Dodaj do ulubionych

"Rany" na brzuszku

21.12.06, 20:56
Witam,
potrzebuję rady: moja córcia (dziś 3-letnia) ma okropnie wyglądające rany na
brzuszku. Zaczyna się od małej krosteczki, która w ciągu kilku tygodni
rozlewa się i tworzy okrągły placek, który ciągle "jątrzy" się (większy
rozniar niż 5-cio złotówka). Średnio trzy takie "ranki" na całym brzyszku.
Ta skaza pojawiła się jej pp raz pierwszy rok temu, w maju (miała 2 latka),
jeden lekarz określił to mianem grzybicy, drugi gronkowca inny stwierdził że
to alergia wziewna. Po serii maści w końcu zadziałało najprostsze rozwiązanie-
kąpiele z dodatkiem oliwki ojlatum. Wówczas skaza zeszła.
Kilka tygodni temu bum! - znowu to samo, tylko tym razem oliwka nie działa.
Nie wiem co mam z tym zrobić, co lekarz to inna teoria. Boję się najbardziej
że to gronkowiec (mała miała operację resekcji połowy jelit, więc obawiam się
poszpitalnych choróbsk). Może któraś z was miała podobne doświadczenia?
Bardzo proszę o odpowiedzi.
Obserwuj wątek
    • czarna.perla Re: "Rany" na brzuszku 21.12.06, 22:22
      ja zrobiłabym badanie w kierunku gronkowca.
      • luty71 Re: "Rany" na brzuszku 21.12.06, 23:15
        Moja córeczka (teraz 11 miesięcy) miała podobne ranki - zaczynało się od
        maleńkiej czerwonej kropeczki, która powiększała się szybko, później robił się
        pęcherzyk (wyglądało to jak odcisk od buta), który pękał i zostawała ranka
        idealnie okrągła (miała to na rączce, nóżce, policzku). smarowałam to
        mupiroxem - kiedy zdążyłam i posmarowałam kropeczkę to się nie rozrastała.
        Myślę, że musiał to być jakiś wirus, bo córeczka przyjaciółki też miała ze trzy
        takie ranki (oglądała je lekarka przed szczepieniem i nic nie powiedziała)
        • kaga-1 Re: "Rany" na brzuszku 22.12.06, 12:42
          Czy ta maść - mupirox - jest na receptę?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka