Dodaj do ulubionych

Seminarium "Od AZS do astmy"

IP: *.* 18.01.02, 15:49
Witam,Bylam dzis z Zoska w Szpitalu na Nieklanskiej (Warszawa) i zobaczylam ze 29.01 o godzinie 17.00 bedzie seminarium dla rodzicow pod tytulem "Od Atopowego Zapalenia Skory do Astmy". Ja sie oczywiscie wybieram wiec jesli ktos ma jakies pytania to prosze pisac - postaram sie je zadac o ile bedzie taka mozliwosc. Udzial oczywiscie bezplatny.ANia.
Obserwuj wątek
    • Gość: efa Re: Seminarium "Od AZS do astmy" IP: *.* 18.01.02, 18:11
      Migotkozapytaj co mozna zrobic, zeby AZS nie przerodzilo sie w alergie czy astme. Czy sa jakies sposoby? to pewnie oczywiste pytanie, ale sama juz nie wiem/ U mojego smoczura AZS lekarka stwierdzila dopiero kilka dni temu i niewiele powiedziala mi na ten temat. boje sie jak to bedzie dalej
    • Gość: iwonek Re: Seminarium "Od AZS do astmy" IP: *.* 18.01.02, 19:23
      Zazdroszczę, gdybym mieszkała bliżej też bym się wybrała. Jeśli możesz, mam pytania:1. czy dieta eliminacyjna w AZS (przy założeniu, że przyczyną AZS są pokarmy) chroni dziecko przed astmą? 2. Czy profilaktyczne (gdy dziecko nie jest na nie uczulone)unikanie alergenów takich jak kurz, sierść zwierząt chroni dziecko przed rozwojem astmy?3. jak rozpoznać objawy mogące sugerować astmę (sama zorientowałam się, że jestem chora dopiero, gdy wylądowałam na pogotowiu z pierwszym atakiem, dlatego nie chciałabym przeoczyc czegoś istotnego u dziecka)pozdrowionka Iwona (www.alergia.z.pl)
      • Gość: Bea Re: Seminarium "Od AZS do astmy"-do Iwony IP: *.* 18.01.02, 23:30
        Przejrzałam ( na razie nie do końca)Twoją stronę www.alergia.z.pl - wspaniała !!!!!!Pozdrawiam Ciebie i synka-Beata
        • Gość: iwonek Re: Seminarium "Od AZS do astmy"-do Iwony IP: *.* 19.01.02, 18:05
          Dzięki serdeczne :-) Pozdrowienia Iwona
          • Gość: Miśka! Prywatnie-do Iwony IP: *.* 19.01.02, 22:42
            Iwona!!!Byłam na Twojej stronie!Jesteś wspaniałą i troskliwą mamą!!!Swoim doświadczeniem(niestety przykrym)i wiadomościami oraz możliwościami do ich jeszcze szerszego poznania pomozesz wielu innym mamom.Ja po latach dochodzę do tego, że moja Kasia(5lat) ma chyba jakąś alergię, podobnie jak i Michał(1,5 roku).KASIA była za młodu uczulona na podobno najmniej alergizujące jabłko(chciałam wprowadzic jako pierwsze w 6 m-cu), przelatywało przez nią w postaci fosforyzująco zielonej kupki, podobnie było z sokiem jabłkowym. Na szczęściejuż od dawna je jabłka. Gdy była niemowlakiem, parę razy pojawiły się niewielkie 2 zmiany atopowe zamkniete w kole-szorstka skóra na pleckach i udzie. pomagało smarowanie Pimafucortem. Zmiany dość szybko przeszły.Potem, dokładnie nie wiem kiedy, ale dało to w kość ok.4 r.ż., skóra pod pachami była czerwona i szorstka, smarowaliśmy którymś Laticortem, pomogło, ale pózniej znowu wracało.Smarowałam albo tym Laticortem , albo Pimafucortem, ale sporadycznie, bo bałam się jednak nadużywania sterydów. Nie wiem ,jakie będą konsekwencje takiego nieleczonego AZS. Póki co, nie swędzi jej ta skóra, no i jest względna. Kasia tez dość często łapie infekcje z prezdszkola. Teraz dzięki(chyba)Citroseptowi, jakby mniej.MICHAŁ, gdy się urodził, miał jakieś ropne zmiany na skórze twarzy, podobno to od moich hormonów. Uporaliśmy się z nimi po miesiącu. Na jabłko ku mojej uciesze nie zareagował tak, jak Kasia, więc od już 5 m-ca wcinał po 2 koksy(utarte) dziennie. Poważną chorobę -zapalenie płuc-złapał w 8 m-cu. Ja wiedziałam,że jest z nim zle, ale lekarz, który do nas przychodził, dawał mu tylko Biseptol i jakieś tam syropy, a on od tygodnia juz prawie wymiotował i charczał. Wreszcie przyjechała z urlopu nasza pani dr i uratowała małego zastrzykami Zinnacef. Po tygodzniu niewielka poprawa, w sumie wybrał 32 zastrzyki.To było w marcu 2001.W pażdzierniku 2001, po 2 dniach zwyczajnego kataru, po spaniu na południe, michał obudził się z kaszlem. U pani dr juz charczał jakby mu jakies bańki pękały w buzi(przy oddechu). Diagnoza- obturacyjne zapalenie oskrzeli i to spastyczne. Zastrzyk sterydowy(nazwy zapomniałam), po 1 h brak poprawy, więc jeszcze pół czopka(sterydowego?).Niewielka porawa, ale puszczono nas(juz nas noc zastała)do domu. Pani dr siedziała wówczas do 20.30 z 3 dzieci o podobnym przypadku. Dzień wczesniej, na spacerze wiały silne wiatry. Na drugi dzień raniutko, te przypadki przyszły znowu do przychodni, na kolejne zastrzyki i czopki sterydowe. I nauczyliśmy się podawac paskudny Encorton(przez tydzień).I teraz właśnie walczymy znowu z takim samym obturacyjnym i spastycznym zapaleniem oskrzeli (rozwinął się po tygoniu suchego kaszlu i co 2 dniowym osłuchiwaniu małego).Znowu jedziemy na Encortonie, Salbutamolu, Bronchoproncie i Zinnacie i juz Loratynie (ta pewno zostanie w jadłospisie) Ale...szczerze mówiąc ja nie widzę poprawy, We środę i czwartek mały kiepsko oddychał, ciągły oddech ze syszalnymi jakby pękającymi bąbelami(nie mylić z chrypieniem).Nie wiem, czy jest jakieś lekarstwo, które juz przy takich pierwszych słyszalnych przeze mnie "musujących bąbelkach"mogłoby niedopuścić do tego zapalenia oskrzeli. Czy to juz jest nadwrażliwość oskrzeli?Misiek miał tylko raz AZS na pleckach, po skończeniu 10 m-ca, kiedy próbowałam podawać mu okruszki chleba, sera żółtego, serki, banany. Za dużo było nowości, a skóra na plecach-szorstki placek-robiła się jak poparzona. Więc wróciliśmy tylko do piersi, jabłka i zypek, tez głownie z brokułami i marchwią.Potem jakoś miał i ma ładną skórę, choć zawsze niepokoiły mnie jego kupki, tzn. ich ilość, 3-4 dziennie, dość ładne jednak. Skóra na pupie szybko odparzała się nawet po jednym dniu biegunki(7-8 kupek cuchnących i wodnistych), a miał takowe Misiek już 2-3 razy, podobno rotawirus. Bo na osiedlu wszyscy chorowali, my też. Ale ilość kupek nigdy nie była mniejsza niz 3. Po nocy jedna, po kaszce sniadanoiwej druga, po kolacji trzecia, i często po obiedzie. A może nie mam się czym martwić, może to taka perystaltyka?Bo kupki są ladne, rodzynki w nich fajnie pęcznieją(;-))Podobno Michał jest za mały na zrobienie wiarygodnych testów, Kasia juz jest w sam raz prawie. nie wiem jakie badania dzieciom zrobić. bo może one faktycznie jedzą coś, czego nie powinny. Zmian skórnych jako takich nie mają(oprócz tych lekko teraz szorstkich, żółtawych pach Kasi).Kasia jest niejadkiem, Michał raczej je, co mu pasuje, ale tez falami. Kasia 5 lat- waży 19 kg, Michał 1,5 roku - 15 kg!Ale jest wysoki, nizszy tylko o głowę od Kasi.Iwonko! Napisz mi co myślisz o tych badaniach, bo czuję, że mogę cos przeoczyć, czego bym sobie pózniej nie darowała. Nie stosuje żadnych diet u dzieci. Ja mam uczulenie na roztocze( jako mała dziewczynka kaszlałam okrutnie i dusiło mnie w świeżej, wykrochmalonej poscieli, ostatnio w takowej u znajomych też), mąż chyba też, bo rano po obudzeniu zakichuje i zasmarkuje sie.Tata mój od 3 lat ma w lecie (koniec sierpnia, wrzesień)paskudne pęcherze na skórze) i nawet zastrzyki nie pomagają, samo schodzi i samo pojawia się za rok. Testy(ale oprócz na chemię )wyszły ok.Podejrzewam jakieś niecne opryski na działce.Dziadka, tatę taty, wykończyła astma.Oboje z mężem chorujemy często(zwłaszcza diecięce anginy i zatoki) z racji tez i zawodu- nauczyciele.Bardzo proszę odpowiedz tu lub an priv.Miśkastworzonko.as@poczta.fm
            • Gość: iwonek Re: Prywatnie-do Iwony IP: *.* 21.01.02, 11:19
              Witam, bardzo dziękuję za te miłe słowa na temat mojej strony. Zawsze mi miło, gdy informacje tam umieszczone komuś sie przydają. Resztę wysyłam na priva. Pozdrowionka Iwona (www.alergia.z.pl)
        • Gość: iwonek Re: Seminarium "Od AZS do astmy"-do Iwony IP: *.* 21.01.02, 14:03
          Dzięki serdeczne :-)) Postaram się ją rozbudować o przepisy dla alergików oraz opisy niektórych przypadków schorzeń alergicznych. pozdrowionka, Iwona
    • Gość: Elik Re: Seminarium "Od AZS do astmy"-do MiGoTki i do Iwony IP: *.* 05.02.02, 11:14
      Mam pytanko do MiGoTki, jak tam seminarium, byłaś czy nie udało się?Natomiast Tobie Iwonko bardzo dziękuję za stronę, czytałam ją już dawno ale bije się w pierś nie podziękowałam co niniejszym czynię, Dzięki i proszę o jeszcze.Ja mam córcię uczuloną na...chyba jednak nie wiem na co?buuuu...Znowu od nowego roku jesteśmy na diecie eliminacyjnej plus kąpiel i mycie w przegotowanej wodzie a poprawa taka sobie. Ola ma dwa lata. Nie jemy nabiału i jajek (zamiast tego przepiórcze)są momenty że mam naprawdę dość.Zero normalnego pieczywa, zero cukru, zero sera, konserwantów. Leczenie homeopatyczne, efekty takie sobie. Po jakiś trzech tygodniach było nieco lepiej ,ale teraz znów pogorszenie , skóra na całym ciele szorstka i swędząca. Nie ma jedynie tych kropek w zgięciach przechodzących w czerwone liszaje.Dobre i tyle. Czasami mam wątpliwości czy dobrze robię "męcząc" ją i siebie tą dietą,choć generalnie jestem za. Teraz zastanawiam się nad wprowadzeniem raz na jakiś czas jogurtu czy żółtego sera. Nigdy nie zauważyłam u Oli pogorszenia po wprowadzeniu niewielkich ilości nabiału,stąd pewnie moje wątpliwości co do celowośći diety, chociaż nie uważam że mleko jest takie super. Lekarka Oli twierdzi, zę taka dieta"oszczędzająca" bez najsilniejszych alergenów jest dla małej wskazana. Oj kończę bo mam dziś jakiś dołek.Pa
      • Gość: iwonek Re: Seminarium "Od AZS do astmy"-do MiGoTki i do Iwony IP: *.* 05.02.02, 11:45
        Właśnie miałam pisać to samo - Migotko - jak seminarium (pisałam też na priva do Ciebie)? Elik - dziękuję za miłe słowa o stronie. Nie poddawaj się i nie wpadaj w doły. Ja też nie znalazłam wszystkich winowajców odpowiedzialnych za pogorszenia skóry Adasia. Też czasem mam wątpliwości, co do diety - najbardziej boję się wszelkich niedoborów witamin i mikroelementów (Adaś nie może preparatów witaminowych). Pierwszy jogurt Adaś zjadł jak miał 4 lata. Tak samo jajeczka przepiórcze. Zgadzam się z Twoją lekarką, co do diety pozbawionej alergenów na wszelki wypadek. Wracając do nabiału - jeśli nie zauważyłaś reakcji po małych ilościach -to może spróbuj dawać po troszku jogurt naturalny i obserwować... pozdrowienia Iwona (www.alergia.z.pl)
        • Gość: Elik Re: Seminarium "Od AZS do astmy"-do Iwony IP: *.* 05.02.02, 17:32
          Dziękuję za słowa otuchy, już mi lepiejsmile, Elik
      • Gość: MiGoTkA Re: Seminarium "Od AZS do astmy"-do MiGoTki i do Iwony IP: *.* 06.02.02, 10:32
        Jestem...Przepraszam ze tak dlugo ale firma mojego meza wlasnie sie przeprowadza i w zwiazku z tym prawie w ogole nie ma go w domu... Zoska zrobila sie straszna rozrabiara wiec nawet nie mam chwili czasu dla siebie...Ale odpowiadam... Na seminarium oczywiscie bylam... Szczerze mowiac spodziewalam sie wiecej ale... no coz...Obydwie czesci mam nagrane i skompresowane do mp3 ale udostepnie je dopiero jak moj maz cos z nimi zrobi bo pomylilam mikrofony i zamiast kierunkowego wzielam taki zbierajacy wszystkie dzwiki z okolicy - efekt jest taki ze slychac wszystko a najmniej osobe prowadzaca seminarium...Generalnie to nie bylo to seminarium mowiace o tym w jaki sposob przechodzi sie od AZS do Astmy (a tak sugerowal temat) ale opisujacy te dwie choroby... Z nowych rzeczy o ktorych nie wiedzialam - dot. glownie AZS bo o Astmie sluchalam co prawda rownie uwaznie ale mniej rejestrowalam w pamieci bylo:- kapanie dziecka w wodzie ponizej 35 stopni w przypadku nasilenia swiadu w jak najchlodniejszej i to bardzo krotko - kapiel nie powinna przekroczyc 5 minut- po kapieli dziecko nalezy osuszyc (nie wycierac) i odczekac kolejne 5 minut zanim zaczniemy smarowac kremami- recznik powinien byc zmieniany codziennie! (na pozostawionym wilgotnym moga sie pojawic grzyby a na wysuszonym na kaloryferze roztocza)i z nowosci (przynajmniej dla mnie) to wszystko... mialam wrazenie ze nie jest to sminarium dla rodzicow dzieci alergicznych bo bylo bardzo ogolnie. Poza tym poruszane byly tematy o ktorych kazdy z rodzicow i tak z zycia wie a wiec dieta eliminacyjna itd. W kazdym razie dla wszystkich zainteresowanych mam nagranie. Jak tylko moj maz je poprawi to podesle.ANia.
        • Gość: Elik Re: Seminarium "Od AZS do astmy"-do MiGoTki i do Iwony IP: *.* 06.02.02, 12:30
          Hmm, można się było tego spodziewać, niestety.Wygląda na to, że niektóre z nas mogłłyby z powodzeniem prowadzić takie seminariawinkMiGoTka dzięki za odzew i daj znać jak Twój małżonek coś wykombinuje. Elik
    • Gość: Tynka Re: Seminarium "Od AZS do astmy" IP: *.* 11.03.02, 15:28
      Wiecie co dziewczyny; wytłumaczcie mi coś , bo ja sama się już tak motam,że już wszystko mi się pokręciło.Jaka jest róznica między AZS a alergią? I druga sprawa,czy podajecie dzieciom leki histaminowe non stop, dzień w dzień , miesiąc w miesiąc?
      • Gość: MiGoTkA Re: Seminarium "Od AZS do astmy" IP: *.* 11.03.02, 15:44
        Tynka napisała/ł:> Wiecie co dziewczyny; wytłumaczcie mi coś , bo ja sama się już tak motam,że już wszystko mi się pokręciło.> Jaka jest róznica między AZS a alergią? Atopowe Zapalenie Skory (AZS) to objaw alergii - tak jak astma, lzawienie oka itd. AZS jest najczesciej wynikiem alergii pokarmowych i kontaktowych (dotykowych)Na druga czesc pytania nie odpowiem bo nie podaje tych preparatow Zosi.ANia.ps. Mam zla wiadomosc odnosnie nagrania z seminarium - niestety nic nie dalo sie zrobic w zwiazku z czym jest to zupelnie "nieslyszalne". Przykro mi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka