Mój synek ma 1,5 roczku, wczoraj miał niefortunny upadek,
konsekwencją czego jest ułamany ząbek, górna jedynka. Moje pytanie
co z tym teraz robić? Czy w ogóle coś robić? Pomijając fakt, że
wygląda to okropnie, jeszcze na dobre zęby nie wyszły a już ma
połamane

(, zastanawiam się czy czy taki nadłamany ząbek nie
będzie się dalej kruszył i szybciej psuł? Czy iść z dzieckiem na
tym etapie do stomatologa? Zastanawiałam się nad wyrównaniem
(wypiłowaniem) czy może nadlaniem tego ząbka, ale czy to w ogóle
będzie realne u tak ruchliwego dziecka? Z drugiej strony to i tak
mleczak, za kilka lat wypadnie... Czy miała któraś z was taką
sytuację? Co radzicie?
-