Dodaj do ulubionych

sanatorium

07.11.08, 16:35
Jestem zbulwersowana. Złożyliśmy wniosek dzieciom do sanatorium, są małe muszą
jechać z opiekunem, mąż wziął to na siebie, jest nauczycielem, może wyjechać
tylko w okresie wakacyjnym. Nie przysługuje mu urlop w roku szkolnym.
Dostaliśmy odpowiedź, że tak dzieci mogą jechać, ale według kolejności, a nie
w określonym terminie. Ale mąż nie może w innym , co w tej sytuacji, to jakiś
chory kraj, to co musimy zrezygnować z sanatorium tylko dlatego że nie ma
innej możliwości. Mam znajomą w innym województwie, ona jako nauczyciel
dostała na wakacje. Nie czekałam na pierwszeństwo jak dzieci szły do
przedszkola, bo nie ma takich przywilejów, tłukę się z nimi do dalszego, ale
tu chodzi o ich zdrowie, co mam robić. W tym roku byliśmy nad morzem i mam
wrażenie, że jest lepiej. Proszę doradźcie co robić. Pozdrawiam cieplutko w
ten jesienny chłodny wieczór.
Obserwuj wątek
    • nunik Re: sanatorium 07.11.08, 18:17
      Można wziąść urlop bezpłatny lub L4.
      • gazdzinka1 Re: sanatorium 07.11.08, 19:47
        nO JAK JEDZIESZ NA KASĘ CHORYCH TO NIESTETY TYLE SIĘ CZEKA. a MĄŻ I TAK CHYBA
        PŁACI ZA POBYT.
        • monika19782 Re: sanatorium 07.11.08, 21:07
          Daj sobie spokój z tym sanatorium, wg bardzo mądrego lekarza
          sanatoria to taki polski wymysł i naprawdę większość zabiegów możesz
          zrobić sama w domu, zaznaczam że to moje zdanie być może komuś
          pomogło ale nikomu kogo znam, ja do sanatorium w Polsce z dziećmi
          bym nie pojechała.
          • mynia0 Re: sanatorium 07.11.08, 21:19
            absolutnie nie masz racji!!!! ja byłam z córką w sanatorium i
            miałam ogromną poprawę stanu zdrowia, nie wszystko da się zrobić w
            domu, a robiłam naprawdę sporo. sanatorium to nie tylko zabiegi,
            ale zmiana klimatu, a tego nie zapewnisz dziecku w domu. leczenie
            uzdrowiskowe jest stosowane skutecznie od lat i z pewnoscią nie jest
            to żaden polski wymysł. nie wiem, co za mądrość bije z tego lekarza.

