ennkaa
27.01.09, 08:38
Dziewczyny, poradźcie mi proszę. Dostałam skierowanie do sanatorium
z dzieciakami.Sprężyli się strasznie i dostałam odpowiedź na
skierowanie w ciagu dwóch dni chyba a wyjazd za trzy tygodnie.
Ostatnio czekałam chyba trzy miesiące a termin był po pięciu więc
teraz też tak złozyłam.Zadzwoniłam do tego funduszu- łódzki i jakaś
Pani, której najwidoczniej bardzo przeszkadzałam powiedziała, że w
zasadzie oni mają to gdzies. I mogę napisać pismo do kierownika
ale...i dalej jakieś gierkowskie blablanie. Doradźcie mi czy jest
jakiś sposób na przesunięcie tego terminu co najmniej o miesiąc. Nie
mam z kim puścić dzieci, sama nie mam teraz jak jechac poza tym
teraz to one wiecznie chore. Co mi po sanatorium jak będą tylko
siedziec w pokojach i smarkac. Co napisac w tym piśmie, a może nie
pisać tylko jechać. A może ogólnie odpuścić?