Dodaj do ulubionych

wypadł z kojca

11.07.08, 09:15
Już nie mam siły tego mojego małego alpinistę sad Jaś ma 14 miesięcy i
potrafi wspiąć się dosłownie na wszystko. Dziś chciałam zrobić śniadanie i
wsadziłam go do kojca, to była sekunda jak podniósł się na rękach,przechylił i
zrobił fikołka, na szczęście obok stał fotel który trochę zamortyzował upadek
i tak martwię się o jego główkę ( nie ma guza a po upadku nie płakał mocno),
chyba nie mam po co pojechać do lekarza bo i tak każą tylko obserwować.
Już nie wiem jakie miejsce jest bezpieczne dla mojego malucha.
Obserwuj wątek
    • gika_gkc Re: wypadł z kojca 11.07.08, 10:04
      podłoga smile
      wystarczy tak zorganizowac przestrzeń dookoła, żeby nic co jest
      zasięgu dziecko nie stwarzało dla niego zagrożenia
      nie jest to wbrew pozorom trudne wink
      ja nie miałam kojca i nie miałam kłopotu ze bezpieczeństwem dziecka
    • mw144 Re: wypadł z kojca 11.07.08, 11:20
      Samo trzymanie 14-sto miesięcznego dziecka w kojcu to dla mnie jakaś
      pomyłka, wiadomo, że z niego wyjdzie. A czemu nie może chodzić jak
      normalny człowiek w tym wieku po całym domu?
      • sabko Re: wypadł z kojca 11.07.08, 12:05
        Chodzi po całym domu przez jakieś 11 godzin na dobę smile w kojcu bawił się może
        pół godziny w trakcie dnia i to tylko dla tego, że mając jeszcze 3 latkę w domu
        czasem trzeba malucha na moment spuścić z oka np pomagając w czymś starszej. W
        każdym pokoju mamy jakiś fotel, łóżko, tapczan na który maluch wspina się z
        sekundę, kojec wydawał mi się bezpieczny w awaryjnych sytuacjach.
        • agnieszkair Re: wypadł z kojca 11.07.08, 13:06
          Ja mam dwa sposoby na moja córcię - 15 m-cy. Kojec z otwartym
          bokiem, bo ja mam taki z siatka rozsuwaną. obok lezy wówczas stary
          materac od fotela turystycznego. Ubaw ma po pachy - przewala się po
          kojcu, z kajca na materac, z materaca do kojca. nie mysli wówczas o
          fotelu, łóżku. Mam wówczas tzw. 5 minut dla siebie. Albo mnóstwo
          magnesów na lodówce w kształcie zwierzątek i figur. Taborety z
          kuchni wówczas wynoszę. Szafki sa dość wysokie więc nie wspina sie
          na nie, a jak się znudzi zabawą to moja córa poprostu idzie i szuka
          mamy: "mama !!!" wiem wówczas, że już skończyło się moje 5 minut.
          Ale każde dziecko jest inne i może Ty znajdziesz jakiś innym sposób
          na synka.

          Ale muszę Ci przyznać, że tez uważałam do tej pory że kojec to dość
          bezpieczne m-ce.
          • karraluch Re: wypadł z kojca 30.07.08, 14:38
            ja mam taki kojec z otwieranymi drzwiczkami,
            www.baby.vox.pl/main.php?s=details&cat_id=79&id=470
            jak się na górę położy koc, to dziecko ma domek,
            jak drzwi są otwarte to chętnie tam siedzi i się bawi, ale jak tylko zamknę drzwi od razu awantura,
            z tego kojca dziecko nie wyjdzie, więc w razie konieczności zamykam dziecko i jest bezpieczne
            • gazdzinka1 Re: wypadł z kojca 31.07.08, 17:20
              Mam w domu 22 miesięczniaka. Włazi na wszystko co tylko mozliwe. Przysuwa sobie
              krzesła do szafek i parapetów. Tyle razy już leciał że powinien być wiecznie w
              szpitalu na obserwacji. Jeden guz z głowy mu zlezie to następnego nabije.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka