Dodaj do ulubionych

Problem z kolczykiem

25.12.03, 19:18
Ola miala kolczyki. Dzisiaj od Mikolaja dostala nowe, zlote. Chcialysmy
natychmiast zmienic i jeden kolczyk zszedl bez problemu, natomiast
drugi..... coz.
Kolczyki byly srebrne jako zabezpieczenia mialy takie tulejki z jednej
strony szersze z drugiej wezsze a na samej nozce kolczyka nie bylo zadnej
blokady kolczyka. MEA CULPA ze takie gowno kupilam, sama nie nosze nie znam
sie
I ta tuleja WESZLA w ucho szerszym koncem ((
Jestesmy juz po operacji wyciagania, Ola znosla ja dzielnie chociaz
oczywiscie tata lebek musial trzymac a mama uzyc potegi zapuszczonych
paznokci.
I teraz pytanie- co zrobic???
1. odczekac pare dni i podleczyc rane po czym zalozyc nowe kolczyki? a co
jesli dziurka zarosnie?
2. zalozyc juz jutro po wstepnym zagojeniu i doleczyc juz z kolczykiem, jak
to sie robi po przeklowaniu? Tylko tu jest problem dziurki po wepchnietej
tulei- jest spora. Nowy kolczyk ma klasyczne motylki jako zabezpieczenie, na
nozce ma taka blokadke zeby zabezpieczenie nie wsunelo sie dalej, ale
wiadomo jakie sa dzieci, troszke sie boje.
3. dac sobie zpokoj, pozwolic dziurce sie dokumentnie zagoic i zarosnac i za
powiedzmy miesiac przekolc?

Pomocy!!!!
Obserwuj wątek
    • tosiaa Re: Problem z kolczykiem 27.12.03, 11:33
      Dać zagoić się spokojnie ! Smarować jakimś kremikiem albo maścią do tego.
      Dziurka nie zarośnie smile) Na porządnie zagojone uszko założyć kolczyki ale
      najlepiej takie z niemotylkowym zamknięciem smile)

      Pozdrowiska Gosia
      • kocur_1 Re: Problem z kolczykiem 27.12.03, 20:00
        Hm,
        nie zgodzę się z poprzedniczką - jedne uszy po wyciągnięciu kolczyka zarastają
        choć są wygojone, inne nie - pomimo metod drastycznych (wkładałam wiertełko do
        ucha, żeby zrobiła się rana i zarosła - nie dało to nic, do dziś mam drugą,
        niehcianą dziurkę w uchu, w dodatku za nisko).
        Może Oli zarosnąć - aby zatem uniknąć przekłuwania ponownie, lepiej założyć
        kolczyki i wygoić z kolczykami - przemywać spirytusem i rumiankiem (na
        przemian). Zwłaszcza rumianek pomaga uszom się szybko zagoić i uszy się nie
        ropią.
        Najlepsze kolczyki do wygajania to klasyczne "druciki/pętelki", na których
        zwykle coś jeszcze wisi (byle tylko małe i lekkie) - jednakowej grubości, dadzą
        się bezboleśnie przesuwać, no i zapięcie nie uraża. Wkręty są niebezpieczne -
        za motylkiem zbiera się mnóstwo "dziadostwa" (mydło, kremy, farfocle ze
        swetra/szalika, włosy itp., łatwo uszy zabrudzić).
      • kocur_1 Re: Problem z kolczykiem 27.12.03, 20:07
        Aha,
        no i po jakimś czasie dziurka po tulei zrobi się mniejsza, ważne żeby ucha nie
        obciążać ciężkimi kolczykami.
    • wieczna-gosia Re: spiesze doniesc.... 30.12.03, 00:45
      Po pierwsze dziekuje za porady wink))
      Po drugie- wiszacych kolczykow jednak sie boje, ale teraz to juz glupia jestem
      ktorych sie bac a ktorych nie wink
      Po trzecie uszko goilo sie slicznie- zadnych zakazen wyciekow, strupek
      oczywiscie byl w dziurce ale ucho bylo biale i Ola po 2 dniach spokojnie je
      mogla ugniatac wink)
      Postanowilam wiec zaryzykowac i wsadzic kolczyka, tym bardziej ze wokol
      strupka skorka sie zmarszczyla jak przy zarastaniu rany.
      Przygotowalam sie psychocznie na rozerwanie rany, na placz dziecka (ktore
      jednak codziennie sie dopytywalo kiedy wloze drugi kolczyk) i krew. Kolczyk
      wkladalam po kapieli, strupek zostal rozpoczony, uszko i kolczyk
      zdezynfekowane.
      I oto- wkladajac kolczyk- wypchnelam strupek. Zadnej krwi nie bylo, po
      ponownym przemyciu uszka spirytusem Ola zeznala ze lekko szczypalo. Kolczyk
      wszedl w ucho jak w maslo dziecko nie drgnelo. Jesli cokolwiek zacznie sie
      dziac- oczywiscie kolczyk zdejme. A za miesiac na urodziny kupie druga pare
      (tylko porzadnych) i bede czsto zmieniac zeby nie dopuscic do takiej sytuacji
      (co za sierota ze mnie) oraz postaram sie nauczyc Ole zakladania kolczykow
      (mam wrazenie ze to jedna z tych czynnosci- podobnie jak czesanie czy
      zakladanie szkiel- ze najdelikatniej wykonuje sie ja samemu- ja zawsze jakos
      krzywo wsadzam....). A moze sobie przekluc i cwiczyc?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka