jkk74
01.12.08, 09:27
Pytanie do tych, które ospę mają za sobą. Czy w ramach leczenia podaje się
dziecku jakieś leki wydawane tylko na receptę?
Już wyjaśniam dlaczego pytam - córkę wczoraj wysypało. Zauważyłam przy kąpieli
kilka krostek. A że mają ospowy pogrom w przedszkolu to sprawa jest jasna.
Dziś krostek więcej, została w domu. Dzwoniłam z rana do przychodni, ale do
mojej lekarki nie ma nic wolnego na cały ten tydzień, pierwszy wolny termin do
innego lekarza jest na środowe popołudnie (tak OT wkurzyłam się, że nie mogę z
chorym dzieckiem iść do lekarza, bo nie ma wolnych miejsc, paranoja jakaś
wrrr). I teraz nie wiem czy pakować ją w metro, tramwaj itp i jechać i liczyć,
że jednak ktoś nas przyjmie bo trzeba, czy wstrzymać się do wieczora i ew
wtedy mąż z nią na dyżur podjedzie samochodem (tam łaski nie robią, przyjąć
muszą). Córa póki co rozsądnie się nie drapie (wytłumaczyłam że nie można, ma
6 lat, mądra z niej dziewczynka), krostek jest niewiele no góra 10-12 sztuk.
Ale z drugiej strony jak powinna brać jakiś lek to może jednak z nią pojechać?
Do metra mogę podjechać 2 przystanki tramwajem lub iść na piechotę jakieś 10
minut. Z metra do przychodni jest blisko. Z tego co wiem ospy nie można
przeziębić, bo to niebezpieczne.
No i jestem w przysłowiowej kropce...
Doradźcie proszę