martyka
05.03.04, 21:31
Witam !
Może będziecie umiały rozwiać moje wątpliwości.
Miłosz znowu obsypany. Łączę to z podaniem mu galaretki z proszku.
Tu akurat sprawa mogłaby być prosta, być może jest uczulony na jakis
syntetyczny dodatek np. barwnik, ale obsypuje go też po galaretce z kurczaka,
do której moja mama nie dodaje żelatyny w proszku.
Wszystkie produkty z których taka galareta powstaje są na bank sprawdzone.
Więc dlaczego mały tak reaguje? Czy w wyniku długiego gotowania wytwarza sie
jakis nowy składnik ?
Jeżeli macie jakiś pomysł, podzielcie sie ze mną.
Kasia