jk3377
15.01.09, 20:13
od kilku dni julka ma taka ruchoma kuleczke na szyi...srednio
miekka,przesuwa sie,chyba nie boli bo nic nie daje oznak...sama nie
wiem czy rosnie...az sie boje myslec co to...moze od wezlow
chlonnych,moze po przeziebieniu...moze jaka torbiel cholera jasna...
jacek mnie namawia zeby juz jutro isc do lekarki do zdrowych i jej
to pokazac...tylko co ona z tym zrobi? czasem a nawet wcale sam
jacek nie widzi i nie czuje tego...a ja zawsze i widze naocznie i
wyczuwam ją...kurde...macie jakis pomysl??