Dodaj do ulubionych

escherichia coli a furagin

05.11.08, 10:17
w moczu mojej 2 i pół miesięcznej córki wyszło że ma bakterie
escherichia coli 10^4 . Lekarka powiedziała że aby jej dać
antybiotyk musiałaby ją położyć na oddział bo jest za mała aby jej
ten antybiotyk podać Zaleciła aby przez 2 tyg. podawać córce 1/4
tabletki furaginy 2 razy dziennie i potem zrobić kolejne badania
posiewu moczu. Chciałam się zapytać doświadczonych mam w tej sprawie
czy ten furagin pomoże w pozbyciu się tej bakteri, czy może lepszy
byłby ten nieszczęsny antybiotyk( przyznam że nie jestem
zwolenniczką podawania go tak małym dzieciom)i czy prawdą jest że
wtedy cóeczka musiała by leżeć w szpitalu?
Obserwuj wątek
    • madziulec Re: escherichia coli a furagin 05.11.08, 10:37
      W przypadku tak malych dzieci rzeczywiscie lepsze jest leczenie i bardzije
      skuteczne antybiotykiem.
      Furagoina zas stosowana jets jako lecznie pozniejsze, po antybiotyku, majace na
      celu zapobieganie nawrotowi zakazenia.

      Co zas do szpitala.. Uklad jest taki, ze w przypadku tak malych dzieci trudno
      jest podac odpowiednia dawke antybiotyku, wiec najlepiej podawac go dozylnie -
      jest wtedy najlepiej wchlaniany i najlepiej mozna wlasnie odmierzyc dawke
      podawanego leku.
      Podawanie w domu dozylne nie jest dozwolone (procedury).

      Jesli masz pytania, postaram sie odpowiedziec.
      • bozena-33 Re: escherichia coli a furagin 05.11.08, 12:09
        mam pytanie do madziulec, czy te bakterie mogą w jakimś stopniu
        wpływać na to że córeczka podczas karmienia zaczyna niespokojnie
        pić, tzn. po kilku minutach zaczyna płakać i sie napinać i wypluwa
        cyca,chociaz widać że jest głodna, staram się ją wtedy uspokoić
        czasami pomaga a czasami nie i czy te bakterie mogą też wpływać na
        to że córka ma plamki na ciałku i nie mozna ich narazie wyleczyć,
        choc stosuje dietę bezmleczną
        • madziulec Re: escherichia coli a furagin 05.11.08, 12:12
          Na plamki napewno nie.

          Natomiast ogolnie na zaniepokojenie, biegunki jak najbardziej. Moze miec goraczke.
          To jest po prostu zakazenie.
          Co wiecej, Twoje dziecko moze miec wade ukladu moczowego, to ostatnio niestety
          dosc czeste
          • inga2008 Re: escherichia coli a furagin 05.11.08, 13:02
            Witam.Nie zgodze sie z opinia jaka padla tu o futaginie.Furagin na
            kazdym antybiobramie wymieniany jest na rowni z innymi antybiotykami
            i jest rownie skuteczny.Moja corka od lat boryka sie z coli w moczu
            i zawsze leczona jest furaginem,dodam,ze skutecznie.Inne dawki
            podaje sie leczniczo,a inne zapobiegawczo.Pozdrawiam.ewa
            • bozena-33 Re: escherichia coli a furagin 05.11.08, 13:25
              witaj inga2008, piszesz że córka od lat ma te bakterie i leczona
              jest furaginem, czyli z tego wynika nie wiem może sie mylę że ten
              furagin jej zabardzo nie pomaga on tylko na jakiś czas wyeleminuje
              te bakterie z jej organizmu , może lepszy byłby antybioyk?
            • madziulec Re: escherichia coli a furagin 05.11.08, 13:52
              Gratuluje wiec skutecznosci.
              Bakteriolog, z ktorym wspolpracuje i sama ze swojego doswiadczenia wiem, ze
              e.coli wspaniale uodparnia sie na furagine.
              I moje dziecko mialo taki przypadek, ze bralo stale furagine pare lat i mialo
              zakazenie e.coli w moczu (potwoierdzone posiewem, miano 10^5), antybiogram
              jednoczesnie wykazal wysoka wrazliwosc na nitrofurantoine.
          • bozena-33 Re: escherichia coli a furagin 05.11.08, 13:15
            goraczki nie ma, biegunki tez raczej nie bo kupki robi wydaje mi się
            takie same cały czas, czasmi zmieni się kolor na troszkę zielonkawy
            ale to może być z mojego jedzenia może zjadłam coć innego.Właśnie od
            kilku dni jest troszkę niespokojna, mało śpi w ciągu dnia, nocą jest
            lepiej, bo po kąpieli ją nakarmię jest to zazwyczaj 20.00 - 20.30
            zasypia tak ok 21.00 i spi do 3-4 nad ranem, pózniej karmienie już
            co 2 godz.Dostałam skierowanie od lekarki na USG jamy brzusznej, czy
            ono wykryje wadę układu moczowego, bo juz raz miała robione po
            urodzeniu w szpitalu , mam opis i wszystko jest ok.
            • madziulec Re: escherichia coli a furagin 05.11.08, 13:53
              USG nie zawsze wykryje wade ukladu moczowego, a raczej to jest tak, ze nei
              wykryje wszystkich.
              • inga2008 Re: escherichia coli a furagin 05.11.08, 15:49
                Moja corka ma 10 latsmile i nigdy nie brala furaginu non stop przez
                kilka lat.Pierwszy epizod z coli mial miejsce w wieku 2 lat i miala
                wtedy coli 10 do potegi 8!!!Stan byl cioezki,wiec szukalam
                lekarza ,ktory jest autorytetem.Polecono mi slawe w tej
                dziedzinie,profesora,autora wielu ksiazek i to on kazal leczyc
                dziecko wlasnie furaginem.Na dwa lata byl spokoj,a potem infekcje
                powtarzaly sie.Miala robione usg(wielokrotnie)-wszystko ok,i
                cystografie-wszystko dobrze.Okazalo sie ,ze te czeste infekcje
                spowodowane sa budowa anatomiczna.Przez 3 miesiace po kazdym
                siusianiu siedziala przez 2-3 min w cieplym rumianku i wszystko sie
                unormowalo.Od prawie roku jest ok.Uwazam,ze przy pierwszej infekcji
                tego typu,zwlaszcza,ze dziecko jest tak male nalezy zaczac od
                furaginu,a w razie braku poprawy lub kolejnej infekcji podac
                antybiotyk.Moim zdaniem to zbyt male dziecko.aby faszerowac je
                antybiotykami.Przy furaginie nie mozna zapominac o wit.c,w celu
                zakwaszenia moczu,Pozdrawiam,ewa
                • madziulec Re: escherichia coli a furagin 05.11.08, 15:55
                  Przy ciezkim stanie i 10^8 pan profesor podal furagine???

                  Mozesz podac nazwisko?? Skoro taka slawa... To nie powinno to byc tajemnica
                  • titta Re: escherichia coli a furagin 05.11.08, 17:13
                    Mnie (doroslej) przy b. silnych zakarzeniach furagin pomagal
                    niemalze natychmias. Wiec nie jest nieskuteczny.
                    (nawroty ustaly po odwiedzeniu rowniez ginekologa).
                    • madziulec Re: escherichia coli a furagin 05.11.08, 18:08
                      Dziecko jest dzieckie.
                      Bardzo czesto przy zakazeniu moze dojsc do tzw. urosepsy, wiec nei ma co czekac
                      na dzialanie furaginu.

                      Ale po co ja mam dawac komus dobre rady??? Niech trafi jedno czy drugie dziekco
                      z moznymi objawami zakazenia na oddzial szpitalny. Dopiero bedzie. I wtedy nie
                      bedzie, ze dostanei slaby antybiotyk, bo wankomycyne beda podawac
                    • inga2008 Re: escherichia coli a furagin 05.11.08, 18:53
                      Nie rozumiem tych dyskusji.O skutecznosci leku decyduje
                      antybiogram,a nie ranking pacjentow-komu pomogl,a komu nie?
                      Gdy widze,ze cos z "moczem" jest nie tak natychmiast po oddaniu
                      moczu na posiew i na badanie ogolne daje furagin i oczekuje na owym
                      furaginie na wyniki.Zawsze jest 50% szansy,ze pomoze.Nie
                      potrafilabym czekac bez leczenia na wynik i zastanawiac sie w jakim
                      stopniu bez leczenia mnoza sie bakterie.Gdy w antybiogramie
                      wymieniony jest jako wrazliwy kontynuuje kuracje,a jesli by tam go
                      nie bylo podalabym inny antybiotyk.W przypaqdku moich dzieci zawsze
                      byl skuteczny-objawy mijaly w ciagu 1 dnia,po tygodniu wynik moczu
                      obolnego nyl dobry,a posiew jalowy.Nie kazda infekcje widac,nie
                      kazda daje objawy-ja raz na miesiac robie kontrolnie mocz ogolny i
                      posiew i mam pewnosc,ze nic sie nie dzieje.
                      • madziulec Re: escherichia coli a furagin 05.11.08, 19:14
                        No i wlasnie sie tak nie robi.

                        Lekarz (dobry!!) patrzy na stan ogolny dziecka, pyta o to czy dziekco pije,
                        siusia, pyta o temperature, bada stan ogolny i dopiero podejmuje decyzje co zrobic.
                        Jesli jest dobry ten stan ogolny mozna w ogole poczekac po zlym wyniku badania
                        ogolnego na wynik posiewu i dopiero podjac dalsze leczenia (po 3 dniach max
                        powinien byc wynik posiewu).
                        Jesli z kolei jest zly stan ogolny dziecka nie podaje sie furaginy, bo zaklada
                        sie, ze zakazenie mogl wywolac inny szczep baklterii (co prawda wiekszosc
                        zakazen to nadal e.coli,. ale uwierz mi ze jednak coraz czesciej jest
                        "przecudowny" pseudomonas, a tu furaggina nic a nic nie pomoze). Wtedy podaje si
                        eantybiotyk o dosc szerokim spektrum (najczesciej zinnat), dalej postepowanie
                        jak wyzej (czyli czekanie na wynik posiewu, po czym ew. koryguje sie antybiotyk
                        i zaczyna podawac wlasciwy. W tzw. miedzyczasie dziecko jednak zaczyna byc juz w
                        lepszym stanie.

                        Niestety coraz czesciej zdarzaja sie rowniez bakterie e.coli - szczepy ESBL (ok.
                        13% w 2004 roku). I niestety tu ani furagina, ani wiekszosc antybiotykow
                        powszechnie stosowanych w zakazeniach nie pomoze.
                        • inga2008 Re: escherichia coli a furagin 05.11.08, 19:31
                          Stan ogolny nie zawsze idzie w parze z wynikami badan.Moja corka(gdy
                          miala 2 latka) byla w idealnym stanie ogolnym ,miala
                          apetyt,pila,zero goraczki,nic nie wskazywalo ,ze cos jej wogole
                          dolega...a w moczu miala krew widoczna golym okiem,leukocyty i
                          erytrocyty w liczbach dochodzacych do setki,bialko.,coli 10 do
                          8...czyli ropomocz z bialkomoczem.Furagin(w syropie) pomogl
                          natychmiast,a kolejny posiew byl jalowy.Zawsze tez w takich
                          przypadkach robie jej nasiadowki z rumianku,musi byc dobrze cieply i
                          w sporej ilosci.
                          • madziulec Re: escherichia coli a furagin 05.11.08, 19:40
                            No to masz dzikie szczescie, ze jeszcez Twoje dziecko nei trafilo na szczepy
                            wytwarzajace beta-laktamazy.
                            Wtedy caly furagin nic nei pomoze i mozesz dopiero z godziny na godzine patzrec
                            jak Twoje dziecko "odplywa"...
                            • moni-c30 Re: escherichia coli a furagin 06.11.08, 09:26
                              Zupełnie nie rozumiem twoich "złóśliwości"madziulec?Jeżeli dorosła
                              osoba która jest matką pisze że jej dziecku pomógł furagin to nie
                              rozumiem dlaczego takie teksty piszesz???Widać że jesteś osobą która
                              zna się na zum ale chyba nie zawsze i nie wszystko jest takie
                              oczywiste??poczytaj o przejściach moich a zobaczysz że nie wszystko
                              jest takie oczywiste!!!Moje dziecko trafiło w wieku około 1 roku do
                              szpitala z odmienniczkowym zapaleniem nerek podano jej bardzo mocny
                              antybiotyk bo podejrzewano juz posocznice na szczęscie okazało się
                              że to nie to i antybiotyk podany zinnat zadziałał .Od tamtego czasu
                              przez 4 lata moje dziecko miało ciągle ropomocze ,w posiewach
                              e.coli,klebsiella, NAWET PSEUDOMONAS KILKA RAZY!!!antybiotyki ciągle
                              i mówię tu o tych dozylnych włącznie z naszymi pobytami w
                              szpitalach,pomagało na chwilę a po kilku miesiącach nawroty ,i wiesz
                              co najprawdopodobniej to wszystko było niepotrzebne bo jak sie
                              póżniej okazało moja córka miała tą bakterie gdzieś umiejscowioną w
                              wargach sromowych i po smarowaniu maścią z antybiotykiem ZADZIAŁAŁO
                              nie ma juz od tamtej pory ani jednego zakażenia!!!!Coprawda podaję
                              jej też żurawinę ,zakwasza mocz i jest jak narazie spokój juz okolo
                              2 lat!!!a te wszystkie natybiotykoterapie mozliwe (chodzi mi te z
                              pseudomonasem w posiewie)ze nie były wogóle potrzebne!!!antybiotyki
                              podawano "na wszelki wypadek"pomimo ze moje dziecko nie miało
                              objawówsadtak więc widzisz że są różne sytuacje
                              • madziulec Re: escherichia coli a furagin 06.11.08, 09:50
                                Zinnat nie jest mocnym antybiotykiem. Jest antybiotykiem o szerokim spektrum.
                                Ciesz sie, ze nei przywalono wankomycyna, bo to dopiero jest silny antybiotyk,
                                ale moglby zrobic tez i troche balaganu w organizmie.

                                Wiem, ze sa rozne sytuacje, bo od 4,5 roku jak pisalam nic innego nie robie
                                tylko staream sie pomoc, miedzy innymi takim jak Ty i Ci ludzie zaczynaja sie
                                liczyc nie w setkach a w tysiacach.
                                A wlasciwie moze nie powinnam powiedziec ludzi a dzieci.


                                A zlosliwa nei jestem. Zazwyczaj bywam zlosliwa, a nawet wredna jak slysze, ze
                                matka pobiera mocz do woreczka bez umycia dziecka, po czym zdziwiona ze dostaje
                                antybiotyk i pyta na forum przerazona co ma dalej robic.
                                • moni-c30 Re: escherichia coli a furagin 06.11.08, 11:27
                                  A ja uważam że jesteś złosliwa a nawet jak sama napisałas wrednasmile
                                  zamiast sie wymądrzać i ganić własnie te matki które nie wiedzą
                                  np.jak pobierać mocz bo robią to pierwszy raz dziecku a lekarz nie
                                  zasugerował ze dziecko musi byc dokładnie umyte a pojemniczek
                                  najlepiej sterylny!!!!powinnaś jako jak czytam "doswiadczona
                                  matka"pomagać i służyć radą innym bo chyba własnie po to są takie
                                  fora ????Każdy na początku jest laikiem i po jakimś czasie leczenia
                                  dopiero nabiera wprawy i mniej więcej wie co i jak powinnien robićsmile
                                  Tak więc zastanów sie nad swoimi niektórymi wypowiedziami i pomysl
                                  ze może zamiast kolejny raz palnąc cos (co nie zawsze jak widzę jest
                                  miłe)lepiej byłoby słuzyć radą mądrej i raczej obeznanej jak czytam
                                  w temacie matki .Pozdrawiamsmile
                                  • madziulec Re: escherichia coli a furagin 06.11.08, 11:39
                                    A wiesz co robia matki w wiekszosci??

                                    I tak robia swoje. Tlumacze od ponad 4 lat, przytaczam linki, gdzie lekarze
                                    pisza dlaczego jest tak a nie inaczej a matki i tak wiedza lepiej.
                                    Nie chca robic badan, bo a "nóz widelec" dziecko bedzie plakac. Potem wiesz co
                                    sie dzieje? Musze tlumaczyc??? Tragedie. Bo dzieci naprawde ostatnio trafiaja w
                                    strasznych ilosciach z zakazeniami ukladu moczowego na ostre dyzury do szpitali.

                                    I mozna tlumaczyc: myjcie przed pobraniem moczu, nie uzywajcie woreczkow. To
                                    wiesz co ostatnio przeczytalam?? Ze jednak to w ogole nie widzi powodu bo ona to
                                    i tak na cala noc zostawia woreczek. I jak takiej matce wytlumaczysz? Ona nigdy
                                    nie miala bakterii u dziecka. I ona dalej ludziom tlumaczy. I co? Komu wierzysz?
                                    Takiej jak ja, ktora mowi, by myc, co wiaze sie z praca dodatkowa czy takiej,
                                    ktora mowi a po co masz sie meczyc i starac jak wystarczy przykleic woreczek i
                                    olac temat?
                                    Sprawa jest prosta.

                                    Matki traktuja fora jak lekarzy, maja wszystko w nosie. Przynajmniej szlachetna
                                    wiekszosc, zaczynaja traktowac porady an forum jak porady lekarskie, chyba
                                    trzeba bedzie sobie wpisac w sygnaturke, ze porada na forum nei zastapi wizyty u
                                    lekarza.

                                    A niestety juz mam dosc poklepywania po glowkach i mowienia, ze bedzie dobrze.
                                    Bo przez glupote mozna dziecku krzywde zrobic, bo dziekco moze nerki stracic.
                                    • betty-226 Re: escherichia coli a furagin 06.11.08, 11:56
                                      > A wiesz co robia matki w wiekszosci??
                                      >
                                      > I tak robia swoje. Tlumacze od ponad 4 lat, przytaczam linki, gdzie lekarze
                                      > pisza dlaczego jest tak a nie inaczej a matki i tak wiedza lepiej.

                                      To nie tłumacz. Jeśli sprawia Ci to przykrość, czy frustruje Cię na tyle, by być
                                      złośliwą, to po prostu przestań. Przecież nie muszisz.
                                      • madziulec Re: escherichia coli a furagin 06.11.08, 12:06
                                        Frustruje mnie glupota ludzka i tragedia dzieci.
                                        Bo mam swiadomosc, co tym dzieciom moze byc.

                                        I rzeczywiscie masz racje, powinnam juz dawno zwinac interes, przestac
                                        odpisywac, zwinac strone (heh, ciekawe jednak skad sie bierze te 1000 osob
                                        dziennie???) i powiedziec astalavista baby.
                                        W koncu moje dziecko wiem jak leczyc.

                                        A to nie ja mam problem.
                                        • bozena-33 do madziulec 06.11.08, 12:34
                                          powiedz mi do czego najlepiej pobierać mocz od 2 i pół miesięcznej
                                          dziewczynki,żeby nie dopuścić do zanieczyszczenia moczu ,jak nie
                                          można do woreczka.Pytałam o to swoją lekarę i ta powiedziała że
                                          innym wyjściem jest zacewnikowanie. Co ty o tym sadzisz. Czytałam
                                          gdzieś na forum że są jakieś pojemniki UROMEDIUM, ale nie doczytalam
                                          jak mozna u tak małego dziecka.
                                          A jaka jest twoja opinia?
                                          • madziulec Re: do madziulec 06.11.08, 12:40
                                            Jak jest tak male dziecko to albo cewnik (ale tu ryzyko, bo jesli jest zakazenie
                                            to robimy wiecej klopotu niz pozytku) albo.. naklucie nadlonowe.
                                            Widzialam jak sie takie cos robi (moje dziecko mialo.
                                            Na odpowiedniej wysokosci wkluwa sie igle i pobiera. Nie boli to, a jednoczesnie
                                            dostaje sie rzeczywiscie mocz w pecherza.

                                            Tu jest jednak problem, zo nie kazdy lekarz chce, nie kazdy lekaz umie itp.
                                            Niektorzy nawet zaslaniaja sie, ze nei moga w warunkach ambulatoryjnych (ale to
                                            nei jest prawda).

                                            Uromedium wyglada tak: zum.org.pl/2.2.7.html
                                            ale do niego trzeba pobrac mocz tak samo jak do jalowego pojemnika. Masz zawsze
                                            przy uromedium ulotke co i jak, bardzo dobry i dokladny opis jest. Wada: nei we
                                            wszystkich aptekach jest
                                        • betty-226 Re: escherichia coli a furagin 06.11.08, 12:55
                                          Ależ ja doskonale rozumiem Twoje dobre intencje.
                                          I wcale nie byłoby dobrze, gdybyś zwinęła stronę, bo zawiera dużo pomocnych informacji.
                                          Ale jeśli tłumaczenie nic nie daje, to nie warto się denerwować. Może trzeba wrzucić link do informacji i niech mama zinterpretuje i zrobi z tym, co chce?
                                          • madziulec Re: escherichia coli a furagin 06.11.08, 12:58
                                            Jak bys poczytala ten chyba watek to bys zauwazyla, ze niektorzy nawet nie
                                            potrafia zauwazyc, ze w sygnaturce jest link do moejej strony wink

                                            I ktos potem potrafi mi podac link do moejej strony wink Kuriozalne wink Albo cytuja
                                            mi moje slowa z mojej strony (tak jakbym nie wiedziala co napisalam) wink))
                                            • inga2008 Re: escherichia coli a furagin 06.11.08, 13:45
                                              Nie kazdy musi widziec i czytac Twoj podpis ,a do tego byc duchem
                                              swietym i od razu wiedziec,ze to Twoja strona.To,ze masz w podpisie
                                              link z jej adresem nie jest rownoznaczne z tym,ze jestes
                                              autorka.Powinnas raczej byc wdzieczna ,ze docenilam Twa prace,a nie
                                              wytykac mi,ze nie doznalam olsnienia,ze to Ty.Pozdrawiam.ewa
    • inga2008 Re: escherichia coli a furagin 06.11.08, 13:40
      Moje zdanie jest nastepujace:
      -jesli ktos jest ciekawy i dociekliwy ,to bez problemu znajdzie
      dzisiatki specjalistycznych stron,gdzie do woli poglebi swa
      wiedze.Duzo to daje,ale ma tez swe minusy.Zaglebiajac sie w lekturze
      czasami odnosimy wrazenie,ze wszystkie objawy pasuja do
      jakiejs "okropnej"choroby,ktora nawet potrafimy sobie wmowicsmile
      -to forum nie powinno sluzyc szeroka wiedza medyczna(od tego sa
      lekarze),a powinno byc pierwsza pomoca,sluzyc rada i wymiana
      podobnych doswiadczen.
      Nie powinno sie napadac na kogos,kto twierdzi ,ze jego dziecku
      natychmiast(zawsze)pomagal furagin,ktorego przeciez nikt nie daje na
      wlasna reke,ale na zlecenie lekarza.Mojej corce pomaga i ciesze
      sie,ze nie musze dawac jej innych antybiotykow ,bo i tak nalyka sie
      ich dosyc na inne schorzenia ,ktorych nie wylecze furaginemsmile.Jednak
      kazde dziecko jest inne i moze inaczej zareagowac.
      Natomiast nie chce mi sie wierzyc ,ze furagin nie pomaga,skoro
      znajdyje sie w antybiogramie jako wrazliwy na dane
      bakterie.Pozdrawiam.ewa
      • madziulec Re: escherichia coli a furagin 06.11.08, 16:54
        Fascynujace.

        te dziesiatki specjalistycznych stron sa w jezyku angielskim zazwyczaj i zwykle
        platne.

        Mysle, ze matki po pierwsze nei sa obeznane z terminologia medyczna w obcym
        jezyku (nawet znajac dobrze jezyk, co jednak niestety nie ma miejsca patrzac po
        prosbach o przetlumaczenie prostych zdan), a po drugie nie mysle, by byly az tak
        skore do wykupienia abonamentu do platnych stron akurat o takiej tematyce.

        Wiem co ma dawac forum, ale wiem tez czego oczekuja przychodzace tu matki. Widac
        to po tytulach postow typu: pilne i tak dalej./ Albo wielu pretensjach, ze
        lekarz nie odpowiada NATYCHMIAST.

        Jesli nie chcesz wierzyc, w to co Ci napisalam Twoja sprawa. Ja przeszlam u
        mojego syna 2-letnie leczenie furaginem i wielokrotnie podczas tego mielismy
        przypadki zum, gdy byl antybiogram a tam jak wol bylo napisane e.coli i wrazliwa
        na nitrofurantoine.
        • inga2008 Re: escherichia coli a furagin 06.11.08, 17:10
          Nie zgodze sie,ze sa tylko w j.angielskim.Wystarczy w wyszukiwarke
          wpisac ZUM i wybor jest spory,wystarczajacy jesli chodzi o potrzeby
          przecietnej,"zielonej"mamy.
          Wspominasz o stronach z terminologia medyczna-to nie ten poziom,tu
          na forum nie jestesmy od leczenia,bo od tego sa lekarze,jestesmy od
          porad i wymiany doswiadczen.
          Ja wierze,ze Twoje dziecko spotkala taka historia,natomiast Ty nie
          mozesz uwierzyc i przebolec ,ze w mojej sytuacji furagin okazal sie
          cudownym lekiem i wprost zazdroscisz mi,ze moje dziecko nie mialo
          komplikacji w leczeniu.
          Ja wyrazilam tu swoje zdanie o furaginie,ktory przepisal mi profesor
          X-nazwiska nie zdradze,gdyz od poczatku negujesz jego sposob
          leczenia i wprost z niego drwisz.
          • ze-ve Re: escherichia coli a furagin 06.11.08, 18:32
            Tak czytam te posty Madziulec i widzę, że to niedowartościowanna i
            sfrustrowana osoba, która bardzo chce doceniona. Udziela rad na
            prawo i na lewo, proszona i nie, choć w zasadzie na tym forum porad
            powinien udzielać ktoś inny.
            Nie ma medycznego wykształcenia, ma dziecko, ktore choruje (jak
            wiele matek) i stronę, na ktorą pościagała rzeczy dostępne w sieci
            albo przepisane z książek. W swoim mniemaniu upoważnia ją to do
            atakowania autorytetow z tej dziedziny, lekarzy,którzy poznali
            więcej przypadkow niż jeden (w przeciwieństwie do Madziulec),
            profesorów z wieloletnim doświadczeniem, - żąda podawania ich
            nazwisk, wyszydza. Kuriozum.
            Jeżeli ktoś polemizuje z jej "radami" reaguje agresją. Madziulec -
            bierzesz pełną odpowidzialność za skutki dostosowania sie do Twych
            porad? Nie jesteś lekarzem, naprawdę możesz komuś zaszkodzić.
            Według mnie jest to poważna sprawa, którą powinna zająć się
            administracja portalu.
            • betty-226 Re: escherichia coli a furagin 06.11.08, 18:44
              Chciałabym zauważyć, że to nie jest temat ani forum o madziulec. Temat jest o
              furaginie i e.coli, a forum pediatryczne.
              • ze-ve Re: escherichia coli a furagin 06.11.08, 19:11
                Sama Madziulec pisze tu dużo o sobie, swojej stronie, etc. Mam prawo
                odnieść się do tego i wyrazić swoją opinię o kimś kto wydaje
                autorytarne opinie, nie majac do tego żądnych uprawnien, a czyni to
                na forum eksperckim.
                • inga2008 Re: escherichia coli a furagin 06.11.08, 19:28
                  Temat jest o furaginie i mysle,ze kazdy ma tu prawo wyrazic swa
                  opinie,ale widze,ze Madziulec jest innego zdania..
                  Troche sie jej dziwie..na jej miejscu nigdy nie osmielilabym sie
                  pisac zrob tak i tak..daj to i to!Od takich decyzji jest lekarz!Ja
                  jedynie moge napisac" na Twoim miejscu postapilabym tak"..lub"
                  mialam podobny problem i postapilam tak..." Decyzja zawsze nalezy do
                  lekarza i matki.Jesli mam jakies watpliwosci odnosnie metod leczenia
                  danego lekarza,zawsze odwiedzam jeszcze dwoch innych i sprawdzam,czy
                  widza tylko ta jedna metode leczenia,czy dadza mi jakas
                  alternatywe.Pozdrawiam i zycze zdrowia maluszkowismile Swaja droga
                  ciekawi mnie jaka decyzje podjela mloda mamusiasmile
                  • inga2008 Re: escherichia coli a furagin 06.11.08, 19:59
                    Bozeno-troszke Cie nie rozumiem.Zadalas pytanie odnosnie furaginu i
                    antybiotyku.Warto przypomniec,ze furagin przepisal Ci lekarz,ktory w
                    prosty i klarowny sposob wytlumaczyl Ci swa decyzje.Zdaje sobie
                    sprawe,ze mozesz miec watpliwosci,ale ja raczej zawsze mialam
                    dylemat w odwrotnym kierunku -czy autentycznie antybiotyk byl
                    konieczny?
                    Padly rozne opinie i nie tylko ja wypowiedzialam sie za
                    skutecznoscia furaginu.Widac Tobie sie to wyraznie nie spodobalo,bo
                    potraktowalas te wypowiedzi jak powietrze i wyraznie trzymasz sie
                    rad dawanych tylko przez madziulec,ktora jest zwolennikiem
                    antybiotyku.Nawet jesli jej wierzysz,to zauwaz,ze jej dziecko ,a
                    wlasciwie bakterie uodpornily sie na furagin,bo dostawalo go kilka
                    lat non stop.Ty jestes w innej sytuacji,masz male dziecko i to jego
                    pierwsza infekcja tego typu.Gdyby Twoja lekarka nie byl;a przekonana
                    o ewentualnej skutecznosci furaginu ,zapewniam Cie ,ze wyszlabys z
                    gabinetu ze skierowaniem do szpitala.Ja mam cala kolekcje takich
                    niewykorzystanych,dawanych przez pediatrow na wszelki wypadek,gdyz
                    lekarze lubia sie w ten sposob asekurowac.
                    Jesli masz watpliwosci odwiedz innego urologa i poznaj jego
                    opinie.Ja moge Ci powiedziec tylko to,co juz wczesniej pisalam-na
                    moja corke furagin dzialal zawsze skutecznie i natychmiastowo.
                    Decyzja nalezy do Ciebie,ale pomysl,ze pobyt w szpitalu to
                    stres,nerwy,ogladanie cierpienia innych dzieci i narazenie wlasnego
                    na dodatkowe infekcje zlapane w szpitalu.Niestety przezylam dwa
                    pobyty z dziecmi w szpitalu i nie chcialabym trafic tam kolejny raz.
                    Pozdrawiam.ewa
                    • madziulec Re: escherichia coli a furagin 06.11.08, 20:30
                      Ingo wink

                      A ja nie chcialabym widziec jak moje dziecko czy jakiekolwiek czeka w kolejce do
                      transplantacji nerek.

                      Mozliwe, ze roznimy sie podejsciem. Bo ja nie unikam szputali, chociaz tez nie
                      przepadam za nimi. Wykonuje wszelkie niezbedne badania mojemu dziecku, by
                      wiedziec, czy wszystko jest ok i to samo zalecam mamom, by wiedzialy, jak moga
                      pomoc swoim dzieciom.
                      Oczywiscie, ze moga tepo stosowac na przyklad clotrimazolum, jakze chetnie
                      stosowany i poelcany na wszelkie ostatnio klopoty z ukladem moczowym, dac
                      furagin bez badania moczu i tyle i zapomniec, ze dziecko ma klopot.

                      Tylko wracamy do punktu wyjscia. Zakazenia nie biora sie z kosmosu. Biora sie z
                      jakiegos powodu. I dobrze ten powod poznac, po to tylko by pomoc dziecku, nie sobie.

                      Ale moze i masz racje, nie podawajmy nazwisk dobrych lekarzy (bo jeszcze ktos do
                      nich pojdzie i a nuz wyleczy swoje dziekco,a przeciez zdrowe dziekco to
                      konkurencja dla Twojego, juz wyleczonego, miejsce zabierze gdy bedziesz chciala
                      znow pojsc do profesora..), lepiej zeby zakazenia nawracaly...
                      A nerki w coraz gorszym stanie, zreszta nie tylko nerki, caly organizm.

                      Co za podejscie.
                      Latami zakazenia i podawac z uporem maniaka furagin...
            • madziulec Re: escherichia coli a furagin 06.11.08, 20:23
              A widzialas dopisek na stronie???

              Widac nastepna, ktora nie umie czytacwink)
              Przytocze wiec:

              "Uwaga! Serwis internetowy zum.org.pl nie jest poradnikiem medycznym.
              Opiera się na doświadczeniach rodziców dzieci z wadami układu moczowego.
              Autorzy zamieszczonych tutaj tekstów oraz pomysłodawca strony, nie ponoszą
              żadnej odpowiedzialności za ewentualne błędy, ani żadnych konsekwencji, które
              mogą wyniknąć z zastosowania informacji tu zawartych."

              Dociera teraz? Moze wiekszymi literami napisac???
              • ze-ve Re: escherichia coli a furagin 06.11.08, 21:17
                Na stronie jest taki dopisek, ale na forum przy Twoich jakże chętnie
                udzielanych radach i pouczeniach nie ma. Powinaś się po prostu
                zastanowić, że możesz wyrządzić komuś krzywdę, kto weźmie na
                poważnie Twoje dyletanckie porady.
                I przestań wpychać Ingę w poczucie winy, jakoby coś zaniedbała i
                narażała dziecko. To wyjątkowo obrzydliwe co robisz.
                • madziulec Ze-Ve ;))) 06.11.08, 21:51
                  Ja od 4 lat sie smieje, ze nei zabraniam, a wrecz naklaniam KAZDEGO, kto ma
                  problemy podobne do mojego dziecka, by zalozyl podobna strone, forum, czy
                  cokolwiek, bo pomaga dzieciom.

                  Ale, niech to dunder swisnie, nikt nie chce poswieci swojego jakze cennego
                  czasu, woli siedziec i tluc tu bezsensownie w klawiature, zamiast zajac sie
                  czyms przydatnym.
                  Nie zauwazylam jakos Twoich KONSTRUKTYWNYCH porad, a ze z zalozenia wysmiewam
                  osoby takie jak Ty, bo sa po prostu zalosne i zazdrosne o to, ze takie z kolei
                  jak ja potrafily znalezc cos, co nie tylko daje wielka radosc w zyciu, ale przy
                  okazji pomaga wielu, wielu osobom to pozwolisz, ze zajme sie dalszym jednak
                  rozwojem strony, a nie pustymi dyskusjami z Toba.

                  A Ty jesli masz energie i checi to zajmij sie tez czyms przydatnym. ja ostatnio
                  robie baze danych placowek urologiczno-nefrologicznych w calej Polsce. I
                  chetnych jakos brakuje, by pomoc, sa tylko 2 osoby. Reszta woli po proznicy
                  mielic ozorami. Moze pomozesz?
                  • ze-ve Re: Ze-Ve ;))) 06.11.08, 21:59
                    Nie masz pojęcia czy i co ja robię przydatnego. Twój świat to
                    internet i tu się toczy Twoje życie. Moje nie. Ale ani myślę Cię w
                    nie wtajemniczać.

                    > A Ty jesli masz energie i checi to zajmij sie tez czyms
                    przydatnym. ja ostatnio
                    > robie baze danych placowek urologiczno-nefrologicznych w calej
                    Polsce. I
                    > chetnych jakos brakuje, by pomoc, sa tylko 2 osoby. Reszta woli po
                    proznicy
                    > mielic ozorami. Moze pomozesz?

                    Nie, Tobie nie pomogę.
                    A w tym wątku to Ty najwięej mielesz ozorem po prożnicy. Trudno za
                    Tobą nadążyć, bo czlowiek nie ma tyle wolnego czasu. Moze idź robić
                    już tę bazę?
                    • madziulec Re: Ze-Ve ;))) 06.11.08, 22:07
                      No jasne wink))
                      Takie mielenie ozorem. Po co w ogole wlazic w watek??? Byle naszczekac na kogos wink))
                      I po co???
          • madziulec Re: escherichia coli a furagin 06.11.08, 20:22
            Nie drwie.
            I nie mowie, ze nie jest skuteczny. Nie umiesz czytac.
            Ale skoro nawet nazwiska lekarza nie chcesz podac to znaczy, ze jest to cos
            dziwnego, bo dobrych lekarzy sie poleca i sie chwali.
            • inga2008 Re: escherichia coli a furagin 06.11.08, 20:47
              Twe wypowiedzi przepelniome sa jadem.Odnosze wrazenie ,ze przemawia
              przez Ciebie jakas zawisc,zazdrosc.Nie mozesz sobie podarowac,ze
              ktos leczy dziecko inaczej niz Ty.Przeczytaj dokladnie moje posty.Ja
              nie unikam szpitali.Zrobilam corce wszelkie zalecane badania lacznie
              z cystografia- i moja corka nie ma jakiejkolwiek wady.wszystko jest
              idealnie!wszelkie stany zapalne pochodzily z zewnatrz!Ciesze sie,ze
              leczylam ja wlasnie furaginem i zaoszczedzilam jej
              antybiotykow.Ciesze sie rowniez,ze trafilam na takiego lekarza-powod
              dla ktorego nie podam nazwiska juz znasz,a poza tym to nie jest
              miejsce na takie informacje-wymieniajcie sobie je na waszej
              stronie,gdzie jest na to odpowiednie miejsce.Tu jest kuz jeden
              lekarz i wystarczy!
              Moja corka jest zdrowa,infekcje ustaly ,robie wszystko ,co powinnam
              aby nie powrocily i caly czas kontroluje mocz.A zwolenniczka
              szpitali nigdy nie bylam i nie zamierzam byc.Szpital to koniecznosc
              i godze sie na nia,gdy nie mam innego wyjscia.Wez pod uwage kilka
              postow i poczytaj sobie co dzieci przynosza ze szpitala,mnie to
              przeraza ,Ciebie jak widac nie.Pisz sobie co chcesz,ale nie zycze
              sobie,abys kierowala wobec mnie jakies wyssane z palca zarzuty.poza
              tym jesli chcesz sie spierac,to zaloz nowy temat,bo wciaz swa osoba
              i swa strona zajmujesz miejsce,ktore przeznaczone jest na inny temat.
              • madziulec Re: escherichia coli a furagin 06.11.08, 21:07
                JA NIE LECZE DZIECI. Rozumiesz to? Czy naprawde nei dociera to do Ciebie? Tak
                trudno to zrozumiec??
                Nie jestem lekarzem, ale jednak rozumiem, ze furagina w wielu przypadkach, co
                widac takze i w Twoim przypadku nie jest skuteczna. Dlaczego takze i w Twoim??
                Bo jesli by byla skuteczna to zakazenia by nie nawracaly przez kilak lat (czy
                kilaknascie), o czym sama napisalas.
                Co za snes katowac dziekco zakazeniami, oslabiajac jego system immunologiczny,
                katowac nerki i podawac leki, ktore nie sa skuteczne???
                Mozesz mi odpowiedziec???

                Fantastycznie, ze wreszcie Twoja corka jest zdrowa, bo ja to bym na Twoim
                miejscu juz dawno zmienila lekarza, jesli nie dalby mi leku lub terapii, ktora
                spowodowalaby zakonczenie zakazen. Jak widac Ty wolalas podawac furagine i
                narazac dziekco i jego nerki. Ciekawa jestem czy kiedykolwiek zrobilas
                scyntygrafie by sprawdzic jak dzialaja nerki. A moze robilas proby watrobowe, bo
                przy furaginie trzeba.
                • inga2008 Re: escherichia coli a furagin 06.11.08, 21:43
                  Czy Ty nie umiesz czytac? Byla skuteczna,ale zakazenia powracaly,bo
                  bakterie wciaz gromadzily sie w wargach sromowych,a raz dziecko
                  przenioslo je przy biegunce.Ja w przeciwienstwie do Ciebie nie
                  dawalam jej lekow latami.Corka ma prawie 10 lat .Pierwsza infekcja
                  miala miejsce w wieku 2 lat,druga ,gdy miala 5 lat, i kolejne w
                  wieku 7 i 8 lat.Dodam,ze nie wszystkie byly bakteryjne!Nie uwazam
                  zebym ja katowala furaginem skoro srednio zakazenie wystepowalo raz
                  na 2 lata i wtedy przez ok 10dni brala furagin.Brala go wiec w
                  swoim zyciu przez 50 dni (na 3600 dni).Byc moze to Ty ,jak piszesz
                  przez lata faszerowalas dziecko furaginem...i teraz nie mozesz sobie
                  tego podarowac.Wymienionych badan nie robilam i nie zrobie,bo nie
                  mam takiej potrzeby.Gdyby byly potrzebne zlecilby mi je lekarz.Czy
                  nie widzisz ,ze nasze dzieci znacznie sie roznia?Twoje ma wade i
                  rozumiem Twa troske o jego zdrowie,a moje jest zdrowe i jej
                  zakazenia sa sporadyczne,powtarzaly sie,ale mieszcza sie w normie.
                  Nie kazdy czlowiek ,ktory ma przeziebiony pecherz ma ZUM i nie
                  zawsze istnieje jakas powazna przyczyna.Jeden ma sklonnosc do
                  kataru,drugi do kaszlu,trzeci do angin,a czwarty do infekcji
                  pecherza!Swiat i choroby nie koncza sie na ZUM,Gdyby kazdy
                  podchodzil do tego problemu tak jak Ty,cale zycie spedzilby w
                  szpitalach i na badaniach,a w tzw miedzyczasie moglby przeoczyc
                  wiele innych wazniejszych problemow zdrowotnych dziecka.
                  Draznia mnie tez Twoje" suche wskazowki",linki i krytyka innych-nie
                  kazdy wie i nie kazdy moze pobrac sterylnie mocz od dziecka.Nie
                  kazde dziecko jest jedynakiem i nie kazdy moze liczyc na pomoc
                  rodziny w opiece przy drugim.Wybacz,ale nie bylabym w stanie
                  zostawic drugie dziecko samo w domu,i jechac gdzies aby sterylnie
                  pobrac moz.Jestem tylko czlowiekiem,a przedewszystkim kochajaca
                  dwoje swoich dzieci matka.Daje im ile moge,ale nie potrafie sie
                  rozdwoic.Nie chce tez,aby to aktualnie zdrowe czulo sie zaniedbywane
                  i aby cos tracilo w czasie choroby tego drugiego.Latwo dawac rady na
                  odleglosc,a gorzej ze skorzystaniem z nich w praktyce.gdybym z kazda
                  dolegliwoscia dziecka leciala tak jak Ty do szpitala ,dzieci nie
                  mialyby prawdziwego ,szczesliwego dziecinstwa.Wszystko nalezy
                  dozowac z umiarem,a Ty widac masz juz obsesje na punkcie
                  Zum.Stworzylas te strone,i chyba liczysz na jakies rekordy "wejsc na
                  strone".skoro kazdego tam odsylasz,i kazdemu wmawiasz choroby
                  graniczace z wadami.Nie potrafisz zrozumiec,ze owszem,wiele dzieci
                  ma wady,ale o wiele wiecej jest zdrowych,ktorym przytrafiaja sie
                  takie infekcje bez wiekszego powodu,chociazby z faktu bycia kobieta
                  i dlugosci cewki.
                  • madziulec Re: escherichia coli a furagin 06.11.08, 21:54
                    Wiesz do calego slowotoku nie donosie sie.
                    Odniose sie tylko do jednego.
                    Nie moze pobrac moczu ???
                    Rozumiem? Nie ma rak??? Wspolczuje. Nalezy moze pomyslec o protezach albo pojsc
                    jednak po rozum do glowy.

                    Koncze dyskusje. Bo widze, ze nic nie rozumiesz. Budowy anatomicznej warg
                    sromowych takze nie znasz, a w koncu jestes kobieta...
                  • inga2008 Re: escherichia coli a furagin 06.11.08, 21:59
                    P.S Dyskusje uwazam za zakonczona i nie mam zamiaru ciagnac dalej
                    tego tematu,bo jestes osoba,do ktorej nie docieraja argumenty
                    drugiej strony.Jestes zaslepiona ...i zlosliwa.Jesli jeszcze raz
                    przeczytam jakies zarzuty pod swoim adresem zglaszam te sprawe do
                    moderatora.To forum ma niesc pomoc,a nie sprawiac przykrosc,ranic i
                    ponizac druga osobe..w dodatku bezpodstawnie!
                    • madziulec Re: escherichia coli a furagin 06.11.08, 22:09
                      No lec lec wink))

                      Podam Ci jeszcze telefon do pani nauczycielki w przedszkolu wink)) Ze psuje Ci
                      zabawe w piaskownicy, bo chcialas sie popisac, ze znasz paan profesora, a tu
                      jedna Ci nie pozwolila wink
                      I to tego slynnego pana profesora X wink))

                      (uwielbiam te "pezytyki" ale Ty nawet nie wiesz co to jest)
                      • moni-c30 Re: escherichia coli a furagin 06.11.08, 22:50
                        Wiesz co madziulec ,przejzałam twoja stronkę i muszę stwierdzic że
                        leczyłam moje dziecko u 3 lekarzy "rekomendowanych" przez
                        ciebie.Rzeczywiście wspaniali ludzie ale dodam jeszcze że to własnie
                        jeden znich powiedział mi bardzo wazną rzecz ŻE NIE MOŻNA KAŻDEGO
                        DZIECKA TRAKTOWAĆ TAK SAMO ,ZAWSZE TRZEBA LECZENIE DOSTOSOWYWAĆ DO
                        KONKRETNEGO PRZYPADKU!!!!!I ŻE CZASAMI BYWA TAK ŻE DZIECKO NIE MA
                        ŻADNEJ WADY UKŁADU MOCZOWEGO I Z ZUM PO PROSTU DZIECKO MOZE
                        WYROSNĄĆ smile i uwież że powiedział mi to lekarz z jednego z
                        najlepszych szpitali w polsce (masz jego nazwisko na stronie)
                        przedtem oczywiście zrobił wszystkie mozliwe badania u mojej córki
                        aby wykluczyc jakąkolwiek wadę!!
    • moni-c30 Re: escherichia coli a furagin 06.11.08, 23:01
      A osobiście mogę polecić mamą których dzieci często zapadają na zum
      a w posiewie wychodzi własnie e.coli szczepionkę doustną URO VAXOM
      ktora jest wyciągiem z bakterii e.coli i wzmacnia system
      odpornościowy.Oczywiście polecam ale po konsultacji z lekarzemsmile
      Wyrażam opinię swoja ponieważ moje dziecko ją dostawało i e.coli jak
      do tej pory nie powracałasmilepozdrawiam wszystkie miłe forumowiczkismile
      • inga2008 Re: escherichia coli a furagin 06.11.08, 23:11
        I tak powinna wygladac kazda wypowiedz na tym forum...To jest
        odpowiedni poziom,informacje i podejscie.Pozdrawiamsmile)
        • bozena-33 Re: do madziulec i ingi2008 07.11.08, 00:07
          zakładając ten wątek nie sądziłam że się tak to będzie toczyło
          chodzi mi konkretnie o wasze wypowiedzi o to jak traktujecie się
          wzajemnie.
          W któreś wypowiedzi przeczytałam że nie powinno się
          przysłowiowo "wrzucać dzieci do jednego worka" bo jednemu furagin
          pomoże a drugiemu nie. Aby się przekonać trzeba to sprawdzić i z tym
          się zgadzam. I w moim przypadku tak napewno będzie, teraz prubujemy
          furagin, potem zrobimy badania i wtedy się okaże czy będzie
          potrzebny inny lek.
          Wczesniej pisałam że nie jestem zwolenniczką podawania antybiotyku
          tak małym dzieciom,narazie jestem zadowolona z decyzji lekarki że
          nie podala antybiotyku , więc spradzamy jak zareaguje ten furagin.
          Chciałabym żeby moja córka nie musiała brać takich leków.
          Dziewczyny, zakończcie już tą dyskusję i nie obrażajcie się
          wzajemnie , bo tu nie o to chodzi.Co chciałam wiedzieć już wiem.
          Czytając odpowiedzi na zadane pytanie, oczekujemy odpowiedzi a nie
          sporów osób mających różne zdanie na jeden temat. Wyraziłyście już
          swoje zdania na ten temat, więc nie rozumiem po co ta niepotrzebna
          dyskusja i wzajemne pretensje.
          Dziękuję i pozdrawiam.
          • inga2008 Re: do madziulec i ingi2008 07.11.08, 01:05
            Ja tez nie mialam pojecia,ze temat tak sie rozwinie i ze bede
            potepiona za to,ze leczylam dziecko zgodnie z zaleceniami lekarzasmile
            Ciesze sie,ze zdecydowalas sie na lagodniejsza forme leczenia i mam
            nadzieje,ze przyniesie ona oczekiwany skutek.Zrob wszystkie zalecane
            przez lekarza badania,ale nie wpadaj w panike i nie rozwazaj od razu
            jakiejs wady.Kazde dziecko jest inne...a coli szerzy sie wszedzie i
            moze wtargnac do organizmu roznymi drogami.Ja od poczatku bylam
            pewna,ze moje dziecko nie ma wady,ale mimo to z bolem serca
            (przeplakalam dwie doby)poszlam na cystografie.Zrobilam ja po to,by
            przekonac sie o slusznosci swego zdania i by udowodnic lekarzowi,ze
            serce matki sie nie mylismile
            Pociesz sie tym,ze Twoje dziecko jest malenkie i wszelkie badania,sa
            poza jego swiadomoscia.Moja corka byla wtedy w wieku szkolnym i
            siusianie pod siebie w obecnosci kilku osob bylo dla niej bardzo
            krepujace.Zycze zdrowia Twej kruszynce.Pozdrawiam.ewa
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka