Dodaj do ulubionych

Wymioty-poważny problem...

05.11.08, 22:41
Jestem ojcem 11-mies.Michałka.Do niedawna syn jadł bardzo dobrze,z
jedzeniem nie było żadnych problemów,ale...od ok.3 tyg.Michaś zaczął
się krztusić podczas jedzenia(dostaje wszystko zmiksowane bo gryżć
jeszcze nie chce),przerywam karmienie i (średnio raz dziennie-nigdy
do południa) syn wymiotuje i to bardzo silnie (jakby ktoś lał wodę
szlauchem).Pediatra wysłała do laryngologa (stwierdziła że wszystko
jest dobrze),do neurologa (w/g schematów pani dr. Michaś jest
opóżniony bo nie staje sam i nie chodzi),i do szpitala na
konsultację (nie doszło do niej bo po 3 godz.czekania -
dr.Malicka:szpit.na Spornej w Łodzi nie miała ochoty syna przyjąć z
racji ważniejszych spraw) i jakieś badanie związane z roztworem soli
morskiej.
Wszystko jakby pogorszyło sie od czasu jak mały zaczął jeść jogurty
i kefiry(także te dla dorosłych),a także rzeczy związane z
glutenem.On nigdy nie miał żadnej alergii na jedzenie...Po
konsultacji z pediatrą odstawiliśmy gluten i nabiał(prócz mleka
modyfikowanego-on je niemal od poczatku) i niby wymioty
zniknęły,ale...Pediatra chce syna wysłać do szpitala na jakieś
pobranie frag.jelita. ale dla nas szpital to ostateczność.Mamy
podejrzenie że organizm małego czegoś nie wytwarza ale nie wiemy
czego.Nie wiemy nic a lekarze zgadują co to może być...Może jakieś
usg by coś dało?Nadmienię że żona jak była malutka też strasznie
wymiotowała ale to zniknęło i nikt nie znał przyczyny.Mały kupy robi
prawidłowe.Boimy się o syna...Proszę o jakąś radę,wskazówkę...Co
robić???
Obserwuj wątek
    • monika24lata Re: Wymioty-poważny problem... 05.11.08, 23:04
      Witamsmile
      Po pierwsze jestem w szoku ze lekarze w szpitalu wymagaja od 11mies dziecka tego
      zeby chodzi!! Za przeproszeniem debile!!! Moja mala ma w tej chwili rok i 9 list
      skonczy 2 miesiace i dopiero od tygodnia chodzi!!-takze wybaczwink
      Po drugie...przechodzilam to z moja starsza corka... W wieku 2 lat...byla
      maskra!!! Na kazde jedzenie..chocby nie wiem co to bylo po kilku lyzeczkach
      konczylo sie wymiotami! ( dodam ze ja w jej wieku bylam taka sama-z opisow
      dziadkow i moich rodzicow) Jak ona tak i ja nadmiar jedzenia
      zwymiotowalysmy...tzn jak nie chcialysmy a nam wpychano konczylo sie wymiotami
      Tak robila moja corka i tak ja jak bylysmy male...Jezdzilam z cora po
      lekarzach...no coz nikt nigdy nic nie stwierdzil az wkoncu samo przeszlo...to
      samo bylo ze mna ..moi rodzice od lekarzy do lekarzy a potem do ,,znachorow"
      nikt nie pomogl i nagle samo minelo...smile Nie mowie oczywiscie zebys czekal...bo
      warto obadac dziecko...mowie oczywiscie jak bylo w naszym przypadku-dodam ze
      corka ,,za mlodu" wybrala duzo antybiotykow i lekarze twierdzili ze w tym jest
      ,,problem"
      Szukajcie przyczyn...a jak nie znajdziecie czekajcie az czas pokazewink Ja tak
      zrobilam...i teraz corka choruje tyle co inne dzieci...wymioty owszem czasem ale
      tylko przy chorobiewink
      pozdrawiam
      • skalny_w Re: Wymioty-poważny problem... 08.11.08, 11:08
        Szukamy przyczyn.Jak narazie pediatra zaleciła jeszcze tydz.poczekać
        i wprowadzamy gluten.Dostaliśmy też skierowanie do
        gastroenterologa.Podejrzewamy że to wina nabiału a zwłaszcza
        jogurtów które jakieś świństwa zawierają.Zobaczymy jak to dalej
        pójdzie....Dzieki za wsparcie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka