mamciulka-nikulka
02.06.09, 09:49
Mój synek poszedł w połowie marca do przedszkola, od początku kwietnia ciągną
mu się problemy z uszami, które nie chcą się leczyć tylko zapalenie wciąż
przechodzi z jednego ucha na drugie. Ja i mąż też ciągle narzekamy na zatoki
lub ból gardła. W wymazie z nosa synka wyszły te bakterie - liczne, w dodatku
pneumokoki MLSB - oporne na makrolidy, linkozamidy, streptograminy typu B,
sulfametoksazol, penicyline, klindamycyne i erytromycyne. Syne był teraz
leczony jeszcze przed wynikiem wymazu Sumamedem, gardło ma nadal czerwone i
dalej łapie się za uszy, więc pewnie będzie grany następny antybiotyk.
Mam pytanie czy komuś udało się zwalczyć pneumokoki bez zabierania dziecka z
przedszkola? Czy jest woógle szansa wyleczenia bez podawania szczepionki -
synek miał powikłania po szczepionkach, więc nie będę go szczepić na pneumokoki.
Czy my rodzice też powinniśmy się przeleczyć w kierunku tych bakterii czy
najpierw powinniśmy zrobić wymazy?