sandglass
16.10.04, 13:24
Witam,
Trafiłam na forum 'Alergie dziecięce' dopiero dzisiaj, poczytałam trochę
postów i mam mętlik w głowie.
Mój Pawełek ma 2,5 miesiąca. W trzecim tyg. życia dostał na twarzy silnej
wysypki, która najpierw została zdiagnozowana jako trądzik noworodkowy, potem
jako skaza białkowa. Nasz pediatra kazał odstawić całkowicie produkty mleczne
i ścisłą dietę (tylko drób, marchew, buraki, ziemianki). Wysypka schodziła
bardzo wolno, ale w końcu ustąpiła.
Po konsultacji z drugim pediatrą co do mojej diety zostałam 'naprostowana'.
Alergie leczy się poprzez podawanie alergenu w małych dawkach, aż organizm
nauczy się radzić z danym składnikiem. Także mam zacząć od produktów
niskotłuszczowych (np. mleko 0%). To nic, że małego będzie wysypywało. Trzeba
przyzwyczjać organizm. Dodam, że drugi perdiatra jest byłym ordynatorem
oddziału noworodkowego. Wg mnie z kolosalnym doświadczeniem i wiedzą.
Rozmawiałam też z wieloma doświadczonymi mamami i generalnie panuje pogląd,
że nie ma czym się przejmować. Wiele z nich mówiło mi, że kiedyś nic się z
tym nie robiło, żadnej diety. "Moje dziecko też to miało, po trzech
miesiącach przechodziło" - to najczęściej od nich słyszałam.
Po poczytaniu paru wątków odnośnie skazy białkowej, rygorystycznych dietach i
możliwych powikłaniach (alergie wziewne i lawina innych uczuleń), atopowe
zapalenie skóry itp. Sama nie wiem, co o tym wszystkim myśleć.
Może znacie dobrego alergologa w Poznaniu, który 'poprowadzi' naszego synka?
Pozdrawiam.