Dodaj do ulubionych

Haemophilus influenzae i Streptococcus pneumoniae

02.06.09, 09:49
Mój synek poszedł w połowie marca do przedszkola, od początku kwietnia ciągną
mu się problemy z uszami, które nie chcą się leczyć tylko zapalenie wciąż
przechodzi z jednego ucha na drugie. Ja i mąż też ciągle narzekamy na zatoki
lub ból gardła. W wymazie z nosa synka wyszły te bakterie - liczne, w dodatku
pneumokoki MLSB - oporne na makrolidy, linkozamidy, streptograminy typu B,
sulfametoksazol, penicyline, klindamycyne i erytromycyne. Syne był teraz
leczony jeszcze przed wynikiem wymazu Sumamedem, gardło ma nadal czerwone i
dalej łapie się za uszy, więc pewnie będzie grany następny antybiotyk.
Mam pytanie czy komuś udało się zwalczyć pneumokoki bez zabierania dziecka z
przedszkola? Czy jest woógle szansa wyleczenia bez podawania szczepionki -
synek miał powikłania po szczepionkach, więc nie będę go szczepić na pneumokoki.
Czy my rodzice też powinniśmy się przeleczyć w kierunku tych bakterii czy
najpierw powinniśmy zrobić wymazy?
Obserwuj wątek
    • nikki30 Re: Haemophilus influenzae i Streptococcus pneumo 02.06.09, 10:15
      A Wankomycyna? Jeden z najsilniejszych antybiotyków.
      Nam osobiście nie pomógł ale dla wielu to ostatnia deska ratunku.Zwalczyliśmy
      dopiero szczepionką (u dzieci).Mój małżonek wyleczony został Fagami.Mi pomogła
      penicylina na którą niby bakteria była opornasmileWy też musicie zrobić wymazy i
      przeleczyć się tak, żeby z powrotem nie zarazić dziecka (tak nam doradzało kilku
      lekarzy).U nas na razie spokój.Wymazy powtarzamy co pół roku.
      • martinkau Re: Haemophilus influenzae i Streptococcus pneumo 02.06.09, 11:49
        Witaj,
        bardzo dużo przedszkolaków jest nosicielami wymienionych przez
        ciebie bakterii w nosku lub gardle. Czasem nosicielstwa się nie
        leczy w ogóle.... To zależy od tego jak często dziecko choruje...
        Ale te u twojego synka to wyjątkowo oporne bestie i widać, że
        aktywne... więć moim zdaniem przeleczyć się powinniście wszyscy.
        Przerabiałam ten scenariusz i dopiero kiedy cała trójka przeleczona
        została odpowiednio dobranym antybiotykiem terapia dała skutek.
        My zdesperowani ciągłymi chorobami synka dołączyliśmy do tego
        jeszcze wybijanie bakterii na Mora ale nie rekomenduję bo podejście
        do tego typu terapii jest indywidualnym wyborem.
        Wymaz robimy kontrolnie co 6 miesięcy. Powodzenia!!!
        • 1a6 Re: Haemophilus influenzae i Streptococcus pneumo 02.06.09, 12:09
          u mojego synka gdy poszedł w pazdzierniku tez sie zaczeło(wczesniej
          był zdrowy)pierwsza lekka infekcja, pozniej za 2 tyg.druga zapchany
          nos gorczka,,,pozniej zielony, gest smierdzacy katar, który po
          tyg.przeszedł na ucho...za miesiac powtórka,tydzień przeszkola i to
          samo..katar i ucho.w miedzy czasie urósł 3 migdał... tak ze synek
          dusił sie w nocy...w lutym wycielismy....za 3 tyg po zabiegu poszedł
          do przedszkola i znów po 4 dniach katar zielony i po tyg.ucho(a
          zabieg na migdał miał niby pomoc, by nie szło na uszy)zrobiłam wymaz
          wyszedł S.pnumonie oprny na wszyskie antybiotyki z wyjatkiem 2 grup-
          którymi leczy sie w szpitalu.synek przez 11 dni brał antybiotyk
          dozylnie zgodnie z antybiogramem.Po 2 tyg. od lecznia zrobiłam wymaz-
          pneumokoka nie było...a po 3 tyg od zakończenia leczenia
          zaszczepiłam Prevenarem.Zadnych skutków ubocznych nie miał...i
          narazie odpukac od 2 miesiecy złapał 2 delikatne katary i nie sa one
          juz zielone jak były...(ospukac,,,,,)mi 4 lekarzy powiedziało ze
          najprwdopodobniej złapał tego pneumokoka w spzitalu podaczas pobytu
          na migdał.,,bo ta był taki szczep oporny na wszytko..nie wiem...ale
          objawy były podobne jak przed zabiegiem...to samo ucho..katar...mi
          lekarz powiedział bym koniecznie po "takim
          pneumokoku"zaszczepiła,,,załuje ze nie wczesniej tego nie zrobiłam
          przed przedszkolem...moze udałoby sie tego wszytkiego uniknąc...my z
          mezem nie robilismy zadnych wymazów(nie mamy zadnych
          objawów)...teraz walczymy z pynem w uszku u synka, który pozosttał
          po tych zapaleniach...sad
          • mamciulka-nikulka Re: Haemophilus influenzae i Streptococcus pneumo 02.06.09, 13:58
            Dziękuję za odpowiedzi.
            Mąż leczy się obecnie klarytromycyną - ma ostre zapalenie zatok. Czy powinien
            zrobić wymaz po przeleczeniu???
            U małego też zaczęło się niewinnie po 4 pierwszych dniach w przedszkolu lekkie
            przeziębienie potem ja zachorowałam na anginę ropną, leczyłam się Amotaksem, ale
            czułam jakby ten antybiotyk nie wyleczył mnie do końca, co jakiś czas bolało
            mnie gardło albo miałam zawalone zatoki, teraz też mam katar. Podczas mojej
            choroby u małego zaczęło się z uszami. Najpierw zaczerwienione prawe ucho,
            przeszło bez antybiotyku, po paru tygodniach laryngolog stwierdził zapalenie
            lewego ucha i płyn w prawym, powiększony 3-ci migdał, stan zapalny tylnej ściany
            gardła i zapalenie spojówek (bez gorączki, bólu ucha, tylko żółty katar).
            Leczony był maścią sterydową i Bactrimem i niby na kontroli uszy były wyleczone,
            a za kilka dni ostry stan zapalny prawego ucha z lekką gorączką i Sumamed.
            Ciekawa jestem co laryngolog powie jutro na kontroli na ten wymaz...?
      • aurita nikki30 11.06.09, 09:38
        a gdzie maz mial bakteriofagoterapie? pytam z zawodowej ciekawosci?smile
    • kania_kania Re: Haemophilus influenzae i Streptococcus pneumo 02.06.09, 16:15
      Moja corka jest nosicielka pneumokokow, tak przy okazji sama sie zaraza, co
      skutkuje zapaleniem zatok, angina ropna, zapaleniem uszu.

      Do 9 rz bylo tragicznie (przed usunieciem 3 migdala w ciagu roku spedzala w
      przedszkolu ok 10 dni miedzy pazdziernikiem a kwietniem). Po usunieciu 3 migdala
      i po przejsciu pod opieke dobrego laryngologa kazde leczenie rozpoczynalo sie
      wymazem i dokladnym okresleniem antybiotyku. To bardzo pomoglo.

      Od 9 rz Kaska choruje kilka razy w roku. Jednak nieustajaco w posiewach (nawet
      gdy jest zdrowa) wychodza jej pneumokoki. I tak juz bedzie zawsze.

      Nie pozwol dziecka leczyc bez posiewow. Jesli lekarze odmawiaja, odzaluj to 30
      zl i zrob posiew z antybiogramem komercyjnie. w ciagu 3-5 dni masz w reku
      dokladna liste co mozna dziecku podac. Zapisuj kazdy antybiotyk, bo nie mozna
      ich w zbyt krotkim czasie powtarzac.

      Kania
      • mamciulka-nikulka Re: Haemophilus influenzae i Streptococcus pneumo 02.06.09, 18:49
        > Nie pozwol dziecka leczyc bez posiewow. Jesli lekarze odmawiaja, odzaluj to 30
        > zl i zrob posiew z antybiogramem komercyjnie. w ciagu 3-5 dni masz w reku
        > dokladna liste co mozna dziecku podac.

        Kania no właśnie niestety odmawiają, przynajmniej pediatra, do laryngologa
        chodzimy prywatnie, bo terminy dopiero za 2 miesiące sad
        Mnie posiew z antybiogramem kosztował 63zł, a wynik miałam dopiero po 7 dniach,
        po 4 dniach miałabym gdyby nic nie wyhodowano. I co w takiej sytuacji trzymać
        dziecko na przeciwbólowych tydzień, aż będzie wynik?
        • kania_kania Re: Haemophilus influenzae i Streptococcus pneumo 03.06.09, 14:41
          Ja robie posiew jak sie pojawia gestszy katar, czasami bez sensu, bo katar nie
          przechodzi dalej w infekcje, ale co tam... Posiew nie boli, a korzysci sa
          niewspolmierne wysokie do kosztow.

          Jak robilam badania wedlug zalecen lekarza to lekarz kazal zrobic badanie i
          dawal antybiotyk (rozpoczecie brania antybiotyku po pobraniu materialu do
          posiewu). Jesli antybiogram wychodzil zgodny z podawanym antybiotykiem - git,
          jak nie to zmiana leku.

          Po 2 latach nasza dr wstrzeliwala sie w 100% smile ja platnie badania robie w
          zwyklej przychodni NFZ i w zeszlym roku (grudzien) placilam 30 zlotych za posiew
          i antybiogram. Jak nic nie wychodzilo, to info mialam po 2 dniach, jak cos
          wyroslo to po 3-5 w zaleznosci od tempa wzrostu. Oczywiscie komplet info na
          telefon i tylko jak cos wyroslo jezdze po wynik.

          Kania
    • halszka111 Re: Haemophilus influenzae i Streptococcus pneumo 02.06.09, 18:25
      Mamciulka, a brałaś pod uwage autoszczepionkę? Było o tym troche na alergiach
      swego czasu.
      • mamciulka-nikulka Re: Haemophilus influenzae i Streptococcus pneumo 02.06.09, 18:46
        halszka jak słyszę słowo szczepionka to mi się słabo robi, mam niemiłe
        wspomnienia, a poza tym nie wiem co myśleć o takiej informacji:

        "Biologiczna mimikra a "autoszczepionki". W piśmiennictwie światowym ukazuje się
        coraz więcej artykułów na temat molekularnej mimikry, a więc wspólnych epitopów
        drobnoustrojów i tkanek człowieka, co jest uważane za przyczynę zespołu
        Guillaina i Barrégo oraz zespołu Fishera. Patomechanizm tych chorób związany
        jest z powstawaniem w wyniku zakażeń wywołanych na przykład przez Campylobacter
        jejuni, wirus cytomegalii (CMV) czy H. influenzae, przeciwciał krzyżowo
        reagujących z gangliozydami tkanek człowieka.[33] Utwierdza nas to w
        przekonaniu, iż stosowanie preparatów zawierających niesprecyzowane antygeny
        bakteryjne, w tym tzw. autoszczepionek, jest niebezpieczne i powinno być
        całkowicie zaniechane, zwłaszcza że brak także prawidłowo przeprowadzonych
        badań, których wyniki potwierdziłyby ich skuteczność i bezpieczeństwo."

        Źródło:www.mp.pl/artykuly/index.php?aid=12388&_tc=36F6E6216F834B9A88EF6B2314E1C09B
        • halszka111 Re: Haemophilus influenzae i Streptococcus pneumo 03.06.09, 09:44
          Tak mi to do głowy przyszło o tych autoszczepionkach, nie wiedziałam o tych
          doniesieniach o których piszesz. Sama swego czasu sie zastanawiałam na
          autoszczepionką, ale nie z powodu infekcji a AZS bo w wymazie wykryto paskudnego
          gronkowca. W końcu nie robiłam. Osobiście nie dziwię się że nie chcesz szczepic
          na pneumokoki, zwłaszcza ze miałaś oczywiste reakcje poszczepienne. A myslałaś o
          homeopatii? Dobry doświadczony homeopata klasyczny (ale klasyczny i
          doświadczony, to ważne) mógłby to zaradzić.
          • nikki30 Re: Haemophilus influenzae i Streptococcus pneumo 03.06.09, 10:17
            halszka111 napisała:
            A myslałaś
            > o
            > homeopatii? Dobry doświadczony homeopata klasyczny (ale klasyczny i
            > doświadczony, to ważne) mógłby to zaradzić.

            Nie zaradzi i to wiem od jednego z lepszych homeopatów klasycznych w Niemczech
            (notabene facet jest też immunologiem).Powiedział wprost, że stosowanie
            homeopatii w przypadku uaktualnionego zakażenia paciorkowcem nie nadaje się do
            leczenia homeopatycznego, bo to jest zbyt poważna i niebezpieczna sprawa.Można
            jedynie wzmacniać układ odpornościowy ale paciorkowca homeopatią się nie wyleczy!!!
    • kasiak37 Re: Haemophilus influenzae i Streptococcus pneumo 02.06.09, 21:41
      no patrzcie,patrzcie.Zwolenniczka wszelkiej "czarnej magii"gloszaca teorie zlych
      sluzow zimnych i dobrych cieplych,przeciwniczka szczepien ma takie
      problemy???Zaden "szaman" nie umie Wam pomoc?
      Sorry,nie moglam sie powstrzymac.

      A teraz do rzeczy:
      lecz wg.antybiogramu tyle ile trzeba i zaszczep jednak prevenarem na te
      pneumo,dzieci dobrze znosza to szczepienie a jest szansa ze zniesiecie rowniez
      nosicielstwo.
      • mamciulka-nikulka Re: Haemophilus influenzae i Streptococcus pneumo 02.06.09, 23:16
        U szamana jeszcze nie byłam, na razie tylko laryngolog. A z tymi śluzami to
        wciąż aktualne smile to jest tak proste, że aż czarną magią zalatuje dla co
        poniektórych.

        A przeciwniczką szczepień i tak pozostaję, za prevenar dziękujemy. Nie mogę
        ryzykować - dziecko jest bardzo wrażliwe na chemię, nawet w mieszkaniu po
        remoncie dostaje bąbli na buzi i mega kataru (tak to te śluzy wink - nawet
        alergolog zrezygnowała z testów skórnych, w obawie o wstrząs, czy inne
        nieprzewidziane cuda
        • nikki30 Re: Haemophilus influenzae i Streptococcus pneumo 03.06.09, 08:30
          mamciulka-nikulka napisała:
          >Nie mogę
          > ryzykować - dziecko jest bardzo wrażliwe na chemię,

          Gorszą chemią są antybiotyki!Tym bardziej jak sięgasz już po te najmocniejsze,
          bo masz do czynienia z wyjątkowo opornym szczepem.Większość tych najmocniejszych
          antybiotyków stosujesz w szpitalu.Po jednej z takich kuracji mój syn wyszedł ze
          szpitala z kolejną bakterią i rotawirusem...U nas po kuracji antybiotykami był
          szereg powikłań od totalnego spadku odporności, po grzybice przewodu
          pokarmowego.Do dziś, a minęło już sporo czasu syn jest na specjalnej diecie i
          lekach.
          Też nie jestem specjalnym zwolennikiem szczepienia ale teraz wiem że szczepienie
          nawet u dziecka wrażliwego to pikuś w porównaniu z tą najmocniejszą
          antybiotykoterapią...
          • kasiak37 Re: Haemophilus influenzae i Streptococcus pneumo 03.06.09, 09:13
            ale nie przetlumaczysz bo Mamciulka z tych co to za wszelka cene beda sie
            trzymac swoich pogladow.Widac z tego ze i za cene zdrowia swojego dziecka.
            • mamciulka-nikulka Re: Haemophilus influenzae i Streptococcus pneumo 03.06.09, 10:55
              kasiak37 napisała:

              > ale nie przetlumaczysz bo Mamciulka z tych co to za wszelka cene beda sie
              > trzymac swoich pogladow.Widac z tego ze i za cene zdrowia swojego dziecka.

              poszukaj sobie wątku o szczepieniach i tam sobie jeździj po ludziach co mają
              inne zdanie od ciebie, bo widać to twoje ulubione zajęcie.

              Jeśli nie masz nic konkretnego do powiedzenia to nie zaśmiecaj wątku.
    • kowalikm Re: Haemophilus influenzae i Streptococcus pneumo 03.06.09, 18:23
      Mamciulka-nikulka pewnie Cię nie przekonam, ale będę próbować.
      U nas Streptoccocuss pneumoniae wyszedł w wymazie w marcu. Młody chodzi do
      przedszkola i był szczepiony prevenarem. Od zaszczepienia (w czerwcu ub. roku)
      nie było żadnych spec. infekcji. Nadmienię, że skończyły się zap. uszu (były 4 w
      ciągu 2 mcy).
      Mimo wszystko uwierzyłam naszej pani pediatrze (ufam ją) i go "wyjałowiłam" wg
      antybiogramu. Młody mi nie choruje. Nie sprawdzałam czy skutecznie, ale grunt że
      jest zdrów. Czasem łapie jakieś wirusówy, ale kończy się na katarze i lekach
      antyalergicznych typu aerius.

      Mimo wszystko zastanów się mocno nad prevenarem z dwojga złego to lepsze niż
      faszerowanie dziecka antybiotykami. Co z tego, że teraz zlikwidujesz te bakterie
      jak za chwilkę wejdą następne?
      Dziecko chodzące do przedszkola zawsze będzie nosicielem mniej lub bardziej
      groźnych świństw. Pytanie tylko jak się one manifestują np. przy osłabieniu
      odporności.

      W Waszym przypadku jest chyba nie fajnie...
      Jeśli zaszczepisz na penumokoki masz przynajmniej wysokie prawdopodobieństwo, że
      przy zakażeniu groźnymi szczepami pneumokoków nie będzie miał/ła tych
      koszmarnych powikłań, które są b. rzadko, ale jednak bywają. Organizm Twojej
      pociechy nie jest na tyle silny, aby je zwalczyć sam...

      Moim zdaniem antybiotyki to ścieżka, na krótką metę...
      W sytuacji jak opisujesz skłaniałabym się nawet ku autoszczepionce, pomimo
      powikłań - przecież skoro już wiesz, że mogą być takowe dziecko w tym czasie
      może być pod obserwacją lekarza...
      Powikłania spowodowane tymi bakteriami mogą być zdecydowanie gorsze niż po
      szczepionce.

      Na wstępie mimo wszystko spróbowałabym Prevenaru - przecież tym szczepi się już
      obowiązkowo zachód, a u nas można szczepić paromiesięczne maluchy...
      Może nie taki diabeł straszny?
      Ja też byłam sceptyczna do prevenaru, ale upewniłam się w swej decyzji kiedy
      zobaczyłam przerażoną minę pani w labie jak wyszła ta dwoina zap. płuc licznie w
      nosie i gardle - ja jej, że ma tylko delikatny katarek alergiczny wink
      • kowalikm Re: Haemophilus influenzae i Streptococcus pneumo 03.06.09, 18:25
        i dodam jeszcze, że co dla mnie najważniejsze - po Prevenarze dziecko może dalej
        łapać infekcje pneumokokowe (jak u nas), ale mają one zdecydowanie łagodniejszy
        przebieg!
        • mamciulka-nikulka Re: Haemophilus influenzae i Streptococcus pneumo 03.06.09, 21:31
          no więc jesteśmy już po kontroli u laryngologa. Okazało się, że Sumamed pomógł -
          uszy są czyste, gardło też, migdałki się zmniejszyły. Jedynie prawa dziurka nosa
          jest trochę niedrożna ze względu na krzywą przegrodę i tło alergiczne. Lekarz
          zalecił wzmacniać i jeszcze raz wzmacniać - mamy podawać teraz przez miesiąc
          Biostyminę, płukać nos wodą morską i zakraplać Polcromem przez 14 dni, a od
          lipca zacząć podawanie szczepionki doustnej Rybomunyl. Pytałam go o skutki
          uboczne i reakcje niepożądane - stwierdził, że z takowymi nigdy się nie spotkał,
          że po szczepionkach podskórnych czy domięśniowych się zdarzają, a po tym nie, bo
          jest to tylko 1/17 jądra komórki i że jest to bardzo delikatna dawka. Będę
          musiała trochę poczytać, choć w ulotce jest tylko informacja, że >1/1000 na
          początku leczenia może nastąpić wzmożone wydzielanie śliny, które zanika w miarę
          kontynuowania kuracji - ciekawe z czym jest to związane?

          A może ktoś podawał swojemu dziecku tą szczepionkę??
          • a_wrzosek123 Re: Haemophilus influenzae i Streptococcus pneumo 04.06.09, 00:44
            JA podawałam - nie było żadnych skutków ubocznych i przestała
            chorować. Tylko nie wiem ,czy po tej szczepionce, czy po prostu się
            uodporniła.
          • dorek3 Re: Haemophilus influenzae i Streptococcus pneumo 05.06.09, 07:24
            Podawała rybomunylchłopakom. Nie było skutków ubocznych; efektów równiż nie.
            • slonko1335 Re: Haemophilus influenzae i Streptococcus pneumo 05.06.09, 08:33
              Jestem w trakcie podawania choć zastanawiam się czy to ma jakiś sens skoro moja
              była szczepiona i na pneumokoki i na HIB. Żadnych efektów ubocznych nie ma,
              śliny nadmiaru też nie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka