Już nie mam siły tego mojego małego alpinistę

Jaś ma 14 miesięcy i
potrafi wspiąć się dosłownie na wszystko. Dziś chciałam zrobić śniadanie i
wsadziłam go do kojca, to była sekunda jak podniósł się na rękach,przechylił i
zrobił fikołka, na szczęście obok stał fotel który trochę zamortyzował upadek
i tak martwię się o jego główkę ( nie ma guza a po upadku nie płakał mocno),
chyba nie mam po co pojechać do lekarza bo i tak każą tylko obserwować.
Już nie wiem jakie miejsce jest bezpieczne dla mojego malucha.