malgog
26.02.09, 09:20
Synek ma 9 lat, od kilku dni narzekał na ból podbrzusza, kilka dni
temu bolało nawet ostro. Odnosiłam wrażenie, że częściej sika.
Od dzisiejszego ranka boli jąderko z jednej strony, mały nie da się
dotknąć. Oglądałam, ale nie jestem specjalistką od jąderek
szczególnie takich małych chłopców i na moje ok wygląda ok
Zapisaliśmy się do przypadkowego pediatry, nawet ze skierowaniem do
specjalisty (nie wiem urolog, chirurg) dostanę się w najlepszym
razie za kilka, kilkanaście dni.
Mały trenuje karate ale twierdzi, że na bank nigdzie się nie
uderzył, w końcu to rozsądne dziecko, trudno mu nie wierzyć.
Czy ktoś miał z czymś takim do czynienia. Nie lepiej prywatnie iśc
na cito do...kogo własnie ??? Urologa ???
poradźcie proszę....