            a do autorki - ja tez jestem nauczycielem i wyjechałam w trakcie
            roku szkolnego, wziełam opiekę na chore dziecko, przysługuje w
            takiej sytuacji , lekarz bez problemu powinien wypisać. można tez
            napisać prośbę do nfz żeby przyznali sanatorium w okresie
            wakacyjnym z uwagi na nauczycielski urlop w wakacje, z reguły
            uwzgledniaja takie podania.
            • maretta111 Re: sanatorium 08.11.08, 19:32
              W sanatorium już z dziećmi byłam, ale wtedy mogłam jechać ja,a u mnie z urlopem
              nie było problemu. Dla mnie sprawa jest bezdyskusyjna,że sanatorium pomaga, bo
              mam to szczęście,że dzieci tak nie chorowały po sanatorium, a oprócz inhalacji w
              domu niewiele mogę dziecku zrobić zabiegów. Np masaż drzewa oskrzelowego i inne,
              w sumie dzieci miały po 4 zabiegi, jestem takim pobytem zachwycona, ale teraz
              miał jechać z nimi mąż. Ma taką sytuację w pracy, że nie może brać zwolnień, ani
              urlopów bezpłatnych(etat jego byłby na przyszły rok mocno zagrożony), dlatego
              też takie podanie miał napisane, przez dyrekcję potwierdzone i...Przyszła
              odpowiedź, że i owszem dzieci zakwalifikowały się, ale nie w terminie
              wakacyjnym, decyduje kolejka itp. Powołali się na kodeksy o równości obywateli
              itp w związku z powyższym martwię się co teraz, kto z nimi pojedzie, to dwójka
              małych dzieci. Bulwersuje mnie sytuacja , że w innych województwach jest
              inaczej. Pani, którą poznałam właśnie w sanatorium z innego województwa dostała
              skierowanie na wakacje z dziećmi do sanatorium, pisząc podanie uwzględniono
              jej fakt, że nauczycielka, to jaka to równość obywateli. To że mieszkam w
              województwie gdzie jest Polska B to moje dzieci nie mogą korzystać z pobytu
              sanatoryjnego, bo rodzic nie może poza wakacjami wyjechać. Dlatego właśnie tu
              piszę, bo nie wiem czy to jedyny przypadek mojej znajomej, że jako nauczycielka
              miała pierwszeństwo a mój mąż nie. Przepraszam za mój pesymizm do całej
              sytuacji, ale naprawdę jest mi strasznie przykro. Pozdrawiam
              • mynia0 Re: sanatorium 08.11.08, 23:05
                rozumiem Cię dobrze. ale wszystkim się wydaje, jak to nauczyciele
                mają super z urlopem w wkacaje uncertain mnie krew zalewa, jak czytam
                podobne bzdury. ale to juz nie na temat wink

                słuchaj, masz trzy wyjscia. 1. przejechac sie do oddziału nfz i
                pogadać osobiście, czy sie nie da nic z tym zrobić. 2. zaangażować
                w sprawę związki zawodowe ze szkoły męża - jeśli sa prężne, to
                pomogą, bo zajmują się takimi sprawami. 3. mąz bierze zwolnienie na
                dziecko i ma w nosie szkołę. każdemu wolno zachorować. kazdy ma
                prawo do zwolnienia. co to za dyrektor, który tak sprawe stawia?
                człowiek czy nie człowiek? oczywiscie, wiele zalezy od stopnia
                awansu i rodzaju umowy o pracę, ja mam komfort, bo jestem
                dyplomowana i mam stała umowę. ale nikt mi nigdy nie robil kłopotu,
                mój szef zawsze mówi, że rozumie, bo dzieci sa najważniejsze, a
                szkoła beze mnie sie bynajmniej nie zawali. powodzenia.
                • maretta111 Re: sanatorium 09.11.08, 19:12
                  w tym jest cały problem że mąż nie może wziąć ani urlop bezpłatny ani
                  zwolnienie, on ma taka a nie inną sytuacje w pracy, ze niestety to nie wchodzi w
                  rachubę, stad moje rozgoryczenie, ze w innym miastach jest inaczej. Życzę miłego
                  wieczoru.
                  • mynia0 Re: sanatorium 09.11.08, 21:15
                    niestety , to prawda, że jest różnie. ja czekałąm na sanatorium rok,
                    mimo, że miejsca były - pojechałam prywatnie i sprawdziłam , na
                    własne oczy widziałam wolne pokoje, mogłam sobie dosłownie pokój
                    wybrać na recepcji uncertain koleżanka z Wawy dostała niemal od ręki.

                    jeśli Ci zalezy, jedź do nfz i załatwiaj osobiście sprawę.
                  • kosjanka Re: sanatorium 09.11.08, 21:18
                    Naprawdę można legalnie na wyjazd do sanatorium wziąć opiekę nad dzieckiem, czyli zwolnienie lekarskie na chore dziecko? W lutym tego roku nie było to u mnie możliwe. Jechałam z dwójka dzieci wykorzystałam większość urlopu, bo pediatra powiedziała, że w tej sytuacji nie wystawia się zwolnienia. Też mi to było nie po nosie i wiem , że mogłabym jakoś tam L4 na siebie "załatwić", ale legalnie nic takiego nie wchodziło w grę. Tylko i wyłącznie urlop opiekuna.
                    • mynia0 Re: sanatorium 09.11.08, 22:06
                      tak, ja dostałam zwolnienie na dziecko od pediatry. widać, zalezy od
                      lekarza.
                      • maretta111 Re: sanatorium 12.11.08, 09:02
                        Ja mam czekać do 9 m-cy na sanatorium, zwolnienia słyszałam że na dziecko nie
                        można wziąć, chyba że lekarz znajomy. Pozostaje mi czekać na cud że może w
                        wakacje. Ale przyszła odmowa,że w wakacje nie, tylko w według kolejności.
                        • mynia0 Re: sanatorium 12.11.08, 12:49
                          zacznij działać i jedź do oddziału nfz wink to po pierwsze.

                          a po drugie, lekarz który mi wypisał zwolnienie na dziecko do
                          sanatorium widział mnie ze dwa razy w życiu. normalny lekarz w
                          przychodni, nawet nie ten, do którego jesteśmy zapisani z dziećmi.
                    • iwon311 Re: sanatorium 12.11.08, 20:28
                      Tak ja byłam z córką 2 lata temu w sanatorium i też mi odmówiono opieki,
                      następnym razem nie powiem pediatrze o co mi chodzi i wezmę opiekę zaoszczędzę
                      chociaż 7 dni urlopu.Okazuje się że trzeba kombinować
                      • maretta111 Re: sanatorium 12.11.08, 21:30
                        Ale u nas jest problem bo mąż ani bezpłatnego nie może wziąć ani zwolnienia, bo
                        polecą mu godzinki na przyszły rok szkolny, on wie najlepiej jaka sytuacja w pracy
                        • dorotamakota1 Re: sanatorium 12.11.08, 22:08
                          A nie możecie wysłać dziecka np z babcią albo podzielić pobyt na pół - połowa z
                          mamą, połowa z tatą???
                        • yoka1 Re: sanatorium 13.11.08, 08:24
                          do wniosku składa się podanie z prośbą o przyznanie w wakacje i zaświadczenie ze szkoły o zatrudnieniu - uwzględniają, przynajmniej na zachodzie Polski i w Warszawie
    • mynia0 Re: sanatorium 12.11.08, 22:17
      napisze raz jeszcze - jeśli Ci zalezy na tym sanatorium, to idź do
      nfz i pogadaj z kimś od tych przydziałów i niech mąż ruszy w szkole
      zwiazki zawodowe - one pomgają w takich sytuacjach , od tego sa, na
      to się płaci składki. a związek może pomóc nawet pracownikowi nie
      będacemu ich członkiem.

      współczuję, że macie dziewczyny problemy z l4 na dziecko, no
      widocznie mam szczęscie, bo mnie nikt problemów nie robił nigdy.
      • maretta111 Re: sanatorium 13.11.08, 08:28
        podanie dołożyliśmy z podpisami dyrekcji itp , ale nie uwzględniono, powołując
        się na różne przepisy o równości obywateli
        • mynia0 Re: sanatorium 14.11.08, 12:56
          Maretta, powinnas wiedzieć, że czasem niczego sie podaniem nie
          załatwi. jedź do oddziału i pogadaj. i uruchomcie te zwiazki,
          niejednej osobie juz w podobnych sprawach pomogły. urzędnik widzący
          podanie olewa je sikiem prostym - zapewniam. ale jak sama sie
          pofatygujesz, to może coś zmienisz. do dzieła!!!
          • maretta111 Re: sanatorium 14.11.08, 20:43
            dziękuję za życzliwość i przyjazne wypowiedzi
            • mynia0 Re: sanatorium 14.11.08, 21:07
              a nie ma za co - bierz się do działania, spróbuj się z problemem
              uporać wszelkimi środkami. związki polecam, sama troche działam i
              wiem, że załatwialiśmy takie sprawy. powodzenia!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka