Dodaj do ulubionych

Haemophilus influenzae

29.07.09, 11:58
Moja 5 letnia córka ostatnio często chorowała na zapalenie górnych
dróg odd.Często miewa żółty gęsty katar który trwa ponad m-c.W końcu
zrobiłam posiew z gardła i wyszła właśnie ta bakteria:
HAEMOPHILUS INFLUENZAEi paciorkowiecSTREPTOCOCCUS VIRIDANS

Po przeczytaniu paru artykułów jestem przerażona gdyż to wywołuje
zapalenie opon mózgowychsad
Czy ktoś styknął się z tą bakterią?i czy ta się to wyleczyć?
Obserwuj wątek
    • laura_anna Re: Haemophilus influenzae 29.07.09, 12:18
      W przypadku H.influenzae jest tak, że bakteria generalnie występuje we florze
      bakteryjnej górnych dróg oddechowych. Nie leczy sie jej, jesli nie daje żadnych
      objawów. Moje dziewczyny obie chorowały do czasu zrobienia wymazu z
      antybiogramem. Zosatły przeleczone maścią do nosa z natybiotykiem (w ich
      przypadku objawem był wieczny katar, a dalej powiązne zapalenia uszu).W tej
      chwili są doszczepione na pneumokoki i dostaja szczepionke doustną ze szczepami
      m.in. H.influenzae.
      • s.ivona Re: Haemophilus influenzae 03.08.09, 13:11
        hemofilus jest powszechny wsrod dzieci przedskzolnych. u mojego
        5letniego syna wykryto go w nosie i gardle. mial co rusz zapalenia
        krtani, przewlekly kaszel, ciagle zatkany nos i ropny katar. w koncu
        dostal celowany antybiotyk (z antybiogramu), zrobilam tez
        autoszczepionke ktora bierze miesiac i na reszcie jest spokoj!
        nie panikuj. jesli u dziecka sa nawracajace infekcje to przy
        nastepnej warto podac antybiotyk z antybiogramu i moze zastanowic
        sie nad autoszczepionka.
        • mariolka11 Re: Haemophilus influenzae 03.08.09, 13:25
          Po wizycie u pedriatry okazało się że te dziady są naturalną florą
          bakteryjną gardła mojej córki.Musiało to złapać właśnie w
          przedszkolu.Tylko że pani doktor stwierdziła że nie bedzie jej tego
          leczyć gdyż jakby to wytłukła byłoby jeszcze gorzej.1,5 m-ca temu
          brała antybiotyk Zinnat na ropny,gesty katar,kaszel i czerwone uszko-
          pani stwierdziła że po tym antybiotyku tych bakteri by już nie było-
          bo na antybiogramie był podany taki antybiotyk.
          Więc jakby ten antybiotyk pomógł to te bakterie by znikły-ale nadal
          są i niech sobie będą bo córce one nie szkodzą.Teraz jest zdrowiutka
          od 1,5 m-ca bo nie chodzi do przedszkola a te choroby łapała od
          swoich rówiesników i był okres jesienno-zimowy i to też duzo
          dawało.Natomiast jakby w tym momencie była chora to musiałaby ta
          bakterię leczyć gdyż prawdopodnobnie to ona by była przyczyna
          choroby.Pani proponowała zaszczepić córkę na meningokoki a maleństwo
          szczepić szczepionkami 5 w 1.
          Dziekuję za wpisy.Pozdr.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka