Dodaj do ulubionych

Te przeklęte lamblie!! Znowu są. I co teraz? HELP

25.08.06, 15:35
W kwietniu wykrylismy u mojej juz 2 letniej córki lamblie. Niby je
wyleczyliśmy . W trakcie leczenia stosowałam zasady aby nie doprowadzić do
następnego zarażenia. Od 2 tygodni zauważyłam zgżytanie zębami i zahamowanie
ząbkowania.Przedwczoraj duże obfite kupy przy umiarkowanym jedzeniu. Nawet w
nocy byla kupka wzięłam ją i zawiozłam do laboratorium i właśnie odebrałam
wynik. Jestem załamana Lamblie. Co teraz mam robić. Doświadczone mamusie
podzielcie się ze mną swoimi wiadomościami w zwalczaniu tego gó..na.
Obserwuj wątek
    • mamamartynki1 Re: Te przeklęte lamblie!! Znowu są. I co teraz? 26.08.06, 09:21
      ???
    • dziunia_f Re: Te przeklęte lamblie!! Znowu są. I co teraz? 26.08.06, 15:38
      A jak wygladalo wczesniejsze leczenie? Jaki lek zostal zastosowany? Rodzina byla
      leczona? Porzadki zrobione? Jak wyglada dieta corki?
      • mamamartynki1 Re: Te przeklęte lamblie!! Znowu są. I co teraz? 26.08.06, 18:10
        oczywiście że leczyliśmy się wszyscy.My rodzice babcie, dziadek wujek i ciocia.
        Porządki były generalne nawet dwa razy.
        Córka przez 10 dni brała furazolidan i pani doktor kazala jeszcze potem dac
        przez 10 dni metronidazol My braliśmy tynidazol. A co do diety to normalnie ją
        żywiłam Jest to dziecko które należy do niejadków od urodzenia także muszę i
        tak się nagimnastykować i nawymyślać.W trakcie leczenia dużo czytałam na temat
        labli i ich leczenia dlatego do sprawy podeszłam bardzo poważnie. Fakt że mąż
        miał też lamblie wykryte ecześniej razem z córką i dolegliwości mu nie przeszły
        nawet po leczeniu. Jest teraz pod stałą opieką gastrologa i jest po badaniu
        jelit czekamy na wynik. Lekarka coś wsponiała mu ,że mogą to być ciągle te
        lamblie (ma od pół roku biegunki po każdym posiłku)
        • dziunia_f Re: Te przeklęte lamblie!! Znowu są. I co teraz? 27.08.06, 14:37
          Wiesz, wyglada mi to wszystko na zakazenie wtorne. Tzn. wydaje mi sie,ze ktos z
          czlonkow rodziny nie zostal wyleczony z lamblii i corka znow je zlapala. Opinie
          co do skutecznosci tynidazolu przy kuracji antylambliowej sa podzielone, powiem
          Ci ze przerabialam ze swoim synem (wowczas 7-miesiecznym) to samo. Kuracja
          zalecona przez lekarza to tynidazol dla doroslych, furazolidon dla Mlodego.
          Skutek byl taki, ze w walce z lambliami jestem weteranka - zmagalismy sie z nimi
          u syna ponad dwa lata, lekarze bagatelizowali problem, zwalajac problemy mojego
          syna na alergie. Na pocieszenie powiem,ze nam sie udalosmile Mlody jest zdrowy, po
          "alergii" nawet sladu nie zostalo.
          Zakazenia wtorne sa trudne do leczenia. Dlatego, ze byc moze teraz doszlo do
          zakazenia corki szczepem lamblii opornych na leczenie wczesniej zastosowanymi
          lekami. Jeszcze jedno pytanie mi sie nasuwa. Czy macie jakiegos zwierzaka w
          domu-kota,psa? I jesli tak to czy on rowniez byl leczony? Czasem bowiem
          zwierzaki moga byc zrodlem zakazenia.
          Sprawy diety przy lamblioze nie bagatelizuj. Po pierwsze jelita corki nie
          funkcjonuja prawidlowo, bo kosmki jelitowe sa zniszczone, obklejone przez cysty
          lamblii. Utrudnione jest wchlanianie pokarmow. Problem braku apetytu u mojego
          dziecka przy lambliozie tez jest mi doskonale znany. Takie podstawowe zalecenia
          dietetyczne (jesli to juz w innym poscie czytalas, to wybacz ze sie powtarzam)
          to zero mleka i slodyczy, duzo kiszonek, czosnku, cebuli (oj nie lubia tego
          lamblie, nie lubia), duzo tluszczow. Lamblie uwielbiaja diete
          bogatoweglowodanowa, wiec nalezy ograniczyc cukier.
          Co do tego jak dalej postepowac aby pozbyc sie lamblii? Na pewno wskazana bylaby
          konsultacja z dobrym lekarzem. Jestes z Warszawy? Jesli tak, to moze warto
          umowic sie na wizyte do dr M.?
          Nam lamblii udalo sie pozbyc po kuracji balsamem kapucynskim, ktora to kuracje
          zaserwowalam synowi i calej rodzinie. Moze warto taka kuracje przemyslec? Tu
          masz link:
          www.balsamkapucynski.pl/Pozdrawiam
          • mamamartynki1 Re: Te przeklęte lamblie!! Znowu są. I co teraz? 27.08.06, 21:42
            Dzieki za odpowiedź. Z mężem myslimy też że pewnie on nie wyleczył się i mała
            zostala wtórnie zarażona. Jutro wybieram się do lekarza. A co do zwierząt. My w
            domu nie mamy zadnego ale obie babcie maja psy. Częściej z Córką bywam u mojej
            may. Psy przy naszym leczeniu odrobaczaliśmy. Nie zagłębiałam się co do
            pasozytów psów i teraz dopiero zaczęłam dostrzegać coś co mnie nie zaniepokoiło
            a to właśnie dzisiaj. Pies mojej may bardzo często wymiotuje i ma biegunki
            (prawie sam śluz ). Dzisiaj mała tż miała biegunkę kilka razy wydaliła z siebie
            sam śluz. Czy to możliwe że pies ma to samo i ona się od niego zaraziła.
            Weterynarz dał mu jakieś tabletki odrobaczające a lamblie są pierwotniakami a
            nie robakami.
            • asiabed Re: Te przeklęte lamblie!! Znowu są. I co teraz? 29.08.06, 20:04
              dla psa na lamblie chyba najskuteczniejszy bedzie metronidazol, albo inny lek
              (nie pamietam nazwy, ale na pewno nie byl to lek na robale - tylko na
              pierwotniaki i bakterie).
          • kiraw Re: Te przeklęte lamblie!! Znowu są. I co teraz? 28.08.06, 08:48
            czy moglabys podac jakis kontakt do dr.M-kimkolwiek jest ta osoba.jestem tu tez
            z powodu lambli u malej coreczki.w rejonie nas zbyli, prywatnie dostalysmy
            furazolidon i tylko dla dziecka.boje sie co bedzie dalej.
            • mamamartynki1 Re: Te przeklęte lamblie!! Znowu są. I co teraz? 28.08.06, 08:54
              Nie mam zadnego kontaktu do dr M. Mieszkamy 50 km na północ od Olsztyna a dr M
              przyjmuje w Warszawie ale popytaj na forum ,napewno ktoś się znajdzie kto ci
              pomoże
              • annakamila Re: Te przeklęte lamblie!! Znowu są. I co teraz? 28.08.06, 13:17
                Mikolajewicz przyjmuje w Warszawie Vega-Medica telefon 22-632-15-14.
                Powiedzcie ze pilne bo sa lamblie i potrzebujecie pomocy juz.
                Anna Kamila
          • mama26 Re: do dziunia_f 30.08.06, 19:19
            czy ten balsam mozna podawać czterolatkowi ? i jak ewentualnie dawkować ?
            z tego co wyczytałam przeznaczony jest dla osobników dorosłych?
            dzięki za ewentualne podpowiedzi
    • mamamartynki1 Re: Te przeklęte lamblie!! Znowu są. I co teraz? 28.08.06, 13:17
      Byłam u pediatry przepisyła córce metronidazol w czopkach 3x1 przez 10 dni i
      potem furanidazol 3x5ml przez 10 dni. Nam przepisałam metronidazol. Zadzwoniłam
      do gastologa u którego się leczy mąż i wiecie co powiedziała, żeby w żadnym
      wypadku (my ja i mąż) nie brać leku zanim nie zbadamy swojego kału na lamblie.
      Bo to jest chemi i po co się truć. "Ona ma takie metody leczenia a jak chcemy
      to niech pediatra nas lecz" Zgłupiałam i zdębiałm.
      • dziunia_f Re: Te przeklęte lamblie!! Znowu są. I co teraz? 29.08.06, 18:47
        Nie jestem lekarzem, ale zalecona dziecku terapia jest dla mnie bezsensowna.
        Najpierw corka dostaje silny lek-metronidazol a potem slabszy-furazolidon. Ja
        osobiscie pomimo nawrotow lamblii u mojego syna, nie zdecydowalam sie na
        metronidazol.
        Co do leczenia calej rodziny-to koniecznosc. Z badaniami w kierunku lamblii jest
        tak, ze wyjda albo i nie. Dlatego,ze lamblie nieregularnie wydalaja cysty i
        mozna ich w badaniu kalu nie uchwycic, co nie znaczy, ze ich nie ma. Moga sobie
        akurat trwac przyczajone w drogach zolciowych i "czekac na lepsze czasy". Wiec
        ze wzgledu na dobro dziecka, na powodzenie kuracji, leczy sie wszystkich
        domownikow. Z tym,ze lepiej doroslym podac Macmiror. To lek nowoczesniejszy
        (choc drozszy) niz metronidazol, lepiej tolerowany. Lekarze czesto o nim nie
        wiedza, w ogole niestety niewiele wiedza o leczeniu lamblii.
        • skarolina Re: Te przeklęte lamblie!! Znowu są. I co teraz? 29.08.06, 19:10
          dziunia_f napisała:

          > Nie jestem lekarzem, ale zalecona dziecku terapia jest dla mnie bezsensowna.
          > Najpierw corka dostaje silny lek-metronidazol a potem slabszy-furazolidon. Ja
          > osobiscie pomimo nawrotow lamblii u mojego syna, nie zdecydowalam sie na
          > metronidazol.

          A moja półtoraroczna wtedy Majka była leczona w ten sposób - 5 dni metronidazol,
          7 dni furazolidon, 5 dni metronidazol, następnie mocny środek przeczyszczający.
          Zresztą cała rodzina została tak przeleczona. Efekty - dziecko, które rok temu,
          bezpośrednio przed kuracją jadało tylko zupke z królikiem bobovity, sinlac i
          ryż, dynię z ziemniakami, od urodzenia nie zrobiło ANI JEDNEJ normalnej kupy, -
          tylko w najlepszym wypadku zieloną, rzadką, a na ogół jeszcze śluzowatą, a skórę
          miało prawie w całości czerwoną i szorstką, teraz, po roku od leczenia jada ku
          mojemu zaskoczeniu wszystko - gluten, mleko, kakao, orzechy. Jedyne, co wywołuje
          niepożądane reakcje, tylko w zdecydowanie mniejszym stopniu, to marchewka -
          chyba organizm ma po prostu dosyć.

          Takie leczenie zaordynował nam gastrolog dziecięcy.

          A co do kwestii tolerowania - nasze dzieci bardzo dobrze zniosły leczenie i
          metronidazolem i furazolidonem, za to dla mnie i męża furazolidon to była
          katorga - organizm potwornie się buntował.
          • mamamartynki1 Re: Te przeklęte lamblie!! Znowu są. I co teraz? 29.08.06, 19:17
            Powiedzcie mi jedno. Jak wykryliście u swoich dzieci lamblie. Czy robiliście
            badania pozostalym członkom rodziny , czy od razu przystapiliście do leczenia
            całej rodziny?
            • skarolina Re: Te przeklęte lamblie!! Znowu są. I co teraz? 29.08.06, 21:17
              mamamartynki1 napisała:

              > Powiedzcie mi jedno. Jak wykryliście u swoich dzieci lamblie. Czy robiliście
              > badania pozostalym członkom rodziny , czy od razu przystapiliście do leczenia
              > całej rodziny?

              Badania zrobiłam tylko Majce, ale nie miałam złudzeń, nie mam jakiejś specjalnej
              fobii i zdarza nam się pić z jednego kubka czy używać tej samej łyżeczki bądź
              też dojadać po dzieciach. Nie trzeba więcej, żeby się zarazić.
    • mamamartynki1 Re: Te przeklęte lamblie!! Znowu są. I co teraz? 29.08.06, 16:19
      Jutro zaczynam leczenie córki. Co byście zrobili na moim miejscu? Jeden lekarz
      każe leczyć całą rodzinę . Drugi absolutnie nie najpierw kazał robic badanie
      kału. Jutro po 15 będę miała pierwszy wynik badań na kał całej rodziny. A jak
      wyjdzie że nie mamy. To skąd ma je moja córka?
      • kerstink Re: Te przeklęte lamblie!! Znowu są. I co teraz? 29.08.06, 16:41
        Pomyslalabym o Balsamie Kapucynskim dla calej rodziny. Oprocz dziecko dziuni to
        mam jeszcze jedna znajoma, ktora dopiero nim wyleczyla dziecko z lamblii, po
        dwoch kuracjach 'konwencjonalnych'. Musisz pamietac, ze lamblia najczesciej nie
        wystepuje sama, tylko idzie w parze z grzybem lub jakims innym pasozytem, to ten
        drugi najczesciej pozwoli na rozwoj lamblii z powodu obnizenia odpornosci.
        Balsam jest ogolnie stosowany w leczeniu pasozytow, jest rowniez dobry na grzyb.

        K.
        • qdachi Re: Balsam kapucyński a jerozolimski... 29.08.06, 17:27
          Może wyda się głupie pytanie ale .....podaję dziecku balsam jerozolimski od
          bonifratów i jestem ciekawa czy chociaż to coś podobnego. Dzięki
          • kerstink Re: Balsam kapucyński a jerozolimski... 30.08.06, 21:02
            Nie mam pojecia, bo nie znam tego drugiego. Sprawdz: www.balsamkapucynski.pl/

            K.
    • zazazi Prosze poradźcie 29.08.06, 20:39
      Witajcie dziewczyny, ja pierwszy raz na tym forum. Jestem mamą półtorarocznej
      alergiczki (alergia na przetwory mleczne i jajka). Od jakiegoś czasu, mimo diety
      Martynka ma luźne, bardzo obfite zielonkawe kupki, do tego doszedł kompletny
      brak apetytu. Z waszych postów wywnioskowałam, że powinnam zrobić małej badania
      na lamblie. Napiszcei proszę, czy czy ta choroba u Waszych dzieci objawia się
      czymś jeszcze?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka