reteczu
13.05.08, 18:10
Chłopczyk 21 i pół miesiąca.
Nie mówi. Wydaje jedynie z siebie cichym głosem ciągi
sylab "mamamama" i "babababa".
Nie bawi się z dziećmi. Unika kontaktu wzrokowego z człowiekiem,
także z rodzicami.
Wpatruje się w spot reklamowy w tv; świat wokół niego wówczas nie
istnieje.
Zajmuje go jedynie ustawianie autek w rządku, zabawa nimi (buczy i
udaje, że jedzie). Niszczy zabawki, nawet autka.
Nie interesuje się zabawa z kimś, nawet z bliską osobą; nie obchodzą
go książeczki, układanie klocków, nie udaje, że np. pije herbatę czy
coś gotuje, nie pokazuje palcem, że coś chce, nie umie o cokolwiek
poprosić, zasygnalizować jakąkolwiek potrzebę (chyba że płaczem),nie
wkłada przedmiotów małych do dużego.
Poza tym niczym się nie chwali, nie przynosi żadnych przedmiotów,
żeby je komukolwiek pokazać.
Czas spędza na leżeniu na podłodze za fotelem, ustawianiu autek lub
rzucaniu nimi.
Albo chodzi po mieszkaniu, jakby bez celu i niszczy, rozrzuca, co
spotka na swojej drodze.
Babcia, która się nim opiekuje, gdy rodzice są w pracy, usiłuje go
czymś zainteresować (książeczki, rysowanie, układanie klocków,
puzzli, zajęcie się zabawkami). Bezskutecznie.
Chłopczyk jest karmiony przez babcię, picie dostaje butelką ze
smoczkiem, nosi pampersy.
Babcia dużo z nim spaceruje po dworze, dużo do niego mówi.
Co sądzicie o rozwoju tego chłopca: w normie czy nie?
Z góry dziękuję za odpowiedzi.