Ale się zdenerwowałam...

16.03.08, 06:08
MOże niesłusznie, ale kurcze co o tym sądzicie?
Synek mojej kolezanki (9 miesiecy)dostał wczoraj wysokiej gorączki,
ja jej radziłam zeby nie czekała i poszła od razu do lekarza. Dzis
odbieram maila wysłanego wczoraj ze zecydowała poczekac przez noc,
bo ją maż przekonał ze to tylko gorączka (objawy inne typu katar tez
są ale podobno w bardzo niewielkim stopniu). NIe wiem ale mnie to
wzburzyło jakos, bo ja bym w zyciu nie czekała,a najbardziej to
chyba ten tekst mnie zirytował ze mąż - znawca zadecydował, choc jak
napisała ona to by od razu poszła do lekarza.
    • hratli Re: Ale się zdenerwowałam... 16.03.08, 07:14
      wiesz ja chyba bym sie nie denerwowala.

      moze dlatego, ze nie widze sensu w pojsciu z wysoka goraczka odrazu
      do lekarza. chybaze utrzymuje sie ona kilka dni. goraczka to nie
      jest tragiczny objaw. organizm walczy, nabiera odpornosci. dziecko
      tez np. moze zabkowac. taki czas. wiec uwazam to za lekko
      przesadzone.
      a co do meza. nie traktuje tego w kategori znawcy. po prostu trzezwo
      myslal, ze trzeba poczekac. to taki naturalny objaw rozsadku, mysle,
      ze mial racje.
    • maxxt Re: Ale się zdenerwowałam... 16.03.08, 07:41
      wg mnie przesadzasz.
      1. jesli goraczce nie towarzysza lub szybko nie dołączają objawy typu: wyraźne
      osłabienie, tracenie swiadomosci, wymioty, biegunka, zmiany zabarwienia skóry,
      wysypka na ciele, drgawki- ja czekam ok 12 godzin (podaje naturalnie cos na
      zbicie).
      2. trzeba dac szanse infekcji ujawinic swe oblicze (oczywiscie w granicach
      rozsadku)tak aby lekarz postawił dobra diagnoze która jest i tak z kilku
      wzgledów utrudniona u tak malego dziecka.
      3. ojciec na oko rozsadny. matka jak to matka- bardzo emocjonalna.
      podam przykład z własnego podworka- mlode maiłao ok roku. goraczka 39-40. po 3
      godzinach (tepm. opadła nieco) pojechalam do lekarza. obejrzał, osłuchał
      przepisał cos "ogólnego" bo nic "szczególnego" nie widział. kazał przyjsc jesli
      temp. nie bedzie schodzic lub dołacza inne objawy (kaszel, katar itp) . suma
      sumarum okazało sie ze wykluwało sie zapalenie gardła (po 3 dniach) co
      stwierdził po ponownym przyjsciu za 2 dni.
    • gagunia Re: Ale się zdenerwowałam... 16.03.08, 07:59
      Ja tez nie naleze do panikar. Przy goraczce powyzej 38 podaje nurofen.
      Temperatura spada w ciagu pol godziny. Gdyby nie spadla - gnałabym do lekarza.
      A dziecko moje przy byle infekcji goraczkuje wysoko. Pierwszy taki przypadek gdy
      miał 10 mies ok 23 w nocy dostał 39,5. Akurat wtedy bylo duzo przypadkow sepsy
      wiec strach w oczach. Ale podałam lek na zbicie + zimne oklady i spokojnie
      przespalismy noc bez wzywania pogotowia.
    • maziq Re: Ale się zdenerwowałam... 16.03.08, 08:01
      Pewnie macie rację, powiem szczerze ze sama się ostatnio wkurzyłam
      na moją mamę, która panikuje to za mało powiedziane. MOja córcia
      dostała gorączki, poza tym zero innych objawów. Poszlismy do lekarza
      który zlecil badania moczu, byly do odebrania po 15. Ja to sie jakos
      specjalnie nie przejmowalam, zamierzalam odebrac wyniki po pracy i
      wieczorem pojsc z nimi do lekarza. A moja mama to od razu panika,
      zwolniła sie wczesniej z pracy zeby punkt 15 odebrac te wyniki i
      jeszcze mnie strofowała ze ja sie powinnam zwolnic, bo trzeba zaraz
      isc z dzieckiem do lekarza, bo jesli wyniki sa zle to trzeba
      natychmiast podac antybiotyk i takie tam. I w koncu i ja sie
      nakrecilam, ze moze rzeczywiscie z takim maluchem to nie ma co
      czekac, a synek mojej kolezanki to miał gorączkę 40 stopni. MOja
      córcia w najgorszym momencie 38.8 i spadała po ibufenie. NO w kazdym
      razie akurat moej córci nic nie było, goraczka przeszła sama, nic
      sie z tego nie wykluło. Ale ja nabrałąm takiego przekonania, ze z
      małym dzieckiem trzeba do lekarza pędzić od razu
      • dlania Re: Ale się zdenerwowałam... 16.03.08, 08:58
        A co lekarz powie na wysoka goraczkę? To może byc objaw tysiaca chorób.
        ja w takim wypadku dzwonie do mojej lekarki, informuje ja o sytuacji, a ona mnie
        o ewentualnych panujących wirusach, wioze siuśki do badania (mała raz miała
        zapalenie ukł. moczowego, więc wole od razu wykluczyc tę ewentualnośc), podaję
        leki na zbicie goraczki, jesli jest wyzsza niż 38. I czekam na rozwój innych
        objawów.
    • selavi2 Re: Ale się zdenerwowałam... 16.03.08, 08:49
      Nie no przy 40 st. tobym chyba spanikowala.
      W kazdym badz razie napewno podalabym Nurofen i gdyby temp. nie spadla do
      bezpieczniejszej to bym jechala do lekarza.
      • kropkacom Re: Ale się zdenerwowałam... 16.03.08, 08:56
        Jeżeli gorączka jest bardzo wysoka i nie daje się zbić, szybki oddech, są utraty
        świadomości to nie ma na co czekać. A już zwłaszcza jak w tych okolicznościach
        pojawia sie sztywny kark czy plamy na ciele.
Pełna wersja