Dodaj do ulubionych

Operacja dreny plus migdalki

12.11.08, 16:30
Mamy zaplanowana na poniedzialek taka operacje.
Oczywiscie jestem pelna obaw i pytan...

Czy ktores dziecko ma za soba taki zabieg?
Jak sie goi to gardlo?
Czy faktycznie to pomaga na dluzsza mete?
jakie sa zalecenia po?
Jak wyglada narkoza i jak dziecko nastawic, zeby sie nie balo?
Macie jakis sposob, zeby nie protestowal za bardzo przy pobieraniu
krwi?
Obserwuj wątek
    • mynia0 Re: Operacja dreny plus migdalki 12.11.08, 21:38
      pewnie, całkiem sporodzieci ma taki zabieg za sobą wink

      wiesz, dużo zalezy od dziecka. sa dzieci, które zakwilą przy
      pobieraniu krwi, sa takie, które trzeba trzymać w 5 osób. ja
      starałam się dziecko przygotowac na wszystko, córka wiedziała, że
      idzie do szpitala, nie używałam słowa operacja, zabieg, ale
      tłumaczyłam, że trzeba będzie założyć motylka do rąckzi i pobrac
      krew, a potem mamusia zostanie w sali, a dziecko pojedzie z miła
      panią pielęgniarką na zieloną salę. no i na niewiele się to zdało,
      bo jednak było troche szarpaniny no i płaczu niestety sad

      zabieg pomag abardzo, nie słyszałam i nie czytałam nigdzie, żeby nie
      yło poprawy szczególnie po drenażu. my drenów nie zakładaliśmy, ale
      wiesz, że trzeba będzie na uszy uważać po zabiegu, nie moczyc i tak
      dalej.

      gardło goi się szybko, nie boli to za bardzo, ja nawet nie dawałam
      nic przeciwbólowego, córka skarżyła sie na ból tylko w dniu zabiegu,
      potem już nie. narkoza - no cóż, zawsze jest tam jakies ryzyko, nie
      czytaj kartki od anestezjologa, bo i tak ją podpiszesz, po co się
      stresować. dopilnuj tylko, żeby dziecku oznaczono grupe krwi i
      krzepliwość krwi, usuwanie migdała to krwawy zabieg, czynniki
      krzepnięcia musza być oznaczone. po zabiegu spodziewaj sie krwawych
      wymiotów, to normalne, no i dziwnej mowy - to zasługa rurki
      intubacyjnej.

      po zabiegu dziecko nie powinno jeśc zbyt gorących i zbyt zimnych
      potraw, także nie ostrych - ale nie w sensie przypraw, ale rzeczy
      drażniących gardło, np chipsy, palszki słone, orzeszki itp. po
      tygodniu wszystko jest wygojone. powodzenia!
    • fogito Re: Operacja dreny plus migdalki 12.11.08, 22:07
      Tak jak napisałam juz w innym watku - miej na uwadze obniżoną
      odporność dziecka przez około miesiąc.
      Ja zawsze byłam z dzieckiem przy zakładaniu maski do narkozy - synek
      siedział mi na kolanach i jak usnął to lekarze go kładli. Jest to
      gorsze przezycie dla matki niż dla dziecka, bo zwykle dziecko trochę
      się szarpie i nie chce oddychać przez maskę. Wszystko zależy od
      wieku dziecka i sprawności personelu medycznego.
      Po zabiegu dzieci szybko dochodzą do siebie. U nas wymiotów nie
      było. Bolało trochę i mały dostal przeciwbólowy środek. Nie wiem jak
      migdał ale nam na pewno pomogły dreny - tzn. synkowi oczywiście smile
      • mynia0 Re: Operacja dreny plus migdalki 12.11.08, 22:19
        fakt, sporo zalezy od szpitala, mnie pzowolono byc z dzieckiem do
        pierwszej śluzy na bloku operacyjnym, potem dziecko pojechało bez
        emnie. do dzisiaj mam w uszach wrzask mojej córki... ech. to było
        najgorsze sad

        z odpornościa rzeczywiście może być potem kłopot, u nas tez tak
        było. potrzymałam córkę długo w domu, żeby doszła do siebie.
        • aqua_77 Mynia i Fogito 13.11.08, 10:17
          Dziekuje Wam bardzo za relacje!
          Duzo mi pomoglyscie!

