Dodaj do ulubionych

Sanatorium "Leśny Ludek" W Rabce

03.06.08, 10:24
Może któraś z Was była i może coś powiedzieć o tym miejscu? Dostałam właśnie skierowanie na wyjazd z dziećmi i zastanawiam sie na co mam się przygotować, bo słyszę bardzo różne opinie.
Z góry serdeczne dzięki.
Obserwuj wątek
    • only_mamakubusia Re: Sanatorium "Leśny Ludek" W Rabce 17.06.08, 22:59
      Ja, też mam skierowanie z moim dzieckiem do tego sanatorium. Jeśli
      ktoś był w sanatorium LEŚNY LUDEK w Rabce bardzo proszę o
      podzielenie się opiniami na jego temat.
      • maste-r111 Re: Sanatorium "Leśny Ludek" W Rabce 01.07.08, 14:26
        W tym roku spędziłem z moim synkiem w "Leśnym Ludku" w Rabce mój urlop.Najgorszy
        od kilku lat.
        Zobaczcie sami na forum www.sagnet.pl/phpBB2/viewtopic.php?p=4846#4846
    • plagietka Re: Sanatorium "Leśny Ludek" W Rabce 30.10.08, 10:42
      hej, bylam w lesnym Ludku z 3,5 letnia corka na przelomie stycznia i lutego
      2008. odradzam pobyt w tym osrodku, obiekt wogole nie przystosowany dla dzieci.
      jedzenie koszmarne, ciagle tylko parowki i ser zolty. porcje tak skromne, ze
      dziecko - niejadek zjadalo moja i swoja porcje (np jak byl gulasz to w porcji
      dla dziecka byl 1, slownie jeden maly kawaleczek miesa, w dodatku z tluszczem).
      jedzenie nie bylo przygotowywane na miejscu tylko przywozone z miasta, czasem z
      duzym opoznieniem. na zabiegi dzieci byly dowozone busem, w ktorym bylo 8
      miejsc, a byly sytuacje kiedy jechalo nas 12-15 osob jednym kursem, z dziecmi na
      kolanach, koszmar... po zabiegach, ktore trwaly najdluzej godzine trzeba bylo
      czekac 2 godziny na powrotny bus. i znowu problem, bo wszyscy chcieli wracac
      pierwszym kursem i bylo ciasno. zabiegi przepisywane z wielka laska, wszystkie
      dzieci mialy solux i bioptron i oczywiscie obowiazkowa gimnastyka w zimnej sali.
      ja nie zgodzilam sie na gimnastyke, lekarka byla oburzona ale coz. a teraz kilka
      slow o samym osrodku: obiekt polozony bardzo wysoko, jak ktos zamierza wziac
      wozek to zycze powodzenia. do miasta strach sie wybraz ze wzgledu na duza
      odleglosc. plac zabaw tragiczny, stare, zardzewiale hustawki, nie wspomne juz o
      bezpieczenstwie, raczej tylko na wlasna odpowiedzialnosc. swietlica owszem byla,
      ale wyposazenie zalosne, kilka starych polamanych klockow i kilka zabawek chyba
      zostawionych przez kuracjuszy. byl telewizor ale odbieral tylko program
      pierwszy, dzieci mogly tylko obejrzec dobranocke. warunki mieszkaniowe jak w
      czasach gierkowskich, stare lozka, meble, rozpadajacy sie stol i krzesla. w
      lazience grzyb i zimno. gdyby nie przezornie zabrana farelka, nie wiem jak
      wykapalabym dziecko... generalnie nie nazwalabym tego obiektu sanatorium tylko
      szpitalem na peryferiach. lekarz byl tylko w godzinach rannych. zdarzyla sie
      sytuacja ze jedna z mam musiala w nocy skorzystac z pomocy lekarskiej (tzn
      dziecko dostalo wysokiej temperatuty, dusilo sie od kaszlu itp), poszla do
      pielegniarek (te mialy na szczescie 24-o godz dyzur) i tam mama dowiedziala sie
      musi wezwac taksowke i sama jechac z dzieckiem do lekarza do miasta. normalnie
      strach sie bac... za swoj pobyt zaplacilam okolo 1600zl, pieniadze wyrzucone w
      bloto. teraz jestem madrzejsza, juz nigdy nie pojade do sanatorium, lepiej
      wynajac kwatere i wziac z NFZ same zabiegi, nie trzeba wtedy tak dlugo czekac na
      wolny termin. kwotowo wychodzi podobnie, w rabce mozna znalezc kwatere za okolo
      25-30zl. dodam jeszcze ze w drugim tygodniu pobytu tam, wszystkie dzieci dopadla
      wirusowka i drugi tydzien byl ogolny zakaz wychodzenia z pokoju, koszmar... NIE
      POLECAM!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka