dopiero teraz, szukając Twojego dawnego wątku o tym jak to alergia nie
alergią sie okazała, odczytałam Twój post o trzymaniu kciuków za nas. Donoszę
więc, że (odpukać oczywiście w niemalowane jednocześnie plując przez lewe
ramię

jest prawie idealnie. Najważniejsze, że nie ma graniczących z obłędem
świądów jedynie od czasu do czasu skrobanie. Skóra właściwie dobra - a jak
coś wyskoczy to znika. Kał badalismy już 3krotnie - narazie ok. Przed chwilą
przeczytałam także Twój post w temacie azs a naświetlanie i b.mnie
zainteresowała sprawa przedłużającej się żółtaczki. Mój synek miał objawy
żółtaczki chyba do 3 miesiąca i żaden z lekarzy tym się nie przejął. Teraz
dociera ile błędow popełnionych przez ignorancję lekarzy.(Jak to mówi mój
Wojtuś "strach się bać") Pozdrawiam Kasia