Dodaj do ulubionych

Do mam dzieci z zaburzeniami SI

19.03.09, 08:33
Mój synek skończy w maju 3 latka.Był rehabilitowany vojtą i metodą
NDT-Bobath,masaże, różne cuda, ponieważ stawka była wysoka.Dawano
nam 50 na 50, że może wystąpic mpdz.Porażenia nie ma, ale
jako "pamiątka" po tych wszstkich przygodach są zaburzenia SI.W
poniedziałek byliśmy na diagnozie - wykazuje nadwrażliwośc
praktycznie w zakresie wszystkich zmysłów, ale też w niektórych
sytuacjach jest podważlwy (już nie pamietam dokładnie tych
wszystkich określeń) przejawia się to tym, że np. na huśtawce musi
byc szybko i mocno, jazda samochodem szybka, jak za wolno to
protestuje.Przy tym wszstkim jest nad wyraz rozwinięty
intelektualnie i ruchowo. MOŻE zmierzac do ADHD, jest za mały aby to
teraz stwierdzic.
Jak ktoś z boku popatrzy na moje dziecko, to wygląda zupełnie
normalnie, bardzo mądry, wygadany,nadzwyczaj sprawny
ruchowo.Ale...np.:
- dlatego, że jest nadwrażliwy dotykowo, nie lubi wylewnych powitań
cioc i wujków, może zareagowac, aby się bronic przed dotykiem, nawet
uderzeniem. Na placu zabaw również może kogoś uderzyc bo podszedł za
blisko.Czasami mówi "nie patrzec", "idź stąd", ponieważ wie, że w
ten sposób może się obronic przed dotykiem,
- wyperfumowanej cioci może powiedziec np. że śmierdzi.
Mogłabym wymieniac jeszcze długo, mamy z podobnymi problemami pewnie
dobrze wiedzą o czym piszę.Często to stawia w kłopotliwych
sytuacjach,a dzieciak jest odbierany jako nieznośny bachor, a
rodzice wychodzą na tych, co nie potrafią go wychowac.
Moje pytanie do mam: jak sobie radzicie w takich sytuacjach?
Przecież nie będę każdej osobie dawac wykładu na temat zaburzeń SI.A
często spotykam się z komentarzami mam, babc i innych
które "świetnie potrafią wychowac swoje dzieci".
Proszę Was bardzo podzielcie się swoimi doświadczeniami.

Mam jeszcze jedno pytanie.
Na jakie zajęcia chodzą Wasze dzieci?
My bedziemy chodzili na terapię SI i trening uwagi słuchowej metodą
Tomatisa.Oprócz tego "zabawa" w domu np. gryczany materac, masaż
myjkami o różnych fakturach, masaż szczoteczką. Co jeszcze można
zrobic?

Pozdrawiam wszystkie Mamysmile
Aga
Obserwuj wątek
    • ola_mi Re: Do mam dzieci z zaburzeniami SI 19.03.09, 08:44
      Aguś odeslę CIę na forum wcześniaki, bo tam uzyskasz najwięcej
      informacji na ten temat. Spróbuj. Tam tez jest duzo wątków na temat
      terapii SI.
    • mama_kotula Re: Do mam dzieci z zaburzeniami SI 19.03.09, 09:01
      Ja sobie radzę tak: pracuję z dzieckiem nad takimi sytuacjami, a jak już mleko się rozleje, to spokojnie tłumaczę, że jest syn jest zaburzony, ma zespół Aspergera.

      I głęboko w rzyci mam komentarze innych nt. mojej rzekomej nieudolności wychowawczej.

      Ciocie i wujków informuję o problemach dziecka i zachęcam do witania się na dystans. Jak nie rozumieją i rzucają się do tulenia, ściskania i całowania - przykro mi, ale to już ich problem, że młody się wyrwie i będzie się szarpać, albo użyje znamion przemocy. Ja poinformowałam, skoro nie dotarło, to proszę ponieść konsekwencje.

      Na placu zabaw "nie patrzeć" i "idź stąd" to była norma, wypracowaliśmy minimum pt. "nie wrzeszczę i nie spławiam dziecka, które siądzie obok - oby nie za blisko".

      Co do wyperfumowanych cioć, to mój też mówił, że śmierdzi. Podobnie było jak wsiadał np. do taksówki gdzie wisiał odświeżacz powietrza. W tym momencie nadal mówi, ale coś w rodzaju "ciocia, za dużo perfumami napsikałaś!" choć nie ukrywam, że minę ma wtedy, jakby g.wno jadł. Co nie zmienia faktu, że nadal potrafi chlapnąć tak, że komuś w pięty idzie indifferent
    • gemmavera Re: Do mam dzieci z zaburzeniami SI 19.03.09, 09:10
      Zgadzam się z Kotulą. Z jednej strony trzeba uświadamiać bliższym osobom (no bo
      wiadomo, że pani w tramwaju nie będziesz się wywnętrzać), na czym polega
      problem, a z drugiej trzeba z dzieckiem pracować i tłumaczyć, że pewne rzeczy
      trzeba rozgrywać delikatniej. Oczywiście dziecko nie będzie po kilku miesiącach
      subtelne i delikatne, to raczej praca i inwestycja na lata. smile

      A z trzeciej strony wink to się nie trzeba przejmować, bo mimo Twoich tłumaczeń
      zawsze się znajdzie grupa osób, która stwierdzi, że zaburzenia SI to nowoczesne
      wymysły, takie jak ADHD na przykład, mające na celu usprawiedliwianie
      nieudolności wychowawczej. wink
      Olać i tyle.
      • gemmavera Re: Do mam dzieci z zaburzeniami SI 19.03.09, 09:11
        A poza tym Twój syn jest jeszcze mały, więc i tak wiele rzeczy mu uchodzi i
        wypada. Poczekaj, aż będzie starszy. wink)
    • ma_ma_aga Re: Do mam dzieci z zaburzeniami SI 19.03.09, 12:48
      Dzięki Dziewczyny za odpowiedzismile
      Ja należę do tych przejmujacych się i mimo, że staram sobie to
      racjonalizowac i zapobiegac sytuacjom trudnym, często jakaś mamusia
      czy babcia zepsuje mi humor. Macie rację najlepiej chyba powiedziec.
      A na jakie zajęcia chodzą Wasze dzieci?
      I jeszcze jedno: chodzą Wasze dzieci do przedszkoli?
      Ja dowiedziałam się, że synek teraz będzie mógł pójśc do przedszkola
      na góra 2 godziny, stopniowo w ciagu roku (jak się da), można
      zwiększyc do 4 godzin. Ale zdaję sobie sprawę, że może byc ciężko
      (teraz jestem na wychowawczym).
      Do jakich przedszkoli chodzą Wasze dzieci? Jestem z Warszawy może
      coś polecicie?
      Pozdrawiamsmile
      Aga
    • zuzka_lobuzka06 do ma_ma_aga 19.03.09, 20:57
      Prosze przeczytaj mój wątek.
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=566&w=92698330&a=92698330
      Pisałam wczesniej o tym i w sumie nie wiedziałam co mysleć.
      Czytając twoją wypowiedz dało mi wiele do myslenie.
      Czy u nas też może byc to zaburzenie?
      Dziekuję z góry smile
      • ma_ma_aga Re: 20.03.09, 07:23
        A może takie zachowanie wynika z nadwrażlwości dotykowej?Najlepiej
        wybrac się do specjalisty na diagnozę SI, nigdy to nie zaszkodzi.
        Wybierz tylko dobrego specjalistę, bo ja już rok temu (co prawda nie
        na diagnozie) byłam u dwóch psychologów (w tym jeden psycholog
        kliniczny, terepeuta SI) i nie skierowano mnie na diagnozę i terapię
        (!!!). Pytałam czy pewne zachowania mogą wynikac z takich zaburzeń,
        ale pani stwierdziła, że nie potrzebna terapia, ma tylko słuchac
        Mozarta, chodzic z plecakiem i trzeba go mowac w kąpieli. Ręce
        opadają !
        Dziewczyny proszę odezwijcie się jeszcze.
        • iwpal Re: 24.03.09, 19:11
          >>>ma_ma_aga napisała:
          Wybierz tylko dobrego specjalistę, bo ja już rok temu (co prawda nie
          > na diagnozie) byłam u dwóch psychologów (w tym jeden psycholog
          > kliniczny, terepeuta SI) i nie skierowano mnie na diagnozę i terapię> (!!!).
          Pytałam czy pewne zachowania mogą wynikac z takich zaburzeń, > ale pani
          stwierdziła, że nie potrzebna terapia, ma tylko słuchac > Mozarta, chodzic z
          plecakiem i trzeba go mowac w kąpieli. Ręce > opadają !<<<

          Rok temu Twój synek miał ok 2 lat. rzeczywiście u małych dzieci czesto wystarcza
          masowanie (w kąpieli i na sucho) i przyzwyczajanie do różnych faktur - tylko
          trzeba to robić w zalecen!!! nie wiem co prawda, co miałby ten Mozart, ale
          posłuchac można.
          Bardzo czesto, jezeli to tylko nadwrażliwośc dotykowa, nie jest wtedy później
          potrzebna terapia SI. Wcale niemowląt i dzieci do 3 roku życia (a niektórzy do
          4.roku zycia) nie wysyłaja hurtowo na terapię, bo wystarczają zalecenia do domu
          i stymulacja w naturalnych warunkach.
    • marcik15-4 Re: Do mam dzieci z zaburzeniami SI 22.03.09, 20:40
      Też mam synka trzy latka i również po rehabilitacji metodą Vojty.
      Problem mam podobny tyle, że odwrotny. Mój synek wszystkiego się
      boi, zjeżdzalni no na bujawkę to jeszcze wejdzie, dopiero teraz
      nauczył się wskakiwać do basenu z piłeczkami, boi się głośnych
      dzwięków typu motor skuter suszarka do włosów. Dopiero od niedawna
      mogę w jego obecności włączyć odkurzacz i nie kończy się to
      histerią. Co do kontaktów z dziećmi to raczej ich unika, np. nie
      pójdzie na plac zabaw gdzie są dzieci, a maluchów nie akceptuje
      wcale. Od sierpnia chodzi do przedszkola, szukałam takiego żeby było
      mało dzieci w grupie, kosztowało nas to trochę stresu, ale teraz
      myślę, że była to dobra decyzja. Na terapię SI chodzimy od grudnia i
      teraz już widzę poprawę. Dzisiaj byliśmy na teatrzyku i siedział w
      grupie dzieci nawet chłopczyk siedzący za nim trochę niechcący go
      kopał, a on nie reagował. Myślę,że gdyby nie przedszkole napewno
      trzymałby się mojej nogi i wśród dzieci nie siedział.
      • r0sie Re: Do mam dzieci z zaburzeniami SI 22.03.09, 23:23
        tutaj jest świetne forum, jeśli jeszcze nie znacie to polecam:
        forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=37202
        moje dziecko ma prawie 5 latek, też jest z wrażliwców, gdy była malutka nie
        raczkowała po innych podłożach niż podłoga w domu czyli piach nad morzem, czy
        trawa w ogródku nie istniały dla niej, miała nieodwrażliwione rączki, wyktyte to
        wszystko zostało dość wcześnie kiedy była właśnie raczkującym maluchem,
        pracowaliśmy z nią metodą Bobath i generalnie teraz jest wszystko dobrze, moja
        teoria na ten temat jest taka, że dziecko z tego typu problemami trzeba
        specjalnie przygotowywać do kontaktu ze światem, ono po prostu potrzebuje na to
        wszystko więcej czasu i chyba nie ma co panikować i przyspieszać tego procesu na
        siłę, jedynie być z dzieckiem, towarzyszyć mu i pomagać oswajać ten świat smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka