Dodaj do ulubionych

Rondo Radosława - Warszawa

19.09.13, 14:57
cześć,
do tej pory starałam się omijać ronda wielkości Radosława czy Zawiszy, ale muszę w końcu zacząć przez nie jeździć. Wiem, że z rondami tego typu jest problem, więc chciałabym się upewnić w kilku kwestiach.

Link do ronda:
www.grupaimage.com.pl/?s=prd&i=informacja&id=11021" border="0" alt="https:// www.grupaimage.com.pl/?s=prd&i=informacja&id=11021">

1) Jadę Okopową do Arkadii (wjazd do centrum od Słomińskiego, skręt w lewo): mogę jechać każdym pasem i mogę na rondzie zmienić pas (w lewo) z tym, że jadący pasem, na który chcę wjechać mają pierwszeństwo. Czy tak?
2) Czy zdarzyć się może, że ktoś wjeżdżający na rondo z Okopowej środkowym pasem nie skręci w Słomińskiego, ale przejedzie dalej, przetnie wewnętrzny pas ruchu i wyjedzie w Jana Pawła?. Analogicznie, czy może się zdarzyć tak samo w przypadku osoby jadącej zewnętrznym pasem ruchu?
3) Kwestia kierunkowskazów - wjeżdżam na rondo bez kierunku, zjeżdżam z prawym. Czy tak?
4) Czy na tej samej zasadzie funkcjonuje rondo przy Placu Zawiszy?
Z góry dzięki za odpowiedzi. Pozdrawiam

Obserwuj wątek
    • edek40 Re: Rondo Radosława - Warszawa 19.09.13, 15:15
      Rondo Radoslawa ma, wreszcie, bardzo dokladnie rozmalowane pasy. Sygnalizacja nieco niedorasta do ruchu i pozostawia auta, ktore wpuscila, ale generalnie nalezy spojrzec przed wjazdem ktory pas nalezy zajac i potem sie tego trzymac. Zmiany pasa na rondzie sa niekonieczne. Wreszcie, po latach nauki insz. Galasa, bezstresowe, choc zakorkowane.

      Plac Zawiszy to jest w istocie zwykle skrzyzowanie wielopasmowe. Sa znaki informujace, na ktorym pasie musisz byc, aby prawidlowo je przejechac. Wyjatkiem jest skret w prawo od strony Towarowej w Jerozolimskie i Grojecka. Tu troszke na wyczucie. Z reguly skrajny prawy w Jerozolimskie, a srodkowy prosto w Zwirki i w prawo w Gorczewska.
    • izak31 Re: Rondo Radosława - Warszawa 23.09.13, 09:33
      Google street view rules ;-)

      rondo Radowsława jest rondem półturbinowym i to na jaki pas wjedziesz ma znaczenie. Z prawego pasa nie pojedziesz prosto bo nie bedzie takiej mozliwości. Chcesz jechać prosto to ustaw się na środkowym. A generalnie to patrz na znak F-10 (? - głowy nie dam za numer). Co do kierunków na rondzie to jest to sprawa dyskusyjna,ze nawet instruktorzy jazdy nie są jednoznaczni. Ja osobiscie uwazam,ze rondo jest skrzyzowaniem i obowiązują takie zasady jak na skrzyżowaniu. Czyli jak jade w prawo to prawy, jak prosto to przed rondem nic tylko dopiero prawy na zjezdzie, a jak w lewo lub zawracam to przed rondem lewy i na zjezdzie prawy. Wbrew pozorom pare razy byłam za tka jadącym autem i było to pomocne. Zaraz bedzie dyskusja o tych kierunkach.
    • bimota Re: Rondo Radosława - Warszawa 23.09.13, 09:57
      W ZALEZNOSCI KOGO SPYTASZ... I KAZDY BEDZIE SWIECIE PRZEKONANY, ZE JEGO WERSJA WYNIKA WPROST Z PRZEPISOW I JEST OCZYWISTA. :)
    • klemens1 Re: Rondo Radosława - Warszawa 23.09.13, 11:21
      > 1) Jadę Okopową do Arkadii (wjazd do centrum od Słomińskiego, skręt w lewo): mo
      > gę jechać każdym pasem i mogę na rondzie zmienić pas (w lewo) z tym, że jadący
      > pasem, na który chcę wjechać mają pierwszeństwo. Czy tak?

      To rondo jest trochę dziwne - zgodnie z oznakowaniem pionowym, możesz zająć dowolny pas, jeżeli jedziesz jak powyżej. Niestety, oznakowanie poziome trochę wprowadza zamieszania - bo wg niego z lewego pasa możesz skręcić w prawo i wszyscy muszą ci ustąpić.
      Czyli teoretycznie najbezpieczniej jest jechać lewym (sam zjedzie w Słomińskiego), natomiast w praktyce ci ze środkowego bezczelnie wymuszają pierwszeństwo i skręcają w lewo w kierunku Żoliborza. Polecam środkowy.

      Co do kierunkowskazów: powinno się ich używać przy zmianie pasa ruchu, ale bezpieczniej jest, gdy użyjesz ich przy zjeździe - wtedy ci bardziej rozgarnięci, którzy skręcają ze środkowego w lewo, być może zrozumieją że powinni cię przepuścić.

      Plac Zawiszy to klasyczne "rondo ze światłami" (czyli wcale nie rondo), podobne do pozostałych w Al. Jerozolimskich - z wyj. odchodzącej Górczewskiej z Al.
      Rada Edka, coby jadąc od Towarowej ze środkowego skręcać w Górczewską nie jest za dobra - z prawego niektórzy jadą prosto w Raszyńską i mają do tego pełne prawo.
      Ciekawostką jest jazda z Al.:
      prawy pas: prosto
      kolejny: prosto i w Grójecką
      kolejny: w Grójecką i w lewo
      lewy: w lewo i zawrotka.
      • edek40 Re: Rondo Radosława - Warszawa 23.09.13, 11:33
        > Rada Edka, coby jadąc od Towarowej ze środkowego skręcać w Górczewską nie jest
        > za dobra - z prawego niektórzy jadą prosto w Raszyńską i mają do tego pełne pra
        > wo.

        Po pierwsze, Ty trollu, nic nie radzilem. Radze dokladnie czytac posty i odpowiadac konkretnie, a nie oglaszac manifesty, calkowicie nie zwiazane z trescia ;)

        Po drugie tu rzeczywiscie tak sie utarlo. Po zapaleniu sie zielonego prawy pas rusza i staje przed przejsciem (wszak wrodzona sklonnosc do zabijania nieco koliduje z posiadaniem przez lemingow czy sloikow nowych fur w kredycie na 10 lat). Ruch zatem rozjezdza sie ze srodkowego w dwie ulice. Nie pamietam rozmalowania pasow, ale chyba kierowcy robia to nielegalnie. Nalezy wiec albo zajac prawy pas i uwazac na tych, ktorzy skreca z Towarowej w Gorczewska ze srodkowego, albo jadac ze srodkowego uwazac na tych, ktorzy w Gorczewska jada z prawego :)))
      • agios_pneumatos Re: Rondo Radosława - Warszawa 23.09.13, 11:49
        klemens1 napisał:


        > Plac Zawiszy to klasyczne "rondo ze światłami" (czyli wcale nie rondo),

        Tak jest. Natomiast kiedy swiatla nie dzialaja jest to tzw zespol skrzyzowan.
        • bimota Re: Rondo Radosława - Warszawa 23.09.13, 12:15
          POLSKIE SWIATLA, ZAISTE, POSIADAJA NADPRZYRODZONE MOCE...
          • agios_pneumatos Re: Rondo Radosława - Warszawa 23.09.13, 12:21
            bimota napisał:

            > POLSKIE SWIATLA, ZAISTE, POSIADAJA NADPRZYRODZONE MOCE...

            Jak smiesz podwazac opinie wybitnego eksperta.
            • tiges_wiz Re: Rondo Radosława - Warszawa 23.09.13, 14:34
              Te rondo jest dobrze rozmalowane pod warunkiem, że nikt tam nie jeździ.
              Niestety w czasie korków robi sie kołomyja, bo wjeżdzasz i nie wiesz skąd wjechali ci wszyscy kierowcy. Więc wtedy przestaje się liczyć, co było rozmalowane na strzałkach a zaczyna się liczyć co jest na liniach, a linie pozwalają zjechać z każdego pasa. Może zaznaczać samochody jakimś kolorem, żeby wiedzieć gdzie wjechał?

              Ten wynalazek, to kolejny dowód, do jakich głupot prowadzi traktowanie szczególnie dużego ronda jak jedno skrzyżowanie, zamiast traktować to jako zespołu skrzyżowań jak w Niemczech i jak był w Polsce jeszcze w latach 80.

              "Włączenie jakiegokolwiek kierunkowskazu przed wjechaniem na rondo nie ma sensu. Natomiast włączony prawy kierunkowskaz jest bardzo potrzebny przy opuszczaniu ronda; należy go włączyć (prawy) po minięciu przedostatniego wylotu ( wylotu położonego przed tym, w który zamierzamy wjechać); kierunkowskaz sygnalizuje
              wówczas zamiar opuszczenia ronda. Jeżeli jednak podczas przejeżdżania jezdni
              wokół wyspy centralnej stosujemy przeplatanie (nie trzymamy się konsekwentnie
              jednego pasa ruchu), wówczas kierunkowskazem musimy sygnalizować zamiar zmiany
              pasa ruchu". Zgodnie z tym na rodzie nie możemy dosłownie 'skręcić w lewo' ( choć tak się
              mówi), bo to kilka skrzyżowań, a wyjazd jest zawsze na prawo."

              Zesel J., Kodeks drogowy. Wyciąg dla kierowców, Warszawa 1984”
              • nazimno ...postep w niedorozwoju umyslowym... 23.09.13, 14:43
                Ktos cos ciagle kombinuje.
                I tak mu to wlasnie wychodzi.

                Mozna wprowadzic zasady proset, jednoznaczne i latwe do przyswojenia.
                Zamiast tego konstruuje sie nowe dziwaczne obiekty.

                Bo to stare bylo zbyt proste dla roznych dyplomowanych absolwentow
                Wyzszej Europejskiej Szkoly Prostowania Zakretow.


              • bimota Re: Rondo Radosława - Warszawa 23.09.13, 14:45
                A W JAKI SPOSOB "LINIE POZWALAJA" ?
                • tiges_wiz Re: Rondo Radosława - Warszawa 23.09.13, 15:29
                  Na każdym zjeździe linie z każdego pasa wyprowadzają do zjazdu w prawo. Coś się zmieniło?
                  • bimota Re: Rondo Radosława - Warszawa 23.09.13, 23:40
                    JEDNYM LINIE MOWIA O PIERWSZENSTWIE, INNYCH "WYPROWADZAJA"...

                    NIC SIE NIE ZMIENILO...
              • klemens1 Re: Rondo Radosława - Warszawa 23.09.13, 15:10
                > Ten wynalazek, to kolejny dowód, do jakich głupot prowadzi traktowanie szczegól
                > nie dużego ronda jak jedno skrzyżowanie, zamiast traktować to jako zespołu skrz
                > yżowań jak w Niemczech i jak był w Polsce jeszcze w latach 80.

                Czyli Niemcy dołączyli do grona analfabetów (wg naczelnego analfabety logicznego tego foruma) - na szczęście Polacy zeszli już dawno z tej złej drogi.
                • agios_pneumatos Re: Rondo Radosława - Warszawa 23.09.13, 16:43
                  Specyficzny rodzaj ronda, nasz wybitny językoznawco. Pewnie domyślasz się, że nie każde rondo to duże rondo?

                  > Ten wynalazek, to kolejny dowód, do jakich głupot prowadzi traktowanie szczegól
                  > nie dużego ronda
                  jak jedno skrzyżowanie, zamiast traktować to jako zespołu skrz
                  > yżowań jak w Niemczech i jak był w Polsce jeszcze w latach 80.
                  • klemens1 Re: Rondo Radosława - Warszawa 23.09.13, 17:55
                    A dla ciebie to była kiedykolwiek różnica? Sam fakt, że rondo może być zespołem skrzyżowań świadczy o tym, że jesteś analfabetą. Albo Niemcy.
                    • agios_pneumatos Re: Rondo Radosława - Warszawa 23.09.13, 18:04
                      klemens1 napisał:

                      > A dla ciebie to była kiedykolwiek różnica? Sam fakt, że rondo może być zespołem
                      > skrzyżowań świadczy o tym, że jesteś analfabetą. Albo Niemcy.

                      Bo widzisz, nasz profesorze, nie widzisz różnicy pomiędzy: 'rondo może być zespołem skrzyżowań', a 'rondo to zespół skrzyżowań'.

                      Jakkolwiek rozkręcasz się w imputowaniu czegoś co nie zostało powiedziane.

                      'Wieloplackowe' ronda w Anglii jak najbardziej można uznać za zespół skrzyżowań.
                      • klemens1 Re: Rondo Radosława - Warszawa 23.09.13, 18:11
                        pffff .... i akurat o to dokładnie ci chodziło, analfabeto? Nie miałbyś zastrzeżeń, gdyby rondo było "duże"?
                        • agios_pneumatos Re: Rondo Radosława - Warszawa 23.09.13, 18:48
                          Ojej. Lamiesz sie w swojej pewnosci siebie ?
                          • klemens1 Re: Rondo Radosława - Warszawa 23.09.13, 21:52
                            > Ojej. Lamiesz sie w swojej pewnosci siebie ?

                            Rozpoznałeś to po zmianie stylu?
                            • agios_pneumatos Re: Rondo Radosława - Warszawa 24.09.13, 06:40
                              klemens1 napisał:

                              > > Ojej. Lamiesz sie w swojej pewnosci siebie ?
                              >
                              > Rozpoznałeś to po zmianie stylu?

                              Po twoich oczach. Masz spojrzenie niczym zbity pies. Ale dalej bezczelny.

                              Ciekawe jak z tym 'publicznym daniem po mordzie' w kontekście Podkarpacia wybrniesz.
                              • klemens1 Re: Rondo Radosława - Warszawa 24.09.13, 12:37
                                > > > Ojej. Lamiesz sie w swojej pewnosci siebie ?
                                > >
                                > > Rozpoznałeś to po zmianie stylu?
                                >
                                > Po twoich oczach. Masz spojrzenie niczym zbity pies. Ale dalej bezczelny.

                                Cóż za odpowiedź rozpaczy. Zastosuję wobec ciebie stary sprawdzony sposób, czyli konkrety, na które ostatnio nie odpowiedziałeś, uciekając znowu w obwieszczanie "zwijania kramiku" - ty to przecież zawsze rozpoznasz (teraz cała sala tarza się po podłodze).

                                Stwierdzając, że głupotą jest traktować ronda jako "zespół skrzyżowań", cały czas miałeś na myśli wszystkie ronda oprócz "dużych"? Co było na tyle oczywiste, że nawet o tym nie wspomniałeś?
                                • agios_pneumatos Re: Rondo Radosława - Warszawa 24.09.13, 15:44
                                  Oto co napisałem o omawianym Placu Zawiszy:

                                  Tak jest. Natomiast kiedy swiatla nie dzialaja jest to tzw zespol skrzyzowan.


                                  A teraz czekamy na Podkarpacie, bo podobno coś konkretnego miałeś.
                                  • klemens1 Re: Rondo Radosława - Warszawa 24.09.13, 18:01
                                    > Oto co napisałem o omawianym Placu Zawiszy:
                                    > [i]
                                    > Tak jest. Natomiast kiedy swiatla nie dzialaja jest to tzw zespol skrzyzowan. [
                                    > /i]

                                    Nie o to pytałem, analfabeto. Pytanie brzmiało:

                                    Stwierdzając, że głupotą jest traktować ronda jako "zespół skrzyżowań", cały czas miałeś na myśli wszystkie ronda oprócz "dużych"? Co było na tyle oczywiste, że nawet o tym nie wspomniałeś?
                                    • agios_pneumatos Re: Rondo Radosława - Warszawa 24.09.13, 18:03
                                      klemens1 napisał:

                                      > > Oto co napisałem o omawianym Placu Zawiszy:
                                      > > [i]
                                      > > Tak jest. Natomiast kiedy swiatla nie dzialaja jest to tzw zespol skrzyzo
                                      > wan. [
                                      > > /i]
                                      >
                                      > Nie o to pytałem, analfabeto. Pytanie brzmiało:
                                      >
                                      > Stwierdzając, że głupotą jest traktować ronda jako "zespół skrzyżowań", cały cz
                                      > as miałeś na myśli wszystkie ronda oprócz "dużych"? Co było na tyle oczywiste,
                                      > że nawet o tym nie wspomniałeś?

                                      No wiesz. Podobno widząc znak ograniczenia do 60 km/h oczywistym jest, że jest tam teren zabudowany.
                                      • klemens1 Re: Rondo Radosława - Warszawa 25.09.13, 10:42
                                        > > Nie o to pytałem, analfabeto. Pytanie brzmiało:
                                        > >
                                        > > Stwierdzając, że głupotą jest traktować ronda jako "zespół skrzyżowań", cały cz
                                        > > as miałeś na myśli wszystkie ronda oprócz "dużych"? Co było na tyle oczywiste,
                                        > > że nawet o tym nie wspomniałeś?

                                        >
                                        > No wiesz. Podobno widząc znak ograniczenia do 60 km/h oczywistym jest, że jest
                                        > tam teren zabudowany.

                                        Widząc znak ograniczenia do 60 km/h nie jest oczywistym ani że jest tam teren zabudowany ani że go tam nie ma.
                                        Odpowiedz na pytanie. Konkretne pytanie, stąd u ciebie opór przed odpowiedzią.
          • nazimno Ronda, teoria, metamorfozy... 23.09.13, 12:33
            Dwal lata temu:

            www.se.pl/wydarzenia/warszawa/warszawa-juz-dzis-drogowcy-zamykaja-rondo-radoslawa-sprawdz-jak-ominac-korki_200019.html
            PS
            Czy ciagle beda cos nowego wymyslac?
            Lepiej zatrudnic wrozke.
        • klemens1 Re: Rondo Radosława - Warszawa 23.09.13, 14:23
          Po co się odzywasz, skoro zaraz znowu nie będziesz nadążał?
          • agios_pneumatos Re: Rondo Radosława - Warszawa 23.09.13, 14:34
            To zależy od tego jaki i ile tego bełkotu wyprodukujesz.

            W każdym razie widzę, że zgadzamy się co do tego, że nie jest to rondo.
            • klemens1 Re: Rondo Radosława - Warszawa 23.09.13, 15:08
              > To zależy od tego jaki i ile tego bełkotu wyprodukujesz.

              Dla analfabety wszystko, czego ów nie rozumie, jest bełkotem.
              Z takim np. bełkotem już sobie nie radzisz:
              Napisz, gdzie oszukałem w moim opisie zdjęcia Pułkowej.

              > W każdym razie widzę, że zgadzamy się co do tego, że nie jest to rondo.

              Nie ma ścisłej definicji ronda. Dla mnie rondo to takie coś:
              goo.gl/maps/Somd2
              Potocznie rondem określa się każde "skrzyżowanie o ruchu okrężnym".
              Jednak sposób jazdy po tych skrzyżowaniach może być zupełnie inny.

              Oczywiście - niezależnie od sposobu nazewnictwa - jest to zawsze zespół skrzyżowań, a nie jedno skrzyżowanie.
              • agios_pneumatos Re: Rondo Radosława - Warszawa 23.09.13, 16:54
                klemens1 napisał:

                > > To zależy od tego jaki i ile tego bełkotu wyprodukujesz.
                >
                > Dla analfabety wszystko, czego ów nie rozumie, jest bełkotem.

                Gorzej gdy analfabeta bełkot produkujący nie rozumie, że jego głębokie przemyślenia bełkotem są właśnie. I to pomimo, że parę osób mu to wykazuje.

                > Z takim np. bełkotem już sobie nie radzisz:
                > Napisz, gdzie oszukałem w moim opisie zdjęcia Pułkowej.
                >
                > > W każdym razie widzę, że zgadzamy się co do tego, że nie jest to rondo.
                >
                > Nie ma ścisłej definicji ronda.

                Brawo. Co nie przeszkadza nazywac Niemcow analfabetami.

                Dla mnie rondo to takie coś:
                > goo.gl/maps/Somd2
                > Potocznie rondem określa się każde "skrzyżowanie o ruchu okrężnym".

                Podobno 'z', nie 'o'.

                > Jednak sposób jazdy po tych skrzyżowaniach może być zupełnie inny.

                Inny niż tylko na wprost i w lewo?

                >
                > Oczywiście - niezależnie od sposobu nazewnictwa - jest to zawsze zespół skrzyżo
                > wań, a nie jedno skrzyżowanie.

                Czy to jest skrzyzowanie?
                • klemens1 Re: Rondo Radosława - Warszawa 23.09.13, 18:05
                  > > Dla analfabety wszystko, czego ów nie rozumie, jest bełkotem.
                  >
                  > Gorzej gdy analfabeta bełkot produkujący nie rozumie, że jego głębokie przemyśl
                  > enia bełkotem są właśnie. I to pomimo, że parę osób mu to wykazuje.

                  Dlatego podaję przykład:

                  > > Z takim np. bełkotem już sobie nie radzisz:
                  > > Napisz, gdzie oszukałem w moim opisie zdjęcia Pułkowej.

                  I zero odpowiedzi ....

                  > > Jednak sposób jazdy po tych skrzyżowaniach może być zupełnie inny.
                  >
                  > Inny niż tylko na wprost i w lewo?



                  > >
                  > > Oczywiście - niezależnie od sposobu nazewnictwa - jest to zawsze zespół s
                  > krzyżo
                  > > wań, a nie jedno skrzyżowanie.
                  >
                  > Czy to jest skrzyzowanie?

                  Wg mnie tak, wg przepisów nie jest to do końca jednoznaczne. Nikt jeszcze nie wpadł na pomysł, jak odróżnić jednoznacznie w każdym przypadku, czy 2 jezdnie należą do tej samej drogi. Ani czy rondo jest duże czy nie.
                  • agios_pneumatos Re: Rondo Radosława - Warszawa 24.09.13, 06:45
                    klemens1 napisał:

                    Na ten cały bełkot o Pułkowej odpowiedzi dostajesz już od roku. Nie rozumiesz bo masz ku temu podstawy.

                    Potrafisz natomiast dalej tworzyć nowe rzeczy 'o Podkarpaciu'.

                    > > Czy to jest skrzyzowanie?
                    >
                    > Wg mnie tak, wg przepisów nie jest to do końca jednoznaczne. Nikt jeszcze nie w
                    > padł na pomysł, jak odróżnić jednoznacznie w każdym przypadku, czy 2 jezdnie na
                    > leżą do tej samej drogi. Ani czy rondo jest duże czy nie.

                    Napisałem o wieloplackowych rondach w UK, które można uznać za zespól skrzyozwan, bo nawet trzymajac się polskiej jego definicji pod to podpada.

                    Nazwać inne niż angielskie (charakterystyczne) rondo zespołem skrzyżowań to ryzyko.
                    • klemens1 Re: Rondo Radosława - Warszawa 24.09.13, 12:46
                      > Na ten cały bełkot o Pułkowej odpowiedzi dostajesz już od roku. Nie rozumiesz b
                      > o masz ku temu podstawy.

                      Ale z ciebie głupek, który sam się wkopuje. Przecież sam zaprzeczyłeś, jakoby mój komentarz dot. Pułkowej był przejawem analfabetyzmu - teraz wobec oficjalnej wykładni jest on "oszustwem" vel "wprowadzaniem w błąd". A na to jeszcze ANI RAZU nie odpowiedziałeś.
                      Powinieneś zauważyć, że te rzekome odpowiedzi na przestrzeni roku w związku z powyższym są teraz do potłuczenia o kant dupy, a ty oczywiście się na nie powołujesz.
                      Przypomnienie, bo przecież nie pamiętasz:

                      forum.gazeta.pl/forum/w,510,146743196,146844777,Re_Madry_jestes_w_swoim_stakowym_pudle_.html
                      Czyli z dwojga złego nie jesteś, jeno w tym konkretnym przypadku, analfabetą, bo znałeś treść zdjęcia, lecz tylko bezczelnym chamem, który dyskutuje o czymś z kim komu podajesz błędne informacje.
                      Jakie błędne informacje podałem? Wymień je, bo do tej pory tego nie uczyniłeś, analfabeto.


                      > Napisałem o wieloplackowych rondach w UK, które można uznać za zespól skrzyozwan, bo nawet trzymajac się polskiej jego
                      > definicji pod to podpada.

                      Place nie mogą być traktowane jako pojedyncze skrzyżowania, a jako zespoły przylegających do siebie skrzyżowań, połączonych odcinkami na których dopuszczono inne funkcje np. parkowanie, czy przystanki komunikacji miejskiej, gdyż zgodnie z art. 49 ust.1 ustawy Prawa o ruchu drogowym na skrzyżowaniu zabrania się m.in. zatrzymywania pojazdów.
                      A na d. Rondzie Babka był przystanek autobusowy.
                      • agios_pneumatos Re: Rondo Radosława - Warszawa 24.09.13, 15:48
                        1. Dyskutowałeś o zdjęciu przedstawiającym ulicę Pułkową mając pełne informacje, podczas gdy inni nie. Jest to oszustwo. Omawiając zdjęcie, na którym było ograniczenie do 60 km/h używałeś nomenklatury dotyczącej terenu zabudowanego.

                        2. Narysowane na jezdni koło o wielkości placka to nie to samo to plac. Brawo, analfabeto.

                        3. To jak z tym Podkarpaciem będzie? Tak się zaplułeś z swoim poście a ciągle czekam na konkrety.

                        'Frajerzyno'. :)
                        • klemens1 Re: Rondo Radosława - Warszawa 24.09.13, 17:55
                          > 1. Dyskutowałeś o zdjęciu przedstawiającym ulicę Pułkową mając pełne informacje
                          > , podczas gdy inni nie. Jest to oszustwo.

                          Przecież podzieliłem się tymi informacjami. Napisałem, że jest tam obszar zabudowany, a ty to zakwestionowałeś. To ty kłamałeś, nie ja. Gdzie skłamałem?

                          > Omawiając zdjęcie, na którym było ograniczenie do 60 km/h używałeś nomenklatury dotyczącej terenu zabudowanego.

                          Bo to był (i jest nadal) obszar zabudowany, więc jakiej miałem używać żeby nie być oszustem?
                          Poza tym na podanym przeze mnie zdjęciu znaku ograniczenia do 60 nie było - to ty je sobie wyszukałeś.

                          > 2. Narysowane na jezdni koło o wielkości placka to nie to samo to plac. Brawo,
                          > analfabeto.

                          A kto twierdzi że placek to plac, świrze? Znowu dyskutujesz sam ze sobą, jak w przypadku "pytania na które sam sobie odpowiedziałem".

                          > 3. To jak z tym Podkarpaciem będzie? Tak się zaplułeś z swoim poście a ciągle c
                          > zekam na konkrety.
                          >
                          > 'Frajerzyno'. :)

                          Wiesz jak to jest - na pewno chowam głowę w piasek. Ty zawsze mnie wyczujesz.
                          • agios_pneumatos Re: Rondo Radosława - Warszawa 24.09.13, 18:08
                            klemens1 napisał:

                            > > 1. Dyskutowałeś o zdjęciu przedstawiającym ulicę Pułkową mając pełne info
                            > rmacje
                            > > , podczas gdy inni nie. Jest to oszustwo.
                            >
                            > Przecież podzieliłem się tymi informacjami. Napisałem, że jest tam obszar zabud
                            > owany, a ty to zakwestionowałeś. To ty kłamałeś, nie ja. Gdzie skłamałem?

                            Nie podzieliłeś się.

                            Raz jeszcze przypomnę, bo masz amnezję. Pokazujesz na zdjęciu znak ograniczenia prędkości i piszesz o nim jak o obszarze zabudowanym.

                            Różnica jest większa niż pomiędzy plackiem i placem.

                            >
                            > > Omawiając zdjęcie, na którym było ograniczenie do 60 km/h używałeś nomenk
                            > latury dotyczącej terenu zabudowanego.
                            >
                            > Bo to był (i jest nadal) obszar zabudowany, więc jakiej miałem używać żeby nie
                            > być oszustem?

                            Dobrze, ale skąd ma o tym wiedzieć odbiorca, któremu nie podajesz informacji o tym?

                            > Poza tym na podanym przeze mnie zdjęciu znaku ograniczenia do 60 nie było - to
                            > ty je sobie wyszukałeś.
                            >

                            Kłamiesz.

                            > > 2. Narysowane na jezdni koło o wielkości placka to nie to samo to plac. B
                            > rawo,
                            > > analfabeto.
                            >
                            > A kto twierdzi że placek to plac, świrze? Znowu dyskutujesz sam ze sobą, jak w
                            > przypadku "pytania na które sam sobie odpowiedziałem".
                            >
                            To to było w kontekście czego?

                            Place nie mogą być traktowane jako pojedyncze skrzyżowania, a jako zespoły przylegających do siebie skrzyżowań, połączonych odcinkami na których dopuszczono inne funkcje np. parkowanie, czy przystanki komunikacji miejskiej, gdyż zgodnie z art. 49 ust.1 ustawy Prawa o ruchu drogowym na skrzyżowaniu zabrania się m.in. zatrzymywania pojazdów.

                            > > 3. To jak z tym Podkarpaciem będzie? Tak się zaplułeś z swoim poście a ci
                            > ągle c
                            > > zekam na konkrety.
                            > >
                            > > 'Frajerzyno'. :)
                            >
                            > Wiesz jak to jest - na pewno chowam głowę w piasek. Ty zawsze mnie wyczujesz.

                            Nie mam podstaw by tak twierdzić. Dlatego też czekam.

                            Zastanawia mnie tylko, że o ile w każdym przypadku od razu zaczynasz ujadać i piana ci na pysk występuje to w przypadku mojego analfabetyzmu podkarpackiego jest dziwny spokój.
                            • klemens1 Re: Rondo Radosława - Warszawa 25.09.13, 11:13
                              > Raz jeszcze przypomnę, bo masz amnezję. Pokazujesz na zdjęciu znak ograniczenia
                              > prędkości i piszesz o nim jak o obszarze zabudowanym.

                              Na zdjęciu nie było żadnego znaku, sklerotyku. Oto link do wypowiedzi, gdzie jest link do zdjęcia. Widzisz tam jakiś znak ograniczenie prędkości?
                              forum.gazeta.pl/forum/w,510,139798985,140124431,Re_Monty_Python_s_cd_czyli_paradoks_Kopycinski.html
                              A nawet gdyby znak był i pisałbym o tym odcinku jak o obszarze zabudowanym, to gdzie byłoby to kłamstwo, skoro to JEST obszar zabudowany? Ograniczenie prędkości nie ustanawia ani nie odwołuje obszaru zabudowanego, podobnie jak zakaz parkowania czy znak informujący o zwężeniu jezdni. O co ci chodzi z tym ograniczeniem do 60, skoro ono ma się nijak do tematu?

                              > > Bo to był (i jest nadal) obszar zabudowany, więc jakiej miałem używać żeby nie
                              > > być oszustem?
                              >
                              > Dobrze, ale skąd ma o tym wiedzieć odbiorca, któremu nie podajesz informacji o
                              > tym?

                              Nie obchodzi mnie to, skąd odbiorca ma to wiedzieć - ja tej wiedzy od odbiorcy nie wymagam. Ze swojej strony napisałem prawdę i wyrażałem się w sposób taki, jakby obszar zabudowany tam był - bo był i jest nadal.
                              Co więcej - niewiedza odbiorcy nie świadczy o moim analfabetyzmie ani oszustwie, natomiast wypowiadanie się odbiory bez wiedzy na dany temat świadczy o jednym lub drugim.

                              Pytam po raz kolejny:
                              Gdzie oszukałem? Gdzie napisałem nieprawdę?


                              > > > 2. Narysowane na jezdni koło o wielkości placka to nie to samo to plac. Brawo,
                              > > > analfabeto.
                              > >
                              > > A kto twierdzi że placek to plac, świrze? Znowu dyskutujesz sam ze sobą, jak w
                              > > przypadku "pytania na które sam sobie odpowiedziałem".
                              > >
                              > To to było w kontekście czego?
                              >
                              > Place nie mogą być traktowane jako pojedyncze skrzyżowania, a jako zespoły p
                              > rzylegających do siebie skrzyżowań, połączonych odcinkami na których dopuszczon
                              > o inne funkcje np. parkowanie, czy przystanki komunikacji miejskiej, gdyż zgodn
                              > ie z art. 49 ust.1 ustawy Prawa o ruchu drogowym na skrzyżowaniu zabrania się m
                              > .in. zatrzymywania pojazdów.


                              I gdzie tu jest coś o plackach, które chcę traktować jak place?

                              > Zastanawia mnie tylko, że o ile w każdym przypadku od razu zaczynasz ujadać i p
                              > iana ci na pysk występuje to w przypadku mojego analfabetyzmu podkarpackiego je
                              > st dziwny spokój.

                              A no tak - więc tym się zasugerowałeś. Ty to naprawdę już sobie wymyślasz okazje żeby odtrąbić "zwijanie kramiku". Najpierw musisz zrozumieć prostszą zależność - nie wszystko na raz, bo się gubisz. Do udowodnienia twojego analfabetyzmu w temacie Podkarpacia użyję twojego własnego rozumowania, którego błędnie użyłeś do porównania ryzyka wypadku śmiertelnego w Krakowie i W-wie. Na razie tyle musi ci wystarczyć - bo jakbyś potrafił myśleć, to sam byś już wiedział o co chodzi.
                              Póki co nacieszę się twoim nawoływaniem do podjęcia "podkarpackiego" tematu, gdzie aż promieniuje z ciebie nadzieja że tym razem faktycznie "zwijam kramik".
        • nazimno Niezla komedia, buhaha. 24.09.13, 07:45
          Jak sterownik swiatel padnie na pysk, to mamy "zespol skrzyzowan".
          Oznakowanie C-12 / A-7 samo sie zapada wowczas pod ziemie.
          Jak przyjedzie serwisant i naprawi, to mamy rondo, tfu, skrzyowanie o ruchu okreznym,
          a C-12 / A-7 wysuwa sie automatycznie na powierzchnie.

          Genialne, genialne.
          I pzrzyjezdny Belg albo Holender w lot zlapia, o co biega, aby nie zaplacic slusznego
          mandatu wlepionego w imie sprawiedliwosci dziejowej.

          Ilu tych ..... tam jeszcze jest ...?
          • nazimno pod ta galazka drzewka 24.09.13, 07:46
            forum.gazeta.pl/forum/w,510,146990725,147054585,Re_Rondo_Radoslawa_Warszawa.html
          • bimota Re: Niezla komedia, buhaha. 24.09.13, 10:46
            SLYSZALEM, ZE ODWROTNIE...
            • nazimno Chodzi po prostu o chaos. 24.09.13, 10:54
              Albo jest jakies rozwiazanie, albo niech sie.......

              Kierowca nie bedzie sie biczowal za kazdym razem, gdy wjezdza na rondo.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka