06.07.06, 20:50
witaj, przeczytałam właśnie, że tez należysz do rodziny "pasożytniczej"smile
jesli mogę spytać na jakie pasożyty leczyłaś swoje dziecko i jak sie
leczyliście? Wiem, że okrutnie męczę ale opinie lekarzy co do sposobu
leczenia glistnicy są tak rozbieżne, że aż się chce płakać. Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • nepal5 Re: do nepal5 07.07.06, 12:41
      Witaj,
      Zalecone przez dr M. leczenie opierało się na Zentelu i Vermoxie. W tej chwili
      nie mam dostępu do notatek w jakich dawkach dla synka (prawie 3 lata) i dla
      nas. Dorosli dostali jeszcze taki chiński specyfik PIAN (do kupienia w Vega
      Medica). Leczenie dr M. poprzedziłam "prawie wymuszeniem" na pediatrze leczenia
      chociaż trzykrotnym podaniem Pyrantelum. Myślę, że to też podziałało (na
      dziecko).
      Co do robala - to badania nic oczywiście nie wykazały, ale objawy pasowały do
      glisty...
      Rozumiem Cię doskonale, bo ja myślałam, że oszaleję. Na raziejest spokój, ale
      boję się, że kiedyś znowu to wróci...

      Trzymaj się. Pozdrawiam i powodzenia.
      • luty71 Re: do nepal5 07.07.06, 19:25
        dzięki serdeczne. wczoraj mój Wojtulek pojechał na wakacje z dziadkami i jest
        super!!! mama mówi, ze skora cudna. Synuś chodzi po lesie, wcina jagody prosto
        z krzaka, kąpie sie - nie to dziecko!!! Dziś zażył 2 dawke zentelu (po 7
        dniach) trzecia za dwa tygodnie (reszta rodziny tak samo). Ja posprzatalam co
        się dało i czekamy co będzie dalej. Najważniejsze, że znamy wroga.
        Pozdrawiam!!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka