kornelka555 10.01.08, 09:01 witam!! czy ktos mogłby mi cos napisac własnie o lakierowaniu zebow, chodzi mi o koszt takiego lakierowania no i ile razy w roku u dziecka trzeba taki zabieg wykonac, bardzo dziekuje Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
dentystka2 polecam tansze wyjscie 10.01.08, 09:49 1.Kontrola nawykow dietetycznych (niepodjadanie i niepopijanie!! niczego, poza nielodzona woda miedzy posilkami,2.Regularne posilki, 3. Redukcja cukru w diecie do minimum (slodycze 1, max.2 razy w tygodniu, zamiast sokow i slodzonych herbatek mleko lub woda do picia), 4. Pasta z fluorem od pierwszzego zeba, nie plukac ust po myciu zebow (albo-wyplukac i ponownie szczotczka rozprowadzic po zebach troche pasty z fluorem ), skuteczniejsze jest czeste aplikowanie fluoru w malych dawkach i mozliwie dlugi kontakt fluoru z zebami (nieplukanie ust!), niz lakierowanie zebow w gabinecie 2 razy w roku. Odpowiedz Link Zgłoś
stypkaa Re: polecam tansze wyjscie 10.01.08, 10:16 Witam, o ile z punktami 3 i 4 jestem w stanie się zgodzić, a nawet poprzeć. O tyle nie wyobrażam sobie, żeby dziecko nie piło niczego między posiłkami albo nie jadło. Bo co to znaczy między posiłkami? Tzn. między śniadaniem, obiadem i kolacją? Moje dziecko oprócz trzech głównych posiłków je jeszcze owoce, chrupki kukurydziane i mam mu tego nie dawać? Mam mu też nie dawać do picia soków w ogóle? Pije dużo, soczki są rozcieńczane z wodą w stosunku mniej wiecej 1 część soku i 3 częsci wody, więc słodkie ani gęste nie są. A na samej wodzie dziecka się raczej nie wychowa Starszy był wychowywany tak samo, teraz ma 3 lata i problemów z zębami póki co nie mamy. Odpowiedz Link Zgłoś
slonko1335 Re: polecam tansze wyjscie 10.01.08, 11:41 Dziecko nie powinno mieć tylko trzech głównych posiłków, drugie śniadanie i podwieczorek tez do nich się zalicza. Przerwa między posiłkami powinna być przynajmniej dwu godzinna, o to pewnie chodzi dentystce, żeby w ciągu tych dwóch czy trzech godzin nie dawać dziecku do popijania słodzonych napoi czy przekąsek. Moja na samej wodzie się chowa i jest ok, soczków do szczęścia nie potrzebuje. Odpowiedz Link Zgłoś
domiska75 Re: polecam tansze wyjscie 10.01.08, 11:52 Ja lakieruję synkowi ząbki raz w roku, u nas koszt 60zł, ma 6 lat i wszystkie ząbki zdrowe, ale tak naprawdę to chyba geny są najważniejsze - ja latam do dentysty karnie 2 x do roku, o higienę jamy ustnej dbam nawet przesadnie i prawie zawsze jakaś mini dziurka mi się trafi. A mój mąż ostatnio był u dentysty w 4 klasie szkoły podstawowej i kiedy go w końcu zaciągnęłam, okazało się, że mały kamień ma tylko!!! Na szczęcie synek w tatę się wdał... Odpowiedz Link Zgłoś
dentystka2 i dokladnie o to chodzi 10.01.08, 21:37 Jeszcze nie slyszalam o przypadku smierci glodowej po 2 godzinach postu. Posilki to: sniadanie, 2.sniadanie, obiad, podwieczorek i kolacja. Koniec! Na podwieczorek raczej kanapka z serem, niz drozdzowka czy chrupki (po co dziecku chrupki w diecie BTW?). Owoc chetnie na zakonczenie kazdego posilku, a nie pomiedzy. Do popicia mleko. W razie pragnienia miedzy posilkami-woda. Soki i slodzone napoje od swieta. Na codzien niepotrzebnie przyzwyczajaja dziecko do slodkiego smaku, co sprzyja zarowno otylosci, jak i prochnicy, oraz zniecheca dziecko do picia wody. jesli dziecko jest spragnione, pije wode. Dziecko przyzwyczajone do sokow popija soki co rusz nie dlatego, ze chce mu sie pic, ale dlatego, ze mu soki smakuja. Pal licho lakierowanie. najwazniejsze w profilaktyce prochnicy jest to, co sie robi na codzien, a nie, jak czesto chadza sie do dentysty, wydajac majatek na lakierowanie czy leczenie. Odpowiedz Link Zgłoś
gusia210 Re: i dokladnie o to chodzi 10.01.08, 21:44 słuchajcie.Dziewczyna nie prosiła o wykład o diecie dziecka tylko o info o lakierowaniu zębów.Co dziecko powinno jeść i pić to pewnie doskonale wie. Ja lakieruję mojemu dwu i pół latkowi żeby co pół roku.Koszt 20 zł.Co trzy miesiące stosowaliśmy fluoryzację.Ale nie wiem jak będzie teraz bo nasza dentystka zamknęła gabinet i muszę szukać nowego. Odpowiedz Link Zgłoś
stypkaa Re: i dokladnie o to chodzi 11.01.08, 10:01 > Jeszcze nie slyszalam o przypadku smierci glodowej po 2 godzinach > postu. To fakt, ja też nie > Posilki to: sniadanie, 2.sniadanie, obiad, podwieczorek i kolacja. > Koniec! Ok, 5 posiłków na dzień powinno wystarczyć starszemu dziecku, nie niemowlakowi który pije jeszcze np. mleko w nocy Na podwieczorek raczej kanapka z serem, niz drozdzowka czy > chrupki (po co dziecku chrupki w diecie BTW?). A co złego jest w chrupkach kukurydzianych? Przecież nawet cukru nie zawierają. A na jakim innym produkcie niemowlę ok. 6-7 miesięczne ma się nauczyć gryźć? Mi akurat lekarz zalecił dawać dziecku kilka chrupków, żeby właśnie gryźć się nauczyło. Ale może jakiegoś dziwnego lekarza mam w takim razie... Owoc chetnie na > zakonczenie kazdego posilku, a nie pomiedzy. Ja akurat słyszałam z góra odmienne zalecenie. Że owoce powinno się jeść albo co ok. 1 h przed głównym posiłkiem, albo min. 2-3 h po posiłku. Nie pamiętam dokładnie uzasadnienia, nie znam się zresztą na trawieniu ale podobno owoc po obiedzie sfermentuje w żołądku i żadnych wartości nie zostawi po sobie. Na codzien niepotrzebnie przyzwyczajaja dziecko do slodkiego > smaku, co sprzyja zarowno otylosci, jak i prochnicy, oraz zniecheca > dziecko do picia wody. jesli dziecko jest spragnione, pije wode. Ja daję moim dzieciom do picia głównie soki, ale po 1. soki klarowne, nie żadne gęste przecierowe, po 2. rozcieńczone bardzo mocno wodą - w proporcjach 1 część soku i ok. 3 części wody. Starszy tak pije już od 2,5 roku i zęby ma zdrowe, otyły nie jest, wręcz można powiedzieć, że jest chudy, wodę pije też np. w nocy, bo nauczony jest, że w nocy pijemy tylko i wyłącznie wodę. Naprawdę problemu nie widzę Odpowiedz Link Zgłoś
dentystka2 Re: i dokladnie o to chodzi 11.01.08, 11:31 stypkaa napisała: > Ok, 5 posiłków na dzień powinno wystarczyć starszemu dziecku, nie > niemowlakowi który pije jeszcze np. mleko w nocy > Nie wiem, ile masz lat, ale ja urodzilam sie w czasach, gdy bezwzglednie zalecano karmienie niemowlecia co 3 godziny, z zachowaniem 6-godzinnej przerwy nocnej, poczawszy od okresu noworodkowego, od urodzenia. I jakos moje pokolenie nie wymarlo, a patrzac na mnie, ma sie calkiem dobrze Poza tym bezzebne niemowleta raczej nie sa narazone na prochnice, a w momencie pojawienia sie pierwszego zeba reguly sa na tyle duze i dojrzale, aby przetrzymac noc bez jedzenia i to jest odpowieni moment na zastapienie mleka w nocy woda (a docelowo dziecko ma przesypiac noc bez budzenia na karmienie czy pojenie. U starszych niemowlat nie jest to kwestia glodu,ale przyzwyczjenia). > Na podwieczorek raczej kanapka z serem, niz drozdzowka czy > > chrupki (po co dziecku chrupki w diecie BTW?). > A co złego jest w chrupkach kukurydzianych? Przecież nawet cukru nie > zawierają. A na jakim innym produkcie niemowlę ok. 6-7 miesięczne ma > się nauczyć gryźć? Mi akurat lekarz zalecił dawać dziecku kilka > chrupków, żeby właśnie gryźć się nauczyło. Ale może jakiegoś > dziwnego lekarza mam w takim razie... Nie podoba mi sie konsystencja chrupkow (oblepiaja zeby). U niemowlat ok. Ale po ukonczeniu 1. roku zycia, czy nawet wczesniej, po wprowadzeniu glutenu, dobrze jest jak najszybciej zastapic chrupki kromka (skorka) chleba. > > > Ja akurat słyszałam z góra odmienne zalecenie. Że owoce powinno się > jeść albo co ok. 1 h przed głównym posiłkiem, albo min. 2-3 h po > posiłku. Nie pamiętam dokładnie uzasadnienia, nie znam się zresztą > na trawieniu ale podobno owoc po obiedzie sfermentuje w żołądku i > żadnych wartości nie zostawi po sobie. > Mam wrazenie, ze sa to teorie rodem z mchu i paproci, ale nie znam naukowej literatury na tn temat. Ze stomatologicznego punktu widzenia wazne jest zachowanie 2-godzinnej przerwy miedy JAKIMIKOLWIEK posilkami, nawet, jesli ma to byc lyk rozcienczonego soku (nie ma znaczenia, ze rozcienczony, i tak jest slodki, zawiera cukier, nawet soki niedosladzane zwieraja cukry pochodzace z owocow). Mozesz jesc owoc tuz przed glownym posilkiem lub tuz po, zalezy, jakie teorie wyznajesz, mozesz na drugie sniadanie czy podwieczorek zaserwowac talerz z owocami, jesli chcesz. Taka dygresja: dzieci czesto odmawiaja jedzenia warzyw do obiadu. W przedszkolu mojego dziecka rozwiazano to ten sposob, ze tuz przed obiadem wyglodniale dzieci dostaja talerz z warzywami. Rzucaja sie na nie jak sepy i zjadaja wszystko: marchewki, kalafiory, brokuly.Nikt nie zmusza potem dzieci podczas obiadu do jedzenia warzyw, bo juz swoja porcje pochlonely. > Odpowiedz Link Zgłoś
stypkaa Re: i dokladnie o to chodzi 11.01.08, 14:01 > Nie wiem, ile masz lat, 30 ale ja urodzilam sie w czasach, gdy > bezwzglednie zalecano karmienie niemowlecia co 3 godziny, z > zachowaniem 6-godzinnej przerwy nocnej, poczawszy od okresu > noworodkowego, od urodzenia. A mnie zalecano, zarówno przy pierwszym (3 lata temu) i drugim (prawie rok temu) dziecku aby karmić je NA ŻĄDANIE. Mówię tu oczywiście o karmieniu piersią. I o ile pierwszy syn był w stanie przespać prawie całą noc (6-8 h) bez karmienia to drugi ma zupełnie inne potrzeby żywieniowe i karmienie co 3 h było koniecznością przez pierwsze parę m-cy. Nie chciałam go dokarmiać butlą, więc karmiłam go wtedy kiedy chciał, nawet w nocy. > Poza tym bezzebne niemowleta raczej nie sa narazone na prochnice, a > w momencie pojawienia sie pierwszego zeba reguly sa na tyle duze i > dojrzale, aby przetrzymac noc bez jedzenia Tu akurat bywa bardzo różnie. Moje dzieci dostały pierwsze zęby w wieku ok. 7 m-cy, z czego ogromnie się cieszyłam . Ale znam przypadki (z rodziny) gdzie dziecko pierwszego zęba miało mając już 4 m-ce. to jest odpowieni > moment na zastapienie mleka w nocy woda (a docelowo dziecko ma > przesypiac noc bez budzenia na karmienie czy pojenie. U starszych > niemowlat nie jest to kwestia glodu,ale przyzwyczjenia). Tak, zgadzam się. Ale nie jest to takie hop siup - wyrasta pierwszy ząb, więc nagle daję dziecku wodę zamiast mleka. Moim zdaniem trzeba to robić stopniowo. I tak też odzwyczajałam swoje dzieci. Młodszy (11 m-cy) pije już w zasadzie tylko wodę w nocy. Pierwszy ranny posiłek w postaci mleka je ok. 4-5 rano (ale i kolację je wcześnie bo 19-20) > Mam wrazenie, ze sa to teorie rodem z mchu i paproci, ale nie znam > naukowej literatury na tn temat. Naukowej też nie znam, ale wystarczy wpisać w google coś się na pewno znajdzie Ze stomatologicznego punktu > widzenia wazne jest zachowanie 2-godzinnej przerwy miedy > JAKIMIKOLWIEK posilkami, nawet, jesli ma to byc lyk rozcienczonego > soku (nie ma znaczenia, ze rozcienczony, i tak jest slodki, zawiera > cukier, nawet soki niedosladzane zwieraja cukry pochodzace z > owocow). Ja dbam o zęby bardzo. Moja Pani stomatolog zawsze stawia mnie za wzór mężowi. Używam nitki, pasty, szczoteczki, płynu, chodzę regularnie 2x w roku na przeglądy, dodatkowo robię sobie lakierowanie własnie co pół roku. Poza tym jem kiedy chcę , nie zachowuję 2h odstępów między posiłkami, piję soki, słodką kawę, herbatę, jem słodycze (o zgrozo! ) I CO?? Od conajmniej kilku lat nie mam żadnego nowego ubytku. Jedyne co Pani doktor mi robi to zdjęcie kamienia raz na kilka lat (nie mam do niego tendencji), lakierowanie i od czasu do czasu wymienienie starej plomby. Plomb mam sporo, ale to głównie dlatego, że jako dziecko i nastolatka panicznie bałam się dentystów. Dorastałam niestety w czasach kiedy dentyści to byli sadyści (bez obrazy). A moi rodzice nie przykładali do tego zbyt wielkie wagi. Od kiedy sama zaczęłam mieć wpływ na moje zęby, znalazłam właściwego stomatologa - to już zupełnie inna bajka. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś