Córka 5 lat, od mniej więcej roku czasu miewa przygody z kaszlem.
Wczesniej zawsze związne było to z katarem, po którym kaszel
utrzymywał się nawet miesiąc czy dwa- głównie rano, sporadycznie w
nocy.
Obecnie córka w dzień okaz zdrowia- w nocy kaszel. Kaszel pojawia
się raz- dwa razy w ciągu nocy, ale jest bardzo dziwny- przypomina
krztuszenie się. Córka jakby nie daje rady z połykaniem czegoś co
gromadzi sie w buzi i krztusi się, odkasłuje nadmiar jakiejś
wydzieliny.
Wczoraj to ją juz wybudziłam, ale ona nie umiała okreslić co tam się
dzieje- wcale się nie dziwie z resztą

Wąchałam ją- bo juz mi przez
głowę przeszła myśl, ze jej się tam cos cofa z żołądka- ale zero
obcych vel nieprzyjemnych zapachów. prosiłam, zeby wysmarkała nos-
czysty. Po kilku takich kaszlnięciach- zakrztuszeniach córka zaczyna
chrypiec i zasypia znowu...co to jest? Czy to może być zaciekanie po
tylnej stronie gardła?????
Dodam, że Młoda jest po testach- nie jest alergikiem, migdał w
porządku. Dodam, że wczesniejsze tego typu kaszle zawsze
przechodziły samoistnie, żadne syropy nie pomagały, ale nie kończyło
się to także nawrotami infekcji.
dzięki za wszystkie sugestie.