jaha_mama_magdy
19.01.06, 13:52
Moje starsze dziecie jest alergikiem pokarmowym i wziewnym (w sumie młodze
rowniez). Ostatnio jest juz duzo lepiej, dieta jest bardzo rozbudowana,
odstawione leki itp. niemniej ilekroc wracamy z Lublina (gdzie nic sie nie
dzieje) zaczyna od razu (czasami juz w granicach Warszawy) kichac i
pokaslywac. Zastanawiam sie skad to sie bierze? Czy jest to wina czegs w
domu? Nie mam pojecia, gdy mieszkalismy u tesciow nic jej nie bylo, a kurzu i
psa tam nie brakuje, i na dwor i na sanki i zdrowa. Ledwo tu przyjezdzamy,
wszystko od nowa.
Wlasnie wyrzucilam posciel na balkon (jest -8 st) Zastanawiam sie czy moze
to roztocza sa wszystkiemu winne (niestety za kazdym razem jak wyjezdzamy na
tydz czy 2 moj maz odkurza moze raz - gdyz zasadniczo wtedy siedzi w pracy)?
Czy takie pokrowce przeciwko roztoczom sa cos warte? jak dzialaja i jaka
firme wybrac? Ile kosztuja i gdzie mozna najtaniej je kupic?
Prosze o rade.
Aga