zosiad 31.01.08, 23:38 www.niepelnosprawni.pl/ledge/x/22205 Warto poczytać Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
engee1 Re: Szczepienia - bardzo sensowny artykuł. 01.02.08, 18:18 ten watek powinnas zalozyc na forum sluzba zdrowia.lekarze wydaja sie byc nie w temacie,powinni poznac zrodlo obaw rodzicow by przestac traktowac ich jak debili poniewaz niechca szczepic dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
zosiad Re: Szczepienia - bardzo sensowny artykuł. 02.02.08, 02:20 Nie wiem czy jest forum słuzby zdrowia. Ale tam pewnie i tak dominuje wątek finansowy Odpowiedz Link Zgłoś
engee1 Re: Szczepienia - bardzo sensowny artykuł. 02.02.08, 15:51 forum to znajdziesz w forach ekspertskich,i przekonasz sie ze ten watek jest potrzebny Odpowiedz Link Zgłoś
zosiad Re: Szczepienia - bardzo sensowny artykuł. 03.02.08, 00:30 A może podrzucisz jakiś link do takiego forum ? Odpowiedz Link Zgłoś
filut Re: Szczepienia - bardzo sensowny artykuł. 15.02.08, 17:44 forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=305 Odpowiedz Link Zgłoś
protozoa Re: Szczepienia - bardzo sensowny artykuł. 04.02.08, 11:20 Artykuł dla umiejących czytać ze zrozumieniem, a więc, niestety, nie dla wszystkich. Ja podpisuję się pod poglądami prof. Jacka Wysockiego. I pytam tych zagorzałych przeciwników szczepień ochronnych - co by sie stało gdybyśmy wszyscy zrezygnowali ze szczepień? Co jest lepsze - powikłania ( bardzo rzadkie) czy kolejna epidemia polio, masowe zachorowania na WZW B - ze wszystkimi konsekwencjami a może tężec? Odpowiedz Link Zgłoś
zosiad Re: Szczepienia - bardzo sensowny artykuł. 04.02.08, 12:43 Rzeczywiście dla umiejących czytać. Specjaliści wypowiadają się ZA i PRZECIW. Nie nawołują do zaprzestania szczepień. Jedni i drudzy wyrażają opinię, dzielą się wątpliwościami. Bo je mają. Masz jakieś dane na temat grozby nowej epidemii polio, masowych zachorowań na WZW B czy może epidemii tężca ? Odpowiedz Link Zgłoś
protozoa Re: Szczepienia - bardzo sensowny artykuł. 04.02.08, 14:46 Tylko i wyłącznie( sic!!!) dzięki powszechnym szczepieniom praktycznie wyeliminowało się zachorowania na polio, tężec, odrę, błonice itd tu w Polsce. Nie oznacza to, że te choroby nie występują. Zrezygnowanie ze szczepień spowoduje falę zachorowań. A wirusowe zapalenie watroby B jest i to znacznie bardziej powszechne niż nam się wydaje. Szczepienia zmniejszaja ( czy nawet redukują) mozliwość zachorowania. I jak słusznie zauważył prof. Wysocki nieszczepieni pasożytuja na szczepionych. Zaniechamy szczepień - zaczną się choroby. Jestem lekarzem od ponad 17 lat. Nigdy nie spotkałam się z powikłaniami poszczepiennymi. Co prawda nie jestem pediatrą, ale cos bym słyszała, cos bym widziała. Moja mama i babcia sa pediatrami. Pamiętają epidemię polio przed wprowadzeniem masowych szczepień, pamiętaja powikłania po Heine Medina. To samo z odrą. Bywały i zgony! Natomiast jesli chodzi o powikłania poszczepienne to bardzo dokładnie przesłuchałam obie na te okoliczność. I jakoś masowo nie wystepowały. Bardzo reaktywna była radziecka szczepionka przeciwko odrze ( ale ZSRR nie ma od 1990 roku i podaje się szczepionke z innego obszaru). Szczepionka DiTePer także nalezała do reaktywnych ( często występowała gorączka, odczyn miejscowy), bywały powikłania po dustnym polio ( najczęściej biegunki), ale..... było to dość dawno, tak dawno, że większość emam chodziła wtedy do przedszkola. Póxniej jesli po szczepieniu były jakieś problemy ( choc nie tak dramatyczne jak te opisywane na forum) to nie było żadnej pewności, że miały one związek ze szczepieniem. Podobne objawy wystepowały u dzieci NIESZCZEPIONYCH. Wiem, że jest obsesja szczepień. Ludzie wierzą w opowieści o autyzmie, boja sie naruszenia ciągłosci powłok, wprowadzania "zarazku". Szkoda, że nie widzą korzyści. Odpowiedz Link Zgłoś
zosiad Re: Szczepienia - bardzo sensowny artykuł. 04.02.08, 22:10 "protozoa napisała: > Tylko i wyłącznie( sic!!!) dzięki powszechnym szczepieniom > praktycznie wyeliminowało się zachorowania na polio, tężec, odrę, > błonice itd tu w Polsce" i ta prawdę objawiona powinnas koniecznie opublikować w prasie w jakimś renomowanym piśmie medycznym. To jest naprawdę śmiałe stwierdzenie. I takie kategoryczne. No ale oczywiście poparte bardzo wnikliwymi badaniami... Babcia i mama potwierdzą... A może pomyśl, ileszczepień było aplikowanych dzieciom w czasch, kiedy praktykowała Twoja mam czy babcia, ile na początku Twojej pracy a ile choćby od dwóch lat. Zobacz ogromny wzrost czestotliwości i rodzajów szczepień. A jesli nie wierzysz w poważne reakcje poszczepienne - idż ko Punktu Konsultacyjnego do Spraw Szczepień, otwórz pierwsze z brzegu szafy i zobacz tony opisów tych reakcji. Tam nikt nie zajmuje się opisywaniem zaczerwienienia po szczepieniu, czy temperatury, Tam sa wyłącznie powazne reakcje, łącznie ze zgonami. Odpowiedz Link Zgłoś
nikki30 Re: Szczepienia - bardzo sensowny artykuł. 04.02.08, 22:48 Tych szczepień obowiązkowych jest prawie tyle samo co 30 lat temu!Doszło tylko szczepienie na żółtaczkę i świnkę.Nie szczepi sie już dzieci na gruźlicę.Nikt nie każe ci szczepić na inne choroby.To twoja dobra wola. A szczepionki są nowocześniejsze.Dziecko dostając jedna szczepionkę na kilka chorób dostaje tylko jedna porcję chemii, a to właśnie chemia i konserwanty zawarte w szczepionce czasami powodują jakieś powikłania! Ja nie wiem czemu większość Mam twierdzi, że obrzęk w miejscu wkłucia,niewysoka gorączka to już straszne powikłania!To jest reakcja jak najbardziej na miejscu,reakcja wręcz pożądana, bo wiadomo,że układ odpornościowy właściwie zareagował na intruza,a nie przyjął wszystko z dobrodziejstwem inwentarza! Zgony dzieci zdarzają się po szczepionkach raz na kilka milionów przypadków.Częściej zdarza sie śmierć dziecka w wyniku podania np.penicyliny!A to przecież tak popularny antybiotyk wśród dzieci! Wyeliminowanie z naszego życia wielu chorób, na które byliśmy szczepieni jest faktem!Mój kolega lekarz immunolog i specjalista chorób zakaźnych dopiero na misji w Darfurze zobaczył dziecko z polio i odrą.Wcześniej z takim przypadkiem się w swojej karierze nie spotkał.I dobrze! Odpowiedz Link Zgłoś
sipilitka Re: Szczepienia - bardzo sensowny artykuł. 27.02.08, 23:37 Ja nie wiem czemu większość Mam twierdzi, że obrzęk w miejscu wkłucia,niewysoka > gorączka to już straszne powikłania! Moje dziecko przez dwa dni miało gorączke 40 stopni-niewielka ???!!!, biegunke kompletnie nic nie jadła starania zeby piła i sie nie odwodniła doprowadziły mnie do obłedu. To nie jest przerazajace dla matki????? Odpowiedz Link Zgłoś
protozoa Re: Szczepienia - bardzo sensowny artykuł. 05.02.08, 07:45 Wiesz, może nie tylko moja babcia i mama a także np. prof Hilary Koprowski - wybitna postać dzięki której w latach 50 i 60 Polska dostała ZA DARMO szczepionke przeciwko polio. Ale mniejsza o to. W czasach gdy moja mama zaczynała pracę dzieci szczepione były przeciwko; durowi brzusznemu ( dziś jest to szczepienie dla wyjeżdżających - zgadnij dlaczego), prawdziwej ospie ( jak myslisz dlaczego wyginęła), gruźlicy ( dzis jest tylko 1 szczepienie noworodków), nie było odry ( były za to ciężkie powikłania i zgony z powodu powikłań po odrze), WZW B ( był natomiast dość częste zachorowania na "żółtaczkę", a ich skutki ponoszą dzisiejsi 30-40 latkowie). Jesli chodzi o szczepienia fakultatywne to rzeczywiście ich nie było, ale jeśli chcesz przedstawiac rzetelne dane to poszukaj informacji o zgonach małych dzieci. I porównaj dane. Odsyłam także do Punktu Konsultacyjnego d/s Szczepień - dr K. Mazurowska-Magdzik - może ona Cię oświeci. I pomysl chwile, gdyby powikłania były POWSZECHNE czy chociaz częste nie byłoby szczepień na świecie, koncerny farmaceutyczne i inwestowałyby pieniędzy w coraz to nowe szczepionki, nie udoskonalały ich, bo po pierwsze nie miałyby za co ( fortuna poszłaby na odszkodowania dla ofiar) a po drugie nikt nie narażałby ludzi na niebezpieczeństwo. Jest jednak odwrotnie. A krzyk zacznie się za kilka(naście) lat jak pojawi się fala zachorowań, których mogłoby dzięki szczepieniom nie być. Odpowiedz Link Zgłoś
sandraa3 Re: Szczepienia - bardzo sensowny artykuł. 05.02.08, 12:24 Tylko dlaczego w krajach, gdzie szczepienia nie są obowiązkowe nie ma epidemii wymienionych przez Ciebie chorób? Odpowiedz Link Zgłoś
protozoa Re: Szczepienia - bardzo sensowny artykuł. 05.02.08, 14:57 Jeżeli masz na mysli rozwinięte kraje o wysokiej swiadomości to nikogo nie trzeba tam ciągnąć i straszyć - są szczepienia refundowane i ludzie dobrowolnie z nich korzystają. Masowo. Prawie wszyscy. I dlatego nie wystepuje tam polio czy odra. Jesli weźmiemy pod lupe kraje zacofane i gospodarczo i mentalnie np. Białoruś to jest tam całkiem sporo zachorowań ze wszystkimi konsekwencjami. Odpowiedz Link Zgłoś
mariken baaardzo sensowny... 04.02.08, 13:14 autor tego dzieła chyba nie wie o czym pisze - jak mając na myśli HiB (Haemophilius influenzae typu b) można napisać że to HEMOFILIA B?? doszłam to tego momentu i włączyła mi się opcja "ignoruj", niestety. a. Odpowiedz Link Zgłoś
mruwa9 Re: baaardzo sensowny... 04.02.08, 22:40 wysiadlam dokladnie w tym samym momencie.. zosiad: zgodnie z obecnym stanem wiedzy szczepionki sa jedynym sensownym i o udokumentowanej skutecznosci sposobem zapobiegania wielu ciezkim chorobom. Powiklania sie zdarzaja, bo tam, gdzie jest akcja, jest i reakcja. Tam, gdzie preparat wykazuje aktywnosc farmakologiczna, dzialanie, tam jest, niestety, rowniez i miejsce na dzialania niepozadane. Tylko preparaty nie wykazujace zupelnie zadnego efektu farmakologicznego nie daja dzialan niepozadanych (vide- homeopatia)), to dotyczy calej farmakologii. Ale to nie zmienia faktu, ze ogolny bilans szczepien jest IN PLUS, tzn. ze warto podjac ryzyko, bo korzysci z ich przeprowadzenia (zwlaszcza w skali populacji, pod warunkiem powszechnosci szczepien) znacznie przewyzszaja zwiazane z nimi (szczepieniami) ryzyko. Mowiac brutalnie: niektorzy byc moze ucierpia, ale zdecydowana wiekszosc skorzysta. Nie tak dawno temu (30 lat?) dzieci naprawde umieraly na odre lub polio, nie mowiac o trwalym kalectwie. I byla to wieksza rzesza dzieci, niz ta, ktorej zdarzaja sie powiklania poszczepienne (najczesciej jednak nietrwale i ustepujace bez sladu). Odpowiedz Link Zgłoś
lena99 Re: baaardzo sensowny... 04.02.08, 23:49 mruwa9 napisała: > Nie tak dawno temu (30 lat?) dzieci naprawde umieraly na odre lub > polio, nie mowiac o trwalym kalectwie. I byla to wieksza rzesza > dzieci, niz ta, ktorej zdarzaja sie powiklania poszczepienne > (najczesciej jednak nietrwale i ustepujace bez sladu). Skąd wiadomo czy większa czy mniejsza jeśli powikłania poszczepienne nie zawsze są rejestrowane? Odpowiedz Link Zgłoś
nikki30 Re: baaardzo sensowny... 05.02.08, 00:16 > Skąd wiadomo czy większa czy mniejsza jeśli powikłania poszczepienne nie zawsze > są rejestrowane? A skąd wiadomo, że to na pewno powikłanie po szczepieniu?.Weźmy na przykład taką chorobę autoimmunologiczną jak MIZS.Jak udowodnić, że szczepionki-a to wielce prawdopodobne- przyczyniły sie do rozwoju tej choroby u małego dziecka? Powikłania te najcięższe są rejestrowane.Tylko trzeba odróżniać powikłania od działań ubocznych danej szczepionki, a z tym lekarze mają problem! Odpowiedz Link Zgłoś
zosiad Re: baaardzo sensowny... 05.02.08, 00:34 Mruwa, zgadzam się zupełnie z Tobą w kwestii reakcji ubocznych na wszelkie leki. Chyba nie ma leku, który by takich reakcji w swoim opisie nie miał. Wystarczy zajżeć do pierwszej z brzegu ulotki dołaczonej do leku. Sa tam opisane reakcje nieporządane, niektóre lekkie a inne bardzo poważne. I to jest dla mnie pierwsza sprawa. Dostajesz pełną informację, znasz przeznaczenie leku, wiesz co możesz podając go zyskać ale wiesz też, czym ryzykujesz. I to jest moim zdaniem uczciwe postawienie sprawy - PEŁNA INFORMACJA. Natomiast w przypadku szczepionek jest inaczej. Masz informację na ulotkach reklamowych (a ostatnio również w telewizji i prasie ) o zbawiennym działaniu szczepionki. Natomiast o reakcjach nieporządanych nikt Cie nie informuje. Jedyne, co możesz usłyszeć w odpowiedzi na pytania - to bredzenie o zaczerwienieniu, senności czy mniejszym apetycie. Jeśli chcesz się naprawdę dowiedziec czegoś o powikłaniach, jakie mogą (oczywiście nie musza) nastąpić po szczepieniach, to musisz wejść na strony ministerstwa zdrowia i tam trochę poszperać aby się do tego dokopać. Te informacje nie są tajne ale są przemilczane. Dlaczego ? Druga sprawa. Jeśli bierzesz lek chcąc odzyskac zdrowie - masz pełną informację na temat działań ubocznych - to możesz powiedzieć, że wybierasz świadomie, znasz potencjalne ryzyko. A jak jest z obowiązkowymi szczepieniami ? Nie masz ani wyboru ani informacji. I to moim zdaniem nie jest w porzadku. W wielu krajach nie ma obowiązku szczepień a mimo to większość ludzi szczepi swoje dzieci. I to jest ich wybór. Jest tez część, która nie szczepi - i to też jest ich wybór. Są to kraje lepiej rozwinięte od naszego, więc trudno je posądzać o ciemnotę czy zacofanie. I jakoś nie wybuchają tam epidemie z tego powodu. Tylko w Polsce jest jakas histeria z tego powodu. Myślę, że to bardziej naciski firm farmaceutycznych niż rzeczywista potrzeba zwiększania ilości szczepień obowiązkowych. Nie wiemy jak rzadkie lub czeste są faktycznie reakcje poszczepienne w Polsce bo ewidencja tych przypadków to kpina. Jednak te reakcje bywają bardzo poważne i nawet jeśli są rzadkie, to dla rodziców konkretnego dziecka, które z tego powodu poważnie zachorowało - na pewno nie ma znaczenia. To jest dramat, który można uważać za problem statystyczny, dopuki nie dotyczy nas osobiście. Nigdzie nie napisałam, że szczepienia wogóle jako takie - są złe. Wcale tak nie uważam. Jednak moim zdaniem żle, że są obowiązkowe, żle, że nie ma pełnej informacji i rzetelnej ewidencji odczynów. Wyglada to tak, jakby problem łatwiej było zamieść pod dywan niż rzetelnie się nim zająć. PS. Kiedyś ludzi dziesiątkowała czarna ospa. I przestała. Gdyby to się zdarzyło współcześnie, na pewno przestałaby dzięki szczepionkom Ale tamtej ospie widocznie było wszystko jedno Odpowiedz Link Zgłoś
mruwa9 Re: baaardzo sensowny... 05.02.08, 00:58 Sama sobie przeczysz , wiesz? Z tego, co widac w mediach lub chocby na forum, to w Polsce raczej mamy do czynienia z histeria antyszczeponkowa, a nie na przeciwnie. Ospa prawdziwa zostala wyeliminowana z populacji wlasnie dzieki powszechnym, obowiazkowym szczepieniom,prowadzonym przez kilkadziesiat lat, nie zniknela sama z siebie. Ja jeszcze jestem z pokolenia zaszczepionego przeciw ospie, bodajze pod koniec lat 80.tych ubieglego wieku dopiero zrezygnowano ze szczepien przeciw ospie. Piszesz: Jednak te reakcje bywają bardzo poważne i nawet jeśli są rzadkie, > to dla rodziców konkretnego dziecka, które z tego powodu poważnie > zachorowało - na pewno nie ma znaczenia. > To jest dramat, który można uważać za problem statystyczny, dopuki > nie dotyczy nas osobiście. > A gdyby Twoje nieszczepione dziecko zmarlo na ktoras z chorob , przeciwko ktorej moglo byc zaszczepione, to chyba rowniez dotkneloby Cie to osobiscie, nie sadzisz? Mimo wszystko powiklania poszczepienne sa rzadkie i zwykle przemijajace (te czestsze powiklania , typu rumien, goraczka, placz przemijaja szybko i bez sladu), powiklania po wielu chorobach, przeciw ktorym szczepi sie obecnie dzieci, moga byc znacznie ciezsze, grozniejsze, a co gorsza- moga pozostawic trwaly sled, w postaci chocby niepelnosprawnosci. Nie spotkalam osoby, ktorej trwale zaszkodzilaby szczepionka, spotkalam natomiast ofiare odry: wyobraz sobie 19-letniego noworodka w pieluchach, lezacego, karmionego zmiksowanymi zupkami. Wiem, to jest zadna statystyka i nie mozna na tej podstawie wysnuwac uogolnien, ale wlasnie dzieki powszechnym szczepieniom pewne choroby sa obecnie ogromna rzadkoscia w populacji, co najwyrazniej przytlumilo czujnosc rodzicow-wrogow szczepien. Ale, powtarzam, te choroby (tezec, krztusiec, plonica, polio,odra, swinka, rozyczka....) nie zniknely same z siebie tylko wlasnie wskutek powszechnych szczepien spotyka sie je obecnie sporadycznie. Odpowiedz Link Zgłoś
zosiad Re: baaardzo sensowny... 05.02.08, 01:52 piszesz "...Mimo wszystko powiklania poszczepienne sa rzadkie i zwykle przemijajace (te czestsze powiklania , typu rumien, goraczka, placz przemijaja szybko i bez sladu)" To nie są powikłania poszczepienne, to jest reakcja na szczepionkę. i dalej ".. powiklania po wielu chorobach, przeciw ktorym szczepi sie obecnie dzieci, moga byc znacznie ciezsze, grozniejsze, a co gorsza- moga pozostawic trwaly sled, w postaci chocby niepelnosprawnosci. " A tak własnie można opisac również ciężkie powikłania poszczepienne. Oczywiście, ze gdyby moje dziecko zachorowało na chorobę, na którą mogło być szczepione a nie było - winiłabym siebie i byłby to mój dramat. Gdyby zachorowało mimo szczepienia - również. Zauważ jednak, że szczepi się ZDROWE dziecko. Wprowadza się wirusy do zdrowego organizmu. Do tego pod przymusem. Wprowadza się je zpominięciem naturalnej drogi. Cżęsto dla trzech chorób na raz. Kto zaraża się normalnie jednoczesnie świnką, odrą i różyczką ? Sa też szczepionki 5 w jednym lub nawet 7 w jednym. Ja sobie nie przeczę - ja mam watpliwości. Zadaje pytania, szukam odpowiedzi. Jesli Ty tych watpliwości nie masz, to pewnie lepiej dla Ciebie. I akurat mam tego pecha, że znam dzieci uszkodzone przez szczepionki. I nie mam na mysli jakiegos tam zaczerwienienia czy temperatury ale poważne uszkodzenia organizmu. Czasem niestety prawdopodobnie na całe zycie. Nie wiem też jaką telewizję ogladasz ale ja mam tylko kilka podstawowych programów i widzę reklamy nawołujące do szczepień. Jak otwieram gazetę dla kobiet czy o dzieciach - to samo, reklamy szczepień. Nigdzie odwrotnie. Nigdzie nawet cienia wątpliwości. Wracając do ospy - może masz rację, nie sprawdziłam, kiedy "czarna śmierć" przestała wyludniać Europę. Ale jak to jest ? Ospa zniknęła, przestano na nią szczepić i co ? Nie wraca ? Dlaczego ? I nie wraca już przez 30 lat ? Przeciez powinna - bo się na nią nie szczepi. A grużlica ? Szczepiło się na nią tyle lat i co ? Ona chyba ma to w nosie bo nadal występuje. Falowo, czasem częściej, czasem rzadziej ale ciągle jest. Na całe szczęście lekarze juz potrafią ją leczyć o wiele sprawniej, niż wtedy, kiedy się tak panoszyła. No i ludzie żyją w o wiele bardziej higienicznych warunkach, lepiej się odżywiaja - to tez ma znaczenie. I jeszcze raz to napiszę - NIE JESTEM PRZECIWNA SZCZEPIENIOM Z ZASADY. Ja mam watpliwości na temat przymusu szczepień, na temat pełnej informacji itd. Na temat szczepień spierają się naukowe autorytety na swiecie więc chyba męczy to nie tylko "baby na forum". Przeczytałam na ten temat naprawdę masę opracowań i informacji. Różnych. Naukowych, rzetelnych jak i całkiem bzdurnych. Można udawać, że problem nie istnieje. Ale po co ? Odpowiedz Link Zgłoś
protozoa Re: baaardzo sensowny... 05.02.08, 08:00 Ja oglądam prawie wyłącznie TVN i jakos nie widzę tych nawołujacych do szczepień. Poczytaj sobie dlaczego prawdziwa ospa wyginęła. Długo by pisać! poczytaj sobie o epidemii prawdziwej ospy we Wrocławiu ( chyba w 1962 lub 63 roku) - warto! Wyjęłam przed chwila z szuflady ulotkę Influvacu ( szczepionka przeciwko grypie). I nie jest prawdą, że nie pisze sie o mozliwych działaniach niepożądanych ( powikłaniach). Moga być częste - czyli u jednej na 100 zaszczepionych ( objawy grypopodobne mijające po 1-2 dniach),nieczęste ( mniej więcej 1 na 1000 szczepionych - pokrzywka itd), rzadkie ( 1 na 10 000 szczepionych) nerwobóle, drgawki, przejściowa trombocytopenia, i bardzo rzadkie - zapalenie naczyń z przejściowym zapaleniem nerek, zapalenie mózgu i rdzenia kręgowego. I pytanie - czy wiesz jak często pojawiaja się trwałe powikłania pogrypowe? Bardzo. Czy wiesz ile osób umiera z powodu grypy? Całkiem sporo. A część tych powikłań wychodzi po jakims czasie i nie wszystkie łączy się z grypą! Odpowiedz Link Zgłoś
nikki30 Re: baaardzo sensowny... 05.02.08, 09:31 Ja przed każdym szczepieniem mojego dziecka czytałam ulotki dołączone szczepionek.Najczęściej ściągałam je z internetu.Wystarczyło wejśc na stronę producenta!Jeśli szczepionka była nadobowiązkowa to do każdej dawki dołączona była ulotka. Gruźlica nie wyginęła!Przestano na nią szczepić, bo dostępna szczepionka nie była skuteczna.Stało to sie na wskutek tego że bakterie stały sie leko i szczepionko-odporne.Pojawiły sie nowe szczepy!Stało sie to na wskutek tego, ze ludzie chorzy na gruźlice często nie kończyli terapii do końca.Po ustąpieniu objawów przerywali kurację.W Usa są specjalne służby dostarczające chorym na gruźlice leki.Pracownik społeczny pilnuje żeby dawka leku była przy nim zażyta!Zmniejszyło to znacznie ilość chorych na gruźlice i szczepów leko-opornych.Ostatnie szczepienie na czarną ospę miał mój brat w 1978 r Odpowiedz Link Zgłoś
protozoa Re: baaardzo sensowny... 05.02.08, 10:51 Ale ja nigdzie nie pisałam, ze nie ma gruźlicy!!! Nie szczepi sie z powodów, o których piszesz, ale są juz prace nad nowa szczepionką. Tak samo jak w przypadku ksztuśca. Jesli ktoś chce wiedzieć więcej o szczepionce to rzeczywiście może wejść na strone producenta, poprosic o ulotkę w aptece ( w większych powinni mieć), albo zajrzeć do lekospisu. Nikt nie kryje działań ubocznych i powikłań, ale zaniechanie szczepień z powodu zaczerwienienia i plotki co się stało znajomemu znajomych kuzynki sąsiada jest co najmniej lekkomyslne i głupie. Odpowiedz Link Zgłoś
zosiad Re: baaardzo sensowny... 05.02.08, 15:51 nie wiem czy to było na TVN. Tylko tak dla przypomnienia. forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=577&w=60020868&a=60151227 A tak swoją droga to ciekawe jak jest z ta histerią ? Ja podałam tylko link i napisałam, że warto przeczytać. Chyba mało histeryczne ? A po chwili ruszyła lawina wyznawców szczepień Życzę nam wszystkim, aby Poważne powikłania poszczepienne nigdy nas nie dotyczyły (ale nie udawajmy, że ich nie ma) i żeby zniesiono obowiązek szczepień. Wtedy zwolennicy będą mogli szczepić na wszystko bezkrytycznie a seceptycy na to, co uważają za bezpieczne po wyważeniu potencjalnych zysków i strat. Odpowiedz Link Zgłoś
protozoa Re: baaardzo sensowny... 05.02.08, 18:51 Pod jednym warunkiem, że ci, którzy podejma decyzje o zaniechaniu szczepień wezmą na siebie wszelka odpowiedzialność za ten fakt. A to oznacza, że gdy zachoruje ich dziecko sami z własnych pieniędzy zapłaca za leczenie, leki, pobyt w szpitalu. Od państwa, mimo ubezpieczenia, ani grosza. I podpis pod dobrowolnym zrzeczeniem sie będzie równoznaczny ze zrzeczniem się zasiłków, renty itd. wtedy proszę bardzo, jestem za! Odpowiedz Link Zgłoś
abc.5 Re: baaardzo sensowny... 06.02.08, 21:39 protozoa napisała: > Pod jednym warunkiem, że ci, którzy podejma decyzje o zaniechaniu > szczepień wezmą na siebie wszelka odpowiedzialność za ten fakt. A to > oznacza, że gdy zachoruje ich dziecko sami z własnych pieniędzy > zapłaca za leczenie, leki, pobyt w szpitalu. Od państwa, mimo > ubezpieczenia, ani grosza. I podpis pod dobrowolnym zrzeczeniem sie > będzie równoznaczny ze zrzeczniem się zasiłków, renty itd. wtedy > proszę bardzo, jestem za! Pod warunkiem, ze ten kto zmusi mnie do zaszczepienia mojego dziecka, weźmie pełną odpowiedzialność za ewentualne powikłania, takie jak autyzm. Oznacza to, że gdy moje kolejne dziecko zachoruje na autyzm to państwo i podatnicy(pani również)zapłaci za leczenie, terapię i rehabilitację mojego dziecko. I otrzymam stałe wynagrodzenie ze względu na konieczność opiekowania się moim dzieckiem do końca życia. Bo na dzień dzisiejszy moje dziecko ewidentnie zapadło na autyzm po szczepionce MMR(odważny lekarz to potwierdził)i jakoś nikogo nie obchodzi jak i za co leczę mojego syna. Instytucje, które podobno pomagają dzieciom autystycznym to jakaś parodia stworzona tylko po to , żeby udawać że ktoś się tym zajmuje. Odpowiedz Link Zgłoś
moniam_1 Re: baaardzo sensowny... 06.02.08, 23:00 Odważny ten wasz lekarz,bo już od jakiegoś czasu wiadomo, że za autyzm odpowiadają pewne skłonności genetyczne...Raczej potwierdza sie to w naszej rodzinie! Ja mam autystycznego brata i moje dzieci mają autystycznego kuzyna(obecnie dziecko ma 12 mcy).Mój brat nigdy nie został zaszczepiony szczepionką mmr2, bo takiej szczepionki 28 lat temu nie było, a mimo to choroba ta ujawniła się.Szczepiło sie tylko na odrę.Objawy autyzmu były u niego zauważalne już we wczesnym okresie niemowlęctwa(min. nie gaworzył,nie uśmiechał się,był dzieckiem zamkniętym w sobie).Jednak rodzice zaczęli martwić się o niego dopiero wtedy kiedy rozwój emocjonalny,psychiczny dziecka jest najintensywniejszy(14 mcy-18 mcy życia).Wtedy też szczepi się dzieci MMRem.Jacek zaszczepiony na odrę był dopiero w wieku 2 lat bo wcześniej dużo chorował i był hospitalizowany!Nie miało to wpływu na rozwój choroby!Mały Tomek nie został zaszczepiony MMR wcale, bo jest jeszcze za mały, a jest najprawdopodobniej dzieckiem autystycznym! Ja wiem, że trudno jest zaakceptować tą chorobę tym bardziej u własnego dziecka.Moja mama Jackowi poświęciła całe życie żeby mógł kiedyś w miarę normalnie funkcjonować, bo na opiekę i wsparcie ze strony państwa nie można niestety liczyć A przecież przypadki autyzmu u dzieci nie są taką rzadkością! Nie można jednak pisać, że szczepionka przyczyniła sie do rozwoju choroby.Szczepionka mogła jedynie przyśpieszyć jej ujawnienie się!A przecież im szybsze rozpoznanie autyzmu i wdrożenie terapii tym lepsze efekty na przyszłość... Pozdrawiam Monika Odpowiedz Link Zgłoś
agusiaer1 Re: baaardzo sensowny... 07.02.08, 14:00 Popieram zosię. Ja tez nie jestem przeciwniczka szczepień jako takich, lecz to rodzice powinni mieć wybór. Powinni wraz z wezwaniem na szczepienie zostać poinformowani jaka szczepionka będzie podawana, jakiego producenta, jakie są wskazania (za) i jakie ewentualne skutki uboczne. Tego niestety nie ma………. Druga sprawo dziecko powinno być całkowicie zdrowe i nie chodzi tu tylko o przeziębienie. W naszym przypadku małego zaszczepiono pomimo iż miał kupki ze śluzem (teraz zdiagnozowane ma nieswoiste zapalenie jelita, nie wiadomo czy wówczas nie miał lub czy nie rozwinęło się po szczepieniu). Lekarz stwierdził że nie jest to przeciwwskazaniem do szczepienia (a ja posłuchałam bo wówczas jeszcze wierzyłam lekarzom) i dopiero zlecił badania. Moje dziecko w tydzień po szczepieniu w ogóle przestało jeść…. (bez komentarza) Czy zapalenie jelit nie jest cięższe niż katarek który jest przeciwwskazaniem do szczepienia???? Nie sadze, tylko takie objawy się bagatelizuje, a potem pojawiają się powikłania… Trzecia sprawa na która zwróciła uwagę Zosia to że w naturalnym środowisku dziecko nie styka się z kilkoma wirusami na raz (3,5,a nawet 7). Przy szczepieniach pominięta jest naturalna droga przemieszczenia wirusa, dostaje się on bezpośrednio do krwi (nienaturalny sposób). Poza tym niech ktoś mi powie po co szczepić 6 tygodniowe niemowlę na tężec przecież ono nie bawi się w ziemi jest dmuchane i chuchane. Dlaczego nie szczepi się dopiero dziecka w wieku 8-9 miesięcy….. Pewnie bo by zabrakła czasu na podanie tych wszystkich szczepionek dawek przypominających i firmy farmaceutyczne by mniej zarobiły.. Odpowiedz Link Zgłoś
sipilitka Re: baaardzo sensowny... 27.02.08, 23:41 A grużlica ? Szczepiło się na nią tyle lat i co ? Ona chyba ma to w > nosie bo nadal występuje. Falowo, czasem częściej, czasem rzadziej > ale ciągle jest. bo jej szczepy mutuja i te szczepionki ktore sa teraz wcale nie sa doskonale i nie chronia dzieci przed zachorowaniem(informacja z poradni do sraw szczepien) Odpowiedz Link Zgłoś
wgra Re: baaardzo sensowny... 07.02.08, 10:55 Przepraszam bardzo,nie pomyliłam płonicy z błonicą.Napisałam tylko,że moje szczepione dziecko(na wszystkie obowiązkowe szczepienia plus hib) zachorowało na płonicę 4 razy,a miało być to odpowiedzią na post mruwy 9,która napisała cyt. Ale powtarzam,te choroby (tężec,krztusiec,płonica,polio,odra, świnka,różyczka...)nie zniknęły same z siebie tylko właśnie wskutek powszechnuch szczepień...Taka orędowniczka szczepień chyba lepiej wie na co się szczepi,a może to jej majtki opadły nie powiem na co. Odpowiedz Link Zgłoś
kmkasia Re: baaardzo sensowny... 05.02.08, 13:20 a ja szczerze mówiąc wysiadam jak czytam takie teksty jak napisała mruwa9 "zgodnie z obecnym stanem wiedzy szczepionki sa jedynym > sensownym i o udokumentowanej skutecznosci sposobem zapobiegania > wielu ciezkim chorobom. " zgodnie z czyim stanem wiedzy? i gdzie to udokumentowanie się znajduje? dane rzetelne? na stronach firm farmaceutycznych? "Ale to nie zmienia faktu, ze ogolny bilans szczepien jest IN PLUS, " faktem? j.w. jak jest fakt to muszą byc dowody, gdzie te dowody? (za to kontrdowowdy znajdziesz w linkach, które załaczyłam w moich postach poniżej)i skąd Twoje informacje o tym, że korzyści przewyższają ryzyko?? Nie tak dawno temu (30 lat?) dzieci naprawde umieraly na odre lub > polio, nie mowiac o trwalym kalectwie. A nasze za 30 lat (obym była złym prorokiem) będą umierały na choroby będące skutkiem uszkodzenia układu immunologicznego nadmiarem szczepień. I byla to wieksza rzesza > dzieci, niz ta, ktorej zdarzaja sie powiklania poszczepienne > (najczesciej jednak nietrwale i ustepujace bez sladu). Chyba sobie żartujesz? nie mówimy tu o zaczerwienieniu czy gorączce, tylko o długotrwałych nieusuwalnych skutkach szczepień!! Każdy oczywiście w sprawie swojego dziecka decyzję podejmuje sam , tylko dobrze byłoby znać drugą stronę medalu nie upierając się tupiąc bucikami jakie to szczepienia są "SUPER". Żeby nie było niejasności ja też jestem matką dwójki dzieci i pierwsze szczepiłam wg. kalenadrza, dokładnie z terminami, każdą zalecaną szczepionkę i do dzisiaj tego żałuję, bo należymy do tych, którzy mieli powikłanie po mmrII, dziękuję Bogu, że mnie oświecił i że teraz nie idę w ciemno nabijajac kasę firmom farmaceutycznym. Odpowiedz Link Zgłoś
nikki30 Re: baaardzo sensowny... 05.02.08, 14:14 Nikt tu nie tupie bucikami i twierdzi,że szczepienia są super!Każda z wypowiadających sie tutaj osób zaznacza że szczepienia mogą nieść za sobą określone powikłania.Tak jak leki...Też ich dziecku nie podajesz? Fakty są takie ze dzięki szczepieniom obowiązkowym na niektóre choroby nasze dzieci nie chorują.Widziałaś może ostatnio dziecko chore na odrę,polio?Nie bo tak jak pisałam wcześniej musiałabyś pojechać do Darfuru żeby zobaczyć dziecko umierające na jedną z tych chorób, a tam sie nie szczepi... Widać ze nie masz pojęcia o chorobach autoimmunologicznych.Ja na taką chorobę choruję i gwarantuje ci, że nie jest ona skutkiem jak to określiłaś "nadmiaru szczepień".Raczej nadmiaru leków dotychczas przeze mnie stosowanych...Ba nawet po szczepieniach objawy choroby nieco ustępują, bo układ immunologiczny się nie leni! Do wszystkiego trzeba podchodzić rozsądnie.Nie wystarczy opierać sie tylko na materiałach,które ktoś napisał dla zysku.Nie wiem, czy słyszałaś, że cała chryja z autyzmem po MMR była wywołana przez prawnika i współpracujacych z nim uczonych, którzy chcieli na odszkodowaniach od firm farmaceutycznych zbić niezły kapitał.Nie udało się!I dobrze... Odpowiedz Link Zgłoś
kmkasia Re: baaardzo sensowny... 05.02.08, 14:37 Jeżeli dane o skutkach ubocznych szczepień i zgubnych efektach nie szczepienia dzieci czerpiesz ze stron firm produkujacych szczepionki to GRATULUJĘ. Bardzo Cię proszę nie mów mi o czym mam pojęcie , a o czym nie ponieważ sama doświadczyła na własnym dziecku powikłań po mmrII i nikt w związku z tym nie wmówi mi że była to "chryja wywołana przez prawnika". A pisanie tu , że ktoś to robi dla zysku jest co najmniej śmieszne ponieważ dla zysku to firmy sprzedaja szczepionki (oststnio był też film w TV o firmie która pod płaszczykiem darowania jednemu z krajów afrykańskich szczepionek, miała darmowe badania na ludziach, dużo tańsze niż badania laboratoryjne - ale oczywiście mogła to być fikcja). Nie zamierzam się z nikim kłocić ani przekonywać do własnych racji, na szczęście każdy z nas ma rozum i wolna wolę i każdy jak napisała nikki 30 może postepować rozsądnie (wg. własnego uznania i wiedzy jaką posiada). Odpowiedz Link Zgłoś
nikki30 kmkasia 05.02.08, 16:28 www.polityka.pl/archive/do/registry/secure/showArticle?id=3355263 Odpowiedz Link Zgłoś
protozoa Re: baaardzo sensowny... 05.02.08, 15:06 Pewnie, że jest to stan wiedzy AKADEMICKIEJ a nie sąsiadki z parteru. Poszperaj w internecie na stronach poświęconych immunologii i chorobom zakaźnym ( nie mają nic wspólnego z firmami farmaceutycznymi a się przekonasz). Gdyby szczepionki szkodziły to ludzie wywalczyliby olbrzymie odszkodowania - jak nie w Polsce to w Anglii, Stanach, Niemczech itd, i splajtowały lub zajęły się produkcja lekow homeopatycznych, które w 100% nie zaszkodzą; a jednak tak nie jest. Firmy funkcjonują całkiem dobrze i pracują nad nowymi szczepionkami. Jeżeli układ immunologiczny jest sensownie stymulowany tj. otrzymuje dobre, sprawdzone szczepionki w rozsądnych odstępach czasu to raczej jest bezpieczny. Powikłania mogą się zdarzyc zawsze i wszędzie, nawet po podaniu aspiryny czy wyrwaniu zeba. A antyszczepienna histeria prowadzi tylko w slepy zaułek. Autyzm ujawnia się w określonym wieku, w tym samym, w którym mniej więcej podaje się szczepionke przeciwko odrze. Czy wiesz w 100%, że nieszczepione dziecko byłoby zdrowe? Nie!!!! Jest zbiezność w czasie i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
mruwa9 Re: baaardzo sensowny... 06.02.08, 08:03 kmkasia napisała: > > zgodnie z czyim stanem wiedzy? i gdzie to udokumentowanie się > znajduje? dane rzetelne? na stronach firm farmaceutycznych? na przyklad tu: www.mp.pl/artykuly/?aid=10104 www.mp.pl/szukaj/index.php?query=szczepienia,skutecznosc&kind=0&layout=328 www.mp.pl/szukaj/index.php?offset=0&kind=0&query=szczepienia&layout= etc..etc..tyle z wiarygodnych zrodel ogolnie dostepnych (znacznie wiecej znalezc mozna w platnych bazach danych przeznaczonych dla lekarzy) > > "Ale to nie zmienia faktu, ze ogolny bilans szczepien jest IN PLUS, " > faktem? j.w. jak jest fakt to muszą byc dowody, gdzie te dowody? > (za to kontrdowowdy znajdziesz w linkach, które załaczyłam w moich > postach poniżej)i skąd Twoje informacje o tym, że korzyści > przewyższają ryzyko?? Z ta roznica, ze Ty podajesz zrodla-bajki z mchu i paproci (takie strony kazdy moze sobie w internecie, zamieszczajac "naukowe" opinie na kazdy dowolny m wymyslony przez siebie temat, np. wplyw gospodarki rolnej Urugwaju na periodontyczne potrzeby lecznicze lodzkich wlokniarek. Dobrze brzmi, nieprawdaz? > > Nie tak dawno temu (30 lat?) dzieci naprawde umieraly na odre lub > > polio, nie mowiac o trwalym kalectwie. > A nasze za 30 lat (obym była złym prorokiem) będą umierały na > choroby będące skutkiem uszkodzenia układu immunologicznego > nadmiarem szczepień. Za 30 lat nasze dzieci beda umieraly wskutek chorob zwiazanych z otyloscia ( chorobu ukladu krazenia, cukrzyca) i nowotworami. Bardziej prawdopodobne, patrzac na ogolnoswiatowe tendencje w krajach zachodnich. > > , dziękuję Bogu, że mnie oświecił i > że teraz nie idę w ciemno nabijajac kasę firmom farmaceutycznym. > > Czyli na zlosc mamie przeziebie sobie uszy? Oczywiscie, jesli zdarzyly sie powiklania czy pojawiaja sie jakiekolwiek przeciwskazania do szczepien, nalezy to uwzglednic, dostosowujac kalendarz szczepien do indywidualnej, konkretnej sytuacji i konkretnego dziecka. Ale rezygnacja ze szczepien przy braku przeciwskazan, ot , tak, zeby tylko nie dac zarobic producentowi szczepionki, to chyba nie jest najlepszy argument. > > > > > > Odpowiedz Link Zgłoś
kmkasia dla zagorzałych zwolenników szczepień 05.02.08, 12:18 Może jednak warto pomyśleć . . . www.jut.pl/fakty-historyczne.html www.whale.to/vaccines.html www.jut.pl/fakty-historyczne.html Odpowiedz Link Zgłoś
mruwa9 eee tam, 05.02.08, 12:46 takie "fakty historyczne" sama tez potrafie splodzic..a "po spozyciu" nawet lepsze publikacje I czemu piszesz o zagorzalych zwolennikach szczepien? A nie po prostu o osobach myslacych racjonalnie, ktore spokojnie i bez histerii potrafia sobie wywazyc proporcje ryzyka i korzysci zwiaznych ze szczepieniami i podjac optymalna decyzje (ktora wcale nie musi oznaczac bezwarunkowego TAK dla wszystkich szczepionek)? Oprocz czerni i bieli istnieja jeszcze rozne odcienie szarosci, wiesz? Poza tym od dawna nie podaje sie w szczepionkach zywych drobnoustrojow, tylko pewne ich alergeny, ktore maja uczulic uklad immunologiczny na dany drobnoustroj. Podaje sie "zupe z drobnoustrojow", a nie zywy, zdolny wywolac chorobe, drobnoustroj. Ostatnia zywa szczepiona przeciw polio (doustna) chyba od ladnych kilku lat rowniez nie jest stosowana. Odpowiedz Link Zgłoś
lena99 Re: eee tam, 05.02.08, 19:44 mruwa9 napisała: > Ostatnia zywa szczepiona przeciw polio (doustna) chyba od ladnych > kilku lat rowniez nie jest stosowana. Z obowiązującego kalendarza szczepień: "6 rok - Poliomyelitis doustnie szczepionką atenuowaną poliwalentną OPV". Odpowiedz Link Zgłoś
agusiaer1 Re: eee tam, 07.02.08, 14:20 niestety przy odrze podaje się zywy wirus... Odpowiedz Link Zgłoś
kmkasia Re: Szczepienia - bardzo sensowny artykuł. 05.02.08, 12:22 www.holisticmed.com/www/vaccine.html Odpowiedz Link Zgłoś
lizbetka Re: Szczepienia - bardzo sensowny artykuł. 05.02.08, 15:10 "W Anglii i Walii w 1995 roku mimo powszechnych szczepień wystąpił dwukrotny wzrost zachorowań na różyczkę w stosunku do roku poprzedniego. W 1989 roku w Omanie, sześć miesięcy po zaszczepieniu 98 proc. dzieci przeciw polio, wybuchła epidemia tej choroby. Amerykańskie Centra Kontroli Chorób (CDC) przyznały, że 87 proc. zachorowań na polio w USA w latach 1973-1983 wywołało podanie szczepionki." No właśnie... Odpowiedz Link Zgłoś
protozoa Re: Szczepienia - bardzo sensowny artykuł. 05.02.08, 18:57 Gdyby tak było, zwłaszcza w Anglii, ale i Omanie, to producent szczepionek bulnąłby niebywałe odszkodowanie, a wszystkie medie trąbiły na okragło. Prawnicy zacieraliby ręce i nie wychodzili z sądów, proces goniłby proces, a inne firmy farmaceutyczne przerzuciły się na inna produkcję w obawie przed bankructwem. A jednak tak nie jest - czy wiesz dlaczego? Dlatego, ze te rewelacje mozna włozyc między bajki z mchu i paproci. Jestem skłonna podejrzewać, że te kilka procent dzieci, które zachorowały na polio to własnie te nieszczepione, które miały kontakt z zaszczepionymi a własciwie ich kałem. Odpowiedz Link Zgłoś
lena99 mozliwość zachorowania na polio po podaniu OPV 05.02.08, 21:41 Z artykułu dr Grażyny Dulny: "Wady szczepionki OPV: wirus szczepionkowy może spowodować zachorowanie na poliomyelitis towarzyszące szczepieniu, częstość takiego powikłania oceniana jest na 1: 2 500 000 podanych dawek," Cały artykuł tutaj: 216.239.59.104/search? q=cache:v15rLleSa1UJ:www.placowkimedyczne.pl/showpdf.php% 3Farticle_id%3D1959%26filename%3DZmiany.PDF%26priority% 3D1+dulny+polio&hl=pl&ct=clnk&cd=5&gl=pl Odpowiedz Link Zgłoś
madziulec Re: mozliwość zachorowania na polio po podaniu OP 05.02.08, 21:56 "Zgodnie z Kalendarzem Szczepień pierwsza dawka szczepienia p/poliomyelitis powinna być wykonana szczepionką inaktywowaną IPV, natomiast pozostałe szczepienia przy użyciu szczepionki żywej atenuowanej OPV." zrodlo www.mediweb.pl/diseases/wyswietl_vad.php?id=452 Odpowiedz Link Zgłoś
protozoa Re: mozliwość zachorowania na polio po podaniu OP 06.02.08, 07:37 1:2 500 000 to naprawdę bardzo rzadkie powikłanie. A tak przy okazji - czy pamiętasz "thalidomidowe dzieci"? Pewnie coś Ci się o uszy obiło.Na przełomie lat pięćdziesiątych i sześćdziesiątych pewna angielska firma wypuściła lek mający w swoim składzie thalidomid. Lek miał niwelowac nudności zwłaszcza u ciężarnych. Jego stosowanie ( dobrowolne, nie obowiązkowe w przeciwieństwie do szczepień) okazało się zgubne w skutkach. Rodziły sie kalekie dzieci - głownie bez kończyn lub ze zniekształconymi, ale intelektualnie sprawne. Sprawa dotyczyła głównie Wielkiej Brytanii i RFN..... i kilkudziesięciu dzieci. Cały świat o tym trabił. Bez względu na to czy byli to Ameryanie czy mieszkańcy obozu socjalistycznego. Firma do dzis płaci niebotyczne odszkodowania. Produkcji zakazano, były wyroki sądowe. Czy wyobrazasz sobie, co by było, gdyby podobna sprawa dotyczyła masowych szczepień OBOWIĄZKOWYCH? Firmy farmaceutyczne nie wypłaciłyby sie przez wieki. Tak więc z tymi masowymi powikłaniami to chyba jednak cos nie tak. Odpowiedz Link Zgłoś
zosiad Re: Szczepienia - bardzo sensowny artykuł. 05.02.08, 17:16 kmkasia napisała: > www.holisticmed.com/www/vaccine.html Dziękuję za ten link Odpowiedz Link Zgłoś
wgra Re: Szczepienia - bardzo sensowny artykuł. 06.02.08, 15:17 Chciałabym powiedzieć jednej z pań dr,która napisała,że teraz nie ma już prawie płonicy,że moje szczepione dziecko chorowało na płonicę w latach 2006/2007 cztery razy.W tym ostatni raz rozpoznano u niego różyczkę zamiast szkarlatyny i dopiero wizyta w prywatnym gabinecie dała prawidłowe rozpoznanie,dodam ,że choroba miała kazdorazowo klasyczny przebieg z wysypką i szchodzeniem skóry z dłoni i stóp.Chyba przestanę wierzyć w szczepienia.Dodam jeszcze,ze w chwili obecnej boję się szczepień z innego powodu.W wyniku przetargów kupuje się szczepionki najtańsze,często z krajów azjatyckich,które są niestety zanieczyszczone.Rodzicom nie mówi się kto jest producentem szczepionek obowiązkowych i przy obowiązkowych nie daje sie żadnych ulotek a jedyne powikłania o jakich się informuje to zaczerwienienie lub obrzęk skóry lub lekka temp. Odpowiedz Link Zgłoś
protozoa Re: Szczepienia - bardzo sensowny artykuł. 06.02.08, 15:55 Sa dwie choroby, które podobnie brzmia, ale są zupełnie inne. PŁONICA czyli szkarlatyna ( scarlatina), choroba wywoływana przez pacirkowce. I NA TĘ CHOROBE JAK DOTĄD NIE MA SZCZEPIONKI. I druga choroba BŁONICA ( Diphteria) wywoływana przez bakterię zwana maczugowcem. I na tę chorobę są szczepienia. Od połowy lat pięćdziesiątych - obowiązkowe. Przed wprowadzeniem szczepień ( czyli w latach pięćdziesiątych) na BŁONICĘ ( nie mylic z płonicą) chorowało ok 40 000 osób rocznie. Jesli Twoja wiedza na temat szczepionek jest porównywalna z ta o płonicy/błonicy to ręce i majtki opadają. Odpowiedz Link Zgłoś
brunetka75c Re: Szczepienia - bardzo sensowny artykuł. 06.02.08, 17:17 oj oj dziewczyny MYSLE ZE WAS POGODZĘ . mam pytanie do wszystkich . UWAGA która z was czytała ulotkę informacyjną dotyczącą składu i zastoswania jakiejkolwiek szczepionki podanej waszemu dziecku ręka w góre a jesli nie czytałaś idz do swego pediatry i zapytaj dlaczego ......... Odpowiedz Link Zgłoś
nikki30 Re: Szczepienia - bardzo sensowny artykuł. 06.02.08, 17:39 Droga brunetkoTak jak już wcześniej pisałam ja czytałam.Ba nawet po zaszczepieniu dostawałam puste pudełeczko po szczepionce z ulotką Odpowiedz Link Zgłoś
brunetka75c Re: Szczepienia - bardzo sensowny artykuł. 06.02.08, 18:00 to fajnie bo ja nie jestem chemikiem i czy mozesz mi wyjasnic co robią wszczepionkach takie rzeczy jak:siarczan neomycyny,kalomel,NaCL FENOKSYETANOL ,gliny fosforan,albumina ludzka,NaHCO3 ,SORBITOL,A NALEPIEJ zacznij mi od bromu cyjanek Odpowiedz Link Zgłoś
mirra.3 Re: Szczepienia - bardzo sensowny artykuł. 06.02.08, 19:07 O tym co jeszcze oprócz wiadomych rzeczy zawierają szczepionki wie niewiele osób.Sama do niedawna należałam do tych nieświadomych.Na szczęście ta błoga nieświadomość szybko się ulotniła i ustąpiła miejsca utrapieniu - co zrobić aby w moje dziecko nie wpompowano wyżej wymienionych preparatów tajemniczo zwanych adiuwantami.A co do ulotek to moja znajoma szczepiąc dziecko ku jej zdziwieniu otrzymała ulotkę ale po zaszczepieniu... Czekam zatem na wyjaśnienie na pytanie brunetki75c co to za składniki i jaki mają wpływ na maleńkie organizmy naszych dzieci? Odpowiedz Link Zgłoś
nikki30 Re: Szczepienia - bardzo sensowny artykuł. 06.02.08, 19:14 Ja też chemikiem nie jestem ale zadałam sobie trochę trudu i to sprawdziłam Odnośnie bromku cyjanu: www.naturan.com.pl/scott.html.Wychodzi na to ze w szczepionce niezbędny! Nacl sól kuchenna Albumina ludzka-"pełni kluczową rolę w utrzymaniu ciśnienia onkotycznego niezbędnego do zachowania prawidłowych proporcji między ilością wody zawartą we krwi a ilością wody w płynach tkankowych. Rolą albumin jest także działanie buforujące pH, transport niektórych hormonów, leków, kwasów tłuszczowych i barwników żółciowych oraz wiązanie i transport dwutlenku węgla" Sorbitol-substancja o słodkim smaku(pewnie stosowana w przypadku szczepionek doustnych!)W większości leków, które biorą nasze dzieci... Fenoksyetanol-substancja konserwująca produkty biologiczne bez której nie mogły by istnieć szczepionki w ogóle! Siarczan neomycyny-działanie bakteriobójcze.Neomycyna jest powszechnie stosowanym antybiotykiem. Bez tych substancji stabilizujących,transportujących,konserwujacych szczepionka nie miała by prawa bytu! Sprawdzałaś kiedyś skład kosmetyków twojego dziecka?Jak nie to sprawdź sobie w szczególności takie substancje jak sodium laureth sulfate,propylene glycol.Oba na liście kancerogennych substancji a prawie każdy kosmetyk je zawiera!Chemia jest wszechobecna! Odpowiedz Link Zgłoś
abc.5 Re: Szczepienia - bardzo sensowny artykuł. 06.02.08, 22:13 Do wszystkich przemądrzałych pań, które mają klapki na oczach. Nie bierzecie pod uwagę, że każdy organizm jest inny i to co jednym dzieciom nie szkodzi, innym może zrobić krzywdę. Zapominacie, że nie jesteście Bogiem i wasze dzieci, wnuki(nie wiem w jakim jesteście wieku)również mogą zachorować po szczepionce. I wiecie co? Z całego serca życzę wam, żeby autyzm, padaczka i inne powikłania poszczepienne stały sie waszym osobistym dramatem. Dopóki osobiście was to nie dotknie i wszystkich, którzy nas ("wybranych""jednych na ileś tysięcy""nie opisanych w żadnych statystykach")uważacie za pasożytów i zmuszacie do szczepień, dopóty nie będzie chcieli nas zrozumieć. Bo tutaj nie potrzeba medycznych wywodów. Wystarczy odrobina zrozumienia dla ludzi, którzy mieli mniej szczęścia, których dzieci nie będą lekarzami, muzykami, biznesmenami. Te dzieci kiedyś będą dorosłe a po śmierci rodziców kto im pozostanie. Pewnie dokończą marnego żywota w jakimś zakładzie, maltretowane, poniżane, wyśmiewane. A tak będzie jeżeli bardziej was lekarzy będzie interesować to ile dzieci zaszczepić, a nie to ilu dzieciom może to zaszkodzić. Bo kładziecie ogromny nakład finansowy i medialny na szczepienie a nie dajecie nic na dzieci, które zostały przez to "dobrodziejstwo" okaleczone. I jeszcze jedno: Jak mam wybierać dla dziecka głębokie upośledzenie i marny koniec w jakimś zakładzie, a mniej prawdopodobną śmierć po odrze czy czymś tam jeszcze, to wybieram to drugie. Odpowiedz Link Zgłoś
protozoa Re: Szczepienia - bardzo sensowny artykuł. 07.02.08, 07:34 Dwa razy czytałam Twój bełt. Życzenie komukolwiek a zwłaszcza dziecku bez względu na to jakie prezentuje poglądy jest wredne i świadczy o wyjątkowej podłości . Właściwie z takim kretynem niewątpliwie co niedzielę leżącym krzyżem w kościele, spowiadającym sie ze swoich grzechów i grzeszków nie powinno sie dyskutować!!! Każdy może zachorowac po wszystkim!!!! Po aspirynie po antybiotyku, ba nawet dostać duszności i umrzeć gdy w okolicy jest palacz!! O szczepieniach nie masz bladego pojęcia. Oczywiście na forach są półgłówki wypisujące rózne brednie. W klawiaturę każdy może walic to co mu slina na język przyniesie i co urodzi mu się w kurzym mózgu. A czy wiesz co jest najbardziej szkodliwe? G ł u p o t a zwłaszcza matki! Odpowiedz Link Zgłoś
mirra.3 Re: Szczepienia - bardzo sensowny artykuł. 07.02.08, 09:40 Proszę zadać sobie niewielki trud w celu zrozumienia że chodzi w całej tej coraz mniej kulturalnej dyskusji (patrz: > protozoa napisała: z takim kretynem > niewątpliwie co niedzielę leżącym krzyżem w kościele,na forach są > półgłówki, co urodzi mu się w kurzym mózgu) o prawo wyboru rodziców co i kiedy znajdzie się w organiźmie naszego dziecka.Tak jak ma to miejsce w bardziej rozwiniętych krajach.W świecie pojawia się coraz więcej publikacji świadczących o negatywnym wpływie szczepionek na ludzki organizm.Jest to zatem broń obosieczna niestety.Ludzie chorują coraz częściej,wokół coraz więcej przypadków nowotworów,białaczki,stwardnienia rozsianego,alergii,autyzmu,adhd itd.Pytanie dlaczego?Skąd się to bierze?Przecież medycyna jest na takim wysokim poziomie...A póki co pozostaje mieć nadzieję że rząd który nastał podąży w kwestii szczepień za europejskimi standardami i zniesie ich obligatoryjność.Wówczas chyba wszyscy odetchniemy z ulgą i nie będziemy się wzajemnie obrażać na forach.Na koniec:każdy ma prawo do myślenia,do innych poglądów,zwłaszcza jeśli chodzi o dobro własnego dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś
brunetka75c Re: Szczepienia - bardzo sensowny artykuł. 07.02.08, 09:41 Witam. Problem jest w tym , że nie zastanawiamy się dlaczego szczepień z roku na rok przybywa. Jeszcze 10 lat temu nie szczepiono dzieci na niektóre z disiejszych obowiązkowych szczepionek. Nie zauważyłam również medialnych informacji o większych epidemiach . Firmy farmaceutyczne mają wielki wpływ na powstawanie ustaw, czy legalizowanie kolejnych swoich produktów poprzez " swoich ludzi" w ten czy inny sposób pozyskanych . W ŚWIECIE GDZIE TAK NAPRAWDĘ NIEWIELU ZALEŻY NA JEDNOSTCE trudno dopatrzeć się tutaj działania jedynie w interesie słusznym. Moja poprzedniczka w sposób niemiły chce polemizować z matkami ,które bezpośrednio zostały ofiarami "robienia wielkich pieniędzy" przez firmy farmaceutyczne. Nie rozumie pani tego, że ktoś ma piękne, zdrowe dziecko, które gaśnie z dnia na dzień, po konkretnej szczepionce. Nie można spać,jeść, myśleć o niczym innym. Pani wypowieć śwoiadczy o braku dojrzałości. Nie trzeba być psychologiem, by zrozumieć że trudno matce chorego dziecka być w pełni obiektywną. Piętnować i obrażac zwłaszcza słabych i pokszywdzonych jest najprościej. Zrozumieć nieco trudniej, trzeba się troszeczkę wysilić i pomyśleć. Odpowiedz Link Zgłoś
sandraa3 Re: Szczepienia - bardzo sensowny artykuł. 07.02.08, 09:58 Nie. Najgorszy jest brak empatii... Odpowiedz Link Zgłoś
moniam_1 Re: Szczepienia - bardzo sensowny artykuł. 07.02.08, 12:10 Nie najgorsze jest pisane bzdur!Jak można życzyć matce innego dziecka ciężkiej choroby!To jest fair? Tak jak pisałam wcześniej też mam brata i siostrzeńca chorego na autyzm ale mnie i mojej rodzinie nigdy nie przyszło do głowy żeby źle życzyć innej matce i jej dziecku, bo nas dotknęła ciężka choroba.To jest niedopuszczalne.Autyzm jeszcze raz to napisze jest chorobą genetyczną.U nas dwa przypadki tej choroby w rodzinie nie są przypadkowe...Żadne z dzieci chorujących nie były szczepione mmr! Ludzie na niektóre choroby wcale nie chorują więcej.Zwiększyła sie tylko wykrywalność tych chorób,większą uwagę zwraca sie na niektóre objawy.Myślicie ze 50 lat temu nie było osób z nowotworami,alergiami?Pamiętam jak ponad 20 lat temu wybuch w Elektrowni w CZarnobylu był posądzany o wzrost ilości osób mających problemy z tarczyca.Po latach okazało się że ilośc ta wcale nie wzrosła ale dzięki lepszej profilaktyce zaczęto wykrywać więcej chorób tarczycy! Ja pomimo różnych przejść ze szczepionkami u moich i nie tylko moich dzieci nie jestem za ich obowiązkowym zniesieniem.I tak kto chce unikać szczepień będzie ich unikał.Nie ma takiej siły w Polsce która zmusiłaby rodzica do zaszczepienia dziecka!Chciałabym jednak żeby pierwsze szczepienia dzieci były przesunięte tak jak w Japonii na 4 mc życia dziecka.W przypadku dziecka 4 miesięcznego mamy już jakis obraz jego zachowań,zdrowia.Przed szczepieniami wprowadziłabym kontrole rozwoju dziecka u neurologa. Pozdrawiam Monika Odpowiedz Link Zgłoś
zosiad Re: Szczepienia - bardzo sensowny artykuł. 07.02.08, 13:05 protozoa napisała: > Dwa razy czytałam Twój bełt. Życzenie komukolwiek a zwłaszcza > dziecku bez względu na to jakie prezentuje poglądy jest wredne i > świadczy o wyjątkowej podłości . Właściwie z takim kretynem > niewątpliwie co niedzielę leżącym krzyżem w kościele, spowiadającym > sie ze swoich grzechów i grzeszków nie powinno sie dyskutować!!! > Każdy może zachorowac po wszystkim!!!! Po aspirynie po antybiotyku, > ba nawet dostać duszności i umrzeć gdy w okolicy jest palacz!! > O szczepieniach nie masz bladego pojęcia. Oczywiście na forach są > półgłówki wypisujące rózne brednie. W klawiaturę każdy może walic to > co mu slina na język przyniesie i co urodzi mu się w kurzym mózgu. > A czy wiesz co jest najbardziej szkodliwe? G ł u p o t a zwłaszcza > matki! Jak bardzo zawzietym i zaślepionym trzeba być, żeby napisac coś takiego ? Ja wiem, że to nie na temat, przepraszam. Ruszyło mnie po prostu. Ludzie nie przestają mnie rozczarowywać Odpowiedz Link Zgłoś
kinga127 ulotka-MMR II 07.02.08, 12:05 Może ktoś podać link do ulotki na MMR II? Odpowiedz Link Zgłoś
moniam_1 Re: ulotka-MMR II 07.02.08, 12:13 Znalazłam coś takiego: www.msd.pl/content/corporate/products/produkty/MMRII.htmlPozdrawiam Monika Odpowiedz Link Zgłoś
madziulec kto chce ulotki szczepionek? 07.02.08, 12:48 sa dostepne nastepujace J 07 A - Szczepionki przeciwbakteryjne J 07 AF - Szczepionki przeciw błonicy J 07 AF 01 - Toksoid błoniczy J 07 AG - Szczepionki przeciw Haemophilus influenzae typu b J 07 AG 01 - Haemophilus influenzae typu b - oczyszczony antygen skoniugowany J 07 AH - Szczepionki przeciwmeningokokowe J 07 AH 03 - Meningococcus - biwalentny oczyszczony polisacharydowy antygen J 07 AH 07 - Meningococcus C - oczyszczony polisacharydowy antygen skoniugowany J 07 AJ - Szczepionki przeciw krztuścowi J 07 AJ 51 - Pałeczki krztuśca - inaktywowany, cała komórka, połączenia z toksoidami J 07 AJ 52 - Pałeczki krztuśca - oczyszczony antygen, połączenia z toksoidami J 07 AL - Szczepionki przeciwpneumokokowe J 07 AL 01 - Pneumococcus - oczyszczony polisacharydowy antygen J 07 AL 02 - Pneumococcus - oczyszczony polisacharydowy antygen skoniugowany J 07 AM - Szczepionki przeciw tężcowi J 07 AM 01 - Toksoid tężcowy J 07 AM 51 - Toksoid tężcowy - połączenia z toksoidem błoniczym J 07 AN - Szczepionki przeciw gruźlicy J 07 AN 01 - Prątki BCG - żywe atenuowane J 07 AP - Szczepionki przeciw durowi brzusznemu J 07 AP 02 - Pałeczki duru brzusznego - inaktywowany, cała komórka J 07 AP 03 - Pałeczki duru brzusznego - oczyszczony polisacharydowy antygen J 07 AX - Inne J 07 B - Szczepionki przeciwwirusowe J 07 BA - Szczepionki przeciw wirusowemu zapaleniu mózgu J 07 BA 01 - Wirus odkleszczowego zapalenia opon mózgowych i mózgu - inaktywowany, cały wirus J 07 BB - Szczepionki przeciw grypie J 07 BB 02 - Wirus grypy - oczyszczony antygen J 07 BC - Szczepionki przeciw WZW J 07 BC 01 - Szczepionki przeciw WZW typu B J 07 BC 02 - Szczepionki przeciw WZW typu A J 07 BC 20 - Połączenia J 07 BD - Szczepionki przeciw odrze J 07 BD 01 - Wirus odry - żywy atenuowany J 07 BD 52 - Wirus odry - żywy atenuowany, połączenia z wirusem świnki i wirusem różyczki J 07 BF - Szczepionki przeciw polio (chorobie Heinego i Medina) J 07 BF 02 - Wirus polio - doustny, triwalentny, żywy atenuowany J 07 BF 03 - Wirus polio - triwalentny, inaktywowany, cały wirus J 07 BG - Szczepionki przeciw wściekliźnie J 07 BG 01 - Wirus wścieklizny - inaktywowany. cały wirus J 07 BH - Szczepionki przeciw rotawirusom J 07 BH 01 - Rotawirus, żywy, atenuowany J 07 BK - Szczepionki przeciw ospie wietrznej J 07 BK 01 - Wirus ospy wietrznej - żywy atenuowany J 07 BL - Szczepionki przeciw żółtej febrze J 07 BL 01 - Wirus żółtej febry - żywy atenuowany J 07 BM - Szczepionka przeciw wirusowi brodawczaka J 07 BM 01 - Wirus brodawczaka - typ 6, 11, 16, 18 J 07 C - Połączenia szczepionek przeciwbakteryjnych i przeciwwirusowych J 07 CA - Połączenia szczepionek przeciwbakteryjnych i przeciwwirusowych J 07 CA 02 - Błonica - krztusiec - polio - tężec J 07 CA 06 - Błonica - Haemophilus influenzae typu B - krztusiec - polio - tężec J 07 CA 08 - Haemophilus influenzae typu B - WZW typu B J 07 CA 09 - Błonica - Haemophilus influenzae typu B - krztusiec - polio - tężec - WZW typu B Odpowiedz Link Zgłoś
abc.5 do protozy 07.02.08, 14:08 Witam Jak pani słusznie zauważyła nie powinno nikomu życzyć się nieszczęścia. I dalej, że każdy taki"bełkot"może napisać. Właśnie o taką reakcję z pani strony mi chodziło. Udało mi się panią sprowokować co świadczy o tym, że nie do końca jest pani pewna swoich przekonań. Bo przecież gdyby tak było to nie bała by się pani czyjegoś złorzeczenia.Prawda? Oczywiście, że nikomu nie życzę chorego dziecka. A moja prowokacja się udała. Pomijając to , że pani mnie obraziła(to świadczy o tym jaki poziom pani sobą reprezentuje), problem nadal pozostaje. A pyskówką i wyzwiskami na pewno go nie rozwiążemy. Jak już wczoraj napisałam, trzeba odrobiny zrozumienia z obydwu stron. Zawsze istnieje jakaś możliwość porozumienia się ale do tego obie strony muszą być chętne. Faktem pozostaje, że mało kto interesuje się nami matkami i naszymi dziećmi. Odpowiedz Link Zgłoś
abc.5 Re: do protozoa 07.02.08, 14:11 abc.5 napisała: > Witam > Jak pani słusznie zauważyła nie powinno nikomu życzyć się nieszczęścia. I dalej > , > że każdy taki"bełkot"może napisać. > Właśnie o taką reakcję z pani strony mi chodziło. Udało mi się panią sprowokowa > ć > co świadczy o tym, że nie do końca jest pani pewna swoich przekonań. Bo przecie > ż > gdyby tak było to nie bała by się pani czyjegoś złorzeczenia.Prawda? Oczywiście > , > że nikomu nie życzę chorego dziecka. A moja prowokacja się udała. Pomijając to > , że pani mnie obraziła(to świadczy o tym jaki poziom pani sobą reprezentuje), > problem nadal pozostaje. A pyskówką i wyzwiskami na pewno go nie rozwiążemy. Ja > k > już wczoraj napisałam, trzeba odrobiny zrozumienia z obydwu stron. Zawsze > istnieje jakaś możliwość porozumienia się ale do tego obie strony muszą być > chętne. Faktem pozostaje, że mało kto interesuje się nami matkami i naszymi > dziećmi. Odpowiedz Link Zgłoś
kinga127 inna dla rodziców inna dla lekarzy .... 08.02.08, 07:55 "Świetnie", że lekarze mają dostępną inną ulotkę ...... Odpowiedz Link Zgłoś
agusiaer1 Re: Szczepienia - bardzo sensowny artykuł. 07.02.08, 14:12 Popieram zosię. Ja tez nie jestem przeciwniczka szczepień jako takich, lecz to rodzice powinni mieć wybór. Powinni wraz z wezwaniem na szczepienie zostać poinformowani jaka szczepionka będzie podawana, jakiego producenta, jakie są wskazania (za) i jakie ewentualne skutki uboczne. Tego niestety nie ma………. Druga sprawo dziecko powinno być całkowicie zdrowe i nie chodzi tu tylko o przeziębienie. W naszym przypadku małego zaszczepiono pomimo iż miał kupki ze śluzem (teraz zdiagnozowane ma nieswoiste zapalenie jelita, nie wiadomo czy wówczas nie miał lub czy nie rozwinęło się po szczepieniu). Lekarz stwierdził że nie jest to przeciwwskazaniem do szczepienia (a ja posłuchałam bo wówczas jeszcze wierzyłam lekarzom) i dopiero zlecił badania. Moje dziecko w tydzień po szczepieniu w ogóle przestało jeść…. (bez komentarza) Czy zapalenie jelit nie jest cięższe niż katarek który jest przeciwwskazaniem do szczepienia???? Nie sadze, tylko takie objawy się bagatelizuje, a potem pojawiają się powikłania… Trzecia sprawa że w naturalnym środowisku dziecko nie styka się z kilkoma wirusami na raz (3,5,a nawet 7). Przy szczepieniach pominięta jest naturalna droga przemieszczenia wirusa, dostaje się on bezpośrednio do krwi. Poza tym niech ktoś mi powie po co szczepić 6 tygodniowe niemowlę na tężec przecież ono nie bawi się w ziemi jest dmuchane i chuchane. Dlaczego nie szczepi się dopiero dziecka w wieku 8-9 miesięcy….. Pewnie bo by zabrakła czasu na podanie tych wszystkich szczepionek dawek przypominających i firmy farmaceutyczne by mniej zarobiły.. Odpowiedz Link Zgłoś
mirra.3 Re: Szczepienia - bardzo sensowny artykuł. 07.02.08, 14:30 Oczywiście że chodzi o dobrze pojmowany interes firm farmaceutycznych.Swoją drogą ciekawe czy wymyślą np.szczepionkę pt."20 w jednym?" Odpowiedz Link Zgłoś
brunetka75c Re: Szczepienia - bardzo sensowny artykuł. 07.02.08, 21:53 Gadanie, paplanie ; ja kocham gawędzić ciastka ,herbatka i cały ten kram.Chce sie wyrazić tak monosylabicznie jak to możliwe NIKKI30 .SKARBIE KOCHANY TY SAMA POTWIERDZASZ ŻE DOSTAŁAŚ PUDEŁECZKO po A NIE PRZED SZCZEPIENIEM . TERAZ ZADAŁAS SOBIE TROCHE FATYGI CO TO ZA SUBSTANCJE POMOCNICZE W TYCH SZCZEPIONKACH .Wiec ty tez jestes ofiarą tak jak my oszukanczej misji lekarzy w przychodniach . prosze zrozum ZA KAZDEGO 1 PACJETA ONI DOSTJĄ PREZENTY GRATYFIKACJE przychodzi do twej lekarki co jakiś czas przedstawiciel/ka firmy nazwijmy ją Glaxojakaśtam i mowi ze mamy dzisiej swietny produkt jest to szczepionka zintegrowana nowoczesna technologia ble ble .potem przychodzisz ty ja lub ona (oczywiście po wezwaniu) doktorka mowi ze ma świetną szczepionke 3w1 ty jej ufasz bo ona przecie jest po szkołach ,a ty tylko chcesz to miec z głowy . S.zczepisz dzidzie nawet nie jęknie zasypia .Po godzinie budzi sie płacze wyje z bolu matka mysli ze pewnie przestraszyło sie bo obudziło sie w pustym pokoj uspokaja je głaszcze przytula trwa to 3godziny dzidzia wkońcu pada ze zmęczenia matka tez. DziekujE BOGU ze dziecko spi, ale co to mały jakis lękliwy, nerwowy .Opis wydarzen jak najbardziej autentyczny szczepienie odbylo sie 14 11 2006 do dzis przeziebienia i takie tam dla wnikliwych dodam ze syn urodzony 08 072006 szczepionka o ktorej mowa to hiberix,ipv infanrix . jak myslisz co by było gdybym poszła i wszczepiła jeszcze świetny produkt MMR2 .JESTEM JUZ PO II WEZWANIU mam isc i Tobie opisac jak to zniósł . a ha, tyle ze oficjalnie to nie są dla mnie skutki uboczne bo ja przecie nigdy nie dostałam ulotko informacyjnej!!!A powinnam była zawiadomic o tym lekarke, bo bym mogła wypełnic '' niebieski formularz'' (monitorują niestety tylko 42dni więc klops) WIĘC droga moja: ja nie pytam co te związki robią w szczepionce( jaką spełniają rolę) lecz stwierdzam fakt ich istnienia w szczepionkach które dostały sie do ( pewnej FORMY BIAŁKA )JAKĄ ZWIĄ LEKARZE (FARMACJA) A NA IMIE MA Konrad . ps dla kingi127 Musisz isc do przychodni po ulotkę, bo one rożnią sie PIERWSZYM ZDANIEM naprawde zachęcam Odpowiedz Link Zgłoś
5_monika Re: Szczepienia - bardzo sensowny artykuł. 07.02.08, 23:56 czasem monitorują czasem olewajż, szczepienie mmr jest chyba w III kl. podstawówki , ja powiedziałam pielęgniarce w zeszłym roku, że pójdę na konsultację do swojej pediatry w przychodni i na razie z całą klasą nie szczepię.Fakt,że dziecko już dostało w sumie 3 dawki i lekarka powiedziała żeby teraz już nie szczepić.Poszłam do pielęgniarki i myslałam,że będe jej musiała "tłumaczyć" O dziwo powiedziała ,że by wpisać jej w karcie "Nie wyrażm zgody na szczepienie dziecka" to tyle nic nie musiałam jej tłumaczyć. pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
protozoa Re: Szczepienia - bardzo sensowny artykuł. 08.02.08, 07:46 Napisz troche jasniej, ale nim to uczynisz powiadom prokurature o oszukańczej misji lekarzy. Oszustwo jest przestępstwem ściganym z urzędu, wiec jesli masz podejrzenie to zamiast dzielić się tym na forum powiadom prokuraturę! Odpowiedz Link Zgłoś
nikki30 Re: Szczepienia - bardzo sensowny artykuł. 08.02.08, 13:02 Droga brunetkoNapisałam tylko, że wcześniej(przed szczepieniem czytałam ulotkę, a dodatkowo po zaszczepieniu dostałam pudełko które min.zawierało ulotkę W kwestii sczepień uważam, że jestem osobą bardzo świadomą.Przeczytałam pewnie więcej książek,opracowań za i przeciw szczepieniom niż niejeden lekarz.Mam jeszcze to szczęście ze mój dobry przyjaciel jest lekarzem chorób zakaźnych i immunologiem że sporym doświadczeniem i u niego też mogę zweryfikować co jest bajka a co prawdą! Dlatego też żadne z moich dzieci nigdy nie zostało zaszczepione w pierwszej dobie życia.Pierwsze szczepienie obaj chłopcy mieli po przeżyciu 2 mca życia po zrobieniu dokładnych badań krwi z naciskiem na sam proces jej krzepnięcia.Mieli wizytę u neurologa.Wiedziałam bowiem, że dzięki takim badaniom ryzyko powikłań po szczepieniu u moich dzieci będzie minimalne.Ilu rodziców tak robi?Niewielu.Większość osób idzie na szczepienie na odpieprz.Lekarz zobaczy, czy gardło nie jest czerwone,czy dziecko nie ma kataru,posłucha płuc pracy serca i na tym koniec.Tak wygląda 99% wizyt lekarskich przed szczepieniem w naszym kraju.Większość lekarzy nawet nie pofatyguje sie aby dziecku zmierzyć gorączkę, bo po co? A potem szczepi sie dzieci nie do końca zdrowe i stąd te powikłania... A powikłań nie da sie przewidzieć, bo każdy organizm inaczej reaguje.Mój syn omal nie przeniósł sie na tamten świat po popularnym leku homeopatycznym,który mu podałam.Okazało sie, że jest bardzo,bardzo rzadkim przypadkiem uczuleniowca na wilcza jagodę!I co mam snuć teorie spiskową jaka to homeopatia jest szkodliwa dla ludzi.Dalej stosuję tylko pod kontrola mądrego lekarza. Tak samo jest ze szczepieniami.Szczepie dzieci kiedy są całkowicie zdrowe,najczęściej latem.Nigdy moje dzieci nie zostaną zaszczepione na grypę,ospę ,meningokoki, bo wiem o tych szczepionkach sporo i szczepienie maluchów uważam za bezcelowe.Zaszczepiłam na ospę tylko mojego 40 letniego męża po wcześniejszym potwierdzeniu badaniami przeciwciał.Ospa w jego wieku to już ryzyko jednak jest przynajmniej możliwość zaszczepienia... A od chemii nie uciekniesz.Jak chcesz poczytać to zobacz co twoje dziecko otrzymuje jak umyjesz mu głowę szamponem,posmarujesz ciałko balsamem,a tą chemię pakujesz codziennie! www.luskiewnik.strefa.pl/acne/toksyny.htm A co do lekarzy nie wszyscy przyjmują gratyfikacje.Ja mam lekarza starej daty z duża, wiedzą i ogromnym doświadczeniem, który ma w d...koncerny farmaceutyczne i głównie leczy moje dzieci naturalnie.Też możesz takiego lekarza poszukać... Odpowiedz Link Zgłoś
zosiad Re: Szczepienia - bardzo sensowny artykuł. 08.02.08, 18:47 nikki30 napisała: ... > W kwestii sczepień uważam, że jestem osobą bardzo świadomą.Przeczytałam pewnie > więcej książek,opracowań za i przeciw szczepieniom niż niejeden lekarz.Mam > jeszcze to szczęście ze mój dobry przyjaciel jest lekarzem chorób zakaźnych i > immunologiem że sporym doświadczeniem i u niego też mogę zweryfikować co jest > bajka a co prawdą! > Dlatego też żadne z moich dzieci nigdy nie zostało zaszczepione w pierwszej > dobie życia.Pierwsze szczepienie obaj chłopcy mieli po przeżyciu 2 mca życia po > zrobieniu dokładnych badań krwi z naciskiem na sam proces jej krzepnięcia.Mieli > wizytę u neurologa.Wiedziałam bowiem, że dzięki takim badaniom ryzyko powikłań > po szczepieniu u moich dzieci będzie minimalne.Ilu rodziców tak > robi?Niewielu.Większość osób idzie na szczepienie na odpieprz.Lekarz zobaczy, > czy gardło nie jest czerwone,czy dziecko nie ma kataru,posłucha płuc pracy serc > a > i na tym koniec.Tak wygląda 99% wizyt lekarskich przed szczepieniem w naszym > kraju.Większość lekarzy nawet nie pofatyguje sie aby dziecku zmierzyć gorączkę, > bo po co? A potem szczepi sie dzieci nie do końca zdrowe i stąd te powikłania.. > . > A powikłań nie da sie przewidzieć, bo każdy organizm inaczej reaguje.Mój syn > omal nie przeniósł sie na tamten świat po popularnym leku homeopatycznym,który > mu podałam.Okazało sie, że jest bardzo,bardzo rzadkim przypadkiem uczuleniowca > na wilcza jagodę!I co mam snuć teorie spiskową jaka to homeopatia jest szkodliw > a > dla ludzi.Dalej stosuję tylko pod kontrola mądrego lekarza. > Tak samo jest ze szczepieniami.Szczepie dzieci kiedy są całkowicie > zdrowe,najczęściej latem.Nigdy moje dzieci nie zostaną zaszczepione na > grypę,ospę ,meningokoki, bo wiem o tych szczepionkach sporo i szczepienie > maluchów uważam za bezcelowe.Zaszczepiłam na ospę tylko mojego 40 letniego męża > po wcześniejszym potwierdzeniu badaniami przeciwciał.Ospa w jego wieku to już > ryzyko jednak jest przynajmniej możliwość zaszczepienia... > A od chemii nie uciekniesz.Jak chcesz poczytać to zobacz co twoje dziecko > otrzymuje jak umyjesz mu głowę szamponem,posmarujesz ciałko balsamem,a tą > chemię pakujesz codziennie! > www.luskiewnik.strefa.pl/acne/toksyny.htm > A co do lekarzy nie wszyscy przyjmują gratyfikacje.Ja mam lekarza starej daty z > duża, wiedzą i ogromnym doświadczeniem, który ma w d...koncerny farmaceutyczne > i > głównie leczy moje dzieci naturalnie.Też możesz takiego lekarza poszukać... I to jest to o co chodzi Przeczytałam ten post z prawdziwą przyjemnością. Tak własnie moim zdaniem wyglada świadoma postawa i racjonalne podejście do szczepień. Tak powinno być w kazdym przypadku Matka podejmuje decyzję posiadając stosowną wiedzę, znając plusy i minusy. Brawo Jednak to bardzo rzadkie. Nie każdy ma znajomego lekarza o podobnej specjalizacji, nie każdy ma świadomość, że wiedzy na ten temat trzeba szukac samemu, nie każdy ma kontakt z uczciwymi i nieulegającymi naciskom lekarzami I niestety obawiam się, że świadomość społeczna w sprawie szczepień nadal będzie taka niska. Przynajmniej tak długo, jak długo szczepienia będą przymusowe. Dlaczego ? Bo nikomu nie zależy na informowaniu rodziców, na dostarczeniu pełnej informacji. Punkty szczepień musza się wykazać wykonaniem planu ilościowego, niczym więcej. Nikt od nich nie wymaga zaangażowania w uświadomienie czy edukację rodziców. Lekarze równiez nie mają na to czasu. I go nie znajdą - bo po co ? Jest przymus szczepień więc nie ma o czym dyskutować. Gdyby musieli przekonac rodzica do celowości szczepień, byłoby zupełnie inaczej. Mało kto wie, że nie powinno się szczepić dzieci w pierwszej dobie zycia, przed wykonaniem badań. Mało tego, takie badania nie są ogólnie dostępne. Gdy pytałam w puncie do spraw szczepień o to, jaki badania mogłabym dziecku wykonać aby zminimalizować ewentualne skutki szczepień, usłyszałam, że żadne takie badania nie istnieją (!) Ja akurat wiem, że to bzdura ale pewnie inni rodzice w to wierzą. Zastanawiałam się tez, nad rozdzielną szczepionką przeciwko odrze. Usłyszałam, że taka szczepionka nie jest w Polsce ani w Europie dostępna. O zrobieniu badań na przeciwciała można wogóle zapomnieć (przynajmniej u nas) Nikt tez nie wysyła dzieci do neurologa w celu wczesnego wykrycia ewentualnych problemów neurologicznych. Nikt nie informuje rodziców, że takie problemy są powaznym przeciwskazaniem do szczepień. Ja akurat z dzieckiem u neurologa byłam, bo o tym wiedziałam. Wykryto pewne problemy neurologiczne i dzięki temu mały miał wcześnie podjętą rechabilitację. Jednak ilu rodziców bada dziecko u neurologa dziecięcego przed szczepieniem ? Wogóle nie mają takiej szansy bo dziecko jest szczepione w pierwszej dobie zycia. A nawet gdyby nie było.. tez pewnie większość nie skorzystałaby z takiego badania - bo o nim nie wie. Jak dziecko się pręży i płacze, to najczęściej słyszą - kolka. Nikt nie bierze pod uwagę innych mozliwości. (No prawie nikt, bo są na szczęście lekarze przez duże L, którzy kierują wtedy dzieci na podstawowe badania - własnie do neurologa). Ech, długo by pisać, to jest moim zdaniem bardzo złozony problem. Wynika z niewiedzy, słabej świadomości rodziców, pośpiechu, wadliwego systemu oraz przymusu. Dotyczy to wszystkich : lekarzy, rodziców, personelu medycznego oraz instytucji kontrolujących. Jeśli jest przymus - jednostka się nie liczy. Nikt się nie pochyla nad konkretnym przypadkiem. Ilość musi się zgadzać - to wszystko. Odpowiedz Link Zgłoś
nikki30 Re: Szczepienia - bardzo sensowny artykuł. 08.02.08, 20:23 Zosiad ale to nie jest akurat przyczyna żeby zaniechać obowiązkowych szczepień.Nawet jak podsuniesz pod nos ulotkę,właściwe opracowanie,należycie poinformujesz to wiele osób i tak sie z tym nie zapozna!Przeczyta np.pierwsze zdanie o szkodliwości szczepień nie wdając sie w istotę sprawy i dziecka nie zaszczepi.Ile ja takich osób znam!A za kilkanaście lat efekt tego będzie taki ze nieliczni będą sie szczepić i ci szczepieni i nieszczepieni będą zapadać na choroby o których medycyna juz dawno zapomniała!A przecież wirusy bakterie się mutują i za jakiś czas nie będziemy w stanie im stawić czoła. Już teraz mówi sie o pewnych szczepach gronkowca złocistego na które leków, szczepionek,immunoszczepionek,terapii fagami niema!W cywilizowanych krajach umiera rocznie kilkadziesiąt tysięcy osób,a społeczeństwa są słabe... Ja jestem jak najbardziej za stworzeniem pewnych procedur związanych ze szczepieniami.Maluchy powinny mieć zrobione niezbędne badania,konsultacje lekarskie w tym neurologiczne przed pierwszymi szczepieniami.Dobrze byłoby w ogóle przesunąć pierwsze szczepienia np tak jak w Japonii na 4 mc życia dziecka to zapobiegłoby wielu powikłaniom.O szczepieniach powinno sie już mówić na szkole rodzenia.Jednak za zniesieniem obowiązku szczepień nie jestem.Informacja tez jest ważna ale i tak wiem że jak ktoś chce wiedzieć to zrobi wszystko żeby poczytać, a potem wszystko przemyśleć Odpowiedz Link Zgłoś
zosiad Re: Szczepienia - bardzo sensowny artykuł. 08.02.08, 22:26 nikki30 napisała: > Zosiad ale to nie jest akurat przyczyna żeby zaniechać obowiązkowych > szczepień. A moim zdaniem jest. Może bardziej wierzę w ludzi ? W niemczech czy Anglii szczepienia nie są obowiązkowe a jednak większość szczepi. Ludzie zaczynają sie zastanawiać dopiero, kiedy mają możliwość wyboru. I to moim zdaniem dotyczy obu stron. Tych, którzy szczepią i tych, którzy są szczepieni. Przymus powoduje patologie w kazdej dziedzinie, w tej chyba tez nie jest inaczej. Nigdzie nie napisałam, że jestem przeciwna szczepienio ogólnie. Ani temu, aby były powszechne. Jestem przeciwna jedynie przymusowi szczepień i całemu temu zakłamaniu, które się z tym wiąże. Szczepienia przeciw grypie na szczęście nie są obowiązkowe. I co ? I masa ludzi szczepi się przeciw grypie. To jest ich wybór. Podobnie zzapaleniem opon, meningokokami, pneumokokami czy szczepieniami, które ludzie stosują przed wyjazem do egzotycznych krajów. Można dyskutować - słusznie czy nie, że się szczepią ? Ale po co ? To ich sprawa, ich wybór. Nie dość, że to robią, to jeszcze płaca za to grubą kasę bo te nieobowiązkowe nie są w większości refundowane. I co się dzieje ? Firmy muszą dbać o sprzedaż tych szczepionek, muszą je reklamować, musza wydawać ulotki informacyjne na ich temat, informacja jest dużo pełniejsza. Nawet z lekarzem można na ten temat porozmawiac, poradzić się. W przypadku szczepień obowiązkowych takich możliwości nie ma. Nawet jesli co jakiś czas ogłasza się, że takie czy inne szczepienie (z tych obowiązkowych) zostało wycofane, to nikt nie informuje - dlaczego tak się stało. Potem gdzies wprasie można wyczytac, że partia była zanieczyszczona albo cos takiego - ale to sa tylko informacje prasowe. W sumie jest z tego więcej plotek niż pozytku. Odpowiedz Link Zgłoś
kmkasia Re: Szczepienia - bardzo sensowny artykuł. 07.02.08, 23:11 Nie zaglądałam tu chwilę i widzę, że poszedł "kij w mrowisko" na całego. Na szczęście każda z nas może zostać przy swoim zdaniu. Pomijając kwestię szczepień dzieci, chciałam podać mały przykład, który świadczy o tym ,że tak naprawdę chodzi tylko o KASĘ (żeby nie było wątpliwości - kasę koncernów farmaceutycznych). Jesienią moja teściowa przy okazji jakiejś wizyty w przychodni została zaczepiona przez pielęgniarkę " a może zaszczepić panią na grypę?" (tu padło mnóstwo argumentów za). Niestety (dla pielęgniarki) moja teściowa namówić się nie dała, a że usiadła później na krzesełku za rogiem za kilka minut usłyszała głos tej samej pielęgniarki "no mam jeszcze ...... jedną tą szczepionkę na grypę i nie mogę jej nikomu wcisnąć". Bez komentarza Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
protozoa Re: Szczepienia - bardzo sensowny artykuł. 08.02.08, 07:43 A widziałaś komplikacje pogrypowe? Po grypie , nie infekcji grypopodobnej, przeziębieniu? Przypuszczam, ze nie, bo ja widziałam. I dlatego jestem za szczepieniem! Pielęgniarka wyraziła się niefortunnie, pewnie chciała skończyc wypełnianie papierków związanych z refundowana szczepionka dla seniorów. Odpowiedz Link Zgłoś
mirra.3 Re: Szczepienia - bardzo sensowny artykuł. 08.02.08, 09:08 Proponuję przeczytać to: www.biosila.pl/content/view/282/302/ Odpowiedz Link Zgłoś
kmkasia Re: Szczepienia - bardzo sensowny artykuł. 08.02.08, 19:52 protozoa napisała: > A widziałaś komplikacje pogrypowe? Po grypie , nie infekcji > grypopodobnej, przeziębieniu? Przypuszczam, ze nie, bo ja widziałam. > I dlatego jestem za szczepieniem! > Pielęgniarka wyraziła się niefortunnie, pewnie chciała skończyc > wypełnianie papierków związanych z refundowana szczepionka dla > seniorów. ))))))))))) dobre, doskonałe. A ja urodziłam się wczoraj Odpowiedz Link Zgłoś
protozoa Re: Szczepienia - bardzo sensowny artykuł. 09.02.08, 14:32 Chyba jednak urodziłas sie całkiem niedawno. I chyba nie widziałas grypy . I dobrze - życzę Ci, zebys nigdy, ale to nigdy nie zetknęła się z prawdziwą grypą! nie mylic z przeziębieniem! Odpowiedz Link Zgłoś
myelegans Re: Szczepienia - bardzo sensowny artykuł. 10.02.08, 04:00 Ja jeszcze dodam, ze w Polsce od wielu lat nie bylo wirusa grypy, gdyby sie pojawil, to zapewniam, ze media trabilyby o tym. Odpowiedz Link Zgłoś
misialski Re: Szczepienia - bardzo sensowny artykuł. 12.02.08, 13:12 myelegans napisała: > Ja jeszcze dodam, ze w Polsce od wielu lat nie bylo wirusa grypy, gdyby sie > pojawil, to zapewniam, ze media trabilyby o tym. Naprawde?????? skad to wiesz? prosze Cie o wiecej informacji na ten temat. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
wgra Re: Szczepienia - bardzo sensowny artykuł. 08.02.08, 11:35 www.pzh.gov.pl/przeglad_epimed/56-3/563_01.pdf Odpowiedz Link Zgłoś
trail1 Re: Szczepienia - bardzo sensowny artykuł. 11.02.08, 23:45 Ja odkad urodzil sie moj syn bardzo duzo czasu spedzilam nad czytaniem o szczepionkach. zarowno za i przeciw. I z tego co przeczytalam w wielu ksiazkach i opracowaniach to: 1. Nie ma zadnych dowodow na to ze szczepionki spowodowaly wycofanie sie chorob, a nawet patrzac na statystyki nie wniosly zadnej wyraznej zmiany w zachorowalnosci. (Np szczepionka na polio od lat nie wystepuje juz w Stanach a ostatnie zachorowania byly wlasnie spowodowanie szczepieniem, dlatego zmieniona ja i teraz nie podaje sie w plynie a w zastrzyku) 2. Jak ktos chce sobie sprawdzic ile dzieci ma rekacje to jest specjalna strona gdzie lekarze maja obowiazek zglaszczac reakcje (niestety szacuje sie ze tylko ok 10% reakcji jest tam zapisane) www.medalerts.org/vaersdb/index.html VAERS - tak sie nazywa ta organizacja, wyplaca mln $ rocznie dla dzieci poszkodowanych przez szczepionki. Ale to bardzo maly % w porownaniu z zarobkami firm farmaceutycznych. 3. Caly ten szum wokol szczepionek, nacisk lekarzy jest dla mnie chory i juz dlatego czlowiek powinnien miec podejrzenia ze cos tu jest nie tak. Pozatym dlaczego kobieta ktora decyduje jakie szczepionki i w jakim wieku podawac pracuje jednoczecnie dla 3 firm farmacetycznych i czerpie z nich zyski finansowe? Dlaczego Ci ktorzy tworza te szczepioni i sprzedaja sami nie szczepia swoich dzieci? Pozatym pediatrzy wbrew pozorom nie maja pojecia o szczepionkach. Tyle co ich nauczyli w szkolach to wiedza. 4. Lepiej przejsc choroby wieku dzieciecego niz zaszczepic, bo przechorowanie daje odpornosc na cale zycia, wzmacnia uklad odporn. a szczepionka nie daje 100% gwarancji ze nie zachorujesz a czesto przestaje dzialac po latach. Np. na tezec powinno sie szczepic co 10 lat, ciekawe ilu doroslych sie szczepi? Mysle ze niewielu a jakos nie choruja. Mozna by jeszcze wiele tu gadac ale nie chce mi sie, dla zainteresowanch podaje linki: www.dark-truth.org/okt19-2006-2.html www.vaccinesafety.edu/package_inserts.htm i kilka filmow: www.youtube.com/watch?v=hq7FSYYVMEU www.youtube.com/watch?v=ELx2eX_kM-w Odpowiedz Link Zgłoś
myelegans Re: Szczepienia - bardzo sensowny artykuł. 12.02.08, 03:02 > gwarancji ze nie zachorujesz a czesto przestaje dzialac po latach. Np. na tezec > powinno sie szczepic co 10 lat, ciekawe ilu doroslych sie szczepi? Mysle ze > niewielu a jakos nie choruja. Dziadek mojego meza zmarl kilka lat temu na tezec, skaleczyl sie zardzewialym gwozdziem. Odpowiedz Link Zgłoś
madziulec Re: Szczepienia - bardzo sensowny artykuł. 12.02.08, 09:21 Iles lat temu w mojej rodzinie zmarla dziewczynka na zapalenie opon mozgowych. Miala 5 lat... Ot, czesta choroba dziecieca. Nei za bardzo bym chciala, by moje dziecko akurat te chorobe przeszlo i mialo jak napisalas "odpornosc na cale zycie".... Odpowiedz Link Zgłoś
maga785 Re: Szczepienia - bardzo sensowny artykuł. 12.02.08, 13:54 Ja mam teraz przykład w rodzinie dziecka drugi raz chorego na ospę.I co ciekawe druga ospa jest cięższa niż ta pierwsza!Lekarz ze szpitala zakaźnego nie był tym specjalnie zdziwiony.Skwitował to jednym zdaniem, że teraz takie są paskudne wirusy... Odpowiedz Link Zgłoś
trail1 Re: Szczepienia - bardzo sensowny artykuł. 13.02.08, 00:45 No dobra to teraz bedziemy sie licytowac kto na co zmarl. W takim razie wejdz na strone ktora podalam i zobacz ile dzieci zmarlo po szczepieniu DTaP. Najgorsze jest to ze nikt nie przeprowadza badan nad skutkami ubocznymi szczepien, chociaz sa przypuszczenia ze moze powodowac wiele chorob od cukrzycy do stwardnienia rozsianego. Ile razy wycofywano szczepionki z obiegu bo bardziej szkodzily niz chronily. Ja uwazam szczepionki za zlo i naszczescie mam te mozliwosc ze moge wybierac. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
myelegans Re: Szczepienia - bardzo sensowny artykuł. 13.02.08, 03:53 trail1 napisała: > Ile razy wycofywano szczepionki z obiegu bo bardzie > j > szkodzily niz chronily. no ile razy konkretnie? Wyciagasz wnioski o szkodliwosci, sama przyznajac, ze nikt statystyk nie prowadzi. Logika od czapy... Odpowiedz Link Zgłoś
trail1 Re: Szczepienia - bardzo sensowny artykuł. 13.02.08, 05:25 A ktos jednak te statystyki prowadzi. Dzis maz mi przyniosl USA Today i tam na cala strone jest napisane wielkimi literami: Are we poisoning our kids? Podaja porownanie autyzm w 1983 roku 1 na 10.000 a w 2008 roku 1 na 150. Daje do myslenia? Wlasnie od 1983 roku liczba szczepien wzrosla od 10 do 36!!!, co spowodowalo wzrost zachorowalnosci na krztusiec o 260%. Wow!!! Dalej zauwazono znaczny wzrost zaburzen neurologicznych i Adhd. CDC oraz Academy od Pediatrics nie chca potwierdzic tego co oczywiste natomist niezalezne badania i setki rodzicow sa potwierdzeniem ze to szczepionki tu sa winne. Ja nie twierdze ze wszytskie szczepionki sa zle ale sposob i ilosc jaka jest podawana przyprawia o zawrot glowy. Mysle ze dalsza dyskusja nie ma sensu, bo cokolwiek napisze zinterpretujesz to na swoj sposob. Dopiero tragedia rodzicow zmienia nastawienie. Odpowiedz Link Zgłoś
madziulec Re: Szczepienia - bardzo sensowny artykuł. 13.02.08, 07:29 Popatrz na calosc naszego srodowiska: - idziemy np. do sklepu i wybieramy sliczne jablka, bo te brzydkie nas nie interesuja. Te sliczne .. wiadomo.. sa niestety pryskane (zreszta te brzydsze tez i moge Cie o tym zareczyc, bo pracowalam kiedys w branzy srodkow ochorny roslin). Kwestia tylko na ile ktos odpowiedzialnie prowadzil opryski. I tu znow - zapewniam Cie, ze potrafia ludzie prowadzic opryski wieloetapowo i czesc sadu opryskiwac inaczej, zgodnie z zaleceniami, bo dla siebie. - popatrz na stan wody. Nie wiem jak Ty, ale ja np. w kranie mam dosc dobra, ale np. warszawska woda nei nadaje sie do picia. Jednoczesnie zeby bylo smieszniej psychoza spoleczna nakazuje picie tej wody mineralnej, co wcale nie jest zdrowe. Dodatkowo okazuje sie, ze butelki sa wyjalawiane jakimis "fajnymi" srodkami, ktore potem maja szanse zostac na sciankach butelki. Poza tym.. Popatrz na dlugosc zycia ludzi. Iles set lat temu ludzie marli gdzies w wieku 40 lat. Teraz prawie na sile przedluza sie naasze zycie, wlasnie kosztem zmian. Stad sie biora zmiany genetyczne, stad potem choroby. Poza tym ... zmienila sie wykrywalnosc jak zauwazyla jedna dziewczyna - kiedys iles chorob nie bylo w ogole wykrywanych. Tu moge Ci powiedziec o chorobach nerek. Jako dziecko ja mialam problemy z nerkami, coz z tego skoro nie bylo mozliwosci diagnostyki. I kilkadziesiat lat pozniej rodzi sie moj syn, rowniez z problemami nerkowymi. I co? Ma wszystko zdiagnozowane. Czy to oznacza, ze wad jest wiecej? Nie. Odpowiedz Link Zgłoś
protozoa Re: Szczepienia - bardzo sensowny artykuł. 13.02.08, 08:23 Czy wiesz co to jest autyzm? Chyba nie do końca skoro uważasz, że wystepuje w stosunku 1:150. Policz ile byłoby dzieci z autyzmem w milionowym mieście.I pomysl. ADHD - kiedys uznawano, że jest to dziecko niewychowane i leczono pasem na gołą d. U części pomagało ( bo nie było to ADHD) u części nie. Dzis rozpoznaje się ADHD u każdego z zaniedbaniami wychowawczymi. Jedni idą na terapię, która skutkuje albo nie, inni uzbrojeni w papier robia co chcą i są bezkarni. Zaburzenia neurologiczne były sa i będą. A dane o krztuścu sa mocno przesadzone. I jakos w tych "statystykach" ani słowa o prawdziwej ospie ( której nie ma), tężcu, polio a także jakos zapomniano o różyczce i braku powikłań u nororodków, których mamy zachorowały w ciąży. Nie a tez o odrze, o WZWB...... ciekawe dlaczego. A kalendarz szczepień i rodzaj szczepionki mozna ustalic indywidualnie. Ja szczepiąc i siebie i dzieci szukałam najlepszej szczepionki. To kosztuje. Czasem staje się przed dylematem - nowe buty czy szczepionka lepszej firmy, lepiej oczyszczona bezpieczniejsza, ale ile mam chce zrezygnowac z nowych butów. Co by powiedziała sąsiadka?????????????????????????????????????? Odpowiedz Link Zgłoś
mirra.3 Re: Szczepienia - bardzo sensowny artykuł. 13.02.08, 09:16 To dlaczego troskliwe państwo nie zakupi "lepszych,bezpieczniejszych" szczepionek?Jaką zatem jakość mają te z obowiązkowego kalendarza szczepień?Zastanawia mnie dlaczego tak zajadle bronisz idei sztucznej immunizacji?Do mnie przemawiają argumenty świadczące przeciwko niej,zwłaszcza że podają je często lekarze(mniej lub bardziej otwarcie),autorytety ze świata nauki.A związek alergii ze szczepieniami został już dawno udowodniony. Odpowiedz Link Zgłoś
nikki30 Re: Szczepienia - bardzo sensowny artykuł. 13.02.08, 09:43 No chyba nie do końca badania na to wskazują! "Szerokie stosowanie szczepień ochronnych już we wczesnym okresie życia stało sie podstawą wysunięcia teorii,że to właśnie immunizacja jest odpowiedzialna za lawinowy wzrost występowania chorób alergicznych u dzieci.W licznych badaniach nie stwierdzono wpływu szczepień ochronnych na wzrost występowania chorób alergicznych.Istnieje natomiast ryzyko występowania zwiększonych ostrych reakcji alergicznych u dzieci z alergią wywołanych składnikami dodatkowymi tj.białka jaja kurzego lub żelatyny.Nadal uważa się natomiast,że ryzyko pozostawienia dziecka bez szczepień ochronnych przewyższa ryzyko rozwoju choroby alergicznej czy poszczepiennej reakcji na składniki dodatkowe." Alergia Astma Immunologia, 2003,8(3)107-109 Odpowiedz Link Zgłoś
mruwa9 podkresle to, co napisalas, 13.02.08, 09:47 bo stanowi dobra i wazna puente dyskusji: nikki30 napisała: >.Nadal uważa się natomiast,że ryzyko pozostawienia > dziecka bez szczepień ochronnych przewyższa ryzyko rozwoju choroby alergicznej > czy poszczepiennej reakcji na składniki dodatkowe." Odpowiedz Link Zgłoś
zarebamon A ja mam pytanie do pani pediatry... 13.02.08, 10:11 W piatek zaszczepilam 1,5 rocznego syna trzecią dawką infanrixu - wg naszej pediatry i na moje oko zdrowiusieńki w domu wszyscy też zdrowi. Po sczepieniu w piątek zaczoł mu się żółty katar - więc na moje oko nie wirus. Stan ten trwa od piatku po południu i raz jest gorzej tzn myślę, że rozłorzy się kompletnie, a raz lepiej - tylko cieknie z nosa. Od wczoraj dziecko b mało je tylko pije. Noc spokojna oddycha przez nos mimo, że wieczorem był okropny furgot w nosie, a fridą nic nie dało sie ściągnąć... Dodam, że po 2 dawce infanrixu w lipcu zareagował gorączką ale kataru nie było. Teraz gorączki nie ma natomiast jest dziwny katar. I co ja mam z nim zrobić? Odpowiedz Link Zgłoś
nikki30 Re: A ja mam pytanie do pani pediatry... 13.02.08, 13:34 Wprawdzie pediatrą nie jestem ale odpowiem, bo z młodszy syn bardzo łatwo łapie infekcje po szczepieniu. Szczepienie którekolwiek osłabia po prostu odporność.Jeśli przyjmiemy,że jest to katar bakteryjny to twoje dziecko mogło być już od dawna nosicielem jakiejś bakterii, która dała znać o sobie akurat po szczepieniu w wyniku spadku odporności.Proponuję zrobić małemu wymaz z nosa ,gardła, a doraźnie podawać krople sinupret albo euphorbium Odpowiedz Link Zgłoś
zarebamon Re: A ja mam pytanie do pani pediatry... 13.02.08, 13:58 Podaje sinupret od wczoraj... Nie bardzo chce mi się wierzyć w tą bakterię bo mały raczej nie chorowity jest a jesli juz zlapie wierusówke to pięknie z niej wychodzi... Odpowiedz Link Zgłoś
maga785 Re: A ja mam pytanie do pani pediatry... 13.02.08, 15:31 Dziecko wcale nie musi być chorowite żeby mieć np.pneumokoka w nosie Możesz o istnieniu wielu w bakterii nie wiedzieć przez całe lata,aż do momentu kiedy dziecku nagle nie spadnie odporność np.po szczepieniu,w czasie lub po innej chorobie.Mój syn też ładnie wychodził z wirusówek ale gronkowca na szczęście łatwego do wyleczenia w nosie miał!Twoje dziecko mogło już być nosicielem bakterii HiB i w momencie kiedy został zaszczepiony pojawiła sie taka właśnie reakcja organizmu... Odpowiedz Link Zgłoś
protozoa Re: A ja mam pytanie do pani pediatry... 13.02.08, 15:39 Z nim? Ze sobą - kupic słownik ortograficzny. Odpowiedz Link Zgłoś
zarebamon Re: A ja mam pytanie do pani pediatry... 13.02.08, 17:58 Dziękuję za wyczerpującą odpowiedź pania doktor... Zachodzisz do przychodni i słyszysz szczepić, sczepić i jescze raz szczepić, a po sczepieniu radź sobie babo sama... Co do słownika przepraszam za błędy ale ja ścisły umysł jestem. Posty pisałam w trakcie szukania błedu w przepływach więc wyszły troszkę nieskładnie... Odpowiedz Link Zgłoś
protozoa Re: A ja mam pytanie do pani pediatry... 13.02.08, 19:36 Dorosłych ( sic!!!!!) ludzi nikt nie prowadzi za rękę, ale jesli są dorośli tylko metrykalnie i seksualnie ( posiadaja potomstwo) to podpowiadam: krok 1. Znaleźć pediatrę, do którego ma się zaufanie. Od mniej więcej 10 lat pacjent nie jest przypisany do tzw. rejonu i może być pod opieką dowolnego lekarza w kraju. Znalezienie zaufanego i dobrego nie jest takie trudne. Jezeli jednak i to przewyższa możliwości dorosłego człowieka to nalezy zapytać znajomych, sąsiadów, matki z wózkami w okolicznym parku. krok 2. Do pediatry nalezy udać się z pełną wiedza o WŁASNYM dziecku. W tym celu nalezy nabyć za 1,40 zeszyt 60 kartkowy w kratkę i notować wszystkie niepokojące objawy i pytania. Wśród pytań również te o szczepienia ( nie sczepienia). krok 3. Mówic prawdę!!!! Niczego nie ukrywać. Ani stanu zdrowia dziecka. Ani swojego podejścia do szczepień i ilości pieniędzy, które chce się/może sie przeznaczyć na szczepienie. krok 4. Obserwować dziecko po szczepieniu. Poprosić, aby lekarz podał swój telefon kontaktowy, tak, aby w ciągu kilku godzin ( choć niekoniecznie o 3.00) mozna sie było z nim skonsultować. krok 5. Stosować się ścisle do zaleceń lekarza. Jak mówi, żeby czegoś nie robić to nie robić, a nie wiedzieć lepiej. Ja jak mam lodówke, pralke, samochód to chcę, aby opiekował się ich stanem technicznym dobry, sprawdzony fachowiec. I tylko takiemu powierzam swój sprzęt. Dlaczego zdrowia dzieci ( i swojego zreszta też) nie powierzacie dobrym i sprawdzonym lekarzom? A przeciez schrzaniona naprawa pralki skutkuje jedynie tym, że będę musiała wydać pieniądze i kupić nową. Ze zdrowiem jest sprawa bardziej skomplikowana. I mysle, że każdy dorosły człowiek to rozumie. Starałam się wytłumaczyc możliwie jak najbardziej łopatologicznie. Odpowiedz Link Zgłoś
zarebamon Re: A ja mam pytanie do pani pediatry... 13.02.08, 20:29 1 mam 2 mam 3 mówię prawdę 4 obserwuje 5 stosuje się skoro mam zaufanie Mieszkam w małym mieście może w większym byłoby łatwiej o jeszcze lepszego pediatrę... Nie mam siły dyskutować z nią, że dotarłam do art o szkodliwości szcepionek bo ona uważa je za najlepsze ... Zresztą nieważne ta dyskusja nie ma sensu... Może ktoś jeszcze miał podobny przypadek i podzieli się doświadczeniem czy odkładał kolejną dawkę czy szcepił po 6 tygodniach? Odpowiedz Link Zgłoś
nikki30 Re: A ja mam pytanie do pani pediatry... 13.02.08, 20:48 Ja zawsze w takim przypadku szczepiłam po ok 2 miesiącach!Taki może być okres przerwy między dawkami... A w tym czasie staraj sie podnieść dziecku trochę odporność. Odpowiedz Link Zgłoś
zarebamon Re: A ja mam pytanie do pani pediatry... 14.02.08, 08:09 Dzięki chyba tak zrobię... No i koniecznie porozmawiam z lekarką o tych bakteriach... Odpowiedz Link Zgłoś
zosiad Re: Szczepienia - bardzo sensowny artykuł. 13.02.08, 13:57 protozoa napisała: > Czy wiesz co to jest autyzm? ...//... > ADHD - kiedys uznawano, że jest to dziecko niewychowane i leczono > pasem na gołą d. U części pomagało ( bo nie było to ADHD) u części > nie.....//... > A kalendarz szczepień i rodzaj szczepionki mozna ustalic > indywidualnie. Ja szczepiąc i siebie i dzieci szukałam najlepszej > szczepionki. To kosztuje. Czasem staje się przed dylematem - nowe > buty czy szczepionka lepszej firmy, lepiej oczyszczona > bezpieczniejsza, ale ile mam chce zrezygnowac z nowych butów. Co by > powiedziała sąsiadka?????????????????????????????????????? Twoje wypowiedzi nie przestają mnie zadziwiać. Wytłumacz mi proszę, jak to się dzieje, ze będąc taką zwolenniczką obowiązkowego kalendarza dla innych, sama decydujesz się dla swojego dziecka na inny terminarz oraz na szczepionki inne niż te zalecane jako obowiązkowe ? Może pracujesz w służbie zdrowia i masz jakies informacje, które dla innych mam są niedostępne a które mówią, że te obowiązkowo zalecane szczepionki nie są najlepszej jakosci ? MOże wiesz tez, ze kalendarz szczepień nie jest dobrym rozwiązaniem dla wszystkich ? I co ? Osmielasz się sama dokonywac wyboru jakości szczepionek oraz ich terminów zamiast stosowac się do obowiązkowego kalendarza i zalecanych obowiązkowo (bezpiecznych przeciez podobno, nie niosących ze sobą żadnego ryzyka według Twoich wcześniejszych wypowiedzi) szczepionek ? Wcześniej można było wyczytac, że wątpliwości na temat ryzyka mają tylko głupie matki, które słuchaja plotek. Czy chodzi raczej o to, że inaczej sprawa wygląda, jesli chodzi o własne dziecko a zupełnie inaczej, dla cudzych dzieci ? PS. No i może nam wyjaśnisz czym jest autyzm bo to pewnie też wiesz z całą pewnością. Kwestii leczenia pasem na gołą d. nawet nie ma sensu komentować Odpowiedz Link Zgłoś
mirra.3 Re: Szczepienia - bardzo sensowny artykuł. 13.02.08, 14:39 Ciekawe spostrzeżenie: >zosiad napisała: > Wytłumacz mi proszę, jak to się dzieje, ze będąc taką zwolenniczką > obowiązkowego kalendarza dla innych, sama decydujesz się dla > swojego dziecka na inny terminarz oraz na szczepionki inne niż te > zalecane jako obowiązkowe ? Właśnie.Dlaczego?Nie lubisz sprawiać sobie nowych butów Protozoa? Odpowiedz Link Zgłoś
protozoa Re: Szczepienia - bardzo sensowny artykuł. 13.02.08, 15:15 Bardzo lubie nowe buty, ale jesli mam do wyboru lepsza, bezpieczniejszą, lepiej oczyszczoną szczepionke albo nowe buty to odwiedzam apteke a nie sklep obuwniczy. Po prostu zdrowie dzieci nie ma dla mnie ceny. Odpowiedz Link Zgłoś
protozoa Re: Szczepienia - bardzo sensowny artykuł. 13.02.08, 15:37 Tak, pracuję w ochronie zdrowia, jestem chirurgiem, ale nie mam żadnych poufnych i tajnych informacji o szczepionkach. Korzystam z portali internetowych ( dla lekarzy), czytam artykuły w fachowej prasie. I... rozmawiam z pediatrami, specjalistami chorób zakaźnych, immunologami. Z tym, ze spotykam sie z nimi na obiedzie, w teatrze, na wódce, na spacerze. Po prostu wymieniamy doświadczenia. Kalendarz szczepień i rodzaj szczepionki może każda matka - bez względu na to czy jest lekarzem czy szwaczką ustalic z pediatrą. Musi mu tylko powiedziec, że ma takie to a takie preferencje np. może zapłacić za dodatkowe/lepsze szczepionki, prosi o odroczenie innych o taki to a taki czas itd. Szczepionki REFUNDOWANE nie sa trujące, sa starszej generacji, gorzej oczyszczane, moga być gorzej tolerowane ( np. dawać częściej reakcje miejscowe lub ogólne, ale nie śmiertelne powikłania). Gdy moje dzieci były małe często nie miałam wyboru bo dostepna na rynku była tylko jedna szczepionka. I... szczepiłam. Raz mi drgnęła ręka bo nie byłam pewna czy w poradni nie ma jeszcze starej reaktogennej szczepionki przeciwko odrze - produkowanej w ZSRR. I... kupiłam Trimivax ( bo "załatwiał" równiez świnke i różyczkę). Kalendarz szczepień nie jest głupio ułozony. Ważne, żeby dzieci w podobnym wieku szczepic w podobnym terminie. Oczywiście mozliwe i sensowne sa modyfikacje - inne lepsze szczepionki, odroczenie szczepienia gdy dziecko jest chore lub nawet zainfekowane ( jestem zdania, że szczepic nalezy tylko zdrowego człowieka nie tylko dziecko). I powtarzam, nikt rozsądny nie neguje dorbnych przesunięć w kalendarzu szczepień, ale DROBNYCH a nie takich, w których odrzuca się 3/4 szczepień a pozostałe przesuwa nie wiadomo na kiedy. Nie macie zaufania do pediatry - jest sekcja szczepień w SANEPIDZIE, jest stosowna poradnia w szpitalu zakaxnym itd. Na temat autyzmu ( i ADHD i ZA) napisano tomy. Jest teoria, która najbardziej mnie przekonuje, ze jest to rodzaj schizofrenii. Schizofrenia to choroba dość róznorodna, o róznym stopniu zabarwienia, nasilenia, w róznym okresie życia róznie się objawia. I ma jeszcze jedna wadę - brzmi nieładnie i źle się kojarzy. O ile lepiej powiedzieć, że dziecko ma autyzm/ADHD?ZA itd niz jest schizofrenikiem. Jesli chodzi o ADHD to bardzo duzo dzieci ma rozpoznawaną tę przypadłość ( celowo nie używam słowa "choroba") i... następuje po czasie cudowne wyleczenie. Bez terapii, bez lekow, bez niczego. Po prostu niewychowane, rozpuszczone, rozwydrzone dziecko dostaje od życia po łbie. Widzi, ze sa ludzie, którym jest obojetne czy ma papier czy nie i którzy nie zamierzają tolerować nienormalnych zachowań. I wiele tych dzieci radykalnie sie zmienia. A w dzieciństwie pewnie pomogłaby im twarda reka i odpowiednie metody wychowawcze zamiast zaświadczenia o ADHD. Nie twierdze, ze ADHD jako choroba nie istnieje. Jest!!! Ale ma zgoła inne podłoże i ze szczepieniem ma tyle wspólnego co muzyka Chopina na przyrost populacji małp w Gabonie. Odpowiedz Link Zgłoś
zosiad Re: Szczepienia - bardzo sensowny artykuł. 13.02.08, 19:46 protozoa napisała: > Tak, pracuję w ochronie zdrowia, jestem chirurgiem,...//... I... rozmawiam z pediatrami, specjalistami chorób zakaźnych, > immunologami. Z tym, ze spotykam sie z nimi na obiedzie, w teatrze... ---To wiele wyjasnia ...każda matka - bez > względu na to czy jest lekarzem czy szwaczką ustalic z pediatrą. > Musi mu tylko powiedziec, że ma takie to a takie preferencje np. > może zapłacić za dodatkowe/lepsze szczepionki, prosi o odroczenie > innych o taki to a taki czas itd..... - Odpowiedz Link Zgłoś
protozoa Re: Szczepienia - bardzo sensowny artykuł. 13.02.08, 21:38 Moja wiedza na temat autyzmu nie pochodzi sprzed 80 lat, ale sprzed mniej więcej roku. I pisze, że jest to jedna z hipotez, która wydaje mi sie najbardziej prawdopodobna. W psychatrii jest bardzo wiele niewiadomych. I tak naprawdę leczenie psychatryczne jest w dużej mierze leczeniem objawowym. Dla jasności - w dużej mierze. Byłam i SANEPIDZIE i poradni w szpitalu zakaźnym i bardzo dobrze wiem jakie jest stanowisko obu tych instytucji w sprawie szczepień. Jest nieprawda, że matki nie maja głosu - mają, ale pod warunkiem, że nie plota bzdur. Matka moze być równoprawnym partnerem w dyskusji jezeli ma elementarna wiedze, słucha i rozumie co się do niej mówi. Jezeli sama wie lepiej i nic do niej nie dociera to opadaja ręce. Odpowiedz Link Zgłoś
agusiaer1 Re: Szczepienia - bardzo sensowny artykuł. 13.02.08, 22:24 Tylko powiedz mi dlaczego mój synek z diagnozą autyzmu wg, Ciebie schizofremia ma nieswoiste zapalenia jelita grubego - kątnicy (zdiagnozowany w CZD)- a jak pojawiły się biegunki to i pojawiły się zachowania autystyczne - dziwny zbieg okoliczności pozdrawiam aga Odpowiedz Link Zgłoś
protozoa Re: Szczepienia - bardzo sensowny artykuł. 13.02.08, 22:33 Nie widzę związku. Nie wykluczałabym dwóch rzeczy - jatrogennego działania leków stosowanych w autyzmie i ...własnie zbiegu okoliczności. Powtarzam, w psychatrii jest bardzo wiele niewiadomych. Nasz psychatra-konsultant u co 3 pacjenta ( do którego go prosimy) podejrzewa taki czy inny rodzaj schizofrenii ( u pozostałych jest depresja i/lub nerwica). Czasem u chorych z nasilonymi objawami psychotycznymi pojawiają się objawy brzuszne, ale są to raczej bóle brzucha ( czasem bardzo silne) i biegunki czasem wymioty. Pamietam, że kiedys nawet otwieralismy takiego pacjenta podejrzewając wyrostek. Parametry zapalne miał podwyższone ( jak sie potem okazało od zebów) i brzuch twardy jak kamień, a wyrostek czyściutki, niezapalny. Odpowiedz Link Zgłoś
agusiaer1 Re: Szczepienia - bardzo sensowny artykuł. 13.02.08, 23:12 Nie do końca się zgadzamz tym zbiegiem okolicznosci. Jak bylismy na rezonansie głowy to dr pediatra badając synka powiedział, że już raz mieli chłopcyka z diagnoza autyam- miał tez bardzo mocne zaparcia; po wyleczeniu zaparć obiajy autyzmu ustapiły. Odpowiedz Link Zgłoś
myelegans Re: Szczepienia - bardzo sensowny artykuł. 13.02.08, 23:33 "There's no cure for autism, and there's no "one-size-fits-all" treatment. In fact, the range of home-based and school-based treatments and interventions for autism can be overwhelming. Your doctor can help identify resources in your area that may work for your child." to cytat z renomowanej Mayo Clinic NIe ma lekarstwa na wyleczenie autyzmu. Autyzm nie jest choroba/zespolem wyleczalnym, mozna pewne objawy zmniejszyc, zachowania skorygowac, wyuczyc, ale wyleczyc sie nie da. Hipotez etiologii autyzmu bylo duzo: szczepienia, "detached parenting", dieta, wiek ojca (slaba korelacja, im starszy ojciec tym wieksze prawdopodobienstwo), ogladanie TV przez niemowleta. Obecnie wiadomo, ze istnieje czynnik genetyczny, prawdopodobnie wiecej niz jeden. Rodzice majacy jedno autystyczne dziecko maja 1 na 20 szans, ze nastpne bedzie autystyczne rowniez. Jeden czynnik genetyczny to kruchy chromosom X, ktory powoduje uposledzenie umyslowe. Wiele chorob psychicznych wieku dzieciecego zmniejszylo sie w ostatnich latach, bo wrzucono wszystko w bardzo szerokie spectrum autyzmu, ktory moze byc wysoko funkcjonalny jak ZA (zakwalifikowany jako jednostka dopiero w 1992roku), do bardzo ciezkiego, w ktorym wystepuje glebokie uposledzenie umyslowe. Powiazanie autyzmu ze szczepionka juz dawno obalono, wystarczy popatrzec na Japonie, gdzie przez lata nie stosowano szczepien dla dzieci do 2 roku zycia, a w tym samym czasie poziom autyzmu... wzrosl i nadal rosnie jak zreszta wszedzie na swiecie. Obecnie szacuje sie wg amerykanskich statystyk 1 na 100 dzieci, 1 na 94 chlopcow to DUZO i mowi sie, ze liczby sa zanizone. Autyzm prawdopodobnie istnial w populacji tylko byl niediagnozowalny, bo nie bylo wiedzy i narzedzi. Tak samo jak kiedys nie byla opisana choroba Alzheimera, a ludzie na nia chorowali. Odpowiedz Link Zgłoś
zosiad Re: Szczepienia - bardzo sensowny artykuł. 13.02.08, 22:25 protozoa napisała: > Moja wiedza na temat autyzmu nie pochodzi sprzed 80 lat, ale sprzed > mniej więcej roku. I pisze, że jest to jedna z hipotez, która wydaje > mi sie najbardziej prawdopodobna. > W psychatrii jest bardzo wiele niewiadomych. I tak naprawdę leczenie > psychatryczne jest w dużej mierze leczeniem objawowym. Dla jasności - > w dużej mierze. Obawiam się, że dałam się nabrać. Niemozliwe, że jesteś lekarzem. KOrzystasz po prostu z anonimowosci internetu żeby siac zamęt, wyszydzać innych i lansować swoją nieomylnośc w kazdej dziedzinie. Gdybyś była lekarzem i pisiadała jakąkolwiek aktualną wiedze na temat autyzmu, nie napisałabyć takiego steku absurdów jak powyżej. Dla wyjaśnienia innym - Autyzm nie jest chorobą psychiczną. To zaburzenie rozwoju. Nie ma nic wspólnego ze schizofrenią i nie leczy się go objawowo. To BYŁA jedna z hipotez ale naprawdę dawno, dawno temu. Teraz hipotez jest wiele ale nikt do tej już na szczęście nie wraca. Odpowiedz Link Zgłoś
protozoa Re: Szczepienia - bardzo sensowny artykuł. 13.02.08, 22:38 Internet nie jest anonimowy. Mam specjalizacje z chirurgii. I nie są to informacje sprzed 80 lat, tylko jedna z hipotez. Hipotez, z która możesz się zgadzać lub nie. A jeśli jesteś taka mądra to powiedz co jest przyczyna autyzmu? Założę się, że nie wiesz, podobnie jak nie wiadomo co jest przyczyna schizofrenii. Wiem, że słowo "schizofrenia" brzmi strasznie i ludzie staraja się je zastapić innym określeniem. Odpowiedz Link Zgłoś
zosiad Re: Szczepienia - bardzo sensowny artykuł. 13.02.08, 22:53 Nie wiem co jest przyczyną autyzmu. Tego nikt na razie nie wie. Nie licząc Ciebie oczywiście. Wiadomo natomiast, że to nie choroba psychiczna ale ZABURZENIE ROZWOJU. Natomiast według Ciebie istnieje wyłącznie schizofrenia i wyłącznie z powodu strasznego brzmienia tego słowa psychiatrzy decydują się na opisywanie i badanie innych jednostek chorobowych ? No dobre, naprawdę Acha, zdaje się , ze dopuszczasz jeszcze istnienie nerwicy, depresji lub braku kar cielesnych w dzieciństwie ? A cała reszta chorób to zbiegi okoliczności i przypadki ? Naprawdę mam nadzieję, że nas nabierasz z tą specjalizacją z chirurgii. Takich wypowiedzi wstydziłaby się nawet higienistka szkolna. Odpowiedz Link Zgłoś
protozoa Re: Szczepienia - bardzo sensowny artykuł. 13.02.08, 23:46 Gdzie i kiedy napisałam, że wiem co jest przyczyna autyzmu? I w dalszym ciągu upieram się, że jedna z hipotez utrzymuje, że autyzm jest rodzajem schizofrenii. Nie jestem psychatrą, psychatrię miałam na studiach prawie 20 lat temu, a od tego czasu diagnostyke chorób psychicznych pozostawiam specjalistom. Widzę jednak co piszą w konsultacjach. I powtarzam - o chorobach psychicznych wiadomo bardzo mało. Nie bez znaczenia jest czynnik genetyczny, ale co jeszcze tego nie wiadomo. W przeciwieństwie do innych chorób człowiek chory psychicznie często bardzo późno jest badany i diagnozowany. O ile nie ma wyraźnych i bardzo niepokojących symptomów jest on "inny", dziwny itd, ale nie chory. W badaniach wszystkie parametry są w normie więc mamy do czynienia z człowiekiem zdrowym. Czasem trudno kkreślic gdzie zaczyna się choroba a kończy odmienność usposobienia, reakcji. Niektóre objawy bierze się za przemęczenie itd. Psychatrzy obracają się najczęściej w obrębie własnie tych 3 chorób - nerwicy, depresji i schizofrenii. I co więcej - niektóre psychozy także wrzucają do worka "schizofrenia". Psychatria jest magiczną dziedzina, pełna zagadek, zaś psychatria dziecięca jeszcze bardziej. Nie ma 2 dzieci rozwijających się tak samo, w związku z tym rozpoznawanie choroby psychicznej jest niezmiernie trudne. Wiele chorób ze soba współistnieje bez związku. Niedawno miałam pacjenta z podejrzeniem colitis ulcerosa. Chłopak na niewatpliwy rys psychiczny, ale czy jest on skutkiem choroby jelit - poważnej i o problematycznym rokowaniu czy jest on niezalezny - tego nie wie nikt. Odpowiedz Link Zgłoś
zosiad Re: Szczepienia - bardzo sensowny artykuł. 14.02.08, 11:14 Nie napisałas , ze wiesz co jest przyczyną autyzmu ale kilkakrotnie kategorycznie kilka takich przyczyn wykluczyłaś. Jasne, że choroby psychiczne to skomplikowana i zagadkowa sprawa, do dziś nikt nie zna przeczyn bardzo wielu z nich itd. Daj sobie jednak powiedziec jedno. Autyzm to nie schizofrenia (chociaż jeszcze 15 lat temu (jak ktos tu pisał) był często mylnie diagnozowany jako schizofrenia dziecięca). Autyzm to zaburzenie rozwoju. Nie widzisz róznicy ? Nikt nie wie czy jest spowodowane. Bardzo mozliwe, że przy kombinacji słabych lub uszkodzonych genów (nikt nie wie jakich) mogą go wywoływac rózne czynniki. Już jednak wiadomo, że w wielu udokumentowanych przypadkach - jest to choroba uleczalna. Prawdopodobnie zalezy to od przyczyn, które go wywołały. Wystarczy pogrzebac w necie. Jest masę opracowań NAUKOWYCH na ten temat, niestety większość po angielsku ale sporo tłumaczeń też się znajdzie. Jest też teoria, która mówi, że wielu przypadkach autyzm może być wywołany przez szczepionki, które trafiając na niewłasciwy grunt powodują zaburzenia biochemiczne i metaboliczne. Zaburza to rozwój małych dzieci powodując zespół objawów diagnozowany jako autyzm. Podejmuje się leczenie medyczne, które w wielu przypadkach przynosi rewelacyjne efekty. To jest dobrze udokumentowane w piśmiennictwie medycznym (no moż enie w PL ). To tylko jedna z teorii, która sprawdza sie w części przypadków. Nie wszystkich oczywiście. Nie da się kategorycznie wykluczyć szkodliwości szczepionek w niektórych przypadkach. Odpowiedz Link Zgłoś
protozoa Re: Szczepienia - bardzo sensowny artykuł. 14.02.08, 12:13 Według Psychatrii T. Bilikiewicza ( chyba nie przekręciłam nazwiska, ale jesli tak to fakt, że jestem po dyżurze mnie tłumaczy), podręczinka, z którego uczyłam się na studiach autyzm jest rodzajem schizofrenii. Co jest przyczyna tego nie wie nikt. Podkreślam, nie jestem psychatrą i miałam po raz ostatni związek z ta nauka na VI roku studiów ( a ukończyłam je 18 lat temu). Polecam tez biblię pediatrów pod redakcją B. Górnickiego, w której to na stronie 602 w 2 tomie (PZWL rok wydania 1997 ) jak byk można przeczytać, ze "zasadniczymi objawami schizofrenii są......[i w 3 linijce od dołu] autyzm. Sam autyzm potraktowany jest raczej marginalnie i nie ma tam nawet słowa o szczepionkach. Odpowiedz Link Zgłoś
moniam_1 Re: Szczepienia - bardzo sensowny artykuł. 14.02.08, 13:30 Autyzm może kiedyś będzie uleczalny ale na razie nie jest... Można za to bardzo złagodzić skutki choroby ale pewne zaburzenia i tak pozostają!Warunek jest jeden autyzm musi być rozpoznany jak najwcześniej! Autyzm będzie uleczalny? Izabela Klauza, 2007-02-26 Znaleziono gen warunkujący autyzm. Mutacje w, jak dotąd nieznanym, genie na chromosomie 11, a także defekty genu kodującego neurexin 1 są głównymi, genetycznymi przyczynami tej choroby. Odkrycie może okazać się milowym krokiem w badaniach oraz ogromną nadzieją dla osób cierpiących na autyzm. Wyniki opublikowano w Nature Genetics. Współpraca 120 naukowców, z 50 instytutów, z 19 krajów z Europy i Ameryki Południowej odkryli, nad genetycznymi aspektami autyzmu zaowocowała największym jak dotąd wynikiem w tej dziedzinie. Około 1200 rodzin dotkniętych autyzmem zostało przebadanych. Za pomocą technologii "czipów genowych" (gene chips) szukano wszelkich, nawet najmniejszych delecji i insercji w genotypach, które mogły być powodem choroby. Wyniki różnych zespołów porównywano między sobą, 5-letnia kooperacja przyniosła obiecujące wyniki. Gen odpowiedzialny za autyzmNeurexin 1 jest białkiem-neureksyną, która razem z glutaminianem pomaga w przekazywaniu sygnału, komunikacji pomiędzy neuronami. Właśnie w rejonie tego genu u osób dotkniętych autyzmem znaleziono defekty. Ponadto u badanych osób wykryto mutacje na, nieznanym dotychczas, genie zlokalizowanym na chromosomie 11. Choroba ma jednak bardziej złożone podłoże genetyczne niżby miało to się zamykać do kwestii jednego genu. Świadczy o tym chociażby taki fakt, że w zeszłym roku amerykańscy naukowcy odkryli gen- MET , którego mutacja wpływa na rozwój autyzmu. Autyzm jest chorobą ujawniającą się w okresie 2-3 roku życia, występuje do 4 razy częściej u chłopców niż dziewczynek. Choroba przejawia się zaburzeniami funkcji mózgu, zahamowanymi zdolnościami komunikacji( werbalnej jak i niewerbalnej), zmianami w zachowaniu oraz zaburzeniami kontaktów międzyludzkich. Czasem może powodować, że osoba staje się agresywna. Stephen Schatcher z uniwersytetu w Toronto, twierdzi, że z dwóch głównych przyczyn autyzmu: środowiskowej (np. wywołaną rtęcią) i genetycznej, aż 90% chorych cierpi z powodu tej drugiej( z czego ta pierwsza jest mocno zaniedbywana). Odniesiony sukces jest jednak tylko szczytem góry lodowej. Naukowców czeka wiele pracy, już teraz ma się rozpocząć projekt badawczy nad niezidentyfikowanym genem na chromosomie 11, a także dociekliwe badania nad genem kodującym neurexin 1. Projekt na trwać 3 lata i ma kosztować 7 mln ₤! Odkrycie stwarza nadzieje na to, że w przyszłości autyzm będzie chorobą leczoną już od najmłodszych lat, kiedy jest największe prawdopodobieństwo na pełny powrót do zdrowia. "Chorobę taką jak autyzm należy traktować indywidualnie dla każdego chorego, jej przebieg i rozwój jest odmienny dla wszystkich, dlatego też metoda leczenia nie będzie jednoznaczna" przypomina Andy Shin, główny przedstawiciel Autism Speaks. Źródło: Nature Genetics Odpowiedz Link Zgłoś
zosiad Re: Szczepienia - bardzo sensowny artykuł. 14.02.08, 15:04 protozoa napisała: > Według Psychatrii T. Bilikiewicza ( chyba nie przekręciłam nazwiska, > ale jesli tak to fakt, że jestem po dyżurze mnie tłumaczy), > podręczinka, z którego uczyłam się na studiach autyzm jest rodzajem > schizofrenii. Co jest przyczyna tego nie wie nikt. > Podkreślam, nie jestem psychatrą i miałam po raz ostatni związek z > ta nauka na VI roku studiów ( a ukończyłam je 18 lat temu). Polecam > tez biblię pediatrów pod redakcją B. Górnickiego, w której to na > stronie 602 w 2 tomie (PZWL rok wydania 1997 ) jak byk można > przeczytać, ze "zasadniczymi objawami schizofrenii są......[i w 3 > linijce od dołu] autyzm. Sam autyzm potraktowany jest raczej > marginalnie i nie ma tam nawet słowa o szczepionkach. Cytujesz pozycje sprezd 20-30 lat i nadal upierasz się, że to jest aktualny stan wiedzy ?? Mylisz pojecia. Nazwa "autyzm" wzięła się właśnie niefortunni z autyzmu występującego w schizofrenii. Wtedy nie znano autyzmu - tego, o którym tu mówimy i który jest zaburzeniem rozwoju. Ta niefortunna nazwa funcjonuje do dziś ku ubolewaniu ludzi zajmujących się tym zagadnieniem, jednak nie ma nic wspólnego z chorobą psychiczną jaką jest schizofrenia. Lekarz powinien to wiedziec. Szczególnie, jesli wypowiada się na takie tematy. Nie wierzysz, zapytaj jakiego psychiatrę, psychologa czy neurologa. Tylko sprawdż przedtem, czy jego wiedza równiez nie pochodzi sprzed kilkudziesięciu lat. Ważne, żeby się orientował we WSPÓŁCZESNEJ wiedzy. Odpowiedz Link Zgłoś
moniam_1 Re: Szczepienia - bardzo sensowny artykuł. 13.02.08, 23:10 To nie była jedna z hipotez dawno dawno temu... Jeszcze niecałe 15 lat temu autyzm u dzieci diagnozowano jako schizofrenię dziecięcą.Objawy na pewnym etapie mogą być dla obu chorób podobne.Autyzm podobnie jak schizofrenia to choroba całego mózgu.Dzieci mogą mieć problemy nie tylko z wyrażaniem uczuć,kontaktami werbalnymi i niewerbalnymi ale także z pamięcią koncentracją,równowagą.W tej chwili uważa się, że na schizofrenię dziecięcą dziecko może zacząć chorować ok. 5 roku życia.Autyzm diagnozuje sie dużo wcześniej.Bardzo dużo wskazuje na to, że autyzm jest chorobą genetyczną.W badaniach które przeprowadzono wśród bliźniaków jednojajowych wyszło, że jeśli jeden z bliźniaków zachoruje na autyzm drugi najprawdopodobniej też zachoruje Prawdopodobieństwo wynosi aż 70-90%.U nas w rodzinie są niestety dwa przypadki autyzmu W 2007 roku przeprowadzono badania w USa wśród rodzin w których autyzm wystąpił ponad dwukrotnie i stwierdzono, że "prawdopodobnym winowajca jest jeden z rejonów chromosomu 11 oraz gen neureksyny 1, zlokalizowany na chromosomie 2. Oba mają związek z kwasem glutaminowym, ważnym aminokwasem wpływającym na tworzenie się „okablowania” we wczesnym okresie rozwoju mózgu. Uważa się, że neureksyna 1 ma udział w powstawaniu synaps (połączeń nerwowych), w których rolę przekaźnika sygnału odgrywa właśnie kwas glutaminowy." Z autyzmem często współistnieje celiaklia i problemy jelitowe!U mojego brata najpierw była celiaklia, a dopiero potem zdiagnozowano autyzm.Podobnie było u siostrzeńca. Pozdrawiam Monika Odpowiedz Link Zgłoś
myelegans Re: Szczepienia - bardzo sensowny artykuł. 14.02.08, 13:44 NIe ma lekarstwa na wyleczenie autyzmu. Autyzm nie jest choroba/zespolem wyleczalnym, mozna pewne objawy zmniejszyc, zachowania skorygowac, wyuczyc, ale wyleczyc sie nie da. Hipotez etiologii autyzmu bylo duzo: szczepienia, "detached parenting", dieta, wiek ojca (slaba korelacja, im starszy ojciec tym wieksze prawdopodobienstwo), ogladanie TV przez niemowleta i male dzieci. Obecnie wiadomo, ze istnieje czynnik genetyczny, prawdopodobnie wiecej niz jeden. Rodzice majacy jedno autystyczne dziecko maja 1na 20 szans, ze nastpne bedzie autystyczne rowniez. Jeden czynnik genetyczny to kruchy chromosom X, ktory powoduje uposledzenie umyslowe. To na pewno nie jest jednogenowa jednostka, terapie genowe sa w powijakach, "DNA microarray chip" wydawalaby sie tak obiecujacy z chwila sekwencji calego ludzkiego genomu na prawde nie przyniosl nic znaczacego w diagnostyce. Jezeli jest to jednogenowa dolegliwosc np. zmutowany gen BRA1, czy BRA2, to moze, ale nie w tak zlozonej dolegliwosci. Pomimo ogromnych postepow w brain imaging, w dalszym ciagu malo wiemy o fizjologii ZDROWEGO mozgu, a co dopiero mowic o patologiach. To nie tylko geny tu sa winne, ale bialka, jak ze soba oddzialuja, na jakim etapie rozwoju, w jakich kompleksach. Wiec w dalszym ciagu slizgamy sie po powierzchni. Za naszego zycia terapii genowej leczacej autyzm nie bedzie, nasze wnuki moooooozeeeee. Wiele chorob psychicznych wieku dzieciecego zmniejszylo sie w ostatnich latach, bo wrzucono wszystko w bardzo szerokie spectrum autyzmu, ktory moze byc wysoko funkcjonalny jak ZA (zakwalifikowany jako jednostka dopiero w 1992roku), do bardzo ciezkiego, w ktorym wystepuje glebokie uposledzenie umyslowe. Powiazanie autyzmu ze szczepionka juz dawno obalono, wystarczy popatrzec na Japonie, gdzie przez lata nie stosowano szczepien dla dzieci do 2 roku zycia, a w tym samym czasie poziom autyzmu... wzrosl i nadal rosnie jak zreszta wszedzie na swiecie. Obecnie szacuje sie wg amerykanskich statystyk 1 na 100 dzieci, 1 na 94 chlopcow to DUZO i mowi sie, ze liczby sa zanizone. Autyzm prawdopodobnieistnial w populacji tylko byl niediagnozowalny, bo nie bylo wiedzy i narzedzi. Tak samo jak kiedys nie byla opisana choroba Alzheimera, a ludzie na nia chorowali. Odpowiedz Link Zgłoś
madziulec a jak "zdrowe" mamy szampony i inne rzeczy.... 14.02.08, 14:06 Groźne dla zdrowia ftalany obecne w kosmetykach do pielęgnacji maluchów - w szamponach, lotionach i zasypkach, przenikają do organizmów dzieci - wynika z amerykańskich badań, o których informuje pismo "Pediatrics". Zdaniem autorów pracy, odkrycie to jest niepokojące, gdyż - jak dowodzą wcześniejsze badania - ftalany mogą powodować zaburzenia hormonalne i zakłócać rozwój płciowy. Ponadto mogą uszkadzać wątrobę oraz nerki i wywoływać reakcje alergiczne. Podejrzewa się je nawet o działanie rakotwórcze. Ftalany są stosowane przy produkcji różnego rodzaju tworzyw sztucznych, substancji ułatwiających smarowanie, w stabilizatorach zapachów, rozpuszczalnikach oraz w farbach i lakierach. Obecne są praktyczne wszędzie - w zabawkach, podłogach winylowych, sprzęcie medycznym oraz w kosmetykach, również dziecięcych, czy folii do pakowania żywności. Dr Sheela Sathyanarayana, pediatra z Uniwersytetu Stanu Waszyngton w Seattle wraz ze współpracownikami zmierzyła poziom 9 różnych ftalanów w próbkach moczu z pieluch 163 dzieci w wieku od 2 do 28 miesięcy. Matki maluchów wypełniały ankiety na temat produktów, których użyły do pielęgnacji swoich pociech w ciągu doby poprzedzającej zebranie moczu. Okazało się, że we wszystkich próbkach obecny był przynajmniej jeden związek z grupy ftalanów, a 81 proc. próbek zawierało ich 7 lub więcej. Stosowanie lotionów narażało dzieci na kontakt z ftalanem monoetylu (MEP) i monometylu (MMP), zasypek - z ftalanem monoizobutylu (MIBP), a szamponów - z ftalanem monometylu. Im więcej produktów pielęgnacyjnych stosowały matki tym więcej ftalanów było obecnych w organizmie dziecka. Ftalany były absorbowane przede wszystkim przez młodsze dzieci (poniżej 8 miesiąca życia), które - zdaniem autorów raportu - mogą być bardziej wrażliwe na toksyczne działanie tych związków, przede wszystkim dlatego, że ich układ odpornościowy oraz endokrynny nie są jeszcze dobrze rozwinięte. "Jeśli rodzice chcą ograniczyć kontakt swoich dzieci z ftalanami powinni oszczędnie stosować lotiony, szampony i zasypki; chyba że istnieją jakieś istotne medyczne przesłanki do ich używania" - radzi dr Sathyanarayana. Kwestia toksyczności ftalanów jest od dawna przedmiotem dyskusji wśród naukowców i producentów. Ze względu na dużą toksyczność niektórych ftalanów w 2005 roku Unia Europejska uchwaliła dyrektywę zakazującą stosowania 6 z nich w zabawkach i artykułach pielęgnacyjnych dla dzieci. W USA przepisy dotyczące używania tych związków są mniej restrykcyjne. Obecnie amerykańscy producenci nie mają nawet obowiązku zamieszczać informacji na temat zawartości ftalanów w danym produkcie.(PAP) Odpowiedz Link Zgłoś
myelegans Re: a jak "zdrowe" mamy szampony i inne rzeczy... 14.02.08, 14:32 Nie mowiac o tym jak ostatnio wyszlo, ze zwiazki z plastikowych butelek niemowlecych przechodza do plynow i z nimi do organizmu, skutek? hmmm, kto to wie, moze autyzm, moze zwiekszone ryzyko choroby nowotworowej, moze alergie, moze w przyszlosci inne chroniczne choroby. Odpowiedz Link Zgłoś
myelegans Re: a jak "zdrowe" mamy szampony i inne rzeczy... 14.02.08, 14:34 Nie mowiac o tym jak ostatnio wyszlo, ze zwiazki z plastikowych butelek niemowlecych przechodza do plynow i z nimi do organizmu, skutek? hmmm, kto to wie, moze autyzm, moze zwiekszone ryzyko choroby nowotworowej, moze alergie, moze w przyszlosci inne chroniczne choroby. Dlatego za rada pediatry uzywalam tylko wazeliny, jako jedynego kosmetyku i niewielkiej ilosci szamponu raz w tygodniu. Odpowiedz Link Zgłoś
mirra.3 Re: a jak "zdrowe" mamy szampony i inne rzeczy... 14.02.08, 14:40 >madziulec napisała: > Ftalany były absorbowane przede wszystkim przez młodsze dzieci > (poniżej 8 miesiąca życia), które - zdaniem autorów raportu - mogą > być bardziej wrażliwe na toksyczne działanie tych związków, przede > wszystkim dlatego, że ich układ odpornościowy oraz endokrynny nie są > jeszcze dobrze rozwinięte. A jak ma się w takim razie wrażliwość tych maleńkich organizmów do konserwantów zawartych w szczepionkach? Czy ktoś to bada? Gdzie mogę przeczytać o tym, że te wszystkie dodatki do szczepionek NIE SZKODZĄ? Są na to jakieś dowody? A tu link do wczorajszej wiadomości o "swobodzie" interpretacji badań: fakty.interia.pl/nauka/news/badan-nie-trzeba-falszowac-by-ich-wyniki-wprowadzaly-w-blad,1058616,14 Odpowiedz Link Zgłoś
gmart2 Re: a jak "zdrowe" mamy szampony i inne rzeczy... 14.02.08, 15:10 o tych ftalanach wczesniej nie czytala, ale podswiadomie moje dziecko od urodzenia nie smaruje zadnymi mazidlami.Troche szamponu raz w tygodniu i mydlo dla dzieci(codziennie). Szczepionki maja dzialania niepozadane/uboczne.Chodzi co jest bardziej niebezpieczne :choroby przed ktorymi chronia, czy ich dzialanie niepozadane. Odpowiedz Link Zgłoś
myelegans Re: a jak "zdrowe" mamy szampony i inne rzeczy... 14.02.08, 15:36 timerosol, zwiazek rteci usunieto ze szczepionek pediatrycznych w 1999 roku. Pomimo tego poziom zdiagnozowanego autyzmu rosnie, z przyczyn podanych powyzej Odpowiedz Link Zgłoś
mirra.3 Re: a jak "zdrowe" mamy szampony i inne rzeczy... 14.02.08, 16:05 >gmart2 napisała: > Szczepionki maja dzialania niepozadane/uboczne.Chodzi co jest > bardziej niebezpieczne :choroby przed ktorymi chronia, czy ich > dzialanie niepozadane. Wykaz niepożądanych odczynów poszczepiennych jest "imponujący" nieprawdaż? Dziennik Ustaw Nr 241 poz.2097-Rozporządzenie Ministra Zdrowia z dn 23.12.2002r w sprawie niepożądanych odczynów poszczepiennych. Kategorie niepożądanych odczynów poszczepiennych: 1. odczyny miejscowe, w tym: a) odczyny miejscowe po szczepieniu BCG, b) obrzęk, c) powiększenie węzłów chłonnych, d) ropień w miejscu wstrzyknięcia; 2. niepożądane odczyny poszczepienne ze strony ośrodkowego układu nerwowego (OUN): a) encefalopatia, b) drgawki gorączkowe, c) drgawki niegorączkowe, d) porażenne poliomyelitis wywołane wirusem szczepionkowym, e) zapalenie mózgu, f) zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych, g) zespół Guillain-Barre; 3. inne niepożądane odczyny poszczepienne: a) bóle stawowe, b) epizod hipotensyjno-hiporeaktywny, c) gorączka powyżej 39°C, d) małopłytkowość, e) nieutulony ciągły płacz, f) posocznica, w tym wstrząs septyczny, g) reakcja anafilaktyczna, h) reakcje alergiczne, i) uogólnione zakażenie BCG, j) wstrząs anafilaktyczny, k) zapalenie jąder, l) zapalenie ślinianek, m) inne poważne odczyny występujące do 4 tygodni po szczepieniu. Odpowiedz Link Zgłoś
gmart2 Re: a jak "zdrowe" mamy szampony i inne rzeczy... 14.02.08, 16:11 mam Ci napisac powiklania po chorobach?I ile osob z powodu ich umiera? Odpowiedz Link Zgłoś
emma.3 Re: a jak "zdrowe" mamy szampony i inne rzeczy... 14.02.08, 16:25 Zastanawiająca jest zaciętość z jaką polemizują niektóre osoby. Czy aby na pewno jesteście kobietami? Bronicie konwencjonalnej medycyny i sposobów leczenia, powiedziałabym nawet bronicie samego systemu leczenictwa. Macie tzw. kalpki na oczach, albo nie słuchacie o czym mówią inne osoby. Konserwanty są złe, i należy mówić otym ,że dodawane są do większości produktów. Niezależnie od wyniku dyskusji osobiście nie chciałabym spotkać się z lekarzami, którzy tutaj wypowiadają się. Odpowiedz Link Zgłoś
gmart2 Re: a jak "zdrowe" mamy szampony i inne rzeczy... 14.02.08, 16:37 napisz coCi sie nie podoba w mojej wypowiedzi, a nie rzucaj oskarzeniami, bo tak jest najprosciej. Odpowiedz Link Zgłoś
emma.3 Re: a jak "zdrowe" mamy szampony i inne rzeczy... 14.02.08, 16:47 Przekonanie o własnej nieomylności i niechęć do zrozumienia stanowiska innych.Bez urazy. Odpowiedz Link Zgłoś
moniam_1 Re: a jak "zdrowe" mamy szampony i inne rzeczy... 14.02.08, 17:23 To nie jest niechęć do niezrozumienia innych racji... Wokół szczepień narosło bardzo dużo mitów i część wypowiadających sie tutaj forumowiczów stara sie je obalić.Nie można pisać bzdur bez względu na to, czy się jest kobietą, czy mężczyzną. Konserwanty tak jak napisałaś są wszędzie.Do szczepionek dodawany jest jeden.Wspomniane wyżej kosmetyki maja ich kilka...Aplikujesz je codziennie jednak jakoś nikt nie zwraca na to uwagi.Podobnie jest z lekami. Medycyna konwencjonalna jest i będzie i nie wolno jej zdobyczy negować, bo pewnie nie raz będzie nam ratować skórę! Odpowiedz Link Zgłoś
myelegans Re: a jak "zdrowe" mamy szampony i inne rzeczy... 14.02.08, 18:26 NIe ma lekarstwa ani srodka profilaktycznego bez dzialania ubocznego, to mi utkwilo z kursu farmakologii. Wystaczy wziac pierwszy z brzegu lek i przeczytac CALA ulotke, to malym drukiem tez, i lista dzialan ubocznych bedzie imponujaca. W tej chwili zadna agencja rzadowa nie wpuscilaby na rynek aspiryny. TU sie mowi o wywazaniu ryzyka. BTW, dyskutuje na poziomie merytorycznym... Odpowiedz Link Zgłoś
gmart2 Re: a jak "zdrowe" mamy szampony i inne rzeczy... 14.02.08, 18:37 w ktorym miejscu??? Dowiedz, ze szczeionki sa bardziej niebezpieczne niz choroby. Odpowiedz Link Zgłoś
myelegans Re: a jak "zdrowe" mamy szampony i inne rzeczy... 14.02.08, 19:30 > w ktorym miejscu??? Powiedzialam, ze dyskusje prowadze na poziomie merytorycznym, a tego tu nie widze Odpowiedz Link Zgłoś
gmart2 Re: a jak "zdrowe" mamy szampony i inne rzeczy... 14.02.08, 19:36 to bylo do emmy , jakby co Odpowiedz Link Zgłoś
tika77 Re: a jak "zdrowe" mamy szampony i inne rzeczy... 14.02.08, 20:06 a ty dowiedz, że nie są .... Odpowiedz Link Zgłoś
tika77 Re: a jak "zdrowe" mamy szampony i inne rzeczy... 14.02.08, 20:06 to było do gemart2 Odpowiedz Link Zgłoś
tika77 Re: a jak "zdrowe" mamy szampony i inne rzeczy... 14.02.08, 20:25 gmart2 napisała: > w ktorym miejscu??? > Dowiedz, ze szczeionki sa bardziej niebezpieczne niz choroby. a ty dowiedz, że nie są ..... Odpowiedz Link Zgłoś
nikki30 Re: a jak "zdrowe" mamy szampony i inne rzeczy... 14.02.08, 20:37 Tak to poczytaj sobie jak niebezpieczna może być ospa dla człowieka w wieku np.40lat jakie powikłania wtedy daje.Przecież szczepi się nie tylko małe dzieci! Widziałaś kiedyś dziecko dosłownie wyniszczone przez antybiotyki bo miało wyjątkowo zjadliwego pneumokoka w płucach.Pomogła o dziwo popularna szczepionka na pneumokoki, która likwiduje nosicielstwo.Ostatnio dowiedziałam się,że moja teściowa po odrze miała powikłania w postaci zapalenia mięśnia sercowego.Skutki choroby trwają do dziś... Odpowiedz Link Zgłoś
gmart2 emma 14.02.08, 21:03 jest taka ksiazka:Choroby Zakazne i zdecyduj sie na jakiegos nicka................. Odpowiedz Link Zgłoś
tika77 Re: emma 14.02.08, 21:13 gmart2... bardzo konkretna i wyczerpująca odpowiedź ... naprawdę!!! Czyżby zadanie okazało się zbyt trudne ...??? co do nicka ... nie wiem o co chodzi, ale wyczuwam tu jakąś "złośliwą" prowokację Odpowiedz Link Zgłoś
gmart2 Re: emma 14.02.08, 21:31 tika77 napisała: > gmart2... bardzo konkretna i wyczerpująca odpowiedź ... naprawdę!!! > Czyżby zadanie okazało się zbyt trudne ...??? > > co do nicka ... nie wiem o co chodzi, ale wyczuwam tu > jakąś "złośliwą" prowokację mam Ci ksiazke przeskanowac? Odpowiedz Link Zgłoś
tika77 Re: a jak "zdrowe" mamy szampony i inne rzeczy... 14.02.08, 21:49 nikki30 ...tak, tak ospa jest chorobą tak popularną u osób 40 letnich, że prawie co drugi mój znajomy ją przechodził w tym wieku ... sorry ale nie mogłam sobie odpuścić tego sarkazmu ... Wg danych z 2005 r."szacuje się, że w Polsce około 750-1200 osób rocznie wymaga hospitalizacji z powodu ospy wietrznej" ... wybacz więc ale szanse zachorowania na ospę w wieku o którym piszesz są z całą pewnością mniejsze, niż szanse wystąpienia powikłań poszczepiennych u dzieci!!! Z tym, że temat powikłań poszczepiennych jest swego rodzaju tematem "tabu", wielu instytucjom i osobą nie jest na rękę nagłaśnianie występującego problemu ... w związku z tym statystyki nie są wiarygodnym źródłem informacji. Wiele przypadków wystąpienia powikłań poszczepiennych nie jest nawet odnotowywana i zgłaszana do Sanepidu ... A teraz w ramach wyjaśnienia )) Nie jestem zagorzałą przeciwniczką szczepień, ale tak samo jak Zosiad jestem za pozostawieniem decyzji o szczepieniu lub nie rodzicom. Każda z tych decyzji niesie ze sobą ryzyko i tego trzeba być świadomym ... ale koniec końców niech rodzic ma prawo wyboru!!! Gdy rok temu urodziłam dziecko nie przyszło mi do głowy żeby go nie szczepić. Moim dylematem był tylko wybór szczepionki: refundowana czy skojarzona? Która lepsza dla mojego kochanego dzieciątka? Oczywiście nie zawachałam się wybrać polecanego przez lekarza Infanrixu ... tylko 1 ukłucie = mniej bólu. Żadna cena nie jest za wysoka dla zdrowia swojego dziecka. Zastanawiałam się nawet nad zaszczepieniem go w późniejszym okresie przeciwko pneumokokom i meningokokom ... dla dobra dziecka zrobię przecież wszystko ... ale ... nagle po 3 dawce Infanrixu moje dziecko dostało drgawek. Wyglądało to strasznie ... nikomu nie życzę takiego widoku. Dostaliśmy leki przeciwpadaczkowe, skierowanie do neurologa, na EEG główki ... i wierzcie mi, że dla całej naszej rodziny był to istny koszmar, nikt nie był w stanie powiedzieć nam, czy objawy te miną czy pozostaną na zawsze. Neurolog dawał 50% ... Jako, że drgawki wystąpiły bezpośrednio po szczepieniu, bo w drugiej dobie ... nie mogłam mieć wątpliwości, że to trzecia dawka szczepionki spwodowała wystąpienie powikłań poszczepiennych ... zresztą pediatra, która znała nasze dziecko od urodzenia nie miała odwagi zaprzeczyć. Nie zrobił tego również neurolog .... Więc wydaje mi się, że jeśli u mojego dziecka doszło do tak poważnych powikłań neurologicznych po szczepieniu ... powinnam mieć prawo decydować SAMA czy wolę narazić dziecko ponownie na wystąpienie takich powikłań i je zaszczepić ... czy wolę je narazić na możliwość zakażenia jakąś chorobą zakaźną wieku dziecięcego nie szczepiąc go ... I to tyle ... znajdźmy w sobie trochę tolerancji do postawy i poglądów innych osób. Ja nie próbuję udowodnić rodzicom szczepiącym swoje pociechy, że są głupi i niedoinformowani i podejmują błędne decyzje ... i byłoby miło, gdyby oni pozwolili nam (rodzicom będącym przeciwko szczepieniom) mieć po prostu swoje ... odmienne zdanie Odpowiedz Link Zgłoś
nikki30 Re: a jak "zdrowe" mamy szampony i inne rzeczy... 14.02.08, 22:53 No widzisz ja wśród znajomych mam 4 osoby, które ospy nie przechodziły.Problem duży jak się ma dzieci w wieku przedszkolnym.Wierz mi, że jest sporo osób, które jednak ospy w dzieciństwie nie przechodziły.Dlatego też duża część szczepionek przeciwko ospie jest podawana właśnie dorosłym nie dzieciom! Jakbyś przeczytała wszystkie moje posty to wiedziałabyś jaki jest mój stosunek do szczepień i badań przed szczepieniamiTego typu powikłań prawdopodobnie po szczepieniu można byłoby uniknąć gdyby każde dziecko było konsultowane u neurologa już na wczesnym etapie rozwoju... Odpowiedz Link Zgłoś
myelegans Re: a jak "zdrowe" mamy szampony i inne rzeczy... 14.02.08, 23:03 NO wiec juz Ci powiem, ze nie bedzie takiej sytuacji, zeby pozostawiac decyzje o szczepieniu li tylko rodzicom. Zadna agencja rzeadowa tego nie przepchnie. Z punktu widzenia zdrowia publicznego to strzal w stope. Kto tych rodzicow bedzie edukowal? Kto da im RZETELNE informacje za i przeciw bez teorii spiskowych? Kto ma taki autorytet i kompetencje? CZY bedzie to POJEDYNCZY lekarz, czy lobby lekarskie? Widzisz to? Kto bedzie odpowiedzialny za ewentualne powiklania choroby, na ktora jest sczepionka? Towarzystwa ubezpieczeniowe moga odmowic placenia za leczenie choroby zakaznej z powiklaniami, albo podniesc oplate dla ludzi bez szczepien. Srodkow nacisku jest duzo i nie sa to naciski ze strony firm farmaceutycznych. Mieszkam w kraju, w ktorym kalendarz szczepien jest dosyc szeroki, fakt szczepieniami najnowszej generacji pelni refundowane. 99% populacji jest zaszczepionych, wiec jezeli najlepsze jest przechorowanie na nabycie odpornosci, to dziecko nawet nie ma sie od kogo zarazic np. ospa, bo po prostu nikt na nia nie choruje. Wiec co? Zostawic chlopca bez zadnej ochrony przeciwko swince, albo dziewczynke bez ochrony przeciwko rozyczce. O HPV nie wspomne, bo juz sie glosy podniosa, na nie, i ze matki nie beda szczepic, chociaz tu jest UDOWODNIONE powiazanie z rakiem. Albo moze istniec taka jednostka jak ja, ktora pomimo braku szczepien , nie przechorowala ZADNEJ choroby zakaznej wieku dzieciecego. Moj chlopak zachorowal w wieku 20 lat na ospe i wyladowal na 3 tygodnie w szpitalu, bylo podejrzenie o trwale zmiany neurologiczne. Wiec ja znam hiostorie z drugiej strony plotu i mam swoj "bias". Mnie nawet dziecka do przedszkola publicznego, ani do szkoly publicznej nie przyjma bez aktualnych szczepien. Odpowiedz Link Zgłoś
zosiad Re: a jak "zdrowe" mamy szampony i inne rzeczy... 15.02.08, 00:32 mirra.3 napisała: > > Dziennik Ustaw Nr 241 poz.2097-Rozporządzenie Ministra Zdrowia z dn > 23.12.2002r w sprawie niepożądanych odczynów poszczepiennych. > > > Kategorie niepożądanych odczynów poszczepiennych: > > 1. odczyny miejscowe, w tym: > a) odczyny miejscowe po szczepieniu BCG, > b) obrzęk, > c) powiększenie węzłów chłonnych, > d) ropień w miejscu wstrzyknięcia; > 2. niepożądane odczyny poszczepienne ze strony ośrodkowego układu > nerwowego (OUN): > a) encefalopatia, > b) drgawki gorączkowe, > c) drgawki niegorączkowe, > d) porażenne poliomyelitis wywołane wirusem szczepionkowym, > e) zapalenie mózgu, > f) zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych, > g) zespół Guillain-Barre; > 3. inne niepożądane odczyny poszczepienne: > a) bóle stawowe, > b) epizod hipotensyjno-hiporeaktywny, > c) gorączka powyżej 39°C, > d) małopłytkowość, > e) nieutulony ciągły płacz, > f) posocznica, w tym wstrząs septyczny, > g) reakcja anafilaktyczna, > h) reakcje alergiczne, > i) uogólnione zakażenie BCG, > j) wstrząs anafilaktyczny, > k) zapalenie jąder, > l) zapalenie ślinianek, > m) inne poważne odczyny występujące do 4 tygodni po szczepieniu. > To MInisterstwo Zrowia to jakies niedouczone jest chyba. Żadne takie reakcje NIGDY nie występują. Najwyżej jakieś zaczerwienienie albo obrzęk. Prawdopodobnie protozoa nie zdążyła ich jeszcze oświecić jedyną słuszną prawdą. (sory, nie mogłam się powstrzymac ) Tak się zastanawiam, jak to jest, że w wielu krajach (zdecydowanie bardziej rozwinietych niż nasz) nikt nikogo do szczepień nie zmusza. Jest lista szczepień zalecanych ale nie obowiązkowych. I co ? Rodzice jednak w większości szczepią sami dokonując wyboru. I nie ma zadnej tragedii. Ludzie wybierają bardziej lub mniej świadomie ale to jest ich wybór. Większość szczepi, część nie szczepi bo ma ku temu jakieś powody. Nikt do nikogo pretensji nie ma, nikt nikomu z tego powodu do oczu nie skacze. Czy sytuacja tutaj to wina naszego polskiego piekiełka ? Samodzielne myślenie nadal jest zakazane ? Argument na NIE - że samodzielne dokonywanie wyboru jest niemożliwe, bo wiąże się z edukacją jest dla mnie conajmniej żałosny. I jakbym już to gdzieś słyszała. Były czasy, kiedy możliwość czytania i pisania była zastrzezona tylko dla niektórych, wybranych. I argumenty były podobne Niedawno byłam świadkiem podobnie zaciekłej dyskusji na zupełnie inny temat. Chodziło o bariery architektoniczne dla niepełnosprawnych. Dyskusja odbywała się w gronie ludzi wykształconych, w sporej części architektów. Jakie argumenty padały za pełnym dostępem niepełnosprawnych do budynków publicznych, kulturalnych, szkół, restauracji, kin itd - nie będe przytaczać bo łatwo się domyślić. Jednak bardzo mnie zaskoczyły argumenty przeciw. Między innymi NIE bo / w wielu obiektach nie ma miejsca na podjazdy bo są schody / - Odpowiedz Link Zgłoś
emma.3 Re: a jak "zdrowe" mamy szampony i inne rzeczy... 15.02.08, 14:50 Zgadzam się z Zosiad - autorką wątku. Otwartość na " nowe" zawsze prowadzi do dalszej wiedzy. Chciałam przytoczyć tutaj historię dotyczącą znajomych mi osób. Pewna pani co roku szczepi się przeciw grypie, by na nią nie chorować. Niestety choruje i to na bardzo zjadliwą odmianę ( mdłości, dolegliwości żołądkowo-jelitowe, ogólne osłabienie organizmu, oraz pozostałe symptomy grypy). Niestety w okresie kilku dni podobne objawy zaczynają mieć pozostali domownicy ( nie szczepieni na grypę).Jaki nasuwa się wniosek? Nie chcę jednoznacznie przesądzać o "winie" tejże szczepionki, ale pewne wątpliwości same się nasuwają. Chcemy być społeczeństwem świadomym, wię nie bójmy się pytać, zastanawiać, myśleć. Odpowiedz Link Zgłoś
nikki30 Re: a jak "zdrowe" mamy szampony i inne rzeczy... 15.02.08, 17:24 Kobieto jaka zjadliwość szczepionki!Uśmiałam się jak norka) Szczepionka przeciw grypie zawiera zabite wirusy głównie przeciwko grypie typu A!Jednak są trzy typy wirusów grypy A,B,C,więc jeśli załapiesz wirusa A zmutowanego,B lub C to szczepionka cię nie uchroni, a ponieważ wirus grypy zakaźny jest bardzo to rozłożą się pozostali domownicy!Ot i cała filozofia.BTW na grypę się nie szczepię bo uważam ze to bez sensu.Jestem młoda mogę wyleżeć w łóżkuTydzień odpoczynku nie zaszkodzi A co do obowiązkowośći szczepień nie można powiedzieć A i potem nagle przestać szczepić.Już sobie wyobrażam że w Polsce przy nieobowiązkowych szczepieniach frekwencja wynosi 99%.Nawet u naszych zachodnich zdyscyplinowanych sąsiadów taka nie jest A tu wypowiedź fachowca w tej sprawie: "Z doświadczeń wielu krajów wynika niestety, że jakiekolwiek zahamowania szczepień ochronnych powodują gwałtowny nawrót chorób zakaźnych. Nawet tych ponoć całkowicie opanowanych. Na przykład w Anglii na początku lat 80. ubiegłego wieku zaniedbano częściowo szczepienia przeciwko krztuścowi. Zachorowało wówczas około 100 000 osób, a umarło kilkadziesiąt, choć to wydawało się niemożliwe. Takich przykładów, gdzie przedwczesne „odtrąbienie zwycięstwa” nad chorobą uśpiło czujność i doprowadziło do bakteriologicznej eksplozji jest wiele." prof. dr. hab. Jacek Wysocki, prezesem Polskiego Towarzystwa Wakcynologicznego Odpowiedz Link Zgłoś
mirra.3 Re: a jak "zdrowe" mamy szampony i inne rzeczy... 15.02.08, 21:15 To niebywałe! W krajach gdzie szczepienia nie są przymusem, ludzie jednak się szczepią. Jak to możliwe? No nie może być. Odpowiedz Link Zgłoś
nikki30 Re: a jak "zdrowe" mamy szampony i inne rzeczy... 18.02.08, 13:09 To nie jest niebywałe... W krajach, w których prawnie nie uregulowano obowiązku szczepień odsetek szczepień jest tak wysoki dlatego, że taki wymóg można w inny sposób weryfikować!Przedszkola mają prawo nie przyjąć ci dziecka na zajęcia.To samo zdarza się w szkole i to bardzo często!Szpitale mogą odmówić przyjęcia na zabieg planowy.Ubezpieczyciel może odmówić ubezpieczenia na życie!Efekt jest taki,że liczba szczepionych dzieci jest bardzo wysoka! Poza tym Polacy są narodem niestety niezdyscyplinowanym.Zobacz ile osób chodzi dobrowolnie na bezpłatne badania przesiewowe.Kilka procent obywateli!Myślisz, że ze szczepieniami nie byłoby podobnie?A ryzyko naprawdę spore... Odpowiedz Link Zgłoś
mirra.3 Re: a jak "zdrowe" mamy szampony i inne rzeczy... 18.02.08, 16:43 To bardziej humanitarne niż przymuszać do czegoś, co potencjalnie może wywołać skutki o których mowa kilka postów wyżej (załącznik do ust. o chor. zakaźnych o niepożadanych odczynach poszczepiennych). W USA np. gdzie szczepienia są również obligatoryjne, rodzice mogą ich jednak odmówić ze względów religijnych, bądź światopoglądowych. Ale nie w Polsce. Tutaj rodzice myślący inaczej, są ciągani po sądach, karze się ich grzywną, ustanawia się nad nimi kuratelę żeby dopilnowac zaszczepienia dziecka. A oni chcą mieć wybór. Na co i kiedy zaszczepić. Jednak ustawa tego wyboru im nie pozostawia. Osobiście uważam, że kalendarz szczepień jest przeładowany i szczepi się zbyt szybko. To może przynieść fatalne skutki dla tak małych organizmów. Ktoś to pewnie kiedyś w końcu zbada i ogłosi... Na koniec powtarzam pytanie, jaki wpływ mają dodatki (adiuwanty) do szczepionek na organizmy naszych małych dzieci? Są już jakieś opracowania w tej dziedzinie? Chętnie się zapoznam i dowiem,że nie szkodzą. Odpowiedz Link Zgłoś
moniam_1 Re: a jak "zdrowe" mamy szampony i inne rzeczy... 18.02.08, 17:26 W Polsce też sie nie "przymusza" rodziców do szczepienia.Wiesz ja jestem asesorem sądowym i jeszcze nie spotkałam sie z karą wymierzoną przez sąd rodzicom nie szczepionego dziecka!Przynajmniej w naszym sadzie takiej kary nie było.W innych sądach jest pewnie podobnie... Takiej kary łatwo uniknąć wystarczy przedstawić zaświadczenie lekarskie, że dziecko nie jest w pełni zdrowe żeby je zaszczepić,bo kto to zweryfikuje? Przecież dawno już stwierdzono, że to właśnie adiuwanty dodawane do szczepionek powodują najwięcej powikłań dlatego też mamy szczepienia ileś tam w jednym żeby tych konserwantów wprowadzać do organizmu jak najmniej...Tylko po raz kolejny spytam gdzie tych dodatków nie ma? Powszechnie stosowanym szkodliwym ulepszaczem jest proszek do pieczenia.Powiedz mi który chleb dziś go nie zawiera?Mój autystyczny brat po spożyciu proszku do pieczenia ma potworne dolegliwości bólowe!Tak naprawdę chemie głównie dostrzegamy w szczepionkach i lekach, a pełno konserwantów,sztucznych dodatków smakowych jest w naszym jedzeniu! Odpowiedz Link Zgłoś
mirra.3 Re: a jak "zdrowe" mamy szampony i inne rzeczy... 18.02.08, 18:42 moniam_1 napisała: > Przecież dawno już stwierdzono, że to właśnie adiuwanty dodawane do szczepionek > powodują najwięcej powikłań dlatego też mamy szczepienia ileś tam w jednym żeby > tych konserwantów wprowadzać do organizmu jak najmniej Spotkałaś się kiedyś z przypadkiem w naturze, kiedy człowiek został zaatakowany kilkoma chorobami zakaźnymi jednocześnie? Zapewne nie. To tylko człowiek - ignorant mógł spreparować taki wynalazek. To wbrew naturze. Skutki tego właśnie obserwujemy. Zwalczanie wszelakich chorób zakaźnych ponad wszystko. Bo wszystkie są barrrdzo grrroźne. Sama przechodziłam odrę, świnkę, różyczkę... Nie miałam żadnych powikłań a muszę dodać, że nie troszczono się o mnie przesadnie w dzieciństwie. O hibie, różnych coś tam kokach w tamtych czasach nikomu się nawet nie śniło. Za to teraz szerzy się wśród społeczeństwa strach przed wszelakiej maści mikrobami, czyhającymi na człowieka na każdym kroku. Zwalcza się choroby zakaźne (niektóre przecież nie groźne) coraz to innymi szczepionkami, kumuluje się w jednej kilka naraz (była czy jest chyba taka:7 w jednym?) nie bacząc, że przychodzi nam płacić za to cenę w postaci pojawienia się chorób np.o podłożu immunologicznym. O autyźmie nie wspomnę, bo na ten temat już się wypowiadano. No i alergie. Coraz częstsze niestety. Odpowiedz Link Zgłoś
nikki30 Re: a jak "zdrowe" mamy szampony i inne rzeczy... 18.02.08, 20:19 Kobieto zdecyduj się co ci bardziej przeszkadza w szczepionkach adiuwanty, czy zabite bakterie lub wirusy?Coś za coś albo 5 osobnych szczepionek i 5 dawek chemii albo 1 dawka chemii i 5 zabitych wirusów.Ja wolę to drugie! O pneumokokach,haemophilus influenze słyszano już bardzo dawno.Tylko w pewnym momencie pojawił się spory problem, bo większość tych bakterii pozostała oporna na większość dostępnych na rynku antybiotyków.Laboratoria farmaceutyczne dwoją się i troją pracując nad nowymi antybiotykami!I co wiemy już, że pewnych bakterii nie zwalczymy.A zarazić sie nimi możesz łatwo wystarczy, że odwiedzisz najbliższy szpital lub nie daj boże oiom! Jak myślisz co jest bardziej wyniszczające dla organizmu małego człowieka jedna dawka szczepionki, czy prawie półroczna antybiotykoterapia, której skutki dziecko odczuwa do dziś? Choroby o podłożu autoimmunologicznym były i będą.Ja sama choruje na jedną z nich.Większość tych chorób ma podłoże genetyczne, a główną przyczyna ujawnienia sie tego typu chorób jest głównie nadużywanie leków i chemizacja życia.Ja sama odkąd zaczęłam leczyć sie naturalnie mam mniejszą ilość przeciwciałOrganizm zamiast sam zwalczyć chorobę rozleniwia się i atakuje siebie.Szczepionki pobudzają układ immunologiczny do działania i wytworzenia przeciwciał,więc o żadnym rozleniwieniu nie może być mowy! No i jeszcze jedna sprawa- ogromna sterylizacja życia.Zobacz w ilu domach gdzie są małe dzieci myje się podłogi codziennie domestosem.Ile mam sterylizuje butelki,wyparza smoczki.Pojawia się dziecko usuwa się zwierzęta, bo brudne i jeszcze dziecko będzie uczulone!I jak młody człowiek ma się "zaprzyjaźnić" z mikrobami?Kiedyś tak nie było, a szczepiono od zawsze i to szczepionkami z thimerosalem. Odpowiedz Link Zgłoś
mirra.3 Re: a jak "zdrowe" mamy szampony i inne rzeczy... 18.02.08, 21:18 To już Twój kolejny post rozpoczynający się od słowa: kobieto. Może w całej tej dyskusji należałoby wyciszyć emocje? Nie każdemu może odpowiadać taki sposób zwracania się do rozmówcy, nawet jeżeli pozostaje on dla Ciebie niewidoczny. A w temacie: nie odpowiada mi tak wczesna i nachalna immunizacja. Moje dziecko to nie królik doświadczalny. Co do odwiedzania "najbliższego szpitala lub nie daj boże oiomu" skąd u Ciebie pewność, że po zetknięciu się z tymi bakteriami zachoruję ja albo moje dziecko? Nawiasem mówiąc swego czasu bywałam w szpitalu codziennie, przez rok, bez zabezpieczenia! (czyli bez szczepionki p/ww. chorobom) I... nic. Nie zaraziłam się. Dlaczego? Z Twojej wypowiedzi wynika,że to nastąpiłoby niechybnie. Może zadziałał tu jednak mój prawidłowo działający układ odpornościowy? Komentarza dotyczącego związku występowania chorób autoimmunologicznych a rozleniwianiem układu odpornościowego z braku szczepionek sobie daruję. A co do sterylizacji: wychowałam się na wsi,wśród zwierząt hodowlanych,więc miałam kontakt chyba ze wszystkimi możliwymi mikrobami,włącznie z ptasią grypą. Nie chowano mnie pod kloszem z zapasem domestosu w łazience, a jednak mam alergię. I tu teoria o sterylnym wychowaniu się nie sprawdziła. Odpowiedz Link Zgłoś
brunetka75c Re: Szczepienia - bardzo sensowny artykuł. 18.02.08, 20:09 nikki30 . twa wypowiedz zwala z nóg . nornalnie cytowac gościa który jest prezesem i miesięcznie ma 20000zł za to ze jest .i plecie trzy po trzy Odpowiedz Link Zgłoś
nikki30 Re: Szczepienia - bardzo sensowny artykuł. 18.02.08, 20:22 Znasz go żeby to stwierdzić ze 100% pewnością?Czy ci się tak tylko wydaje... Odpowiedz Link Zgłoś
brunetka75c Re: Szczepienia - bardzo sensowny artykuł. 18.02.08, 21:17 dla wszystkich ignorantów pseudolekarzy którym sie zdaje ze sie znają polecam film :Usłyszeć cisze rez. Tim fywell. oraz dla rodziców którzy załmali rece bo ich dzieci są inne. Odpowiedz Link Zgłoś
moniam_1 Re: Szczepienia - bardzo sensowny artykuł. 18.02.08, 22:02 Oglądałam wspomniany przez ciebie film.Bardzo kontrowersyjny film... Wzbudził on tylko niepotrzebne emocje i panikę wśród rodziców,obecną do dziś.Pan Andrew Wakefield, który zainteresował sie autystycznym bohaterem tego filmu został jakiś czas temu posądzony o współpracę z jedną z kancelarii prawniczych.Przygotowywano już pozwy przeciwko firmom farmaceutycznym... Lancet na łamach, którego opublikowano badania ,przeprowadził je ponownie i doniesienia Wakefilda nie potwierdziły sie.Teraz już wiadomo, że autyzm to choroba genetyczna! Jak się ma dziecko autystyczne to najgorsze jest załamać ręce.Moja mama powtarzała choroba jak każda inna i trzeba ja leczyć tylko inna metodąCieszyła się, że nie jest to choroba śmiertelna i wiedziała że jakość życia jej dziecka zależeć będzie od niej!Tak jak w innym wątku pisałam przeczytała dostępną wtedy ( 28 lat temu!) literaturę i zaczęła działać.Teraz mam prawie normalnie funkcjonującego w społeczeństwie brataNajgorzej to jest mieć pretensje do całego świata,ze ma sie chore dziecko...Tutaj trzeba działać! Odpowiedz Link Zgłoś
madziulec A teraz z troszke innej strony... 18.02.08, 22:06 Tak tu glosno opowiadacie i glosujecie. Jestescie znonimowymi nickami w internecie. Powiedzcie z reka na sercu - ile z was tak naprawde nie zaszczepilo dzieci a ile tylko glosuje tu teraz glosno pokazujac jakie sa hop do przodu?????? Odpowiedz Link Zgłoś
moniam_1 Re: A teraz z troszke innej strony... 18.02.08, 22:14 To ja pierwsza Szczepiłam na wszystkie obowiązkowe + starszego na pneumokoki!Młodszy czeka na swoją kolejkę... Odpowiedz Link Zgłoś
zosiad Re: A teraz z troszke innej strony... 19.02.08, 00:04 madziulec napisała: > Tak tu glosno opowiadacie i glosujecie. > > Jestescie znonimowymi nickami w internecie. > Powiedzcie z reka na sercu - ile z was tak naprawde nie zaszczepilo dzieci a il > e > tylko glosuje tu teraz glosno pokazujac jakie sa hop do przodu?????? Tak wierzysz w anonimowośc internetu ? Nie wydaje mi się, żeby nieszczepienie było czymś "hop do przodu" To chyba nie chodzi o to, żeby nie szczepic - bo nie. Chodzi o szczepienie z pełną lub jak najpełniejszą wiedzą, z uwzględnieniem ryzyka, wyważeniem zysków i ewentualnych strat w każdym indywidualnym przypadku. Czyli o świadomy wybór i wolność wyboru. Odpowiedz Link Zgłoś
madziulec Re: A teraz z troszke innej strony... 19.02.08, 07:22 Wierze w anonimowosc internetu dopoki "sieknieta" matka nie zaczyna umieszczac zdjec swojego dziecka i siebie. Proste. Albo... nie "odslania" sie w jakis inny sposob. Co do bycia "hop do przodu" - ja zauwazam przerazajaca tendencje. ZE niektore matki na sile szukaja chorow bo chca cyc trendy. Bo jak to? Wszystkie dzieci maja refluks zoladkowy, wszystkie azs, wszystkie maja cos tam.. a to jedno zdrowe.. Odstaje. I taka sieknieta matka (przepraszam, ze to pisze) na sile zaczyna szukac. Ilez to postow tu sie znalazlo - prawidlowe wyniki krwi, ale nie.. szukamy dalej, bo moze jakies eozynofile chociaz beda nieprawidlowe??? No chociaz to. Albo.. doszukiwanie sie na sile asymetrii... Zalamka. I teraz takie trendy jest nie szczepic dziecka. Oczywiscie trendy w pisaninie tutaj. W zyciu grzecznie leziemy do przyuchodni, bo wiemy ile dobrego daje to szczepienie. Odpowiedz Link Zgłoś
mirra.3 Re: A teraz z troszke innej strony... 19.02.08, 08:02 To chyba jakiś żart? Naprawdę sądzisz, że matki na siłę doszukują się jakichkolwiek chorób u swych dzieci, bo chcą być trendy??? Nie przychodzi Ci do głowy, że matka to ktoś, kto jest ze swoim dzieckiem 24 godziny na dobę (przynajmniej na początku) i widzi znacznie więcej, niż lekarz, u którego wizyta trwa kilkanaście minut najczęściej? I te sugestie czujnej mamy nazywasz chęcią bycia trendy? Rozłożyłaś mnie tą wypowiedzią. A tego: madziulec napisała: > I teraz takie trendy jest nie szczepic dziecka. Oczywiscie trendy w pisaninie > tutaj. W zyciu grzecznie leziemy do przyuchodni, bo wiemy ile dobrego daje to > szczepienie. nawet nie komentuję, bo to żenujące. Odpowiedz Link Zgłoś
madziulec No to kilka przykladow na "siekniete" matki 19.02.08, 09:08 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=572&w=75806223 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=572&w=75418006 - tu lekarze mowia, ze nic powaznego, ale matka wie swoje... hitem byly lamblie i smarowanie sie miodem z maka.. dobrze, ze nie smola i pierzem.. Kurcze - ponad 400 odpowiedzi ))) Ja juz nie pisze o matkach, ktore za nic nei ida do lekarza tylko lecza NA FORUM dzieci. (np. forum.gazeta.pl/forum/72,2.html? f=907&w=75600747) Nie wiem, czy to bycie "czujna" mama, dla mnie to wyraz wlasnie bycia matka internautka, ktora udaje czujnosc, zabijajac ja setka kolejnych postwo na wszystkich mozliwych forach. W razie co powie potem: przeciez pytalam. Niewazne, ze dziecko bedzie w fatalnym stanie. PS Jak chcesz poszukam jeszcze setek postow pokazujacych, gdzie matki na sile szukaja chorob u swoich dzieci, zreszta nie trzeba daleko szukac, naprawde. Odpowiedz Link Zgłoś
moniam_1 Re: No to kilka przykladow na "siekniete" matki 19.02.08, 09:25 Nie nazwałabym takich matek siekniętymi, bo to trochę obraźliwe.Są raczej nazbyt przewrażliwione na punkcie swojego dziecka... Jednak da sie zauważyć pewną alergofobię,pasożytofobię na forum.No cóż potwierdza sie powiedzenie, że w Polsce ilu obywateli tylu lekarzy... Odpowiedz Link Zgłoś
zosiad Re: Szczepienia - bardzo sensowny artykuł. 18.02.08, 23:57 moniam_1 napisała: > Oglądałam wspomniany przez ciebie film.Bardzo kontrowersyjny film... > Wzbudził on tylko niepotrzebne emocje i panikę wśród rodziców,obecną do dziś.Pa > n > Andrew Wakefield, który zainteresował sie autystycznym bohaterem tego filmu > został jakiś czas temu posądzony o współpracę z jedną z kancelarii > prawniczych.Przygotowywano już pozwy przeciwko firmom farmaceutycznym... > Lancet na łamach, którego opublikowano badania ,przeprowadził je ponownie i > doniesienia Wakefilda nie potwierdziły sie.Teraz już wiadomo, że autyzm to > choroba genetyczna! .... Kobieto, nie pisz takich bzdur. Sa prowadzone badania, jest teza, że być może ryzyko autyzmu powoduje kombinacja jakis genów ale jeszcze nie wiadomo jakich i czy wogóle ta teoria się sprawdzi. Dopiero niedawno podjeto badania a Ty już znasz wynik ? Jak to możliwe ? A na temat badań Andrew Wakefielda to może doczytaj sobie. Przeciwnicy jego teorii oskarzali go o zmowę z kaancelariami prawniczymi ale tak, to można każdego oskarżać. Żaden taki wyrok nie zapadł. Firmy farmaceutyczne zasponsorowały badania, które NIE POTWIERDZIŁY tego, że autyzm wywołała szczepionka ale też tego NIE WYKLUCZYŁY. A to, że kancelarie szykowały pozwy przeciw koncernom farmaceutycznym Cię dziwi ? Mnie nie. No i to chyba nie jest przestępstwo ? Od tego te firmy są. Odpowiedz Link Zgłoś
moniam_1 Re: Szczepienia - bardzo sensowny artykuł. 19.02.08, 09:20 Nie pisze bzdur... Jestem ciekawa jak wytłumaczysz 2 przypadki autyzmu w rodzinie?Nie wiem, czy dziecko, które urodzę nie będzie kolejnym?Znam jeszcze kilka takich rodzin z 2 nawet 3 takimi przypadkami!Jak wytłumaczysz co jest już udowodnione, że wśród bliźniaków jednojajowych jeśli jeden zachoruje na autyzm to drugi ma ogromną prawie 90%szansę na to, że on również zachoruje.To, że nie znaleziono genu(genów)nie świadczy jeszce o tym że autyzm nie jest chorobą genetyczną.Takie geny nigdy mogą nie zostać odkryte.Jest wiele takich chorób, które uważa się za genetyczne(np.alergia)ale jakoś genów alergii się nie szuka W przypadku autyzmu znalezienie takiego genu ułatwi bardzo wczesna diagnostykę.Możliwe tez, że da szansę wyleczenia choroby? A co do Pana Wakefilda współpracował wiesz miMoja mama tez kiedyś przezywała fascynacje ta teoriąKwota, która dostał była pokaźna i mają na to dowody.A co do kancelarii,gdyby to robiły za darmo okJednak kancelarie od każdego wygranego odszkodowania biorę jakieś 40 % wywalczonej sumy!.Kwoty,więc niemałe.Podobna sytuacja zaczyna tworzyć się tutaj w Polsce.Wyłudzanie odszkodowań od szpitali,lekarzy,firm ubezpieczeniowych jest już na porządku dziennym! Odpowiedz Link Zgłoś
tika77 Re: Szczepienia - bardzo sensowny artykuł. 19.02.08, 09:43 madziulec i moniam_1 ... ręce można załamać jak się Was czyta Dajcie sobie wreszcie powiedzieć, że "każdy kij ma 2 końce" i nie tylko "Wasza prawda" jest prawdziwa!!! Jak KAŻDY CZŁOWIEK nie jesteście nieomylne i wszechwiedzące ... więc aż głupio tak bardzo upierać się przy swoim ... madziulec ... a po Twojej wypowiedzi to ja się zastanawiam czy ty w ogóle jesteś już matką??? ... przepraszam, ale jakoś trudno mi w to uwierzyć czytając Twoje posty A co do głosowania: JA JUŻ NIE SZCZEPIĘ!!!!!! I nie baw się tutaj w jakieś pomówienia, że my na forum piszemy, że nie szczepimy, a potulnie biegniemy do przychodni by to zrobić ... bo takie pomówienia świadczą tylko o Twoim poziomie i Twojej osobie ... sorry ... przykre Żeby nie było niejasności: ja również nie uważam, że jestem nieomylna, po prostu szukam informacji, czytam analizuję i jestem skłonna nawet zmienić zdanie jeśli ktoś przedstawi mądrze i rozsądnie swoje racje ... człowiek przecież CAŁE ŻYCIE SIĘ UCZY Odpowiedz Link Zgłoś
madziulec Re: Szczepienia - bardzo sensowny artykuł. 19.02.08, 10:45 Zeby bylo smieszniej ejstem matk ai to chorego dziecka z orzeczeneim o niepelnosparwnosci. Gdybys umiala czytac - prowadze forum dla rodzicow z wadami ukladu moczowego. Ale TY nei umiesz czytac, bo umeisz tylko "zalamywac rece" ))) Czy pomawiam?? Nie. Tylko widze te tlumy latajace do przychodni (a naleze i do panstwowej i do prywatnej) i widze, ze matki szczepia. Nie mysle, ze robia to podwojnie. Odpowiedz Link Zgłoś
tika77 Re: Szczepienia - bardzo sensowny artykuł. 19.02.08, 11:53 Wolę załamywać ręce )) niż ... być zgorzkniałą ignorantką, do której nie przemawiają żadne fakty ... choć trochę jestem teraz zła sama na siebie, że pisząc to zniżam się (na szczęście tylko chwilowo) do Twojego poziomu ... BTW ... gdybym nie umiała czytać Kochana ... pewnie nie umiałabym też pisać ... a może chcesz mi wmówić, że tej umiejętności również nie posiadam No cóż ... niestety przez tak agresywne i kpiące osoby jak m. in. TY ... nie da się prowadzić "konstruktywnej i zdrowej" dyskusji na tym wątku ... a szkoda! No chyba, że taki właśnie jest Twój cel Odpowiedz Link Zgłoś
madziulec Re: Szczepienia - bardzo sensowny artykuł. 19.02.08, 12:36 Nooooo Teraz to pokazalas poziom, szkoda, ze nei pion Ani widze argumenty, ani tym bardziej konstruktywne. Zeby bylo smieszniej pokazalam i Tobei i jeszcze kilku takim walczacym jak Ty konserwatystkom, ze tak naprawde to wiecej tych niby trucizn jest w szamponie dla dziecka. I tam to dopiero jest szkoda gadac co. Tematu nei podjelas. Bo i po co? Lepiej mielic ozorem na tematy, ktorych i tak nikt nei zrozumie. Bo zadna z nas (ani Ty ani ja) nei rozumeimy co to jest bromek czegos tam, bo wiekszosc z nas nie pamieta czegos z chemii, bo skonczyla szkole na poziomie kiepskiego wyksztalcenia, co widac po nawet bledach ortograficznych na forum. Tyle mam do powiedzenia na temat konstruktywnosci dyskusji. Mam nadzieje, ze odezwie sie kiedys jakis prawdziwy chemik, kltory powie co to sa za zwiazki w szczepionkach, czy moga miec jakies potem skutki uboczne. A tak to jest tylko woda na mlyn. I gadanie o niczym. Odpowiedz Link Zgłoś
tika77 Re: Szczepienia - bardzo sensowny artykuł. 19.02.08, 14:03 madziulec ... lepiej Ci ? dowartościowałaś się ? Tematu szamponów nie podjęłam ponieważ nie można być "alfą i omegą" w każdej dziedzinie, w tej przykro mi bardzo ... nie jestem. Zostawiłam ten temat więc mądrzejszym ode mnie (np. Tobie?) Będę dalej zaglądać na ten wątek, gdyż jest tutaj kilka osób, których argumenty brzmią bardzo rozsądnie (mam na myśli tych ze strony ZA oraz PRZECIW ) i to dzięki wymianie ich poglądów można opinii. Ale poza tym nie zamierzam już z Tobą dalej dyskutować, ani polemizować ... cokolwiek byś nie napisała, bo szkoda mi czasu na taką "niekonstruktywną" dyskusję. Więcej pożytku będzie z tego, gdy poświęcę ten czas np. mojemu kochanemu dziecku. A co do tego kto trzyma pion, a kto poziom ... to myślę, że każdy czytający ten wątek ma prawo wyrobić sobie WŁASNE i NIEZALEŻNE zdanie Odpowiedz Link Zgłoś
tika77 Re: Szczepienia - bardzo sensowny artykuł. 19.02.08, 14:06 obcięło mi post ) na końcu drugiego akapitu ma być: "(...) dzięki wymianie ich poglądów można dokonać weryfikacji swojej opinii" Odpowiedz Link Zgłoś
madziulec Re: Szczepienia - bardzo sensowny artykuł. 19.02.08, 14:29 No i co? Wiesz wiecej na podstawie tej dyskusji jak z magla? Ja nie. Dodatkowo mam wrazenie, ze zaraz ktos tu wezmie bloto i zacznie obrzucac kogos drugiego zarzucajac mu ciemnogrod itp. Lepiej? Dociera teraz do Ciebie??? Czy rozumiesz, ze to sprawa indywidualna? A jednoczesnie nei tylko indywidualna, bo ... jednak dzieci nei szczepione, nieuodpornione zyja w spoleczenstwie. Tym samym maja wiksza szanse narazania sie na jakeis zachorowanie. Jesli tarfia do szpitala np. z zapaleniem opon mozgowych to kto powinien zaplacic za pobyt takiego dziecka?? Ubezpieczalnia czy rodzice bo z powodu swojego chorego widzimisie nie zaszczepili dziecka???? No i wszystko nie jest juz takie proste jak by si ewydawalo. Rozumiem, ze z wyksztalcenia jestes biologiem lub chemikiem?? Jesli nie - badz tak dobra i przestan dziamgotac. Bo gadanie po to tylko zeby gadac nigdy nikomu nic dobrego jeszcze nei przynioslo. Odpowiedz Link Zgłoś
mirra.3 Re: Szczepienia - bardzo sensowny artykuł. 19.02.08, 15:52 madziulec napisała: jednak dzieci nei szczepione, nieuodpornione > zyja w spoleczenstwie. Tym samym maja wiksza szanse narazania sie na > jakeis zachorowanie. Jesli tarfia do szpitala np. z zapaleniem opon > mozgowych to kto powinien zaplacic za pobyt takiego dziecka?? > Ubezpieczalnia czy rodzice bo z powodu swojego chorego widzimisie > nie zaszczepili dziecka???? A co jeżeli zaszczepili a dziecko mimo tego zachoruje? I trafi z tego powodu do szpitala? Kto wtedy zapłaci? Nic nie jest tylko czarne albo białe. Odpowiedz Link Zgłoś
zosiad Re: Szczepienia - bardzo sensowny artykuł. 20.02.08, 00:26 moniam_1 napisała: > Nie pisze bzdur... > Jestem ciekawa jak wytłumaczysz 2 przypadki autyzmu w rodzinie? Nie wiem, czy > dziecko, które urodzę nie będzie kolejnym?Znam jeszcze kilka takich rodzin z 2 > nawet 3 takimi przypadkami!Jak wytłumaczysz co jest już udowodnione, że wśród > bliźniaków jednojajowych jeśli jeden zachoruje na autyzm to drugi ma ogromną > prawie 90%szansę na to, że on również zachoruje.To, że nie znaleziono > genu(genów)nie świadczy jeszce o tym że autyzm nie jest chorobą genetyczną.Taki > e > geny nigdy mogą nie zostać odkryte.Jest wiele takich chorób, które uważa się za > genetyczne(np.alergia)ale jakoś genów alergii się nie szuka > W przypadku autyzmu znalezienie takiego genu ułatwi bardzo wczesna > diagnostykę.Możliwe tez, że da szansę wyleczenia choroby? > A co do Pana Wakefilda współpracował wiesz miMoja mama tez kiedyś przezywała > fascynacje ta teoriąKwota, która dostał była pokaźna i mają na to dowody.A co > do kancelarii,gdyby to robiły za darmo okJednak kancelarie od każdego > wygranego odszkodowania biorę jakieś 40 % wywalczonej sumy!.Kwoty,więc > niemałe.Podobna sytuacja zaczyna tworzyć się tutaj w Polsce.Wyłudzanie > odszkodowań od szpitali,lekarzy,firm ubezpieczeniowych jest już na porządku > dziennym! Chyba nie piszesz serio ? Ja mam Ci wytłumaczyc częstość występowania autyzmu w rodzinie ? Naprawdę ja ? Naukowcy tego wytłumaczyć jeszcze nie potrafią a ja mam to zrobić ? Ja to jedynie mam nadzieję, ze badania nad genetycznym podłożem autyzmu przyniosa jakies konktetne odpowiedzi i ułatwią wczesne diagnozowanie, leczenie amoże nawet wyleczenie za pomocą genetyki. Mam nadzieję. Nic więcej. To nie ja decyduję o wyniku badań. Na szczęście. I nie wiemco dlaczego tak się dziwisz funcjonowanou kancelarii prawniczych w związku z odszkodowaniami. Boisz się, że firmy ubezpieczeniowe będą musiały płacić ? Przeciez one po to są. Kasują za ubezpieczenia (chętnie) i płacą odszkodowania (niechętnie). Jak będziesz miała wypadek komunikacyjny (czego Ci oczywiście nie życzę) i ubezpieczyciel będzie chciał się wykpić jakąś marna kwota, to nie pójdziesz do odpowiedniej kancelarii aby za iles tam procent wywalczyła Ci godne odszkodowanie ? Pewnie pójdziesz bo tak robi każdy rozsądny człowiek. No chyba, że darzysz firmy ubezpieczeniowe takim sentymentem i nie pójdziesz, wezmiesz te oferowane psie grosze i będziesz się załamywać martwiąc skąd wziąć na leczenie. Sprawa konserwantów i związków chemicznych w kosmetykach jest na pewno ważna i wiadomo, że nie są bez wpływu na zdrowie, jednak ja tez nie jestem chemikiem. Jedno wiem - tych kosmetyków nie wstrzykuje się dzieciom w pierwszej dobie życia i nikt mnie do ich uzywania nie zmusza. W związku z tym nie jest to dla mnie tak ważny problem. Odpowiedz Link Zgłoś
madziulec Re: Szczepienia - bardzo sensowny artykuł. 20.02.08, 07:18 zosiad napisała: > Sprawa konserwantów i związków chemicznych w kosmetykach jest na > pewno ważna i wiadomo, że nie są bez wpływu na zdrowie, jednak ja > tez nie jestem chemikiem. > Jedno wiem - tych kosmetyków nie wstrzykuje się dzieciom w > pierwszej dobie życia i nikt mnie do ich uzywania nie zmusza. > W związku z tym nie jest to dla mnie tak ważny problem. Zosiu a co jest bardziej szkodliwe? Tak abstrahujac w ogole od tematu tutaj poruszanego? Jednorazowe wystawienie organizmu na dzialanie szkodliwych substancji czy codzinne traktowanie go tymi substancjami? (moze sie uodparnia??) Odpowiedz Link Zgłoś
zosiad Re: Szczepienia - bardzo sensowny artykuł. 20.02.08, 12:41 madziulec napisała: > > Zosiu a co jest bardziej szkodliwe? > Tak abstrahujac w ogole od tematu tutaj poruszanego? > Jednorazowe wystawienie organizmu na dzialanie szkodliwych substancji czy > codzinne traktowanie go tymi substancjami? (moze sie uodparnia??) hmm, nie wiem dlaczego stawiasz taka karkołomna tezę ? Skoro jedno i drugie jest szkodliwe - pewnie unikałabym obu. Po co świadomie wystawiac organizm na działanie szkodliwych substancji ? Prawdopodobnie starałabym się tego uniknąć. Jednak, gdzybym w jakiś sposób była do tego ZMUSZONA, to pewnie starałabym się wyważyć ryzyko, zdobyć jak najwięcej informacji i podjąc decyzję, która spowoduje jak najmniej szkód. Odpowiedz Link Zgłoś
madziulec Re: Szczepienia - bardzo sensowny artykuł. 20.02.08, 13:39 Nie stawiam zadnej tezy zadalam pytanei tylko co jest bardziej szkodliwe. Nie wiem gdzie widzisz tu postawiona teze. Teraz za to zadam bardziej zlozone pytanei: - co jest bardziej szkodliwe: jednorazowe narazenie dziecka na obcowanie z podobno szkodliwa szczepionka czy codzienne obcowanie dziecka z podobno szkodliwymi detergentami? (slowa "podobno" uzylam celowo) Odpowiedz Link Zgłoś
moniam_1 Re: Szczepienia - bardzo sensowny artykuł. 20.02.08, 09:11 Wiesz akurat sprawę funkcjonowania wielu kancelarii znam od podszewki i wiem jak to wszystko działa.I już nic mnie nie zdziwi.Zanim zaczęłam aplikację sądowa pracowałam przez kilka lat w kilku z nichTeraz jestem asesorem... Ot przykład z wczoraj.Po kilku latach wreszcie zapadł wyrok sądowy w dość głośnej sprawie. Koleżanka sędzia rozstrzygała pewna sprawę dotycząca wypłaty odszkodowania przez szpital, którego matka domagała się za śmierć dziecka. Dziecko 15 miesięczne zmarło z powodu sepsy.Jak to jedna z pielęgniarek zeznała ciało dziecka jeszcze nie ostygło, a już przy matce pojawił sie przedstawiciel jednej z kancelarii i namawiał na proces odszkodowawczy,bo skoro dziecko zmarło to musi to być ewidentna wina szpitala!Podobny sposób działania jak firm pogrzebowych!Namawianie zajęło jednak kilka miesięcy zanim pozew znalazł sie w sądzie... Podczas prawie 3 letniego procesu o odszkodowanie w kwocie 700tys złotych wyszło na jaw co oczywiście kancelaria za wszelką cenę starała sie zataić, że trzy dni wcześniej przed śmiercią dziecka matka była z nim u lekarza, który zlecił podanie antybiotyku.Mama dziecka przeczytała gdzieś(całkiem możliwe ze na forum,że angina u tak małego dziecka prawie się nie zdarza i że to pewnie wirusówka, więc lepiej wstrzymać się z podaniem antybiotyku 3 dni!No i w trzecim dniu dziecko wylądowało z niewydolnością wielonarządową w szpitalu.Szpital i lekarze mogli jedynie rozłożyć ręce i czekać na cud...który się nie zdarzył! Jaki z tego morał.Staraj się ufać lekarzom a jak masz wątpliwości to skonsultuj to z kilkoma innymi albo zrób badania na własną rękę.Uważaj na kancelarie, bo zedrą z ciebie ostatnie pieniądze i niekoniecznie ich działanie będzie w pełni moralne...Oczywiście są wyjątki od reguły jak w każdym zawodzie co jest bardzo pocieszające A co do twojego pytania, czy w razie potrzeby będę korzystać z usług kancelarii.Pewnie nie bo moja wiedza prawnicza jest wystarczająca żebym mogła występować przed sądem sama A co do autyzmu.Nie wymagam od ciebie odpowiedzi... Nam już kilku profesorów praktycznie odpowiedziało.Czekamy tylko na potwierdzenie tej tezy...Może za kilka lat...Na razie mamy ponad 26 letnia praktykę w walce z chorobą i równie duża wiedzę na ten temat Pozdrawiam Monika Odpowiedz Link Zgłoś
zosiad Re: Szczepienia - bardzo sensowny artykuł. 20.02.08, 12:54 moniam_1 napisała: > Wiesz akurat sprawę funkcjonowania wielu kancelarii znam od podszewki i wiem ja > k > to wszystko ... > Ot przykład z wczoraj.Po kilku latach wreszcie zapadł wyrok sądowy w dość > głośnej sprawie. > Koleżanka sędzia rozstrzygała pewna sprawę dotycząca wypłaty odszkodowania > przez szpital, którego matka domagała się za śmierć dziecka. > Dziecko 15 miesięczne zmarło z powodu sepsy.Jak to jedna z pielęgniarek zeznał > a > ciało dziecka jeszcze nie ostygło, a już przy matce pojawił sie przedstawiciel > jednej z kancelarii i namawiał na proces odszkodowawczy,bo skoro dziecko zmarło > to musi to być ewidentna wina szpitala!Podobny sposób działania jak firm > pogrzebowych!Namawianie zajęło jednak kilka miesięcy zanim pozew znalazł sie w > sądzie... ..... .Uważaj na kancelarie, bo > zedrą z ciebie ostatnie pieniądze i niekoniecznie ich działanie będzie w pełni > moralne... > A co do autyzmu.Nie wymagam od ciebie odpowiedzi... > Nam już kilku profesorów praktycznie odpowiedziało.Czekamy tylko na > potwierdzenie tej tezy...Może za kilka lat...Na razie mamy ponad 26 letnia > praktykę w walce z chorobą i równie duża wiedzę na ten temat > Pozdrawiam > Monika No ale chyba nie winisz tej zrozpaczonej matki za metody działania kancelarii prawniczych ? Wierzę, ze masz spore doświadczenia zautyzmem i ogromna wiedzę na ten temat. Pewnie widzisz tez, jak poziom tej wiedzy zmienił się przez te 26 lat i o ile więcej wiadomo teraz na ten temat. Wiele się zmieniło. Dzieci są teraz diagnozowane bardzo wcześnie, wcześniej sa objęte interwencją, terapia, leczeniem. W większości przypadków to przynosi wymierne efekty. Mam nadzieję, że naukowcy w końcu znajda przyczyny i leczenie będzie jeszcze skuteczniejsze. Jednak rodzice małych dzieci nie mogą czekać aż tak się stanie. Szukają na własną rękę, drążą rózne teorie, podejmują różne metody leczenia i terapii. To naturalne. Co by się stało, gdyby z załozonymi rekami czekali na wyniki badań ? Ile czasu straciłyby ich dzieci ? Sama wiesz, że w przypadku takich zaburzeń rozwoju czas nie jest sprzymierzeńcem. No ale to temat do dyskusji na zupełnie inny i pewnie nie mniej obszerny watek. Odpowiedz Link Zgłoś
moniam_1 Re: Szczepienia - bardzo sensowny artykuł. 20.02.08, 17:40 Oczywiście,że nie winię matkiNawet jestem pewna, że kwotę odszkodowania ustaliła kancelaria!Pokazałam jak mogą działać kancelarię w Polsce.Coraz powszechniej się o ty mówi... Dlatego też informację o współpracy Pana Wakefilda z jedną z kancelarii przyjęłam za bardzo prawdpodobną.Potem zostało to udowodnione... Przez 26 lat a właściwie 28 bo tyle ma teraz mój brat bardzo dużo się zmieniło.?Jednak jeszcze wiele musi się zmienić.Przecież każde dziecko mogłoby mieć wizytę u neurologa tak jak ma u ortopedy?Bilanse też powinny uwzględniać prawidłowość poszczególnych etapów rozwoju dziecka przede wszystkim tego psychicznego rozwoju. Powiem ci, że gdyby nie wyczulenie mojej siostry i przypadek autyzmu w rodzinie pediatra (chociaż bardzo dobry) dalej wmawiałby nam, że to że mały nie mówi pojedyńczych słów w wieku 11 mcy,ma celiaklię występującą często razem z autyzmem do dziś mój siostrzeniec nie byłby zdiagnozowany!Dlatego, że mieści się jeszcze w normie... Pozdrawiam Marta Odpowiedz Link Zgłoś
brunetka75c Re: Szczepienia - bardzo sensowny artykuł. 20.02.08, 07:52 bromocyjan (znany od I wojny światowej ogólnotrujący bojowy środek trujący).Po złonczeniu z H20(wodą) powstaje cyjanowodór . SPRAWDZ SAMA CO ZACHODZI PRZY WSZCZYKNIĘCIU TWEMU DZIECKU niewielkiej dawki plus ksztusiec ,cośtam cośtam. powodzenia ps madziulec i monian1 wy to mnie zadziwiacie . Sama bym wam wstrzykła troche tych szczepionek, ale nie mam uprawnień Odpowiedz Link Zgłoś
madziulec Re: Szczepienia - bardzo sensowny artykuł. 20.02.08, 09:14 Nie mam gdzie sprawdzic, ale wytlumacz mi CO tak NAPRAWDE zachodzi w tkance miesniowej mojego dziecka. Chetnie sie dowiem. PS Mowi sie "wstrzyknela" a nie "wstrzykła" Odpowiedz Link Zgłoś
woda-niegazowana Ile matek przeciwniczek..... 20.02.08, 12:43 ...szczepień karmi/ło swoje dzieci piersią ???? Pytam z czystej ciekawości ))) BRUNETKO...oczytana w kwestii szczepień- kRZtusiec, RZ !!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
zosiad Re: Ile matek przeciwniczek..... 20.02.08, 13:08 Dziewczyny, nie założyłam tego watku, żeby kogokolwiek namawiac do nieszczepienia czy prowadzić jakąś kampanię. Załozyłam go bo miom zdaniem bardzo wazna jest jak njpełniejsza wiedza na temat szczepień i możliwość własciwego wyboru w każdym INDYWIDUALNYM przypadku. Ta cała awantura jest niesmaczna i nic nie wnosi Odpowiedz Link Zgłoś
madziulec Re: Ile matek przeciwniczek..... 20.02.08, 13:51 Zosiu, powiem tak: nie jestem ani specjalna zwolenniczka ani przeciwniczka szczepien. jestem za to zwolenniczka RZETELNEJ informacji. Tymczasem juz na poczatku tego watku okazalo sie, ze w artykule podawanym w watku sa niescislosci, wiec jest NIERZETELNY. Gdzie wiec szukac prawdziwych, rzetelnych informacji? U pediatrow? Wybacz, ale ostatnio kilku pediatrow uczylam o zakazeniach ukladu moczowego, by byli niedouczeni. Ja nie jestem lekarzem. Jesli nie mieli pojecia o czyms takim co to dopiero o szczepieniach, skladzie szczepionek i ew. powiklaniach. Odpowiedz Link Zgłoś
zosiad Re: Ile matek przeciwniczek..... 20.02.08, 14:15 Wydaje mi się, że błędy jakie pojawiły się w artykule wynikały z potknięc dziennikarza. Nie zauważyłam błędów u wypowiadających się tam specjalistów. Zacytowałam ten artykuł bo wydał mi się dość wywazony jak na polskie warunki i rzetelnie napisany. Do tej pory miałam okazję czytac tylko opienie skrajnie na tak i rzadko skrajnie na nie. A wiedzy można szukac wszedzie. Jedna żródła będa wiarygodne, inne nie. Jedni lekarze są kompetentni i cały czas się uczą, inni nie. Jest dużo zródeł. Trzeba chyba znależć jak najwięcej i na ich podstawie wyrobić sobie jakies zdanie. Odpowiedz Link Zgłoś
madziulec Re: Ile matek przeciwniczek..... 20.02.08, 14:19 Czy jestes w stanie zweryfikowac zrodlo, z ktorego korzystasz? Ja nie. Nawet dlatego, ze nie jestem lekarzem, nie mam odpowiedniego wyksztalcenia. Nawet podam Ci przyklad - moje dziecko ma wade ukladu moczowego i moja "nauka" o problemach ukladu moczowego trwa juz prawie 4 lata, z roznych zrodel (podreczniki, internet, wydawnictwa obcojezyczne), podczas gdy lekarze pediatrzy ucza sie nefrologii czy urologii okolo pol roku. Gdzie ja mam wiec skonfrontowac to co przeczytam np. w tym artykule przytoczonym przez Ciebie i skad mam wiedziec, ze trafilam na rzetelnego lekarza, a nie oszoloma? tego nie wiem. Jedna z mam pisla gdzies, ze poszla do Sanepidu, by zapytac. I zostala potraktowana okropnie. Gdzie wiec ma sie osoba z watpliwosciami skierowac? Internet? No wez, prosze Cie, tu sa takie bzdury, ze lepiej za glowe sie zlapac i sobie odpuscic. Odpowiedz Link Zgłoś
zosiad Re: Ile matek przeciwniczek..... 20.02.08, 17:08 madziulec napisała: > Czy jestes w stanie zweryfikowac zrodlo, z ktorego korzystasz? Ja > nie. Nawet dlatego, ze nie jestem lekarzem, nie mam odpowiedniego > wyksztalcenia. > Nawet podam Ci przyklad - moje dziecko ma wade ukladu moczowego i > moja "nauka" o problemach ukladu moczowego trwa juz prawie 4 lata, z > roznych zrodel (podreczniki, internet, wydawnictwa obcojezyczne), > podczas gdy lekarze pediatrzy ucza sie nefrologii czy urologii okolo > pol roku. No widzisz ? Sama sobie odpowiedziałaś To jednak możliwe Chyba nie sądzisz, że jesteś jedyną mamą, która sama szuka wiedzy, dokształca sie wykorzystując kazdy możliwy sposób (internet też jak sama piszesz). Zapewniam Cię, że takich mam jest wiele, coraz więcej. Też weryfikujesz zdobywaną wiedzę, czerpiesz z różnych żródeł, sprawdzasz po kilka razy. Chyba nie ma innej drogi. Odpowiedz Link Zgłoś
moniam_1 Re: Ile matek przeciwniczek..... 20.02.08, 17:26 Jest inna droga znaleźć dobrego lekarza pasjonata w danej dziedzinie najlepiej lekarza klinicznego Dokształcać czytać też można, a nawet trzeba chociażby, po to żeby móc zweryfikować to co lekarz mówi, a w razie wątpliwości udać się do innego lekarza.Tylko trzeba pamiętać, jedno, że lekarz poza wiedzą ma jeszcze doświadczenie, którego nam mamom brakuje... Odpowiedz Link Zgłoś
moniam_1 Re: Ile matek przeciwniczek..... 20.02.08, 17:27 Jest inna droga znaleźć dobrego lekarza pasjonata w danej dziedzinie najlepiej lekarza klinicznego Dokształcać czytać też można, a nawet trzeba chociażby, po to żeby móc zweryfikować to co lekarz mówi, a w razie wątpliwości udać się do innego lekarza.Tylko trzeba pamiętać, jedno, że lekarz poza wiedzą ma jeszcze doświadczenie, którego nam mamom brakuje... Pozdrawiam Monika Odpowiedz Link Zgłoś
madziulec Re: Ile matek przeciwniczek..... 20.02.08, 18:09 Ok. To teraz popatrz - podam Ci konkretny rowniez przyklad. Ja w celu poglebiania swojej wiedzy z konkretnej dziedziny pozyczalam ksiazki od naszego nefrologa, sa to typowo medyczne wydawnictwa, niedostepne dla szerszego grona odbiorcow. Nie wiem czy podobne istnieja wydawnictwa co do szczepien. Mysle, ze nie. A tu na forum jak narazie ani nei przekonano mnie by szczepic ani by nieszczepic. Wrecz.. ze wzgledu na zapalczywosc osob, ktore nie szczepia jestem za szczepieniem (przez przekore). Odpowiedz Link Zgłoś
nikki30 Re: Ile matek przeciwniczek..... 20.02.08, 19:07 Są konkretne wydawnictwa dotyczące szczepionek i sposobu ich działania.Głównie po angielsku.Dostępne jedynie dla wąskiego grona lekarzy, bo kupowane głownie,na specjalistycznych sympozjach,wykładach na które jeździ po całym świecie mój kolega immunolog.Niektóre pozycje niezwykle drogie(np.300$ za jeden tom).Raczej niedostępne w internecie chyba, że we krótkich fragmentach! Powiem wam, że jak nie jest się lekarzem ciężko to czytać i wyciągać wnioski samemu.Język też niezwykle specjalistyczny medyczno-chemiczny Odpowiedz Link Zgłoś
gmart2 Re: Ile matek przeciwniczek..... 20.02.08, 17:38 Madziulec to jest mozliwe to co piszesz i masz racje.W tej chwili sa bardzo waskie specjalizacje lekarskie.Medycyna idzie tak do przodu, ze trzeba byc ciagle na biezaco.Pediatra nie bedzie na biezaco w kazdej dziedzinie, bo sie nie da.To jest bardzo szeroka specjalizacja.Jesli Ty przeczytasz wszystko o chorobach nerek i drog moczowych bedziesz niejednokrotnie madrzejsza od niejednego pediatry.Natomiast pediatra ma ogolna wiedze na temat zdrowia dzieci wieksza niz przecietna mama. Chcialabym sie doksztalcac z kazdej dziedziny, ale sie nie da... Odpowiedz Link Zgłoś
moniam_1 Re: Ile matek przeciwniczek..... 20.02.08, 17:45 Widzisz ja tez wykonuję zawód(prawnik-asesor)gdzie wszystko tez ciągle sie zmieniaCiągle siedzę nad przepisami, bo nie chce w sądzie świecić oczami Mysle, że właśnie ze względu na taki ogromny postęp medycyny pediatrzy powinni specjalizowac się w jednej góra dwóch dziedzinach medycyny,a pacjent powinien być o tym poinformowany.Wtedy wiesz, że idziesz do pediatry np.specjalisty od chorób wieku dziecięcego,do pediatry specjalisty chorób układu moczowego Podobnie jest z adwokatami, radcami prawnymi Odpowiedz Link Zgłoś
gmart2 Re: Ile matek przeciwniczek..... 20.02.08, 18:07 niektore sa wyodrebnione jako specjalizacje szczegolowe np.neonatolgia czy hematologia dziecieca. Odpowiedz Link Zgłoś
woda-niegazowana Re: Ile matek przeciwniczek..... 20.02.08, 18:49 Najlepszym rozwiązaniem jest znalezienie lekarza, który pracuje w szpitalu na konkretnym oddziale. Mam kontakt z lekarzem, który pracuje na oddziale zakaźnym ( oczywiście dziecięcym). Pytałam rok temu o szczepienie na pneumokoki, powiedział NIE- bo zima ciepła, dziwna, wirusy zmutowane. On swoich dzieci nie szczepi teraz. W styczniu pytałam o meningokoki - tak- szczepić. Jak słuchać to kogoś kto ma o tym pojęcie, a nie artykuły podpisane przez..... no właśnie można podpisać jak się chce. Dr n. med. Eleonora Waciak. ))))) Odpowiedz Link Zgłoś
madziulec Re: Ile matek przeciwniczek..... 20.02.08, 18:11 Oczywiscie, ze sie nie da. Dlatego jest pediatra, ktory jest swietny jesli chodzi o katar czy nawet ospe wietrna u dziecka. I sa specjalisci, do ktorych udajemy sie, by wiedziec cos wiecej, ew. zdiagnozowac dziecko. Co zas do znalezienia lekarza pasjonata.. Coz.. jak kazdy pasjonat - jego pasja moze isc w niewlasciwym kierunku... Odpowiedz Link Zgłoś
zosiad Re: Ile matek przeciwniczek..... 21.02.08, 02:40 czyli co ? Zgadzamy się, że nikt nie jest w stanie być specjalista od wszystkiego, trzezba cały czas się kształcić i szukać kompetentnych lekarzy, dyskutować, poszukiwac, zadawać pytania i próbowac znależć odpowiedzi ? Im większa, szersza wiedza, tym większe możliwości ? Chyba tak ? Odpowiedz Link Zgłoś
madziulec Re: Ile matek przeciwniczek..... 21.02.08, 07:09 No i teraz mi powiedz gdzie tych odpowiedzi szukac Bo ja nie wiem. Zrodla internetowe roja sie od bledow. Podreczniki lekarskie niedostepne. Wydawnictwa lekarskie, ktore prenumeruje - zadne nie informowalo o powiklaniach po szczepieniach... Gdzie? I pytam jako "glodna wiedzy" matka. Odpowiedz Link Zgłoś
zosiad Re: Ile matek przeciwniczek..... 21.02.08, 11:58 Jeśli chodzi o polskie żródła to jest niestety kiepsko. Jedyne sensowne i potwierdzone informacje na temat odczynów poszczepiennych są chyba na stronach gov - informacje cytowane tu już wcześniej zawarte w ustawie. Poza tym jest w internecie trochę tłumaczeń z języków obcych. Sporo natomiast można znależć na stroach obcych, szczególnie angielskich i amerykańskich. Bezcenne bywają rozmowy zlekarzami bo na całe szczęście nie wszyscy są niedouczeni w tym temacie. Problem tylko - znależć tych właściwych. Odpowiedz Link Zgłoś
madziulec Re: Ile matek przeciwniczek..... 21.02.08, 12:42 Tlumaczenia maja to do siebie, ze wystarczy juz neibyt staranne przylozenie sie do roboty i wychodzi galimetias totalny. Czyli groch z kapusta... Ja nei opieram sie na tlumaczeniach, bo wiem co nasi "przewpaniali" tlumacze potrafia zrobic w technicznymi tekstami... Masakra. Na stronach zachodnich wcale duzo nei znajdziesz - wiekszosc zretelnych opracowan medycznych jest platnych Odpowiedz Link Zgłoś
zosiad Re: Ile matek przeciwniczek..... 21.02.08, 12:01 acha, sa jeszcze artukuły dr Jaskowskiego sonia.low.pl/sonia/ono/0a.htm Odpowiedz Link Zgłoś
madziulec Re: Ile matek przeciwniczek..... 21.02.08, 12:39 A kto to jest dr Jaskowski?????????????????????????????????????????? Ki diabel???? Odpowiedz Link Zgłoś
mirra.3 Re: Ile matek przeciwniczek..... 21.02.08, 13:15 madziulec napisała: > Ki diabel???? wygooglałam m.in. to: www.forum.dawnygdansk.pl/printview.php? t=1979&start=0&sid=230896700d9e0c829bde296b91890666 Jak widać to jednak człowiek Odpowiedz Link Zgłoś
mirra.3 Re: Ile matek przeciwniczek..... 21.02.08, 13:17 teraz się powinno wkleić? www.forum.dawnygdansk.pl/printview.php?t=1979&start=0&sid=230896700d9e0c829bde296b91890666 Odpowiedz Link Zgłoś
madziulec Re: Ile matek przeciwniczek..... 21.02.08, 13:27 szef Franciszkańskiego Ruchu Ekologicznego, Charytatywnego i Historycznego...\ Czy myslisz, ze ja moge wierzyc takiej osobie i taka osoba ma sporo do powiedzenia na temat szczepionek? Dlaczego np nei prawnik???? Odpowiedz Link Zgłoś
nikki30 Re: Ile matek przeciwniczek..... 21.02.08, 13:19 Tłumaczenia rzeczywiście czasami są spieprzone!Najlepiej tłumaczyć samemu. Najbardziej wiarygodne moim zdaniem są prace naukowców, którzy zajmują sie danym tematem przez kilkanaście lat!Miałam jedna taka pozycję do przeczytania i generalnie z niej dowidziałam się najwięcej.Jednak ta osoba(nazwiska niestety nie pamiętam)zajmowała sie tematem szczepień ponad 20 lat!Po 20 latach kompletnych badań opublikowała pracę!I to wszystko było ładne,składne i logiczne. Odpowiedz Link Zgłoś
reszka2 Re: Ile matek przeciwniczek..... 22.02.08, 21:45 Mnie najbardziej podoba się czasopismo (chyba juz śp.) "Nexus" nieustanne podawane "źródło" wiedzy o szczpionkach. Było tez cytowane w tym wątku, jako miejsce, skąd pewna gorliwa mama czerpała swoją "wiedzę" nt. szczepień. Należy wiedzieć, że czasopismo "Nexus" publikowało artykuły nt UFO (tak, tak, to nie żart z mojej strony), o zjawiskach paranormalnych typu telepatia itp. rewelacjach. Uważam. że powoływanie się na publikacje w tym piśmie jest dowodem bezdennego debilizmu. Odpowiedz Link Zgłoś
zosiad Re: Ile matek przeciwniczek..... 27.02.08, 00:51 madziulec napisała: > No i teraz mi powiedz gdzie tych odpowiedzi szukac > > Bo ja nie wiem. > Zrodla internetowe roja sie od bledow. > Podreczniki lekarskie niedostepne. > Wydawnictwa lekarskie, ktore prenumeruje - zadne nie informowalo o powiklaniach > po szczepieniach... > > Gdzie? I pytam jako "glodna wiedzy" matka. Może to będzie wiarygodne żródło ? Badania polskie w powiązaniu z amerykańskimi nad powikłaniami neurologicznymi po szczepionce DTP www.gdziesieleczyc....pdf&priority=1 Odpowiedz Link Zgłoś
madziulec Re: Ile matek przeciwniczek..... 28.02.08, 09:41 zosiad napisała: > Może to będzie wiarygodne żródło ? > Badania polskie w powiązaniu z amerykańskimi nad powikłaniami > neurologicznymi po szczepionce DTP > > www.gdziesieleczyc....pdf&priority=1 Program Internet Explorer nie może wyświetlić witryny sieci Web Najbardziej prawdopodobne przyczyny: Nie masz połączenia z Internetem. Witryna sieci Web napotyka problemy. W adresie może być błąd w pisowni. Obawiam sie, ze taki link, podany przez Ciebie nie istnieje. Wklej go jeszcez raz. Odpowiedz Link Zgłoś
zosiad Re: Ile matek przeciwniczek..... 28.02.08, 16:38 Może teraz będzie dobrze ? www.gdziesieleczyc.pl/showpdf.php?article_id=1939&filename=Zesp%C3%B3%C5%82%20hip.pdf&priority=1 To jest w formacie PDF, trzeba to sobie ściągnąc na dysk. Odpowiedz Link Zgłoś