          Chociaz mysle, ze niestety nie uda mi sie do tego tak przygotowac
          dziecka, zeby wszystko przeszlo bezstresowo i bezbolesnie... Chyba
          tym razem przyjme taktyke, ze nie bede mu szczegolowo opowiadac co
          go czeka, bo tylko sie biedak przerazi... Ale opowiem mu o masce.

          Jezeli chodzi o odpornosc to dlaczego spada? Wiedzialam tylko, ze
          przez tydzien po zabiegu trzeba unikac wysilku fizycznego, myslalam,
          ze potem bedzie juz mogl pojsc do przedszkola...

          A ta rurka intubacyjna zostaje po zabiegu? Kiedy ja usuwaja?

          Boje sie nadal, ale damy rade! Mojemu synkowi juz tak chyba
          doskwieraja te uszy, ze ostatnio u laryngologa dal sobie juz
          wszystko zrobic i w ogole nie plakal! Az wszystkie pielegniarki go
          podziwialy!
          • fogito Re: Mynia i Fogito 13.11.08, 10:37
            Dlaczego odporność spada to nie wiem. Może z powodu utraty części
            migdała, który w końcu pełni funkcję obronną dla organizmu a poza
            tym jest to otwarta rana, która jest łatwa do zainfekowania przez
            bakterie. Myślę, że po kontroli synek będzie mógł pójśc do
            przedszkola, jeśli lekarz nie powie nic innego. Chodzi tylko o to,
            zebyś obserwowała dziecko i gdyby działo sie coś niepokojącego to
            idź z tym do lekarza. Mój syn dostał ostrego zapalenia krtani i w
            efekcie trafił na OIOM, ale to był chyba przypadek ektremalny.

            Rurka intubacyjna, jeśli jest zakładana - a nie zawsze jest -
            usuwana jest od razu po zabiegu, więc jej nie zobaczysz.
            Dziecku powiedz, ze pójdzie spać a pan doktor naprawi mu uszko. Mój
            Mały majac 4 lata już nie protestował przy zakładaniu maski, bo
            wiedział, że będzie sobie spał. Ale ja byłam przy nim więc nie bał
            się tylko patrzył zaciekawiony na lekarzy.
            Gorzej jest po wybudzeniu, bo dzieci zwykle płaczą i są wytrącone z
            równowagi po narkozie. Często też maja nudności i zawroty głowy.
            Dopilnuj, zeby dostał cos przeciwbólowego po zabiegu.
            Będzie dobrze smile
            • aqua_77 Fogito 13.11.08, 10:59
              Dzieki za wyjasnienia! Zaczynam czuc sie gotowa do tego zabiegu, a
              rownoczesnie wiem co nas czeka... Moj Maly ma wlasnie 4 lata i
              wlasnie tak mu powiem. Ze zasnie i wtedy pan doktor naprawi uszko. I
              juz nigdy nie bedzie bolalo. Tylko to cholerne pobranie krwi - wiem,
              ze on sie boi igly... Ale wczoraj byl z tata na badaniach, wiedzial
              jak jemu krew pobieraja, moze to pomoze... Dobrze, ze napisalas
              czego sie spodziewac po wybudzeniu.

              Chociaz i tak mysle, ze cierpienie w zwiazku z zabiegiem bedzie
              mniejsze niz cierpienie przy tych ciaglych infekcjach!

              Co do orzeczenia lekarza na kontroli... no coz, boje sie, ze kaza
              nam dzien po szpitalu isc do przedszkola (ale tego oczywiscie nie
              zrobie), bo nie mieszkamy w Polsce i tutaj do tej kwestii jest
              zupelnie inne podjescie. Przyklad: przy ostatnim ostrym zapaleniu
              ucha, dostalismy antybiotyk na 10 dni i lekarz stwierdzil, ze nie
              widzi przeciwskazan, zeby Maly nie szedl do przedszkola. Na moja
              wyrazna prosbe raczyl mi dac JEDEN DZIEN ZWOLNIENIA!
              • fogito Re: Fogito 13.11.08, 11:43
                Co do pobrania krwi - to też wszystko zależy od pielęgniarek. Jak są
                dobre i maja wprawę w pobieraniu u dzieci to bedzie błysk i po
                kłopocie. Ja zawsze sadzam syna na kolanach i odwracam mu głowę, bo
                on pomimo, że wrzeszczy to zawsze jest zaciekawiony. Więcej przy tym
                strachu niz bólu. I miej przygotowana zabawkę/lizak w nagrodę po
                pobraniu - np. mały samochodzik. Albo weźcie ze soba np. supermana
                czy co tam syn lubi. Mój zawsze bierze dla ochrony surprised i podobno
                działa.
                W Polsce tydzień po zabiegu mielismy kontrolę migdała, ale wtedy syn
                był mały i do przedszkola nie chodził. Na zdrowy rozum wydaje się,
                że przynajmniej tydzień powinien zostać w domu, żeby nie złapał
                czegos na tę otwartą ranę. W Stanach po zakładaniu drenów nigdy nie
                mielismy kontroli, ale pewnie dlatego, że zawsze robiliśmy te
                zabiegi w locie (dosłownie) i nie było czasu. Z tego co piszesz
                wychodzi, że mieszkacie w UK albo w Niemczech... ale moze się mylę.

                Co do cierpienia po zabiegu, to najbardziej dla dziecka dokuczliwe
                sa nudnosci i uczucie rozbicia po narkozie, ale ono szybko mija po
                dłuzszym śnie i zjedzeniu czegos dobrego. Jak to się mówi - na
                dziecku goi sie jak na psie, więc pewnie i twój syn będzie szalał
                kilka godzin po zabiegu albo najpóźniej dnia następnego. Wszystko
                zalezy od tego jak długo będzie uśpiony i ile dostanie tych gazów do
                wdychania. Na pewno pobędziecie trochę na sali pooperacyjnej, ale
                nie daj się wyrzucic ze szpitala jesli będziesz miała jakiekolwiek
                wątpliwości co do stanu dziecka. Jak już ci napisałam w Polsce
                dziecko zostaje jedna dobę na obserwacji, ale np. w
                Stanach 'wyrzucają' ze szpitala prawie zaraz po wybudzeniu. Owszem
                super jest zabrać dziecko od razu do domu, ale zawsze lepiej pobyć
                dłużej chociaz z godzinę, żeby dzieko było dobrze wybudzone i
                spokojne.
                A po wycięciu migdałów amerykańscy lekarze zalecaja lody jako
                pierwsze danie smile w każdym razie musi być to jedzenie raczej płynne,
                zeby gardła nie podrażniać. Chociaż z tego co pamiętam, to mój
                prawie dwulatek zjadł kilka kanapek z szynka, bo był strasznie
                glodny smile
                A i jeszcze jedno. My po załozeniu drenów dostalismy antybiotyk w
                kropelkach do uszu, który był podawany przez trzy dni. To w ramach
                osłony antybakteryjnej, bo w błonie bębenkowej bedzie ranka po
                nacięciu, która się musi zagoić. Podawanie kropli może powodowac
                szczypanie i dziecko na pewno będzie sie bronic, ale trzeba i nie
                odpuszczaj. Mam nadzieje, że dostaniecie takie krople przy wypisie
                ze szpitala.
                • aqua_77 Re: Fogito 14.11.08, 09:47
                  Mieszkamy w Luksemburgu smile
                  No coz, juz mam zapowiedziane, ze zaraz po zabiegu nas wypchna do
                  domu. Lekarz powiedzial, ze mamy byc w szpitalu o 7 rano, a juz w
                  poludnie bedziemy w domu... Dobrze, ze napisalas jak to wyglada to w
                  razie potrzeby bede sie domagac, zeby nas tam jeszcze zatrzymali.

                  Moj synek jest bardzo dzielny i chyba juz mu bardzo doskwieraja te
                  uszy, bo wieczorem juz mnie pytal czy jutro pojdziemy do pana
                  doktora. I jak sie dowiedzial, ze nie to juz liczy dni do zabiegu...
                  • fogito Re: Fogito 14.11.08, 12:19
                    No to nie będzie tak źle smile w końcu to całkiem cywilizowane miejsce.
                    Ciesz się, że zabieg tak wcześnie, bo synek nie będzie głodny. Mój w
                    Polsce w Kajetanach musiał czekac na zabieg do 13:00 i był głodny
                    jak wilk. Nie ma jak polska organizacja uncertain
                    Na pewno wszystko będzie dobrze. Pozdrawiam
                    • mynia0 Re: Fogito 14.11.08, 12:38
                      będzie dobrze wink i sama zobaczysz, nie poznasz dziecka po zabiegu big_grin
                      ja nie wierzyłam, jak mi to lekarze mówili, ale rzeczywiscie tak
                      było. w końcu spokojny sen, w końcu spokojne dziecko wink

                      co do tej odpornosci, myślę że chodzi głównie o narkozę, ona- mimo,
                      że krótka, robi troszke spustoszenia w ogranizmie. no i te
                      przewlekłe infekcje przez zabiegiem tez nie pomagają, to jasne.

                      rurka itubacyjna jest potrzebna, nie wyobrażam sobie żadnego
                      zabiegu w narkozie bez niej. przy narkozie dostaje sie leki
                      zwiotczajace, więc i zwiotczają sie mięśnie odpowiedzialne za
                      oddychanie, rura musi byc. wyjmuja ją jak dziecko zaczyna sie
                      wybudzać, jeszcze na sali operacyjnej. ja po swoich operacjach nie
                      pamietam żadnej extubacji, chocia zpamiętam moment wybudzania, więc
                      i na pewno Synek pamietać rurki nie będzie smile

                      nie obiecuj dziecku, że nigdy uszko bolec nie będzie - bo jak kiedyś
                      zaboli , to będziesz miała problem sad ja nie użwyam słowa
                      nigdy smile moja córka po zabiegu miała 2 zapalenia ostre, ale dużo
                      lepiej się to leczyło. do zabiegu zapalenia non stop. zabieg pomaga,
                      ale nigdy nie wiesz, czy jakaś dolegliwość od czasu do czasu się nie
                      pojawi.

                      powodzenia i wszystkiego dobrego!
                      • fogito Re: Fogito 14.11.08, 17:31
                        Mój syn miał dwukrotnie w Stanach zabieg zakładania drenów w
                        narkozie bez rury intubacyjnej - zabiegi trwały krótko po 20 minut.
                        Ja zreszta też miałam osobiście w Polsce dwie narkozy bez wkładania
                        rury do gardła. Chyba zalezy jak długo trwa zabieg.
                        Po założeniu drenów jeśli sa infekcje to leczy się kropelkami z
                        antybiotykiem do ucha i w ten sposób nie osłabia się całego
                        organizmu.
                        • mynia0 Re: Fogito 14.11.08, 21:10
                          a, o dreny chodziło smile operacja migdałków to zawsze z rurą ze
                          wzgledu na ryzyko zachłyśniecia. samo zakładanie drenów trwa krótko
                          i nie jest nic robione w obrębie jamy ustnej. ja też miałam jeden
                          króciutki zabieg w narkozie bez rury intubacyjnej, ale trzeba
                          pamietać, że to tylko potocznie mówi sie narkoza - ale leki do tego
                          typu zabiegów bez intubacji są nieco inne, działaja krócej i nie są
                          tak mocne. pełna narkoza to zawsze zwiotczenie mięśni i respirator.
                          • fogito Re: Fogito 14.11.08, 21:22
                            oczywiście masz rację, nie będę się upierać, bo nie jestem
                            fachowcem. Taka płytka narkoza to się pewnie inaczej nazywa i
                            faktycznie człowiek czuje się lepiej niż po tej z intubacją.
                            • mynia0 Re: Fogito 14.11.08, 21:35
                              ja też nie jestem fachowcem wink ale to wszystko wyopowiadał mi bardoz
                              fajny anestezjolog przez zabiegiem córki wink ja sie bardzo bałam tej
                              intubacji i pytałam, dlaczego będzie - no i sie dowiedziałam wink
    • aqua_77 Re: Operacja dreny plus migdalki 14.11.08, 21:21
      Ech juz z rura czy bez rury wiem jedno: chce miec to juz za soba.
      Ale pocieszajaco brzmi to co piszecie, ze to skutecznie powinno zaradzic tym
      infekcjom! Po prostu jak teraz podaje 3 antybiotyk pod rzad i to kazdy
      przepisywany na 10 dni to az mam wszystkiego dosyc!

      No i super jest to, ze przy drenach podaje sie miejscowo antybiotyk, do ucha.

      A czy u Waszych dzieci tez bylo tak, ze przed zabiegiem stwierdzono ubytek
      sluchu? I czy on znika po zabiegu? Bo mam szczera nadzieje, ze tak wlasnie jest,
      bo u mojego dziecko laryngolog stwierdzil 40% pogorszenie sluchu...

      Co do pory zabiegu, nie wiem czy faktycznie odbedzie sie tak wczesnie. Mamy byc
      co prawda w szpitalu o 6.30, ale czeka nas pobieranie krwi i spotkanie z
      anestezjologiem najpierw. Normalnie jest to robione wczesniej, ale u nas jakos
      sie nie udalo. Moze dlatego, ze tak krotki czas oczekiwania na zabieg.
      • mynia0 Re: Operacja dreny plus migdalki 14.11.08, 21:42
        moja córka miała spory ubytek słuchu, ne wiem, jak duży, bo nie
        dało się tego zbadać / miała zalediwe 3 latka i nie było mowy o
        współpracy przy audiometrii/. wkazdym razie - tympanomertia płaska
        jak deska, co swiadczyło obecności płynu w uszach. zresztą ,
        iedosłuch był pierwszym objawem, który mnie zaniepokoił. dopiero
        potem okazało się, że dziecko od dawna ma problem z migdałem,
        wszystko zaczęło się skałdac jak puzzle - bezdechy, ryki w nocy,
        nerwowość, nadpobudliwość i tak dalej. infekcji nie było - była
        tylko jedna angina, która szybko przeszła.

        moje dziecko było w takim stanie, że telewizor ryczał, a on
        apłakała, że nie słyszy bajki. mówiliśmy bardzo głośno i koło niej,
        żeby usłyszała. mnie sie chciało płakać, jak odpowiadała na moje
        pytanie coś zupełnie innego, niz pytałam.

        po zabiegu, jak tylko przywieźli ja na salę z bloku operacyjnego
        dziecko mi powiedziało, żebym tak nie krzyczała big_grin poprawa słuchu
        była natychmiastowa! wróciliśmy do domu, z przyzwyczajenia mówiliśmy
        wciąż głośno i głośno nastawialiśmy telewizor, a córka wściekała
        się, że mówimy za głośno i ściszała telewizor, bo przeciez ona
        słyszy normalnie wink zaczęła słyszec szept, no i ju zmusieliśmy
        uważać, co mówimy, bo do tej pory mogliśmy przy niej swobodnie
        rozmawiać, wiedząc, że i tak nie usłyszy. uwolnienie uszu od płynu
        i upowietrznienie go dzięki drenażowi przyniesie natychmiastowa
        poprawę. czego serdecznie zyczę!
        • fogito Re: Operacja dreny plus migdalki 14.11.08, 23:00
          U mojego syna przy okazji zabiegu zakładania drenów w Stanach
          zrobiono też badanie słuchu w narkozie ABR oraz tomograf komputerowy
          uszu. Okazało się, że synek ma niedosłuch rzędu 65Db i jest to
          ubytek mieszany. Po dwóch latach wyszło w badaniu, że ubytek jest
          tylko przewodzeniowy i że można go skorygować operacyjnie jak tylko
          syn podrosnie do wieku 6-7 lat. Synek od 2,5 roku nosi aparaty
          słuchowe.
          Myśmy wylądowali w Stanach, bo niestety w Kajetanach profesor uznał,
          że tylko płyn pogarsza słuch a potem okazało się podczas
          diagnozowania w Stanach, że Mały ma wadę wrodzoną. I tak w efekcie
          na badnia kontrolne latamy samolotem zamiast skoczyć autkiem do
          Kajetan uncertain
          Ale na pewno u Was tak nie będzie. Mój syn przed założeniem aparatów
          nic nie mówił a miał już prawie 2,5 roku. Niestety ze względu na
          dwujęzycznośc lekarze odkładali na później diagnostyke w Polsce i
          skończyło się tak jak się skończyło.
          • aqua_77 Re: Operacja dreny plus migdalki 15.11.08, 16:11
            Ojej. To dobrze, ze Twoj synek zostal w koncu odpowiednio zdiagnozowany i
            leczony w USA. Moje dziecko tez zaczelo mowic dopiero w wieku 2,5 lat. I w sumie
            teraz dotarlo do mnie, ze to sie zbieglo w czasie z tym, jak przestal chorowac
            na zapalenia uszu. Bo wtedy dla odmiany zaczely sie anginy sad Teraz gdzies od 2
            tygodni tezwidze, ze slyszy gorzej... No nic, zobaczymy po zabiegu. Moj synek
            tez jak mial 2-3 lata to nie dawal sobie zrobic badania sluchu. A teraz juz
            pelna wspolpraca!
            • magdapik Re: Operacja dreny plus migdalki 15.11.08, 17:37
              My rok temu byliśmy na takiej operacji (3 migdał + drenaż).
              Krew miała pobieraną wcześniej i dopiero prawidłowy wynik
              zakwalifikował córkę do zabiegu.
              W dzień operacji przyjechałyśmy do szpitala, założono małej wenflon
              i pojechałyśmy na blok operacyjny. Tam dostała jakiś środek, który
              spowodował, że "zwiotczała" mi dosłownie na rękach. Położyłam ją na
              łóżku. Nie broniła się, bo już nie miała świadomości co się z nią
              dzieje i pojechała na operację. Potem jak się obudziła to bardzo
              płakała, ale wtedy mnie zawołali i mogłam wziąć ją na ręce.
              Calutki dzień po zabiegu przespała. Nie skarżyła się na ból w ogóle.
              Nie wymiotowała. Następnego dnia wypisali nas do domu z zaleceniem,
              żeby nie skakała i nie jadła twardych rzeczy. Poprawa była
              natychmiastowa i ze słuchem i z oddychaniem. Byliśmy do kontroli i
              było ok a na następny dzień poczułam dziwny zapach z buzi małej.
              Poszłam do laryngologa (bo do szpitala mieliśmy dosyć daleko) i
              rzeczywiście zobaczyła ropę na ranie i przepisała antybiotyk. Już po
              2 dawce zapach minąłsmile
              Moja jeszcze nie chodziła do przedszkola (miała 2,5 roku), ale
              trzymałam ją przez jakiś czas "pod kloszem". Dopiero teraz (rok po
              zabiegu) dostała po raz pierwszy kataru.
              Nie przygotowywałam jej specjalnie. Wiedziała, że idzie do szpitla
              na wycięcie migdałka z gardełka.
              Na uszy trzeba potem uważać, żeby nie zamoczyć. My wyjęliśmy dreny
              po pół roku bo akurat mieliśmy jechać nad morze więc bałam się, że
              mogły by się zachlapać.
              Najważniejsze żeby dziecko było do zabiegu zdrowe i nie ma się czego
              bać. To zabieg rutynowy. Powodzeniasmile
              • fogito Re: Operacja dreny plus migdalki 15.11.08, 18:39
                Mój syn ma dreny już 2,5 roku i jeździmy nad morze w każde wakacje.
                Ja zakładam dziecku silikonowe zatyczki do ucha, które chronią przed
                zalaniem. Zachlapania się nie boimy. Gorzej z nurkowaniem, bo mój
                syn uwielbia, a niestety nie powinien.
                Nie słyszałam nigdy, żeby ktos dreny wyjmował, bo wszyscy raczej
                chcą, zeby siedziały jak najdłużej z uwagi na ewentualne przyszłe
                infekcje.
                • magdapik Re: Operacja dreny plus migdalki 15.11.08, 18:57
                  Je też myślałam, że jak już są i ładnie zostały włożone jak sie
                  potem wyrażali lekarze to lepiej ich nie wyjmować, ale lekarz do
                  którego jeździliśmy do kontroli powiedział, że za długo też nie
                  powinno się ich trzymać.
                  • fogito Re: Operacja dreny plus migdalki 15.11.08, 19:38
                    A czy infekcje ucha wróciły? Bo u nas tak po wypadnięciu drenu i
                    dlatego zakładaliśmy szybciutko drugi. Ja mam nadzieję, że jeszcze
                    trochę posiedzą, bo nie chiałabym trzeci raz zakładać.
                    • magdapik Re: Operacja dreny plus migdalki 15.11.08, 22:11
                      U nas infekcji ucha nie ma, ale my dość szybko po zdiagnozowaniu
                      poszliśmy na zabieg. Tak naprawdę to wskazaniem było to, że mała nie
                      słyszała i miała bezdechy. Nie chorowała prawie wcale, infekcji uszu
                      nie miała
    • aqua_77 Re: Operacja dreny plus migdalki 16.11.08, 16:42
      To już jutro... Trzymajcie za nas kciuki!
      • fogito Re: Operacja dreny plus migdalki 16.11.08, 19:42
        No to powodzenia i trzymam kciuki smile
        • mynia0 Re: Operacja dreny plus migdalki 17.11.08, 14:31
          pewnie już po wszystkim, ale tak czy siak - trzymam wink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka