawsze stawia mnie za
                  wzór mężowi. Używam nitki, pasty, szczoteczki, płynu, chodzę
                  regularnie 2x w roku na przeglądy, dodatkowo robię sobie
                  lakierowanie własnie co pół roku. Poza tym jem kiedy chcę wink, nie
                  zachowuję 2h odstępów między posiłkami, piję soki, słodką kawę,
                  herbatę, jem słodycze (o zgrozo! wink) I CO?? Od conajmniej kilku lat
                  nie mam żadnego nowego ubytku. Jedyne co Pani doktor mi robi to
                  zdjęcie kamienia raz na kilka lat (nie mam do niego tendencji),
                  lakierowanie i od czasu do czasu wymienienie starej plomby. Plomb
                  mam sporo, ale to głównie dlatego, że jako dziecko i nastolatka
                  panicznie bałam się dentystów. Dorastałam niestety w czasach kiedy
                  dentyści to byli sadyści (bez obrazy). A moi rodzice nie przykładali
                  do tego zbyt wielkie wagi.
                  Od kiedy sama zaczęłam mieć wpływ na moje zęby, znalazłam właściwego
                  stomatologa - to już zupełnie inna bajka.

                  Pozdrawiam


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka