Refluks a owoce

10.06.08, 10:37
Moja córka ma 9 miesięcy, nie mogę jej podawać żadnych owoców ze względu na
refluks. Podobno owoce podbijają refluks. Szkoda mi małej, że nie może niczego
posmakować sadLeki ma zakończyć za 3 tygodnie. Czy wtedy refluks już minie? Czy
z tego sie wyrasta?? Czy mogę powoli wprowadzać owoce? Jak to było u waszych
dzieci z refluksem?
    • aleksandra1977 Re: Refluks a owoce 10.06.08, 10:53
      moja roczna corka ma refluks stwierdzony w pierwszym miesiacu zycia i owoce je.
      Poczatkowo dawalam je utarte na tarce z dodatkiem nutritonu. Teraz daje w
      kawalkach, a nutriton dosypuje do mleka i innych plynow.
      • monikapie Re: Refluks a owoce 10.06.08, 13:50
        moja ma 8 mies. refluks stwierdzony jak mial 2, daje jej pol sloiczka owocow
        codziennie i nie widze pogorszenia.
        • aleksandra1977 Re: Refluks a owoce 10.06.08, 13:55
          nie spotkalam sie z zakazem podawania owocow dziecku z refluksem, ani ze strony
          pediatry, ani ze strony gastrologa, ani ze strony chirurga.
          Ha, sama mam refluks i jem owoce. Owszem, unikam owocow pestkowych, ale
          pozostale jem i to w duzych ilosciach.
          • jlj7 Re: Refluks a owoce 10.06.08, 15:18
            Począwszy od dziś zacznę wprowadzać owoce i zobaczymy smile
        • jlj7 Re: Refluks a owoce 10.06.08, 15:17
          I w dodatku ze słoiczka! Mi zabroniono dawać jakichkolwiek słoiczków. Tylko to
          co zrobię sama. jUż nie wiem co o tym myśleć.
          • aleksandra1977 Re: Refluks a owoce 10.06.08, 15:38
            moze ten zakaz dotyczyl owocow ze sloiczka ze wzgledu na to, ze sa
            dosc rzadkie. Wtedy rzeczywiscie przy jednoczesnej fermentacji moga
            wzmagac refluks. Zacznij od malych ilosci, kilku lyzeczek na
            poczatku. Wystarczy dodac do sloiczka odrobine nutritonu lub kleiku
            ryzowego i unikniesz ulania. Albo dawaj malymi kawaleczkami. Dobrze
            sprawdza sie tu banan, bo jest miekki. Nie ma tez szans, aby dziecku
            ulalo sie, gdy je owoce w kawalkach.
            Zawsze mozesz zrezygnowac z podawania czegos, co dziecko zle
            toleruje, zastapic innym.
            Ja zrezygnowalam z owocow w sloiczkach, bo bez wzgledu na to, jakie
            dalam, dziecko mialo wysypke. Najprawdopodobniej byla to reakcja na
            witamine C dodawana do sloiczkowych deserow. Po owocach swiezych nic
            takiego sie nie dzieje.
            Teraz jest juz wiecej swiezych owocow niz podczas okresu jesienno-
            zimowego, a wiec masz w czym wybierac i jesli obawiasz sie dawania
            owocow ze sloiczka, to dawaj te, ktore kupisz sama.
    • kra123snal Re: Refluks a owoce 10.06.08, 15:39
      Co do owoców, to rzeczywiście niektóre mogą pogorszyć chwilowo
      refluks, ale nie ma bezwzględnego zakazu! Moja ma/miała refluks, jak
      to lekarka ujęła, który rzadko się zdarza (pierwsze 3 miesiące
      właściwie tylko ulewała, wymiotowała i przełykała treść żołądkową) i
      owoce je bez ulepszania, ze słoiczków (po jagodach miała
      pogorszenie, ale gastrolog nie wiedziała dlaczego). Jeżeli chodzi o
      leki, to moja brała jeden z grupy inhibitorów pompy protonowej i co
      2 m-ce robiliśmy próby odstawienia. Tydzień przed urodzinami się
      udało. Co prawda nadal ma "cofki", ale takie same jak na leku i nie
      napadowe (wcześniej nie mogła oddechu złapać). Uważam, że możesz
      dawać owoce i życzę powodzenia w odstawianiu leku
      • monikapie Re: jlj7 11.06.08, 10:35
        a jakie twoja corcia ma objawy refluksu? moja ma 8 miesiecy i (odpukac) jest juz
        lepiej., tzn, nadal troche ulewa jak sie bardzo wierci i czasem cos tam jej
        podchodzi ale nie ma porownania z tym co bylo.
        • jlj7 Re: jlj7 11.06.08, 15:42
          Moja nie ulewa, natomiast jak jest gorzej, to cały czas tak jakby coś łykała,
          ssie język, przełyka, odbija jej się, wierci się , kręci, płacze. Widać , ze coś
          jej przeszkadza. Jak odstawię leki to wtedy zaczyna minimalnie ulewać. Podobno
          jak nie ulewa, to ta "treść" żoładka która wraca twki jej w przełyku i dokucza,
          ma coś w stylu zgagi.
          • monikapie Re: jlj7 11.06.08, 16:55
            oj mnie to przelykanie doslownie wykanczalo. byl czas ze caly czas cos lykala i
            to ja co chwila wybudzalo a ja patrzylam jak sie meczy i plakac mi sie chcialo.
            teraz lyka mniej, ale jak pisalam kilka razy dziennie troche ulewa i sie otrzasa
            czyli jednak cos jej tam podchodzi. czekamy dalej smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja